Recenzja: Róż Bourjois Nr 38 Veloute de Peche

wtorek, 20 listopada 2012 28 komentarzy
 Od producenta:
Małe, okrągłe opakowanie zawiera pięknie pachnący pojedynczy róż o delikatnej, jedwabistej konsystencji. Wypiekany w specjalnych piecach w bardzo wysokiej temperaturze. Dzięki temu jest trwały, ekonomiczny i bardzo łatwo się nakłada, nie zostawiając smug. Może być używany na sucho i na mokro. Staje się wtedy wielofunkcyjnym preparatem, który można stosować: 
- na policzki, jako róż (na sucho), 
- na powieki, jako cień (na sucho) oraz eyeliner (na mokro), 
- na usta, jako pomadkę (na mokro).
Aplikowany na sucho daje delikatny makijaż, natomiast aplikowany na mokro daje makijaż wyraźny, lśniący i ultra-trwały. 

Nowoczesny design, z ulepszonym zamknięciem magnetycznym.
Nowa formuła nie zawiera konserwantów przy zachowaniu jakości tekstury wypiekanych róży- tradycyjnego procesu produkcji Bourjois od 1863 roku !
Cena: ok.50zł/2,5g
I kilka słów ode mnie:
Miałam to szczęście i mogłam przetestować róż Bourjois z najnowszej jesiennej kolekcji, który dostałam za pośrednictwem serwisu Bangla. Jeśli mam być szczera sama nigdy bym sobie go nie kupiła, albowiem najzwyczajniej w świecie jest drogi ( w Rossmannie kosztuje ok.50zł ! ). Wybrałam odcień nr 38, Veloute de Peche, ponieważ jest to odcień idealnie współgrający z moją karnacją. 
Jak możecie zauważyć na zdjęciu róż znajduje się w małym okrągłym opakowaniu z lustereczkiem, pędzelkiem i magnetycznym zatrzaskiem.
Róż jest wypiekany, ma ledwo wyczuwalny, trochę taki pudrowy zapach oraz zawiera delikatne, nienachalne i ledwo zauważalne drobinki złota. Jest banalnie prosty w aplikacji i idealnie podkreśla kości policzkowe, nadaje delikatny, aczkolwiek widoczny efekt- po prostu nie można zrobić sobie nim krzywdy. Utrzymuje się cały dzień, nie osypuje się ani nie kruszy, poza tym nie uczula i nie podrażnia. W dodatku nie zawiera parabenów i konserwantów, istny ideał :) 
Róż jest baaardzo wydajny. Na Wizażu czytałam, że niektórym dziewczynom skończył się dopiero po 2-3 latach codziennego używania, to jest naprawdę coś!
Oprócz zastrzeżenia do ceny różu mam jeszcze jedno, które dotyczy pędzelka- moim zdaniem nie nadaje się do niczego i okropnie nakłada się nim róż. Do aplikacji tego różu używam pędzelka, który kiedyś podwędziłam mamie ;)
Wg producenta jest to kosmetyk wielofunkcyjny, który można stosować na sucho i na mokro, nie tylko jako róż, ale też jako eyeliner, cień do powiek, a nawet jako pomadkę!
Róż zrobił na mnie ogromne wrażenie, być może do tego stopnia, że przestanę spoglądać na wysokie ceny kosmetyków Bourjois i w końcu zacznę po nie sięgać :)

Artykuł możecie przeczytać także tutaj

28 komentarzy

  1. Tak, Bourjous jest naprawdę dobry i super sprawuje się, gdy chcemy mieć pod ręką coś, co pozwoli szybko odzyskać świeży wygląd. Jest bardzo wydajny. Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten róż "chodzi za mną" od dłuższego czasu:) mam inny, też fajny z Vipery, ale baaardzo bym chciała mieć ten:) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja uwielbiam te róże do torebki mało zajmują miejsca i mają fajne odcienie a co najważniejsze jest to inwestycja na długi czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak sobie mysle, ze musze wskoczyc do Dazzle, bo oni maja roze od Bourjois za gora £3 ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. marzę o nim- obojętnie w jakim kolorze ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. dla mnie również :) albo koki albo rozpuszczone, raczej nic innego.

    Co do różu, to muszę jeszcze dodać, że mnie również skończył się po 2 latach codziennego stosowania <3 uwielbiam go, kocham i wiem, że będę kupować, bo lepiej mi wydać 32zł [za tyle znalazłam na allegro] raz na 2 lata, niż 15 zł co parę miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam róże Bourjois! są naprawdę świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dodasz później jakiegoś swatcha, nawet na dłoni? :) Ciekawią mnie te róże Bourjois już od dawna, ale jak bym kupowała to tylko na allegro :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używam róży tej firmy i jestem zachwycona. Posiadam dwa-w odcieniu brązu i różu,używam je na zmianę w zależności jaki efekt chcę osiągnąć. Uważam,że opłaca się na nie wydać trochę oszczędności,bo są niebywale trwałe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten róż można znaleźć na allegro po 25 zł

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakochałam się w tym różu, kiedy poraz pierwszy zobaczyłam go u swojej babci;) teraz planuje jego zakup :)!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja różu nie używam w ogole, bo jakoś siebie w tym nie widzę ;P
    Natomiast jesli chodzi o kosmetyki Bourjous... dla mnie są za drogie. Znaczy... jeśli mam już wydać kasę to sięgnę po inną markę, do tej jakoś... nie wiem czemu... nie mam zaufania.

    OdpowiedzUsuń
  13. zajrzyj proszę na pocztę ;) zobacz, kto Ci się przytrafił w wymiance ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Te róże są na mojej must-have liście :)

    OdpowiedzUsuń
  15. marzy mi się róż z Bourjois może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Marzy mi się taki róż, dużo dobrego o nim słyszałam, ale cena trochę za wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczny kolor, taki ciepły :) ale ta cena... kosmiczna :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Drogi, ale jestem ciekawa jak prezentuje się na policzkach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam te róże - nie dość, że są niezniszczalne to jeszcze nigdy się nie kończą :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mam roz Bourjois, taki buraczkowy odcien :) w zasadzie srednio mi pasuje i jest taki... tepy... :) chetnie bym sie go pozbyla :P

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.