09:19:00

Męskie testowanie, czyli gościnna recenzja zestawu składającego się z żelu do mycia twarzy, wygładzającego balsamu po goleniu oraz hypoalergicznej pianki do golenia Task Essential oraz dezodorantu w kulce Bluebeards

Strasznie długi tytuł ma ten post :P
Jak wiecie od kilku tygodni dzięki portalowi Uroda i Zdrowie mój TŻ testuje kilka kosmetyków. Dziś jest dzień, w którym dzieli się z Wami swoją opinią :)
Pierwszy kosmetyk, który testował M. to pianka do golenia. 
Jak chyba wszystkie pianki do golenia i ta ma białą, puszystą konsystencję oraz, według M. zapach, który przypomina tanie męskie produkty. Trzeba się do niego przyzwyczaić, jest bardzo trwały i czuć go nawet po kilku godzinach o czym przekonałam się na własnej skórze :P Przypadkiem wytarłam dłonią część pianki widocznej na zdjęciu i mimo kilkukrotnego mycia rąk przez kilka godzin pachniałam bardzo męsko :D
Pianka znajduje się w biało-czerwonej butelece o pojemności 75ml. Posiada plastikowy dozownik, który przy lekkim naciśnięciu dozuje wystarczającą ilość produktu. Pianka jest gęsta, więc po rozsmarowaniu nie spływa z twarzy. 
Zdaniem M. pianka spełnia swoje podstawowe zadania, czyli zmiękcza zarost ułatwiając golenie oraz poślizg maszynki, ale nie wyróżnia się niczym szczególnym. Spisuje się tak samo jak inne pianki do golenia dostępne w drogeriach. Do plusów pianki należy dodać to, że nie ściąga skóry twarzy, nie podrażnia ani jej nie wysusza. 
Kolejny kosmetyk to balsam do goleniu. Z całej trójki chyba najbardziej przypadł do gustu mojemu TŻ :)
Balsam znajduje się w niedużej, ale poręcznej tubce. Ma lekką, białą i rzadką konsystencję. Pachnie lepiej niż pianka, zapach nie jest aż tak intensywny, ale równie trwały. 
Tak samo jak pianka i ten balsam spełnia swoje podstawowe zadania, czyli łagodzi podrażnienia i pieczenie po goleniu, koi, przynosi ulgę i przyjemnie chłodzi. Szybko się wchłania i nie tworzy na twarzy klejącej się, lepkiej warstwy.
Ostatnim produktem z zestawu jest żel do mycia twarzy, czyli zupełna nowość dla mojego Testera, albowiem należy on do tej grupy mężczyzn, którzy myją twarz sama wodą z mydłem ;)
Żel do mycia twarzy znajduje się w identycznej tubce jak balsam po goleniu, więc można łatwo się pomylić. Niemniej jednak, opakowanie jest wygodne, higieniczne i łatwo z niego wycisnąć kosmetyk. Jak na żel przystało ma typową żelową konsystencję. Tak jak w przypadku pianki do golenia i tutaj M. stwierdził, że produkt pachnie jak tanie męskie produkty. 
Żel fajnie się pieni i dobrze rozpowadza po twarzy. Mycie twarzy tym żelem byłoby dużo przyjemniejsze gdyby nie ten mocny zapach. Po umyciu czuć, że twarz jest odświeżona, czysta. Żel nie powoduje poczucia dyskomfortu jakim jest między innymi uczucie ściągnięcia skóry. Nie wysusza, nie podrażnia, przez krótką chwilę czuć na twarzy przyjemnie, lekkie chłodzenie. 
Dodatkowo M. otrzymał jeszcze antyperspirant w kulce. Początkowo przeraził nas wizerunek czaszki na opakowaniu, który od razu skojarzył nam się z trucizną :P Nie wiem skąd producentowi przyszedł pomysł na taki desing, ale naszym zdaniem powinien z niego szybko zrezygnować! :P
Kulka ma typowo męski zapach, który zarówno mnie jak i mojemu M. spodobał się najbardziej. Działa sprawnie, nie zacina się i dozuje taką ilość kosmetyku jaka jest potrzebna. Chroni przed potem i zapewnia uczucia świeżości, czyli spełnia obietnice producenta. Także nie klei się, szybko się wchłania i nie brudzi ubrań. 


Reasumując, Zestaw Task Essential jest poręczny, zajmuje mało miejsca, więc sprawdzi się na wszelkiego rodzaju wyjazdach. Jednak zgodnie z M. uważamy, że nie jest wart aż tylu pieniędzy ( w sklepie internetowym MenSpace kosztuje aż 149zł ). Co innego kulka, której zarówno cena ( ok.25zł ), działanie jak i zapach są zdecydowania na plus.

