Recenzja: Krem odmładzający Kozie Mleko

piątek, 30 grudnia 2011 23 komentarze
Czas na recenzję czwartego i zarazem ostatniego produktu  Zakładów Farmaceutycznych Elfa , które dostałam do zrecenzowania w ramach współpracy, czyli kremu odmładzającego Kozie Mleko.


Producent zapewnia, że jest to niepowtarzalny, odmładzający krem do każdego rodzaju skóry, przeznaczony do pełnej regeneracji aktywnych funkcji komórek zwiotczałej skóry. Producent obiecuje, że krem ten odświeża, wygładza istniejące zmarszczki, regeneruje skórę i przyspiesza proces odnowy.

Rzadka i wyjątkowo lekka konsystencja kremu jest biała i pachnie mlekiem, ale takim... słodkim, jakby z dodatkiem cukru. Czy jest to zapach koziego mleka, nie wiem-nigdy nie wąchałam mleka kozy :P Zapach jest przyjemny i zmysłowy, jednak szybko się ulatnia. Krem szybko się wchłania, ale nie jest za bardzo wydajny.

Bez bicia przyznam się, że nie stosowałam tego kremu do twarzy, ponieważ jestem zdania, że krem powinien być dobrany do naszej cery i problemów jakie nam stwarza. Tak więc krem do twarzy w moim przypadku pełnił jednocześnie dwie role: balsamu i kremu do rąk i w obu przypadkach się sprawdził. Krem nie odmłodził i nie zniwelował zmarszczek na moim ciele ( bo ich nie mam :P ), ale nawilżył, wygładził i przyjemnie odświeżył skórę. Przyjemnie chłodzi skórę po bardzo gorącej kąpieli.

Czy kupiłabym ten krem? 
Jeśli tak, to tylko i wyłącznie dla zapachu.


200ml/16zł

Już dziś chciałam Wam życzyć szampańskiej zabawy sylwestrowej oraz wszystkiego najlepszego w nadchodzącym roku, oby był lepszy od tego, który żegnamy !!
Czytaj więcej »

Ostatnia noc w Chateau Marmont

czwartek, 29 grudnia 2011 33 komentarze
Najwyższa pora na wpis nie mający nic wspólnego z kosmetykami.


Nie pamiętam czy wspominałam Wam, że jestem molem książkowym. Kocham spędzać czas z dobrą książką i o jednej z nich chciałam dziś co nieco napisać.
Na pewno kojarzycie film "Diabeł ubiera się u Prady" z Meryl Streep i Anne Hathaway. Jest to adaptacja jednej z książek Lauren Weisberger wydanej pod tym samym tytułem.
Jednak nie o tej pozycji chcę pisać, ale o najnowszym dziele autorki "Ostatnia noc w Chateau Marmont". Jest to typowe babskie czytadło prawiące o małżeństwie z pięcioletnim stażem: Broke jest dietetyczką, pracującą na kilka etatów, by utrzymać siebie, psa i współmałżonka Juliana,  utalentowanego muzyka u progu wielkiej sławy. Owa sława spada na nich jak grom z jasnego nieba, dosłownie z dnia na dzień. Juliana całkowicie pochłania praca, sesje, koncerty, wywiady, nagrywanie nowych piosenek, co powoli zaczyna przerastać Broke. Szalę przechyla zdjęcie Juliana z tajemniczą kobietą w tytułowym hotelu... I chociaż gorliwie zapewnia, że nic się między nimi nie wydarzyło Broke zaczyna mieć wątpliwości...

Moim zdaniem jest to najlepsza powieść autorki, którą czyta się jednym tchem. Niezwykle lekka, wciągająca, potrafiąca w jednej chwili wzruszyć do łez, by w następnej wywołać salwy śmiechu. Prawda, że główna bohaterka może być trochę irytująca, ale nie można złego słowa powiedzieć o jej najlepszej przyjaciółce- singielce, kobiecie biznesu i sukcesu, wyzwolonej, od nikogo nie zależnej.
Moim zdaniem to idealna pozycja na zimowe wieczory przy kubku gorącej herbaty.


Chciałabym także zaprosić Was do udziału w konkursie organizowanym przez SpaRitual- do wygrania bardzo atrakcyjne nagrody !!
Regulamin konkursu znajdziecie na stronie:
Czytaj więcej »

Recenzja: krem bionawilżający z koleganem i wit. A+E

środa, 28 grudnia 2011 21 komentarzy
Według producenta krem przeznaczony szczególnie do pielęgnacji skóry suchej, bardzo suchej i zniszczonej; utrzymuje stały poziom nawilżenia skóry, matuje; zawiera naturalne filtry promieniochronne; jest źródłem wielu substancji odżywczo - regenerujących; neutralizuje działanie wolnych rodników; poprawia jędrność, sprężystość i elastyczność skóry; zapobiega powstawaniu zmarszczek; nie powoduje podrażnień i uczuleń, ma lekką konsystencję, doskonale nadaje się pod makijaż.


