Recenzja: Rewolucyjny produkt do eko-demakijażu bez użycia detergentów, Glov-On The Go

sobota, 28 czerwca 2014 42 komentarze
Obietnice producenta:
Rękawiczka do demakijażu GLOV Hydro Demaquillage pozwoli Ci zmyć cały makijaż tylko za pomocą wody. Tak! Nawet wodoodporną maskarę! To możliwe dzięki niezwykłym włóknom wykonanym w mikrotechnologii, które są 100 razy cieńsze od ludzkiego włosa. Dzięki kształtowi rozgwiazdy i właściwościom elektrostatycznym przyciągają wszelkie zabrudzenia i z mikroprecyzją oczyszczają naszą skórę. Produkty GLOV są hipoalergiczne, pobudzają mikrokrążenie w skórze, wygładzają ją, a co najlepsze można je stosować nawet do 3 miesięcy.
Korzyści jakie daje nam GLOV on-the-go to:
  • Efektywnie zmywa makijaż- efektywność produktów GLOV to wynik zaawansowanej mikro-technologii włókien, które zmywają nawet najmocniejszy makijaż tylko za pomocą wody.
  • Oczyszcza skórę twarzy- poprzez stosowanie samej wody pobudzamy skórę do własnej pracy hydro-lipidowej. W ten sposób zachowujemy równowagę w wydzielaniu wody i tłuszczów.
  • Naturalnie pielęgnuje- używając produktów GLOV chronimy naszą skórę przed jej nadmiernym kontaktem z nienaturalnymi składnikami.
  • Najlepszy dla skóry wrażliwej i alergicznej- wniosek potwierdzony w badaniach klinicznych w Instytucie Dermatologii SkinLab na grupie kobiet posiadających alergiczną skórę- „Produkt nie wykazuje żadnych właściwości drażniących lub uczulających. Jest to najlepszy sposób na demakijaż dla osób z wrażliwą skórą.”
  • Idealny do każdego rodzaju cery- w przypadku cery tłustej ściągają nadmiar sebum, pozostawiając skórę czystą i matową. W przypadku cery suchej nie podrażniają jej  sztucznymi składnikami i pobudzają  wydzielanie lipidów.
  • Pilinguje i pobudza krążenie skóry- złuszcza martwy naskórek i pobudza krążenie, przez co skóra staje się gładka i jędrna.
  • Delikatny dla oczu- zapewnia świetną pielęgnację okolicy oczu, przynosząc uczucie odświeżenia. Jest bezpieczny dla osób o nadwrażliwych oczach oraz noszących soczewki kontaktowe.
  • Zmieści się do każdej torebki- produkt GLOV Hydro Demaquillage jest wielkości chusteczki i możesz go bez problemu zmieścić do każdej torebki czy też torby na siłownie lub basen.
  • Nie jest płynem- GLOV przejdzie każdą kontrolę lotniskową. Zawsze możesz mieć go w torbie podróżnej oszczędzając cenne miejsce na inne kosmetyki.
Tak wygląda ściereczka po użyciu. 

