Beyonce

czwartek, 27 października 2011 76 komentarzy
Uwielbiam ją !! Ma klasę, styl, fenomenalny talent i urodę !!
Jest kobietą sukcesu, spełnioną na każdej płaszczyźnie- wzór do naśladowania dla każdej kobiety. No, przynajmniej dla mnie.










Piosenek Beyonce potrafię słuchać godzinami:




Czytaj więcej »

"Klara" Iza Kuna

środa, 26 października 2011 39 komentarzy
Żyjemy w czasach, w których tzw. artystom nie wystarcza praca aktora, piosenkarza czy prezentera telewizyjnego. Wszyscy Ci biorą się za pisanie książek- przeważnie poradników typu "SEXI MAMA" Katarzyny Cichopek, zwanej ( zupełnie nie wiem dlaczego ) aktorką. Bakcyla na pisanie książek złapała także aktorka i scenarzystka Iza Kuna ( tu przez wielkie S i jeszcze większe A ) znana szerszej publiczności znana z filmu LEJDIS. Ucieszyłam się, że nie jest to kolejny poradnik typu jak radzić sobie ze stresem. Jest to historia prawie 40-letniej kobiety, która ma gadającego i rzygającego kota, przyjaciela geja, przyjaciółkę nimfomankę, żonatego kochanka ( który ryczy jak bóbr i mówi do niej "lisie" ), matkę która umiera w co drugim rozdziale, a sama bohaterka ma wszystko w głębokim poważaniu, nic nie robi tylko piję, pali i ostro przeklina.
Książka jest bardzo chaotyczna, nie składna,w ogóle nie trzymająca się kupy. Zdanie są krótkie, często urywane, niektóre wątki są mało zrozumiałe. Niektóre fragmenty książki musiałam czytać po kilka razy, by cokolwiek zrozumieć, czasami nawet po dziesięciokrotnym przeczytaniu całego rozdziału nie wiedziałam co autorka miała na myśli, co chciała przekazać czytelnikowi- czułam się jakbym siedziała u Kuny w głowie i próbowała zrozumieć jej tok myślenia.
Mimo całej tej chaotyczności książka mi się spodobała, w niektórych chwilach doprowadzała mnie do łez śmiechu. Rozdziały są bardzo krótkie toteż książkę czyta się błyskawicznie.
Znalazłam w niej kilka naprawdę fajnych, wartych przytoczenia fragmentów.

"Ciociu, a mama mówi, że ciocia ma nasrane w głowie."

"I ogień zmienił się nagle w gołębia.
-Ała ! Ja pierdolę, Aleks ! Gdzie się tego nauczyłeś ? Wypuść go ! No wypuść, bo mi nasra !"

"-Przypomnij mi, jak się nazywa ten taki kij, co się go używa na samym końcu.
-Popychacz.
-Aleks, Ty zboczeńcu..."

"-Zaraz się porzygam- mruknął kot. I się porzygał. Aleksowi prosto do butów, bo akurat stały koło łóżka."

"Pani w przedszkolu robiła dzieciom akurat quiz, ale, niestety sukienka zasłaniała pytania.
- Kto, co? Tata! Kogo, czego nie ma? Taty!  Dzieci są wesołe, bo kogo, co widzą? Tatę! Z kim się pierdoli mama? Z tatą !!!"

"-Mam pomysł ! Zawołajmy go ! Włóżmy mu głowę w piecyk, co ? Albo w drzwi... Jezu, ja już pijana jestem. Albo po prostu zamknijmy go w wersalce. Wtedy już na zawsze będzie z Tobą spał."

I jeden z tych niezrozumiałych fragmentów książki:

"Gąski, gąski do domu... Boimy się... Klara zabarykadowała drzwi. Nie dostaną jej. jej i jej kurczątek, jej kart, jej nadgryzionej paschy. jej utraconej czci. Koniak. Jajka. Ajerkoniak. Papieros z bazią. Mazurek z mazią. Święta. I kiedy po raz kolejny zamieniała wodę w wino przyszedł sms od Aleksa (...)."