Moim skromnym zdaniem 
Na wstępie chciałam zaznaczyć, że nie jest to niestety krem przeznaczony do mojej mieszanej cery.
Krem jest wydajny,bezzapachowy, ma bardzo lekką konsystencję, która w ekspresowym tempie wchłania się. Nie pozostawia tłustej warstwy.
Nawilżył i zmatowił, ale czy ujędrnił? Tego nie zaobserwowałam. Na pewno nie podrażnił ani nie uczulił mojej twarzy; nie zatkał też porów. Nadaje się również pod makijaż.


Cena: 50zł / 200ml; 22zł / 50ml




Po zakup tego i innego kosmetyku zapraszam TUTAJ

Tym bardziej,  że jeszcze trwa promocja !!




PS. Jak minęły święta:)?
Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia:*
Czytaj więcej »

Wesołych Świąt

piątek, 23 grudnia 2011 31 komentarzy
Kochane Moje Dziewuszki
Z Okazji Świąt Bożego Narodzenia
Chciałam Wam życzyć wszystkiego co najlepsze
Dużo zdrowia, szczęścia i miłości
Spełnienia wszystkich marzeń
Wspaniałych prezentów
Smacznej kolacji wigilijnej
Rodzinnej i radosnej atmosfery
By w życiu wszystko układało się po Waszej myśli.
Wesołych Świąt !
ps. zdjęcie przedstawia fragment mojej choinki:)
Czytaj więcej »

Recenzja: Krem wyszczuplający do ciała

wtorek, 20 grudnia 2011 43 komentarze
 W ramach współpracy z Kosmetyki Elfa do przetestowania otrzymałam wyszczuplający krem do ciała, któremu dziś poświęcę kilka słów.
Zdaniem producenta krem ten efektywnie działa na problem miejscowej otyłości, a zawarte w nim algi morskie i sól z Morza Martwego znacznie przyspieszają przemianę materii na poziomie  komórkowym usuwając nadmiar tkanki tłuszczowej. Preparat zapobiega powstawaniu rozstępów, nawilża i odżywia skórę pozostawiając pięknie wymodelowaną sylwetkę. Zapewnia, że efekty widoczne są po miesiącu regularnego stosowania.

Jak widzicie na zdjęciu krem zamknięty jest w estetycznej, białej tubce z typowym dla tego typu opakowań zamykaniem.
Sam krem jest biały, pachnie jak połączenie mydła, balsamu i awokado, który jest jednym z składników wyszczuplającego preparatu. Konsystencja jest standardowa jak na tego typu kosmetyk- nie za rzadka, nie za gęsta, taka w sam raz. I być może dzięki temu krem szybko się wchłania.



Krem stosowałam codziennie po wieczornym prysznicu przez 4 tygodnie poprzedzając jego użycie wygładzeniem ciała z pomocą peelingu. Aplikacja nie sprawiła mi żadnej trudności, poręczna tubka pozwala na wyciśnięcie odpowiedniej ilości kosmetyku.

Po pierwszym użyciu kremu zaobserwowałam tylko nawilżenie  skóry. Po miesiącu przyjrzałam się swojemu ciału bliżej i stwierdziłam, że skóra jest napięta, gładka, elastyczna i ujędrniona.
Czy krem zapobiega powstawaniu rozstępów? Trudno mi stwierdzić, albowiem zarówno przed jak i po fazie testowania nie miałam rozstępów ( i obym nigdy nie miała, proszę ! ).
Krem jest dość dobry, jednak moim faworytem zawsze pozostaną żele Eveline.

Na początku powinnam wspomnieć, że przed pierwszą aplikacją kremu zmierzyłam obwód bioder i ud; po 4 tygodniach powtórzyłam ten zabieg i okazało się, że w eter wyparował jakiś 1 cm :)

Dla niektórych minusem może być dostępność kremu, albowiem z tego co się orientuję można go kupić jedynie na stronie producenta ( link do strony znajdziecie na początku notki lub w zakładce Współpraca ).

Cena: 200ml/ 19zł
Czytaj więcej »

Recenzja: Krem matująco-antybakteryjny Jadwiga

poniedziałek, 19 grudnia 2011 27 komentarzy
Zdaniem producenta to krem do intensywnej pielęgnacji cery tłustej, trądzikowej i mieszanej. Osłabia pracę gruczołów łojowych bez wysuszania skóry, działa antybakteryjnie i kojąco; odblokowuje pory, oczyszcza i wygładza cerę; zapobiega powstawaniu zaskórników, ściąga pory, odświeża i nadaje ładniejszy kolor skórze. Cera staje się nawilżona i delikatna. Krem łatwo się wchłania, zapewnia matowy wygląd cery; idealny pod makijaż. Chroni przed promieniami UV.