Moim zdaniem:
Każda blogerka, każda kosmetyczka czy każda dermatolożka powie Wam, że demakijaż to podstawa w pielęgnacji twarzy. Przeczytacie o tym na każdym produkcie do demakijażu, w każdym artykule urodowym. Dokładny demakijaż można wykonać mleczkami, płynami micelarnymi, płynami dwufazowymi, oliwką, chusteczkami nasączonymi płynami, a nawet niepozornie wyglądającą rękawiczką, o której dzisiaj napiszę kilka słów. 
Z dużym dystansem podeszłam do najnowszego rozwiązania w demakijażu, jakim jest rękawiczka Glov, którą znalazłam w majowo- cytrynowej torebce. Wiedziałam, że taka ściereczka jest dostępna na rynku, przeczytałam o niej kilka recenzji, ale zupełnie mnie nie obchodziła, bo wierzyć mi się nie chciało, że może działać, że to kolejny 'pic na wodę, fotomontaż". No bo powiedzcie same, jak zwyczajnie wyglądający, mały ręczniczek może okazać się rewolucyjną metodą w demakijażu? I to tylko przy użyciu wody z kranu? 
Jak widzicie na pierwszym zdjęciu rękawiczka nie jest duża, wchodzi w nią prawie cała dłoń, dzięki czemu korzystanie z niej jest bezproblemowe i wygodne. Wykonana jest z miękkiego materiału, więc nie podrażnia skóry i mogą ja stosować także osoby o wrażliwej cerze. Jest miła i puchata w dotyku i pomimo codziennego używania nie traci tych właściwości. Jest bardzo łatwa w utrzymaniu: po wykonaniu demakijażu wystarczy lekko ją namydlić, wykonać małe ręczne pranie i gotowe, ściereczka jest jak nowa. Używam jej od ponad miesiąca i nic nie straciła na swoim wyglądzie. Rękawiczka Glov jest tak prosta w obsłudze jak budowa cepa- wystarczy wsunąć do jej środka dłoń, zmoczyć pod bieżącą wodą i gotowe, można już wykonać demakijaż, a przy okazji delikatny, a jednocześnie pobudzający masaż twarzy. 
W trakcie testowania produktu Glov przeczytałam kilka recenzji na ten temat. Im bardziej się w nie wgłębiałam, tym bardziej były one korzystne i zachęcające, a ja tym bardziej zastanawiałam się "why?!". Na mnie ta rękawiczka nie zrobiła tak piorunującego wrażenia jak na większości blogerek. Ok, zgadzam się, że świetnie radzi sobie ze zmyciem podkładu, pudru, różu czy bronzera, ale przy demakijażu oczu przepada z kretesem. Nie używam wodoodpornych kosmetyków, a mój makijaż oczu ogranicza się właściwie tylko do tuszu i od czasu do czasu eyelinera. Zauważyłam, że kiepsko radzi sobie z rozpuszczaniem produktów używanych do malowania oczu, że nie domywa mascar tak jak powinna- rankiem po pierwszym użyciu ściereczki do demakijażu obudziłam się z czarnymi podkuwkami pod oczami, co jednoznacznie oznaczało, że tusz nie został w całości zmyty. Aby oczy były naprawdę czyste trzeba mocniej trzeć je rękawiczką Glov, a jak same wiecie tarcie oczu osłabia rzęsy, a także powoduje zmarszczki wokół. 
Słowem podsumowania, mam mieszane uczucia co do tej ściereczki. Tak jak napisałam wcześniej, dobrze myje i oczyszcza twarz, jednocześnie ją masując i pozostawiając delikatną w dotyku i gładką, ale zupełnie nie sprawdza się przy demakijażu oczu. Jest to ciekawy gadżet, który sprawdzi się w czasie podróży ( jest lekka, zajmuje bardzo mało miejsca i nie trzeba taszczyć ze sobą dodatkowych kosmetyków ), ale nie jest to jednak produkt dla mnie. Zostanę przy tradycyjnej metodzie demakijażu, która nigdy mnie nie zawodzi, czyli przy płynie micelarnym i waciku ;)

42 komentarze

  1. Ściereczka mnie nie przekonała, pozostanę przy takiej metodzie demakijażu jak TY:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka średnia, też wolę tradycyjną metodę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda ładnie, ale raczej zostanę przy zwykłych metodach demakijażu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi w produktach do demakijażu najbardziej zależy na usunięciu tuszu, właśnie z nim mam najwięcej problemów. Szkoda że ta ściereczka nie zmywa tuszu dokładniej.

    OdpowiedzUsuń
  5. W końcu ktoś dokładnie opisał plusy i minusy korzystania ze ściereczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. starałam się jak mogłam, miło że ktoś to docenia :)

      Usuń
  6. ja wolę jednak szczoteczkę do mycia twarzy ;) wydaje mi się że lepiej i bardziej dokładnie umyje twarz:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Też wolę tradycyjną metodę ale ściereczka ciekawa , nie słyszałam o niej wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm, jednak waciki wydają mi się bardziej higieniczne, ale recenzja bardzo ciekawa :)
    www.llealicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie jakoś nie kusi takie rozwiązanie..

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś sobie tego nie wyobrażam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja chyba też nie skorzystam. Tym bardziej, że mój makijaż to jedynie trochę pudru i tusz do rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak myślałam, że nie poradzi sobie z demakijażem oczu. Może lepiej sprawdzi się po prostu do umycia twarzy już po wstępnym demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A mnie mimo wszystko ciekawi ta ściereczka, ale tylko do demakijażu twarzy :)
    Oczy zawsze zmywam płynami micelarnymi i to się raczej nie zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z chęcią bym sobie taką zakupiła, ale pewnie codzienne mycie jej by mnie denerwowało ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam zwykłą szmatkę muślinową, którą od czasu do czasu myję twarz, masuję. Takiej rękawicy nigdy nie miałam, nawet gdyby usuwała makijaż z oczu , tusz itp ja bym oczu nie pocierała

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdzieś już o niej czytałam, ale i tak do takiej ściereczki potrzebowałabym żelu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. jak dla mnie mało higieniczne :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jednak wolę przytrzymać płatek z micelem na skórze/powiekach i ograniczyć pocieranie do minimum :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Sama nie wiem,chyba wolę zwykły demakijaż :) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  20. wolę tradycyjną metodę demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja chyba też nie zrezygnowałabym z klasycznego micela na rzecz tej rękawicy, ale mogłabym ją kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wiem czy potrafiłabym się przerzucić na mycie twarzy bez żelu, ale taki produkt na pewno byłby świetny na podróż :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super. Ale chyba nie chciałoby mi się codziennie myć tej rękawiczki.