Książka mimo negatywnych opinii, które znalazłam w Internecie doczekała się swojego trailera:

I na sam koniec moje dzisiejsze zakupy kosmetyczne:
I kolejna współpraca:
Czytaj więcej »

Recenzja lakierów do paznokci Safari Colour i Mollon

niedziela, 23 października 2011 44 komentarze
Dawno, dawno temu żyły sobie stworzenia zwane dinozaurami... No dobra, wcale nie tak dawno ! Kilka tygodni temu, może z dwa miesiące temu dostałam od dwóch firm lakiery do testowania i wiecie co? ZAPOMNIAŁAM O TYM ! Wstyd ! Dopiero dziś w autobusie przypomniałam sobie, że już chyba najwyższa pora napisać kilka słów o tych lakierach.
Na pierwszy ogień idą moje ukochane, uwielbiane, ubóstwiane, itp. lakiery SAFARI COLOUR, które otrzymałam od dobrze znanej wam firmy QUIZ. Jest to chyba czwarta notka, w której piszę o tych lakierach- jak dla mnie są idealne ! Mają same zalety- są tanie jak barszcz ( 12ml kosztuje raptem 3zł ), wydajne, dobrze kryją, są trwałe ( ok.4-5dni, wg mnie to dużo ) i mają szeroką gamę kolorystyczną. Nie mają ostrego, tego specyficznego zapachu, a pędzel bardzo dobrze rozprowadza lakier po płytce paznokcia. Czego chcieć więcej ?!


nr 124




nr 155




Kolejne lakiery, które miałam przyjemność testować  dostałam od firmy Mollon. Pierwszy z nich pochodzi z linii PROFRESSIONAL PRO i jak sama nazwa wskazuje przeznaczony jest do profesjonalnego manicure i pedicure. Lakier ma aż 15ml pojemności, a jego cena to ok.20zł, czyli trochę dużo... Jednak wart jest swojej ceny. Wart między innymi ze względu na poręczną, estetyczną buteleczkę, nakrętkę, która nie wyślizguję się z dłoni; na pędzelek, który perfekcyjnie rozprowadza lakier po płytce; na trwałość- na moich paznokciach utrzymuje się ok.4dni.
Na zdjęciu może tego nie widać, ale lakier jest lekko brokatowy, dzięki czemu pięknie mieni się w świetle, a zmycie go nie sprawia żadnych trudności. Zapach też nie jest odpychający jak w innych lakierach.


nr 11


Wybaczcie pomalowaną skórę koło paznokci, ale malując paznokcie bardzo się spieszyłam i nie miałam czasu na poprawki, a jeszcze musiała zdjęcia pstryknąć.


Drugi lakier firmy Mollon z ekstraktem z bambusa producent zachwala tak:


"Regenerująca formuła lakierów oparta na naturalnym ekstrakcie z bambusa. Zawarte w nim krzemionka i proteiny są doskonałym środkiem na zdrowe i piękne paznokcie.

Aktywne składniki zawarte w lakierze:
- wzmacniają i utwardzają płytkę,

- przyspieszają wzrost paznokci,
- przedłużają trwałość lakieru.

Lakiery nie zawierają kamfory, toulenu i formaldehydu - składników szkodliwych lub mogących wywołać uczulenia.
Kolekcja 20 inspirujących kolorów - doskonała konsystencja lakierów oraz nowatorski, płaski pędzelek (560 włosków) umożliwiają wykonanie manicure jednym pociągnięciem pędzelka!"





Kolejny lakier, o których mogę się wypowiedzieć w samych superlatywach. Kolor jest cudowny-mocna, butelkowa zieleń- wieki takiego szukałam ! Pędzelek jest bardzo szeroki, tak szeroki, że wystarczą dwa pociągnięcia i mamy pomalowany cały paznokieć. Wystarczy jedna warstwa do pokrycia ( dzięki temu lakier jest niezwykle wydajny ), lakier szybko schnie,chociaż jest bardzo ciemny to łatwo się zmywa. Po 3-4dniach zaczyna lekko odpryskiwać lub ścierać się na końcach. Estetyczna buteleczka kryje w sobie 12ml za cenę ok.10zł. 


nr 18 ROTTEN GREEN


Tak się zastanawiam: kupujecie kosmetyki, które rekomendują blogwiczki? np. właśnie lakiery Mollon?