Dzięki wyjątkowej recepturze łączy wyselekcjonowane substancje czynne:CYNK, WYCIĄGI z POKRZYWY, ŁOPIANU, BABKI LANCETOWATEJ - o właściwościach przeciwzapalnych, przeciwłojotokowych i dezynfekujących. Oczyszcza, ściąga, poprawia ukrwienie i ułatwia gojenie naskórka; SIEMIĘ LNIANE - działa łagodząco, rozpulchniająco-zmiękczająco, reguluje rogowacenie naskórka, poprawia elastyczność, przyspiesza proces ziarninowania i regeneracji naskórka;ALANTOINA; D-PANTENOL - PROWITAMINA B5 - działa łagodząco, kojąco, zmniejsza podrażnienia, przyspiesza gojenie ran i bliznowacenia, regeneruje, zapobiega nadmiernemu wysuszaniu się skóry, nadaje skórze miękkość i gładkość; GLINKA ZIELONA - wchłania nadmiar sebum, łagodzi stany zapalne, wygładza ślady po trądziku, zwęża rozszerzone naczynka krwionośne, oczyszcza, odkaża, ściąga i regeneruje; WIT. A - ogranicza przetłuszczanie się skóry, obkurcza gruczoły łojowe, wygładza i pojędrnia naskórek; WIT. E - wychwytuje wolne rodniki.


Moje zdanie w 100% pokrywa się z obietnicami producenta. Jest to jeden z lepszych kremów, z którymi miałam do czynienia. Rozpływam się w zachwytach na nim ! Nie ma żadnej wady, nawet jego szpitalny/apteczny zapach mi nie przeszkadza.
Krem ma lekką, dość rzadką konsystencję w lekko żółtym kolorze. Jest zadziwiająco wydajny-próbka 3ml wystarczyła mi na 4-5zastosowań. Wchłania się w rekordowym tempie, nie pozostawiając żadnych tłustych filtrów na twarzy. Nawilżył moją cerę, a jednocześnie zmatowił ją na bardzo długo. Mniejsze blizny potrądzikowe poznikały, większość zaskórniaków stała się prawie niewidoczna, a tak długo jak stosowałam ten krem na mojej twarzy nie pojawił się żaden nieproszony gość. Mam wrażenie, że krem ujednolicił też koloryt mojej cery. 
Zgodnie z obietnicą producenta krem nadaje się pod makijaż.


27zł/50ml
66zł/200ml

Zapraszam na stronę Instytutu Kosmetyczno-Medycznego Jadwiga TU
Czytaj więcej »

Rozdanie noworoczne

niedziela, 18 grudnia 2011 42 komentarze
Rzadko biorę udział w rozdaniach, jednak w tym tak bardzo spodobały mi się nagrody, że postanowiłam "zaryzykować" i wziąć w nim udział :) Mam cichą nadzieję, że tym razem uda mi się wygrać.
Wybaczcie, że nie zapraszam Was do wzięcia udziału w rozdaniu, ale im Was mniej tym ja mam większe szansę na wygraną :P
Czytaj więcej »

Recenzja: Maseczka Mineralna Remineralizująca Jadwiga

piątek, 16 grudnia 2011 36 komentarzy
Według producenta maseczka ta jest produktem w 100% naturalnym o właściwościach kojących, zabliźniających, wygładzających, antybakteryjnych, zwężających naczynka i pory skóry.

Maseczka znajduje się w 20ml plastikowym i szczelnie zamkniętym słoiczku.

Jak widzicie na zdjęciu maseczka ma postać proszku, który należy wymieszać z ziołowym tonikiem lub wodą do konsystencji śmietany i nałożyć na oczyszczoną twarz na ok.20minut.

Jeśli mam być szczera to przyznam się, że nie lubię maseczek w formie proszku, które muszę sama robić, albowiem nigdy mi nie wychodzą... albo pojawiają się grudki albo konsystencja jest do bani... I tak niestety było z tą maseczką- niestety na opakowaniu brakuje informacji ile należy dodać toniku czy wody... Najpierw wysypałam pół zawartości do miseczki, dodałam stołową łyżkę wody ( albo półtorej ?-nie pamiętam... ) i zaczęłam mieszać... Wyszła mi beżowa mazia o konsystencji mleka, nie śmietany... Więc dodałam resztkę proszku, jeszcze raz wymieszałam i nadal miałam mleko... Ponieważ dostałam tylko jedną próbkę do przetestowania musiałam nałożyć na twarz to co mi wyszło. Jak się domyślacie konsystencja była za rzadka na maseczkę i miałam trudności z jej nałożeniem, albowiem co rusz mi spływała z twarzy. Po ogarnięciu całej sytuacji zostawiłam ową maź na polecane 20minut. Po upływie tego czasu zmyłam ją letnią wodą, wytarłam ręcznikiem i spojrzałam w lustro.
 I co mogę powiedzieć? Zaraz po zmyciu maseczki moja twarz była zmatowiona, wygładzona, a zaskórniaki na nosie znacznie mniej widoczne. Plusem maseczki jest łatwość zmywania, brak ściągania skóry. Nie mogę wypowiedzieć się na temat właściwości wymienianych przez producenta, albowiem czy po jednym zastosowaniu mogłam zauważyć działanie antybakteryjne? Raczej nie, na to potrzeba trochę więcej aplikacji maseczki i czasu. A jak już wspomniałam minusem jest brak informacji o tym z jaką ilością wody/toniku należy wymieszać maseczkę.

Na Ceneo.pl znalazłam informację, że maseczka ta sprzedawana jest w 500ml opakowaniach średnio za 35zł ( TANIO ! ).

