Lekko spóźnione denko styczniowe :)

wtorek, 4 lutego 2014 35 komentarzy
Pielęgnacja włosów
1. Szampon Marrakesz Oil&Coconut Szampon- pięknie pachnie, super się pieni i robi cuda z moim włosami! Po umyciu są błyszczące, gładkie i miękkie. Naładowany silikonami, ale moje włosy to lubią :)
2. Szampn dodający objętości z drożdżami piwnymi i owocem granatu Garnier- jestem pozytywnie zaskoczona :) Dobrze oczyszcza, nie podrażnia skóry głowy, dodaje włosom objętości i przedłuża ich świeżość o jeden dzień. Jest wydajny, nie plącze włosów i ładnie pachnie. Na pewno kupię ponownie. 
3. Odżywka do włosów z olejkiem eterycznym z rozmarynu i liśćmi oliwnymi Ultra Douz Garnier- recenzj wkrótce
4. Regeneracyjne serum do włosów Regenerum- recenzja wkrótce
5. Ekspresowa odżywka regeneracyjna Gliss Kur- spryskuję nią włosy po wyprostowaniu i ułożeniu, dzięki czemu ładnie pachną i lepiej się błyszczą, a także są miękkie w dotyku oraz ładnie wyglądają. 
6. Ultralekka odżywka z olejkiem arganowym Marion- recenzja już niedługo
7. Arganowy szampon 8 w 1 Eveline- recenzja tutaj
8. Arganowa maska do włosów 8 w 1 Eveline- recenzja tutaj
9. Odżywka prostująca włosy Straight&Gloss Nivea- podoba mi się jej treściwa, gęsta konsystencja. Ułatwia rozczesywanie, nieco obciąża włosy, ale ja właśnie tego oczekuję od odżywek- obciążenia, aby włosy nie puszyły się na wszystkie strony świata. 

Pielęgnacja twarzy i makijaż
1. Krem matujący z białą herbatą Mariza- recenzja tutaj
2. Krem nawilżajaco-rozświetlający na dzień 18+ AA- baaardzo wydajny krem, w pewnym momencie myślałam, że nie zużyję go nigdy. Nie ma tendencji do zapychania, fajnie nawilża i odżywia, ale rozświetlenia nie zauważyłam żadnego. 
3. Gruboziarnisty peeling normalizujący do twarzy 3 w 1 Eveline- recenzja tutaj
4. Micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu BeBeauty- recenzja już niedługo
5. Kremowy olejek myjący do twarzy i ciała Ulga Ziaja- używałam do peelingu z nasion owoców. Przyjemnie myje, tak 'sunie' po twarzy. Twarz jest oczyszczona, odświeżona i wygładzona. W planach mam zakup kolejnej, trzeciej już buteleczki. 
6. Baza wygładzajaca Cashmere Dax Cosmetics- recenzja wkrótce
7. Tusz Volume Booster Lovely- recenza tutaj
8. Tusz Dolls Lash Volume- recenzja tutaj
9. Hydrolat z róży bułgarski Zrób Sobie Krem- dostałam jako gratis do ostatniego zamówienia, zużyłam do maseczki z glinki. Wystarczyła mi na 2 użycia i nie mam o niej wyrobionego zdania. Nie uczuliła, nie wysuszyła, nie podrażniła, więc może być ;)
10. Tusz 123 Look Rimmel- porażka na całej linii... Jestem bardzo niezadowolona z tego tuszu i więcej nawet na niego nie spojrzę. Nie pogrubia ani nie wydłuża, za to skleja i zbija się w grudki. Przy demakjiażu strasznie się maże. Pieniądze wyrzucone w błoto. 
11. Matujący sypki puder All About Matt! Essence- recenzja tutaj
12. Serum punktowe na trądzik Bioliq- recenzja niedługo
13. Korektor Synergen- lubię go za dobre krycie i niezapychanie. Jest ciężki, ale ładnie współpracuje z większością podkładów. Szkoda tylko, że dostępny jest tylko w trzech odcieniach. 

Pielęgnacja ciała
1. Żel pod prysznic z esencją wanilii i olejkiem migdałowym Aroma Therapy Palmolive- najpiękniejszy zapach żeli Palmolive! Fajnie się pieni, dobrze oczyszcza, a jego słodki zapach czuć jeszcze chwilę na skórze. 
2. Żel pod prysznic pomarańcza i owoc granatu Wellness&Beauty- pięknie pachnie umilając prysznic, jest niedrogi, odświeża i myje nie wysuszając skóry. Dostępny w kilku wersjach zapachowych, każda znajdzie coś dla siebie :)
3. Żel do higieny intymnej Lactacyd Femina Acti-Fresh- delikatny i skuteczny jednocześnie, nigdy mnie nie podrażnił. Zapewnia długotrwałe uczucie komfortu i świeżości. 
4. Arganowy suchy olejkiem do ciała Eveline- recenzja tutaj
5. Żel pod prysznic kwiatu lotosu Yves Rocher- zapach taki sobie, mało wydajny, strasznie ciężko się otwiera. 
6. Żel pod prysznic owoc granatu z Hiszpanii Yves Rocher- zapach rodem z Hiszpanii, ale tak jak jego poprzednik jest mało wydajny i okropnie się otwiera. Szału nie zrobił, więc pewnie nie kupię ponownie. 
7. Aloesowy balsam do ciała Equilibra- recenzja tutaj
8. Balsam do rąk Kamill-  przyjemniaczek, chociaż szału nie ma. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy na dłoniach, nawilża, ale nie na długo. Dostałam kiedyś jako gratis do zakupów, sama nie kupię go ponownie- są lepsze. 
9. Antypesrpirant Fresh Natural Nivea- chroni przed potem, odświeża i zapewnia uczucie komfortu, ale mimo wszystko wolę jego braci w sprayu. 
10. Nawilżajacy peeling do rąk z ekstraktem z wanilii Eveline- recenzja tutaj
11. Lioton do ciała pomarańcza i owoc granatu Wellness&Beauty- tani, a bardzo dobry balsam do ciała. Dobrze się rozsmarowuje, w miarę szybko wchłania, nawilża, odżywia i zmiękcza skórę. 
12. Krem do rąk z wiesiołkiem Gulivere Polska- u mnie pełnił rolę balsamu do ciała. Wolno się wchłania, lekko natłuszcza skórę, czyniąc ją miękką i delikatną. 