    OdpowiedzUsuń
  24. dobrze, że chociaż nadaje się do oczyszczania twarzy, a nie samego demakijażu,

    OdpowiedzUsuń
  25. Niby fajna ale jednak chyba wolę demakijaż tradycyjnym płatkiem kosmetycznym :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam tę ściereczkę, ale jeszcze nie pokusiłam się na jej użycie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy gadżet :) chociaż ja chyba pozostanę wierna tradycyjnym metodom ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Po raz pierwszy słyszę o rękawiczce do demakijażu :-) Szkoda że nie do końca się sprawdziła... Ale na wyjazdy faktycznie mogłaby być idealna :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mnie również ten produkt bardzo nie przekonał ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja raczej nie skuszę się na nią, jednak wolę tradycyjne zmywanie makijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mimo wszystko,wole chyba jednak tradycyjną metodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. fajny pomysł na produkt, ale szkoda, że niedopracowany :(

    OdpowiedzUsuń
  33. mam w wersji podróżnej i tradycyjnej i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  34. No nareszcie jakaś inna opinia niż ochy i achy :P. Myślałam że to taki ideał, ale jak widać nie u każdego się sprawdza:) kusi mnie mniej, aczkolwiek chciałabym sama na sobie zobaczyć jak to jest;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mnie też ta ściereczka nie powaliła i miło, że jest jeszcze jakąś blogerka, poza mną, która nie wychwala jej w pod niebiosa, bo do tej pory czytałam o niej same pozytywy....

    OdpowiedzUsuń
  36. Do demakijażu używam płynu micelarnego i wacików, a do mycia żelu. Twarz osuszam papierowym ręcznikiem. Muszę mieć coś jednorazowego, bo moja skłonna do trądziku skóra łatwo łapie wszelkie "syfy" z otoczenia. U mnie taka rękawica nie miałaby racji bytu. Chociaż nigdy nie mówię nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Aby dobrze zmyc makijaz oczu nalezy przylozyc GLOV do oka i pozwolic wloknom wejsc w strukture rzes, lekko poruszajac GLOVem w prawo/lewo. Elektrostatyczne wlasciwosci zaczna wybierac tusz do rzes jak magnes. Zmieniamy nawyki. Z pewnoscia przez dlugi czas robilyscie demakijaz wacikami. Przestawienie sie na zupelnie inna metode zajmuje chwile. Akurat mamy klientki, ktore najbardziej sobie cenia demakijaz oczu z GLOV, bo nie pozostawia lepkiego uczucia i dokladnie usuwa tusz. Absolutnie nie zgodze sie z Waszymi odczuciami, bo musialyscie po prostu uzyc ten produkt niezgodnie z zaleceniami. Tym bardziej ze negatywne komentarze to zaledwie 1% wszystkich recenzji. Produkujemy teraz filmik jak uzywac GLOV, moze wtedy bedzie latwiej zrozumiec jak sie jego stosuje.
    Mamy tez klientki, ktore przemywaly oczy GLOV po operacji jaskry, bo byla to jedyna metoda oczyszczenia oczu bez uzycia chemicznych srodkow (wlokna GLOV sa antybakteryjne i nie sa srodowiskiem do rozwoju bakterii w przeciwienstwie do wacikow bawelnianych). Dajemy tez 7 dnia gwarancji satysfakcji lub wzrot pieniedzy, bo wiemy, ze aby dobrze poznac produkt trzeba go uzywac co najmniej taki okres. Jestesmy tez absolutnie pewne jego skutecznosci. To nie jest zreszta tylko nasza opinia ale i 99% wszystkich innych klientek, ktore skorzystaly z GLOV. Tym bardziej przed publikowaniem takich pochopnych recenzji, w pierwszej kolejnosci skontaktowalabym sie z producentem, zeby wyjasnil, dlaczego akurat u mnie ten produkt sie nie sprawdzil. Nasze wskazowki z pewnoscia pozwolilyby lepiej poznac produkt. :) Milego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbowałam także sposobu opisanego przez Pana/ią (?), ale również nie widziałam spektakularnych efektów demakijażu. nie wszystkim dany produkt musi pasować idealnie.
      dziękuję i również życzę miłego dnia:)

      Usuń
  38. Pierwszy raz o tej rękawicy przeczytałam dosłownie kilka dni temu, nie wiem gdzie się uchowałam, że wcześniej nie trafiłam na informację o niej ;) Przyznam, że jestem zaciekawiona, ale nie wiem czy to rozwiązanie dla mnie, chyba tak jak Ty, pozostanę przy ukochanych micelach i waciku ;)

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.