Serdecznie zapraszam na stronę Instytutu Kosmetyczno-Medycznego Jadwiga !!!
Czytaj więcej »

SpaRitual- nowa współpraca

czwartek, 15 grudnia 2011 52 komentarze
Od dziś mówcie do mnie per SpaRytualistka, którą zostałam mianowana w ramach mojej najnowszej współpracy ;)
Już w przyszłym tygodniu pierwsza recenzja !
“SpaRitual to marka SPA bazująca na świadomości ekologicznej. Podstawą naszej działalności jest troska o środowisko naturalne. Wspierając SpaRitual, wspierasz ekologiczne działania na rzecz holistycznej koncepcji piękna.”


Kosmetyki SpaRitual przygotowaliśmy z myślą o kobietach świadomie dbających o siebie i swoje wnętrze, pewnym krokiem idących przez życie, pozostających w harmonii ze sobą i otoczeniem. Tworząc i rozwijając filozofię SpaRitual, wzbogaciliśmy nasze rytuały pielęgnacyjne o różnorodne, uświęcone wiekami metody równoważenia energii ciała. Zbadaliśmy wiele starodawnych obrzędów i filozofii z różnych stron świata, zaś ich elementy wprowadziliśmy do naszych rytuałów SPA. Są to przede wszystkim: wiedza o czakrach, terapia kolorem i numerologia. Troszcząc się o środowisko naturalne, dokładamy wszelkich starań, by wytwarzane przez nas produkty spełniały określone standardy. Nieustannie śledzimy zagadnienia związane ze środowiskiem i wciąż staramy się odkrywać nowe drogi pogłębiania świadomości ekologicznej.

ZAPRASZAM TUTAJ
Czytaj więcej »

Recenzja: PEELING NATURALNY z mikrocząsteczkami wosku jojoba Jadwiga

środa, 14 grudnia 2011 37 komentarzy

Według producenta:
Peeling skutecznie usuwa suchy, zniszczony naskórek z twarzy, szyi, dekoltu i ciała. Trące drobinki wosku jojoba działają wygładzająco, oczyszczająco i nawilżająco, skóra bezpośrednio po zabiegu staję się miękka i elastyczna. Reguluje wydzielanie sebum, zmniejsza pory, przyśpiesza regenerację naskórka i usuwa przebarwienia i inne defekty skóry.
Delikatnie rozjaśnia cerę, poprawia jędrność i elastyczność naskórka, stymuluje wzrost nowego.
Niszczy stałe warstwy skóry, które funkcjonując nieprawidłowo przyczyniają się do przebarwień. Peeling przyczynia się do spowolnienia procesu starzenia, wspomaga walkę z wolno rodnikami wzmacniając nowy naskórek. Poprawia mikrokrążenie skóry, wygładza nierówności i wyraźnie odświeża skórę. Ułatwia także wchłanianie substancji odżywczych.







Co ja sądzę o tym peelingu?
Moim skromnym zdaniem nazwa "peeling" użyta jest troszkę na wyrost, albowiem  jestem zwolenniczką typowych i mocnych "ścieraczy", a ten peeling zawiera w sobie delikatne, okrągłe kuleczki w niebieskim kolorze, których prawie nie czułam.Sam producent wspomina o tym na opakowaniu, jednocześnie zapewniając, że dzięki temu peeling jest bezpieczny i skuteczny.
Dla mnie był to bardziej żel do mycia twarzy.
Dużym zaskoczeniem dla mnie był sposób stosowania, albowiem najpierw musiałam zrobić lekki masaż, a potem zostawić peeling na 10minut- nie brzmi to trochę jak sposób stosowania maseczki? Po 10minutach peeling zasechł na twarzy i tyle, nic więcej się nie działo ( chociaż sama nie wiem czego oczekiwałam, może tego że zmieni kolor? ). Po zmyciu twarz faktycznie wygląda na odświeżoną, oczyszczoną, wygładzoną i nawilżoną. Jest to peeling idealny dla osób z cerą wrażliwą lub bardzo wrażliwą-u Was sprawdzi się idealnie, ja ze swoją mieszaną cerę potrzebuję zdecydowanego działania, muszę czuć ostre drobinki peelingujące.



Peeling sprzedawany jest w dwóch wersjach: 50ml ( 22,50zł ) i 250ml ( 46,50zł ).


Ten i inne produkty Instytutu Kosmetyczno-Medycznego Jadwiga możecie kupić TUTAJ !!
Czytaj więcej »

Nowa współpraca !

poniedziałek, 12 grudnia 2011 55 komentarzy
Muszę pochwalić się Wam moją nową współpracą, niech Wam szczeny opadną tak jak mi na widok tej ogromnej, ponad dwukilogramowej paczki ! Jak ją rozpakowałam to byłam szalenie zaskoczona, a po chwili zaczęłam piać jak głupia z radości :P
Współpracę nawiązałam z firmą Pilomax, od której dostałam:
*Ochronną nawilżającą odżywkę do włosów
*Głęboko oczyszczający szampon do włosów
*Nawilżająco-regenerującą maskę do przetłuszczających się włosów
*Regenerującą maskę do włosów zniszczonych i jasnych
*Odżywczą maskę do włosów Aloe Vera
*Regenerującą maskę do włosów zniszczonych i jasnych
*Regenerującą maskę do włosów i skóry głowy
*Szampon do włosów głęboko oczyszczający