35 komentarzy

  1. Dużo tego :) chciałabym wypróbować w końcu garniera ultra doux :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa Twojej opinii Bioliq bo u mnie zachwyt:)

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem ciekawa tego essence:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo ci tego zeszło. Zastanawiam się właśnie nad zakupem tego kremu AA :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie denko dopiero się tworzy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, ale masz tempo zużywania :D ja to bym połowy nie dała rady zużyć w miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to jest jak używam się na zmianę dwóch balsamów, trzech żeli pod prysznic i kilku szamponów do włosów-wszystko nagle konczy się jednego dnia:P

      Usuń
  7. Co miesiąc podziwiam Twój projekt denko - jak Ty dużo kosmetyków zużywasz! :D

    Jeśli chodzi o mnie - nie polubiłam tego peelingu z Wellness & Beauty. Ani zapach, ani działanie mi się nie spodobało...

    A żele z YR uwielbiam! Regularnie staram się kupować choć jeden kosmetyk z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To ja czekam z utęsknieniem na recenzję Regenerum :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To są porządne zużycia :) Szampon Garniera też zużyłam w ostatnim miesiącu i będę wspominać go bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę tego jest. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie będę chyba miała takiego denka, ale ja zanim jednego produktu nie wykończę, to drugiego nie otwieram.
    Muszę ten Marakesz z Gliss Kura koniecznie wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam glisskury, szczególnie mgiełki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ile tego masz :D Dużo rzeczy stąd mam zamiar przetestować w najbliższym czasie :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. ogromne denko! mam tą maskę z evleine;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ten szampon z Garnier, ale jeszcze go nie używałam :) Czeka na swoją kolej :) No i ukochany Lactacyd Acti Fresh, widzę, że Tobie też przypadl do gustu. Denko ogromniaste, gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  16. czekam na recenzję odżywki z mariona ;d

    OdpowiedzUsuń
  17. Strasznie dużo udało Ci się zużyć...z tego co pokazałaś bardzo lubię odżywki w sprayu z GlissKur, niedługo pojawi się na moim blogu osobna ich recenzja, a żel z BeBeauty jak dla mnie - super:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta rozmarynowa odżywka Ultra Doux bardzo mnie zawiodła. Zero efektów, wodnista konsystencja. Lawendowa również niestety dobra nie jest. :( Suchy olejek od Eveline leży już od kilku miesięcy w zapasach, widzę, że się sprawdził, też muszę go w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. spore denko :D
    muszę wypróbować ten szampon z Garniera ;d

    OdpowiedzUsuń
  20. Uu dużo tego, szampon z Gliss Kura mam i jak nie mam czasu to dobrze się spisuje, bo nie muszę po nim odzywki dawać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Spore denko ... jestem ciekawa jak sprawdziła się Baza wygładzająca Cashmere Dax Cosmetics, mam na nią ochotę. Poczekam na Twoją recenzję i podejmę decyzję.

    OdpowiedzUsuń
  22. Sporo tych cudeniek :) Odżywka prostująca z Nivea już kilka razy przemawiała do mnie w drogerii, ale zawsze jakoś odstawiłam ją na półkę i nie żałuję, bo obciążenie niezbyt jest mi potrzebne :) Obserwuję i w wolnej chwili zapraszam do siebie:) www.patishome93.blogspot.com
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Duże denko, ciekawi mnie arganowa maska z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  24. sporo tych kosmetyków ;-) ja bardzo lubię też te żele pod prysznic z Yves Rocher :-)
    pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja się cieszyłam z mojego denka - przy Twoim to mizerne moje :D
    Szampon Garnier, olejek Ziaja i peeling Eveline zapisuję :) Żele Wellness lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nooo nie gadaj, że Ty to wszystko wykończyłaś w styczniu ?! :O
    Mam lub miałam pare rzeczy z tego ;) Jeśli chodzi o żel do demakijażu z BeBeauty.. kiedyś to był mój ulubieniec, normalnie KWC. Nie wiem czy coś namieszali w składzie wraz ze zmianą opakowania, ale już mnie tak nie zachwyca jak kiedyś... choć nadal go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  27. Duże denko :) Miałam szampon z Garniera kilka razy i to mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  28. W jakim czasie zużyłaś tyle kosmetyków? Jak sie sprawowało regenerum?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o regenerum napiszę recenzję, także zachęcam do śledzenia bloga :)
      są to kosmetyki wykończone w styczniu, jedne używałam dłużej, np. krem AA wystarczył mi chyba na 3miesiące, tak samo jak odżywka Gliss Kur; a nie krócej- serum Bioliq skończył mi się po miesiącu, a żel YR po ponad dwóch tygodniach.

      Usuń
  29. Spore te denko! :) Moje będzie nieco bardziej spóźnione niż Twoje, ale już niedługo się pojawi :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ogromne denko :) świetnie Ci idzie zużywanie produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale duże denko. Gratulacje. Jestem ciekawa Twojej opinii o żelu micelarnym z Biedronki. U mnie się sprawdził, ciekawe jak u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.