Recenzja: Maseczka Mineralna Remineralizująca Jadwiga

piątek, 16 grudnia 2011 36 komentarzy
Według producenta maseczka ta jest produktem w 100% naturalnym o właściwościach kojących, zabliźniających, wygładzających, antybakteryjnych, zwężających naczynka i pory skóry.

Maseczka znajduje się w 20ml plastikowym i szczelnie zamkniętym słoiczku.

Jak widzicie na zdjęciu maseczka ma postać proszku, który należy wymieszać z ziołowym tonikiem lub wodą do konsystencji śmietany i nałożyć na oczyszczoną twarz na ok.20minut.

Jeśli mam być szczera to przyznam się, że nie lubię maseczek w formie proszku, które muszę sama robić, albowiem nigdy mi nie wychodzą... albo pojawiają się grudki albo konsystencja jest do bani... I tak niestety było z tą maseczką- niestety na opakowaniu brakuje informacji ile należy dodać toniku czy wody... Najpierw wysypałam pół zawartości do miseczki, dodałam stołową łyżkę wody ( albo półtorej ?-nie pamiętam... ) i zaczęłam mieszać... Wyszła mi beżowa mazia o konsystencji mleka, nie śmietany... Więc dodałam resztkę proszku, jeszcze raz wymieszałam i nadal miałam mleko... Ponieważ dostałam tylko jedną próbkę do przetestowania musiałam nałożyć na twarz to co mi wyszło. Jak się domyślacie konsystencja była za rzadka na maseczkę i miałam trudności z jej nałożeniem, albowiem co rusz mi spływała z twarzy. Po ogarnięciu całej sytuacji zostawiłam ową maź na polecane 20minut. Po upływie tego czasu zmyłam ją letnią wodą, wytarłam ręcznikiem i spojrzałam w lustro.
 I co mogę powiedzieć? Zaraz po zmyciu maseczki moja twarz była zmatowiona, wygładzona, a zaskórniaki na nosie znacznie mniej widoczne. Plusem maseczki jest łatwość zmywania, brak ściągania skóry. Nie mogę wypowiedzieć się na temat właściwości wymienianych przez producenta, albowiem czy po jednym zastosowaniu mogłam zauważyć działanie antybakteryjne? Raczej nie, na to potrzeba trochę więcej aplikacji maseczki i czasu. A jak już wspomniałam minusem jest brak informacji o tym z jaką ilością wody/toniku należy wymieszać maseczkę.

Na Ceneo.pl znalazłam informację, że maseczka ta sprzedawana jest w 500ml opakowaniach średnio za 35zł ( TANIO ! ).

Serdecznie zapraszam na stronę Instytutu Kosmetyczno-Medycznego Jadwiga !!!

36 komentarzy

  1. Ale dziwne, jeszcze nigdy nie słyszłąm o maseczkach w proszku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. tez nie lubie maseczek w proszku, kupujac chce miec gotową, nie mialam tego produktu

    OdpowiedzUsuń
  3. Testuję maseczkę z tej samej serii, tyle, że z czerwoną glinką.
    Troszkę dziwi mnie uzyskana przez Ciebie konsystencja - może rzeczywiście za dużo wody dodałaś (?), dlatego ja zawsze wolę stopniowo dodawać 'składniki' :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie słyszałam ani nie widziałam nigdy tego :D

    OdpowiedzUsuń
  5. szczerze mówiąc ja również ani nie widziałam ani nawet o takich maseczkach nie słyszałam ;0

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuje i obserwuję:) oraz liczę na to samo:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Maseczki w proszku sprawdzają się przy glinkach- gotową maseczkę z glinką trzeba szybko zużyć, bo inaczej zaschnie na kamień (przynajmniej Dermaglin zasycha) Muszę przyjrzeć się tej maseczce

    OdpowiedzUsuń
  8. ja bardzo eksperymentuje z maseczkami i wsumie nei wiem którą lubię najbardziej

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  9. No ja raczej tez wole gotowe maseczki :) malo kiedy uzywam i bawic mi sie raczej by nie chcialo :) a fajna ;>

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też nie widziałam jeszcze maseczki w proszku :D szkoda, że konsystencja Ci nie wyszła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja ją używałam punktowo, albo bardzo cienko na całą twarz.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz spotykam się z taką maseczką :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo nosek czysty z zaskornikow :D? tooo kurcze musze sie nad nia zastanowic !~! :)) ;D

    no mam mam zaleglosci ale juz powoli z nich wychodze ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. mi się podoba tylko wtedy kiedy faktycznie pęka jak skóra krokodyla :D

    OdpowiedzUsuń
  15. efekt zmatowienia pożądany, mi niestety paćki też nie wychodzą :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiedziałam, że są maseczki w proszku xD Ale fajnie wiedzieć :)
    Trochę szkoda, że nie napisali ile wody dodać.
    Haha, no tak, nie da się nie odliczać tych ostatnich dni do wolnego! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. mi by się nie chciało jej robić... ale muszę poszukać jakiejś fajnej maseczki która działa cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  18. gdyby nie to , że spływa to bym ją kupiła ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja właśnie kupiłam go dla tego koloru w butelce... :( ten na paznokciach też jest okej, ale nie o to chodziło :P

    OdpowiedzUsuń
  20. mogli napisać o proporcjach :) ale z tego, co wiem produkty jadwiga mają fajne właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Interesting post! I like it! Cool! Fashion!
    I invite you to visit my blog! I follow you now, and if you like mine, ...i home you come back!
    Kisses
    Miriamstella
    Http://isfashionmypassion.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Zostałaś otagowana :D jeśli chcesz odpowiedzieć to zapraszam do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie miałam maseczek w tej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nigdy nie widzialam takiej maseczki;o p.s nie mam oryginalnych emu, wole miec kilka par ale tych 'podrobkowych' szczerze mowiac zal by mi było tyle pieniedzy za tak nieksztaltne buty :P

    OdpowiedzUsuń
  25. hmm, chyba kupię sobie taką maseczkę. obserwujemy się? ;))

    OdpowiedzUsuń
  26. ja jeszcze nigdy nie miałam takiej maseczki 'zrób-to-sama' :D
    pozdrawiam, kiss :*

    OdpowiedzUsuń
  27. czytalam kiedys w gazecie o takiej formie maseczki, ale nie przekonala mnie, bo szczerze nie chcialoby mi sie paprac, wole gotowce ;D

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam ogromną ochotę na maseczki Jadwigi, muszę się w końcu zdecydować. Zapraszam Cię serdecznie do wzięcia udziału w moim Noworocznym Rozdaniu: http://krainaluster.blogspot.com/2011/12/rodanie-noworoczne-zapraszam-do-zabawy.html
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem leniwa, wolę gotowe:)

    OdpowiedzUsuń
  30. ugh, maseczki w proszku to porazka jak dla mnie :D wpadnij ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. jestem bardzo ciekawa kosmetyków Jadwigi - mam puder i tonik z którego byłam bardzo zadowolona. ja też wolę gotowe maseczki :) mniej z tym roboty i konsystencja zawsze dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  32. ja lubie takie sypkie maseczki, wyglada ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. fajny blog :)
    wbijaj do mnie :>

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.