A tak o kosmetykach pisze producent:
Męski zestaw podróżny 3 produkty TASK ESSENTIAL "Zestaw zawierający 3 produkty: piankę do golenia Sweet Shave, balsam po goleniu Stop Burning oraz żel do mycia twarzy Face Wash. Wszystkie produkty są w mini opakowaniach do podróży. Zestaw ten jest stworzony do wszelkiego rodzaju wyjazdów, zarówno biznesowych, weekendowych jak i wakacyjnych.
Wielkość produktów jak i przeźroczysta kosmetyczka zostały zaprojektowane zgodnie z wytycznymi dotyczącymi przewozu w samolocie. Możesz bez problemu zabrać je na pokład samolotu czy w bagażu podręcznym.
 Używaj pianki do golenia aby zmiękczyć zarost, a po goleniu zastosuj balsam po goleniu, który dzięki zawartości wyciągu z Hamamelisu zminimalizuje zaczerwienienia oraz małe zacięcia. Żel do mycia twarzy dzięki zawartości Ginko Biloba, dokładnie oczyści twoją twarz."
Zestaw ( Pianka do golenia Sweet Shave 75ml, Balsam po goleniu Stop Burning 30ml, Żel do mycia twarzy Face Wash 30ml ) kosztuje 149zł ( w promocji 75zł ).
Męski dezodorant w kulce Bluebeards Anti-Perspirant marki Bluebeards Revenge wykorzystuje formułę na bazie srebra która ma naturalne działania antybakteryjne. Neutralizowuje bakterie, które powodują nieprzyjemny zapach ciała. Pozwala tym samym Tobie i osobom w twoim bezpośrednim sąsiedztwie cieszyć się nowoczesnym, ale klasycznym zapachem The Bluebeards Revenge.
Skład: woda, aluminium chlorohydrate, ethanol, peg7 glyceryl cocoate, guar gum, parfum, ethyl methicone, cocoproline, silver chloride, titanium dioxide, (Perfum składa się z: benzyl benzoate, coumarin, hydroxyisohexyl 3-cyclohexene, carboxaldehyde,limonene, linalool)."
50ml/ 24,90zł ( w promocji 16,90zł )


I to by było na tyle, gratuluję wytrwałym, którzy przeczytali zarówno cały tytuł jak i sam post :)

24 komentarze:

  1. Wyglądają zachęcająco, ale najpierw muszą poszukać jakiegoś faceta, który mógłby mi tak pachnieć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. 150zł za taki zestawik to chyba dużo. Tym bardziej, jak Twój TŻ mówił, że produkty te nie wyrózniają się niczym szczególnym. No są fajne, ale w drogerii też można takie dostać. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście to trochę droga impreza. Za droga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Za 150 zł nie zdecydowałabym się na taki zestaw. Moim zdaniem to ciut za dużo jak na piankę, balsam i żel :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze poznać zdanie mężczyzny zanim sprawimy (mało) udany prezent swojemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. 150 zł to na prawdę dużo jak za taki mały zestawik.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cena jak dla mnie jest za wysoka...

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdyby nie cena to można byłoby się pokusić na taki zestaw:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój mąż ma swoje sprawdzone kosmetyki i nie lubi testowania ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny zestaw, choć ten mocny zapach pewnie troszkę odrzuca ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj jaka drożyzna, ale fajna ta czacha he he he

    OdpowiedzUsuń
  12. kulka jest super, ja sama tez jej użyłam kilka razy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawe opakowania ;) zapamiętam recenzje!

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. myślałam, że tylko nas kobiety przeraża :P

      Usuń
  15. Kosmetyku z taką czaszką bym nie kupiła ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. ale czacha! :D dla pirata haha, fajna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba podsunę mojemu kilka kosmetyków i laptopa ;d

    OdpowiedzUsuń
  18. zupełnie nie znam tej firmy...
    a wizerunek trupiej czachy faktycznie może ciut odrzucać ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ojj drogi strasznie ten zestaw! A cudów chyba nie ma :P. I ta czacha rzeczywiście jak od trucizny:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale mi się spodobała ta czacha na tym dezodorancie :D Rzeczywiście zestaw drogi i dal mojego M. mało przydatny,bo on się bardzo rzadko goli ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta kulka świetnie wygląda :D Taka czacha na pewno przyciągnęłaby mój wzrok na sklepowej półce :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MintElegance , Blogger