Lecę do łazienki testować :D
Czytaj więcej »

Recenzja: Olejek rozmarynowy na porost włosów

środa, 7 grudnia 2011 39 komentarzy
Według producenta to:
Nowoczesny preparat na bazie olejku z rozmarynu i delikatnych środków myjących. Wzmacnia odżywienie na poziomie komórkowym przy ogólnym wyniszczeniu cebulek włosów. Wzmacnia włosy, stymuluje ich wzrost i pomaga przywrócić im zdrowy wygląd.
Moje skromne zdanie:
Jak widzicie na zdjęciach olejek zamknięty jest w brązowej, plastikowej buteleczce o pojemności 250ml ( w promocji 15zł ).
Opakowanie jest poręczne, nie wyślizguje się z mokrych dłoni; łatwo się otwiera i zamyka.
Konsystencja jest dość gęsta, bezbarwna, a sam olejek mocno pachnie ziołami ( pewnie rozmarynem :P ), ale jednocześnie nie jest to zapach ostry, drażniący dla nosa. 
Olejek-szampon dobrze się pieni, co dla mnie jest bardzo ważne, albowiem wyznaję zasadę, że jak coś się pieni tzn. że działa, ale o tym chyba już kiedyś wspomniałam ;) Oczyszcza skórę głowy, zauważyłam nawet, że lekko niweluje łupież, z którym od niedawna mam mały, ale uporczywy problem... Moje włosy stały się mocniejsze, miękkie i mniej wypadają ( to też spędza mi sen z powiek... ).
Czy zauważyłam, że moje włosy zaczęły szybciej rosnąć? 
Wydaję mi się, że tak. Od jakiegoś czasu zapuszczałam włosy nie używając niczego co stymulowałoby ich wzrost i w moim mniemaniu ciągle były tej samej długość, a odkąd mam ten olejek zaobserwowałam, że są znacznie dłuższe. W ciągu 2-3tygodni urosły mi ok.2-3cm.


Zapraszam na stronę Kosmetyki Elfa .


Czytaj więcej »

Musiałam napisać

poniedziałek, 5 grudnia 2011 62 komentarze
To dziwne: nie mam pomysłu na notkę, moja wena wyjechała na świąteczny odpoczynek, ale odczuwam nieposkromioną chęć napisania o czymkolwiek, o jakiejkolwiek bzdecie. Czy nie tak objawia się blogowe uzależnienie?
Od godziny próbuję pojąć chociaż w najmniejszym stopniu logikę... I wiecie co? Wcale mi to nie wychodzi... Proszę, grożę, wyrywam włosy z głowy, a ta bestia jedna ma to wszystko w nosie i dalej jest dla mnie niezrozumiała... Dlatego rzucam notatki w kąt, mam w nosie jutrzejsze ćwiczenia, piję sobie gorące mleko z masełkiem i miodzikiem w świątecznym kubku, piszę bezsensowną notkę i czytam kolejną część Harrego Pottera ( takie moje postanowienie listopadowo-grudniowe ).
A jak Wy spędzacie wieczór?
Czytaj więcej »

Recenzja: Papka do cery trądzikowej

piątek, 2 grudnia 2011 39 komentarzy
 Przeszło miesiąc temu nawiązałam współpracę z Instytutem Kosmetyczno-Medycznym Jadwgia, więc już najwyższa pora na pierwsze recenzje.

Papka do cery trądzikowej
Zdaniem producenta jest to preparat nie uczulający, nie drażniący, antybakteryjny, działający odtłuszczająco, przeciwzapalnie i przeciwtrądzikowo, który zmniejsza przebarwienia oraz blizny trądzikowe.
Skład ( bez parabenów ! ): aqua, kaolin, zinc oxide, talc, camphor.
Preparat ten dostałam w pięciu 2mililitrowych próbkach, które stosowałam co drugi dzień wieczorem.Na oczyszczoną skórę nakładałam krem, odczekiwałam kilka minut, po czym smarowałam buzię wspomnianą papką. Stosowałam ją na całą twarz, ale wg producenta można także punktowo.
Konsystencja jest dość płynna, biała, podobno pachnie kamforą lub apteką- taką opinię znalazłam na jednym z forum poświęconym kosmetykom Instytutu Jadwiga; ja nigdy nie spotkałam się z takim zapachem, jednak spodobał mi się, nie był mocny ani drażniący, mój nos szybko się przyzwyczaił. Wracając do konsystencji- jak już wspomniałam jest płynna, z papką nie mająca nic wspólnego, to raczej emulsja. 
Papka zasycha na twarzy, nie ściągając jej. Jak dla mnie istotne jest również to, że nie zostawia plam na poduszce. 

