Recenzja: Błyskawiczna maseczka Peel-Off, Efektima

poniedziałek, 10 czerwca 2013 32 komentarze
Obietnice producenta:
Skutecznie i szybko działająca maseczka w formie żelu. Złuszcza martwe komórki naskórka, wygładza, odmładza i dodaje skórze witalności. Zawiera wyciąg z grejpfruta, który ze względu na właściwości oczyszczające i ściągające idealnie odświeża i liftinguje cerę. Formuła maski dodatkowo wzbogacona została w wyciąg z papai, dzięki któremu wzmocnione zostało działanie przeciwstarzeniowe i nawilżające.
Efektem zabiegu jest widoczna poprawa elastyczności skóry. Cera jest wyjątkowo gładka, świetlista i odmłodzona.

7ml/2,69zł w sklepie internetowym producenta, a także w Rossmannie i chyba też w Naturze

Moim skromnym zdaniem:
Nigdy nie lubiłam maseczek typu Peel-Off, dlatego tą od Efektimy zostawiłam sobie prawie na sam koniec. Poprzednie maseczki, które miałam okazję testować ( a o których możecie poczytać tu, tu i tu ) okazały się bardzo fajne i myślałam, że ta sprawi, iż zmienię zdanie na temat maseczek Peel-Off, ale tak się jednak nie stało i nadal jestem zdania, że tego typu maseczki są do kitu. 
Saszetka kryje 7ml maseczki o konsystencji przezroczystego, gęstego żelu. Aplikacja nie sprawia większych problemów i dobrze się rozprowadza.
Zasychając maseczka tworzy warstewkę, która na szczęście nie ściąga skóry twarzy. Po 20 minutach zaczęłam ją odrywać. Wiele dziewczyn, które testowały tą maseczkę zachwalało, że ściąga się ją jednym ruchem dłoni bez żadnych problemów, ale ja chyba trafiłam na jakiś ferelny egzemplarz, ponieważ moja rwała mi się w palcach, bardzo boleśnie ciagnęła włoski i samo jej dokładnie zerwanie zajęło mi kilka długich minut...
Co do działania to zaobserwowałam jedynie odświeżenie twarzy oraz delikatne i krótkotrwałe zmatowienie. Poza tym maseczka nie spełnia żadnych obietnic producenta- skóra nie jest ani nawilżona, ani wygładzona, ani bardziej elastyczna czy promienista. I dlatego jestem zdania, że jest to najgorsza maseczka z Efekitmy...


Maseczkę otrzymałam od serwisu bangla.pl
w ramach współpracy z Klubem Kejt

32 komentarze

  1. Czytałam o tych maseczkach pozytywne komentarze a tu widzę u Ciebie lipa:/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię tej formy maseczki.
    Rzadko kiedy mogę je bez problemu zdjąć z twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja lubię tego typu maseczki :P muszę kiedyś ją znaleźć i spróbować :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie miałam maseczek tej firmy ale wiele dobrego o nich słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię maseczki peel-off, ale tej jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jej... Ale widzę, że nie mam za bardzo czego żałować...

    OdpowiedzUsuń
  7. mi też się nie podoba:)
    ♡ ♡ ♡
    pozdrawiam,
    OLA

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja akurat zawsze lubiłam maseczki peel-off, ale szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy z takiej korzystałam :D bo w ostatnim czasie jak kupowałam to raczej normalne do zmycia :D

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie najgorzej spisały się te maseczki przeciwzmarszczkowe ;) A tą nawet polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. UUU nie fajna ta maseczka, przynajmniej niefajnie zachowywała się na Twojej twarzy, ech no nie zawsze wszystko się sprawdza :]

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam żadnej maseczki z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  12. czyli całkiem przecietny produkt... jak dla mnie niestety większość tych saszetkowych maseczek działa... ale cóż ponoć kluczem do efektów jest regularność a ja zmieniam maseczki jak głupia :D

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja nigdy nie używałam maseczek peel-off, więc nie mam zdania, ale chyba się nie skuszę ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja bardzo lubię maseczki peel-off :)
    Ale te na które do tej pory trafiałam ściągały się z buzi bez problemu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie dlatego unikam jak ognia masek peel-off, bo bez łez nigdy się nie obchodzi przy zrywaniu ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię maseczek peel-off właśnie dlatego, że obawiam się ich ściągania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wszelki maseczki Peel-Off to tragedia....

    OdpowiedzUsuń
  18. i jak się sprawdził :) ?

    Akurat maseczki tej firmy nie miałam:))

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja lubię peel off bo sa niekłopotliwe i ładnie wygładzają skórę, ale tej jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. hm nie znam tej firmy :) jak byłam mała to kradła mamie maseczki peel of bo mi sie podobało jak fajnie wygląda ich ściąganie ;d

    OdpowiedzUsuń
  21. no to tej nie kupię ale na jakąś d nich na bank się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo lubię maseczki Efektima :)
    tej jeszcze nie miałam, ale z tego co napisałaś nie mam czego żałować. raczej jej nie wypróbuję ..

    OdpowiedzUsuń
  23. oj szkoda , że nie jestes zadowolona. Rozumiem Cię tez się dopiero przekonuję do takich rodzai maseczek.

    OdpowiedzUsuń
  24. lubię peel offy :) ostatnimi czasy prym wiedzie u mnie tanioszek z Rival de Loop

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo lubię maseczki Pell Off, ale tej już raczej nie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie używałam jeszcze ;) A co do matur to ja dopiero za rok :))

    OdpowiedzUsuń
  27. tej akurat nie znam, ale może to i dobrze, bo za pell off nie przepadam ;P

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam ją, uwielbiam maseczki peel-off. :)
    Dopiero dzisiaj trafiłam na Twojego bloga, ale będę tutaj częściej zaglądać. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam z efektimy zieloną peel-off i jestem tego samego zdania co Ty:_

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.