PS. Klikajcie na reklamy po prawej strony- Was to nic nie kosztuje, a ja sobie troszkę dorobię ;):D
Czytaj więcej »

Kosmetyki Elfa

wtorek, 18 października 2011 43 komentarze
Przed chwilą odebrałam paczkę z kosmetykami do testowania, ucieszyłam się jak dziecko !
Do testowania dostałam krem pod oczy, krem do twarzy, szampon na porost włosów i krem wyszczuplający. Pierwsze recenzja już za 2 tygodnie !


Czytaj więcej »

Kolejna dawka inspiracji

poniedziałek, 17 października 2011 46 komentarzy














Czytaj więcej »

TAG: Tell Me About Yourself Award

czwartek, 13 października 2011 16 komentarzy
Zostałam otagowana przez Ejndzel , Angelika Ryszewska oraz ettka1983 , którym bardzo, ale to bardzo dziękuję :)




Zasady: 
- napisz kto przyznał Ci nagrodę 
- napisz 7 przypadkowych faktów o sobie
 - nominuj 15 blogerek 


1. Studiuję na Uniwersytecie Łódzkim Pedagogikę w zakresie edukacji dorosłych z gerontologią.
2. Jestem jedynaczką i strasznie nad tym ubolewam.
3. Nie wolno zostawiać pod moją opieką kwiatów, albowiem nawet najbardziej odpornego kaktusa potrafię ususzyć :P
4. Nienawidzę odkurzać... Na samą myśl o złapaniu się za odkurzacz przechodzą mnie ciary :P
5. Przez pół roku współpracowałam z kobiecym portalem internetowym.
6. Kompletnie nie mam głowy do nauki języków obcych... A tak bardzo chciałabym się nauczyć mówić po hiszpańsku i rosyjsku.
7. Uwielbiam kawę ! Każdą ! Oprócz zwykłej, czarnej.



Blogi nominowane przeze mnie:

Czytaj więcej »

Bolały Was kiedyś nerki?

czwartek, 13 października 2011 28 komentarzy
Pierwszy raz w moim dwudziestokilkuletnim życiu bolą mnie nerki i jest to ból nie do opisania...
Znacie może jakieś sprawdzone sposoby na umorzenie tego bólu? Bo ja już naprawdę ledwo to wytrzymuję...

Słyszałyście może o KLARZE? książce autorstwa popularnej aktorki Izy Kuny?
Mi co nieco obiło się o uszy, a dziś dostałam ją do przeczytania.
Zaparzyłam sobie herbatkę z miodem i cytryną i zabieram się do czytania, a jak skończę to na pewno napiszę Wam o niej co nieco.
Póki co mam dla Was krótki opis wspomnianej książki:

Zaskakujący debiut prozatorski utalentowanej aktorki, scenarzystki i blogerki. Tragikomiczny portret współczesnej singielki Klary, wciąż szukającej szczęścia. Klara nie ma męża ani dzieci. Za to ma prawie czterdzieści lat, narzekającą mamusię i żonatego kochanka... Wciąż się odgraża, że umrze, kłóci się z matką, odchodzi i wraca do swego Aleksa, i upija się, czym popadnie, z przyjaciółką Wronką. Losy Klary poznajemy z absurdalnych scenek. Z pozoru zabawny pastisz życiowych seriali i powieści, a tak naprawdę bolesna prawda o braku porozumienia między ludźmi i naszych obyczajach. Pieprzny język, prawdziwe emocje. 

Czytaj więcej »

Sex in the city

środa, 12 października 2011 34 komentarze
Od wczoraj leżę chora i dla zabicia czasu oglądam wszystkie sezony kultowego serialu "Seks w wielkim mieście", który wręcz uwielbiam ! Za złote myśli Samanty dotyczące seksu, za konserwatywność i pruderyjność Charlotty, za pragmatyczność Mirandy, a przede wszystkim za styl Carrie- zarówno styl pisania jak i ubierania.














Czytaj więcej »
SZABLON BY: PANNA VEJJS.