Jakie zauważyłam efekty?
Przede wszystkim moja mocno mieszana cera została w końcu ujarzmiona, tzn. lekko wysuszona, a więc przestała się świecić jak psu jajca ( koleżanka mnie nauczyła tego stwierdzenia :P ). Pory na nosie zostały lekko zwężone, a niektóre grudki, których u mnie w brud zostały "wyciągnięte" na światło dzienne, a więc wnętrze skóry zostało oczyszczone ( wspominane grudki traktowałam miejscowo maścią Benzacne i miałam je z głowy ). Zaobserwowałam też, że zaczerwienienia pod nosem zostały rozjaśnione.  Jednym słowem efekty stosowania są widoczne :)

30ml kosztuję 27zł.

Po zakup tego i wielu innych produktów oferowanych przez Instytut Jadwiga zapraszam na ich oficjalną stronę: 
Czytaj więcej »

Coraz bliżej Święta...

czwartek, 1 grudnia 2011 42 komentarze
No i mamy 1 grudnia... Centra handlowe już są świątecznie wystrojone, kuszą wyprzedażami, podsuwają pomysły na prezenty dla najbliższych... Powoli kupujemy świąteczne ozdoby, zaczynamy generalne porządki, zastanawiamy się co dobrego przygotujemy do zjedzenia,  nawet cieszy nas fakt, że po raz setny obejrzymy "Kevina samego w domu"...
Do szczęścia brakuje tylko śniegu....






A na tego Pana czekam z ogromną niecierpliwością ;) !
Czytaj więcej »

Recenzja kremu z mleka klaczy, BeWell Polska

poniedziałek, 28 listopada 2011 40 komentarzy
Dzięki uprzejmości Pani Marzeny z firmy BeWell  Polska miałam okazję przetestować krem, który od samego początku bardzo mnie zaintrygował, przede wszystkim tym, że został wyprodukowany z mleka klaczy. Tak bardzo zaciekawił mnie ten fakt, że postanowiłam poszperać w Internecie i dowiedzieć się czegoś więcej o tym dość specyficznym i oryginalnym składniku. Znalazłam między innymi informację, że słynna Kleopatra zażywała kąpieli w mleku klaczy- że w mleku to wiedziałam, nie wiedziałam za to, że w mleku klaczy. Inne ciekawostki to między innymi to, że mleko to składem jest bardzo zbliżone do mleka kobiecego, że ma szerokie zastosowanie: od usuwania pryszczy i różnego rodzaju krostek, po zapobieganie podrażnieniom skórnym aż do działania przeciwzmarszczkowego. Przyznam, że dość sceptycznie podeszłam do kremu, który wg zapewnieniom ma pomóc uporać nam się z wszystkimi naszymi skórnymi problemami- pewnie nie tylko ja wyznaję dewizę, że jak coś jest do wszystkiego tzn. że jest do niczego"?
Producent zapewnia, że jest to "doskonały kosmetyk do pielęgnacji skóry z problemami. Krem nadaje się dla skóry wrażliwej, z egzemą i łuszczycą. Łagodzi objawy nadwrażliwości skórnej, usuwa pryszcze i krosty, hamuje rozwój wyprysków, zapobiega swędzeniu i stanom zapalnym. Działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie oraz aktywuje system odpornościowy skóry."

Krem zamknięty jest w minimalistycznym, surowym, białym i plastikowym opakowaniu, które szczególnie nie zachwyca, ale przecież opakowanie nie jest chyba najważniejsze tylko to co znajduje się w środku, prawda?

Konsystencja kremu jest dość rzadka, ale przyjemna; przypomina śmietanę z drobnymi grudkami, które podczas rozsmarowywania znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Krem jest szalenie wydajny ( stosowałam go codziennie rano przez 3 tygodnie i zużyłam może 1/5 opakowania, jak nie mniej ), szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filtru na twarzy, nie powoduje uczucia ściągnięcia. Jest bardzo delikatny, nie zapycha, łagodnie pachnie mlekiem- osobiście bardzo podoba mi się ten zapach.
Jak zmiany zauważyłam w stanie swojej cery?

Przede wszystkim odzyskała koloryt, nie jest już taka szara i zmęczona. Delikatne zmarszczki przy kącikach oczu zostały spłycone, a przebarwienia pod trądziku wyblakły. Skóra twarzy jest przyjemniejsza  w dotyku, czuć, że jest dobrze nawilżona. Podczas stosowania kremu nie wyskoczyła mi żadna krostka, jednak nie zauważyłam, by jakaś znikła- kilka zrobiło się mniejszych, ale nadal uparcie trzymają się mojej twarzy.

Dużym, jak dla mnie nie do przeskoczenia ( przynajmniej dopóki jestem studentką ) mankamentem kremu jest jego cena... 159zł za 100ml. Uważam jednak, że krem jest wart tej ceny ze względu na skuteczność oraz wydajność.

Jeśli udało mi się którąś z Was zaciekawić, to bardzo mnie to cieszy i serdecznie zapraszam na stronę http://www.bewell.com.pl/ .
Czytaj więcej »

Recenzja: Krem pod oczy Zielona herbata ELFA

czwartek, 24 listopada 2011 39 komentarzy
Jakiś czas temu nawiązałam współpracę z dystrybutorem kosmetyków Zakładów Farmaceutycznych ELFA . Ponieważ otrzymane kosmetyki bardzo przypadły mi do gustu długo zwlekałam z recenzją, by móc powiedzieć o nich jak najwięcej.


Na pierwszy ogień idzie Krem pod oczy z zieloną herbatą ( 50ml/ 17zł ).


Opis producenta:
"Krem pod oczy z łatwością przywraca świeżość skórze, nadaje oczom blask i wyrazistość. Dzięki delikatnej konsystencji łatwo się wchłania i szybko przyswaja, zmniejsza opuchliznę, likwiduje cienie pod oczami, zapobiega pojawianiu się drobnych zmarszczek. Efektywnie nawilża i wzmacnia skórę."


Producent zapewnia, że jest to krem idealny dla kobiet, które dużo czasu spędzają przed komputerem i w pomieszczeniach klimatyzowanych.


Krem zamknięty jest w poręcznej tubce z elastycznego plastiku, który można rozciąć i wydobyć resztki kosmetyku. 


Konsystencja kremu jest rzadka, delikatna i lekka. Sam krem pachnie łagodną zieloną herbatą i  jest bardzo wydajny, zarówno dzięki konsystencji jak i dość niespotykanie dużej pojemności jak na krem pod oczy- 50ml. Krem wchłania się ekspresowo i nie pozostawia tłustej czy lepiącej się warstwy. 


Krem stosowałam wieczorem po dokładnym demakijażu ( producent zaleca stosowanie rano i wieczorem ). Już po niedługim czasie, mniej więcej po tygodniowym okresie zaobserwowałam, że moje cienie pod oczami zmniejszyły się, a po przebudzeniu nie wyglądam jakbym miała ciemne śliwia pod oczami. Drobne zmarszczki w okolicach oczu zostały spłycone, skóra pod oczami jest nawilżona i mniej podatna na podrażnienia.


Stwierdzam, że jak do tej pory jest to najlepszy krem pod oczy jaki miałam i na jednym opakowaniu się nie skończy. I nie mówię tego tylko dlatego, że dostałam ten krem do testowania, po prostu naprawdę się sprawdził :)



Czytaj więcej »

KONKURS !!

środa, 23 listopada 2011 8 komentarzy
Bardzo chciałabym Was zaprosić do wzięcia udziału w konkursie organizowanym przez firmę, z którą niedawno nawiązałam współpracę:


Brak Ci pomysłu na prezenty dla najbliższych?
Zaproponuj swoje hasło reklamowe dla firmy JADWIGA!
Trzy najbardziej oryginalne, identyfikujące markę slogany, zostaną nagrodzone zestawami kosmetyków Jadwiga o wartości ok. 200 zł!
Zestawy składają się z :
- maseczki bionawilżającej 50 ml
- papki do cery trądzikowej 30 ml
- żelu oczyszczającego do cery suchej i wrażliwej 200 ml
- kremu bionawilżającego 50 ml
- peelingu enzymatycznego 50 ml
- balsamu do rąk 160 ml
- olejku jojoba 18 ml
- kremu półtłustego 50 ml

Zgłoszenia prosimy przesyłać mailowo na adres anna.stankiewicz@jadwiga.eu wraz ze swoim imieniem i nazwiskiem, adresem i numerem telefonu do dnia 12.12.2011r.!


ps. Od siebie dodam, że warto zainteresować się konkursem, w szczególności nagrodami, albowiem na własnej skórze przekonałam się, że są wiele warte- ale o tym w następnej notce.
Czytaj więcej »

Odkrywam tajemnice

poniedziałek, 21 listopada 2011 63 komentarze
Pamiętacie tajemniczą torebkę z soboty?
Nie będę Was dłużej trzymać w niepewności i zdradzę co w niej jest. 
Mianowicie są tam... puste opakowania po kosmetykach w ramach projektu DENKO ! Na pewno nie tego spodziewałyście, prawda ;)?

Oto lista kosmetyków, które udało mi się zużyć w ostatnich tygodniach:
Kremowe mydło pod prysznic Ziaja- żel ładnie pachnie, jest wydajny, nie wysusza i odpowiednio się pieni ( jeśli coś się nie pieni tzn. że nie działa ! )
Masło do ciała Ziaja- jest tak wydajne, że zaczęłam się obawiać, że nigdy go nie skończę! Podoba mi się opakowanie,  z którego może do samego końca wybrać kosmetyk bez potrzeby przecinania go na pół jak w przypadku balsamów do wyciskania. Masło dobrze nawilża,trochę wolno się wchłania, ale rekompensuje to piękny zapach.
Krem LIRENE do cery tłustej i mieszanej- nie jestem z niego zadowolona, skóra miała być nawilżona i matowa, ale nie była ani taka ani taka...
Zmywacz do paznokci- wydajny, dobrze zmywał nawet brokatowy lakier.
Płyn do demakijażu Ziaja- jak na razie mój ulubiony płyn do demakijażu oczu; skutecznie usuwa makijaż, nie podrażnia, nie szczypie w oczy ( zdarzył mi się to z kilkoma produktami do demakijażu oczu )
Peeling Naturia truskawkowy- peeling znany chyba wszystkim blogowiczkom. Cenimy go za szeroką gamę zapachową, za oczyszczoną skórę, za to, że zostawia ją jedwabiście gładką.
Płyn do płukania ust Colgate Plax- odświeża oddech, ale jest strasznie niedobry ! Pozostawia taki posmak... tabletek na gardło chyba Septolete, których osobiście nienawidzę.
Antyperspirant Nivea Fresh Natural- jestem zawiedziona, nie czułam obiecanej przez producenta świeżości. Plusem jest łagodność kosmetyku.
Maseczka do twarzy z ogórkiem Bielenda- bez rewelacji. Nic więcej nie mam do przekazania.
Maseczka do twarzy z szarą glinką Ziaja- jedna z lepszych maseczek jakie miałam. Podoba mi się to, że nie ściąga twarzy, że łatwo się zmywa, a po jej zastosowaniu twarz jest matowa, jednolita, gładka, a pory są zmniejszone.
Serum wzmacniające BioVax- po jednym zastosowaniu mogę tylko stwierdzić, że moje włosy ślicznie się błyszczały i były bardzo miękkie.
Uniwersalny krem Nivea- idealny do pielęgnacji dłoni i ust, szczególnie teraz zimą. 
Krem do rąk Kokosowa Terapia Ziaja- powalił mnie zapach tego kremu, stosowałam go bardzo często, by tylko czuć tę nutkę kokosa. Dobrze nawilża i wygładza dłonie.
Ekspresowa odżywka do włosów Gliss Kur- częściej kupuję tą w złotawym opakowaniu, moim zdaniem jest o niebo lepsza od wszystkich innych. Włosy są zregenerowane, nie puszą się, dobrze się układają, w dotyku są bardzo miękkie. Z ręką na sercu polecam wszystkim dziewczynom, które tak jak ja muszą się na co dzień męczyć z niesfornymi włosami.
Krem do stóp Ziaja- zmiękcza naskórek na stopach, ale efekt jest krótkotrwały.
Serum na noc redukujące przebarwienia Iwostin- bardzo mi pomógł pozbyć się plamek od trądziku, wyrównał koloryt mojej skóry. Wart jest wypróbowania. W promocji zapłaciłam za niego ok.30zł i starczył mi na ponad pół roku.
Pomadka ochronna Nivea Mleko i Miód- pomadki Nivea są moimi faworytami w pielęgnacji ust. Odpowiednio je natłuszczają, chronią przed wiatrem i mrozem.



Czytaj więcej »

Cud kosmetyczny

niedziela, 20 listopada 2011 46 komentarzy
Inaczej nie potrafię nazwać Express Dry Drops Essence, czyli Kropli przyspieszających wysychanie lakieru ( w Drogeriach Natura za śmiesznie niską cenę- 8,99zł ).

Producent zapewnia, że krople te w ciągu 60 sekund osuszą lakier na paznokciach. I wiecie co? Ma skubany racje ! Wystarczy jedna kropla na świeżo pomalowane paznokcie, minuta ( góra dwie ) czekania, po upływie której śmiało możemy wrócić do naszych zajęć bez uszczerbku na naszych dopiero co pomalowanych paznokciach.  
Buteleczka kryje w sobie 8ml płynu, a zamiast tradycyjnego pędzelka jest pipetka z gumową końcówką ułatwiającą wypuszczanie kropelek.
Przeważnie dość sceptycznie podchodzę do tego typu rzeczy, ale przyznam się bez bicia, że jestem oczarowana tymi kroplami. Już nie muszę czekać pół dnia ( wiem, wiem trochę wyolbrzymiam ) aż wyschną mi paznokcie, dzięki tym kroplom mogę pomalować paznokcie 5minut przed wyjściem z domu !

Słyszałyście może o tych kroplach Essence?


ZAPRASZAM NA ROZDANIE !!
Rozdanie !
Czytaj więcej »

Nowa współpraca

sobota, 19 listopada 2011 36 komentarzy
Tak naprawdę nie wiem od czego zacząć dzisiejszą notkę- tyle mam Wam do przekazania !
Po pierwsze- MÓJ BLOG OBCHODZIŁ WCZORAJ PÓŁ ROKU !! Nie wierzę, że tak długo wytrwałam !! Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez zajrzenia na swojego bloga, a tym bardziej bez komentowania Waszych blogów.

Po drugie- nawiązałam kolejną współpracę, tym razem z firmą Zielony Magazyn. Do testowania otrzymałam Szampon z proteinami jedwabiu oraz Nawilżająco-regenerującą maskę do włosów z proteinami jedwabiu.


Po trzecie- mam spore zaległości w recenzowaniu kosmetyków, także w najbliższym czasie poczytacie między innymi o kremie z .... mleka klaczy.
Po czwarte- już jutro postaram się napisać o kosmetyku, który odmienił moje życie ( może użyłam za dużych słów, ale jest to coś warte duuużej uwagi i zawróci w głowie każdej z Was ).

Na razie to tyle.

Moje plany na dzisiejszy wieczór to Wasze blogi, ciepła herbatka, "Przyjaciele" i co nieco do przegryzienia. A co Wy dziś robicie?



A to taka mała zapowiedź jednej z najbliższych notek. Co znajduje się w środku dowiecie się wkrótce :)
Czytaj więcej »
SZABLON BY: PANNA VEJJS.