Sun Kissed Matt- puder brązujący Miyo

niedziela, 16 listopada 2014 55 komentarzy
Obietnice producenta:
Perfekcyjnie podkreśla kolor skóry. Idealny do modelowania konturu twarzy. Gwarantuje perfekcyjny wygląd i jedwabiste wykończenie makijażu.

SKŁAD: Talc, Mica, Zinc Stearate, Isopropyl Myristate, Dimethylimidazolidinone rice starch, Lanolin Oil, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Alumina, Glycerin, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, +/- [CI 77891, CI 77491, CI 77492, CI 77499].

10g kosztuje około 10,00zł
Moim zdaniem:
Jeżeli chodzi o makijaże jestem totalnym amatorem, a szczytem moich możliwości jest zmalowanie na oku w miarę prostej kreski. O blendowaniu cieni czy konturowaniu twarzy nawet nie śnię, taka jestem utalentowana :P Wszystko jednak z czasem się zmienia i bardzo małymi kroczkami próbuję urozmaicać mój makijaż, ale wierzcie mi, że bez ekstrawagancji, np. ostatnimi tygodniami zaczęłam używać bronzera- dla niektórych z Was to nic, dla mnie nie mała rewolucja- na konkturowaniu twarzy znam się tyle, co papuga na gotowaniu, ale przy pomocy tego pudru mogę chociaż nieco dodać koloru swojemu makijażowi ;)
Opakowanie jest charakterystyczne dla pudrów prasowanych, utrzymane w brązowym kolorze. Wykonane zostało z plastiku, więc może wydawać się tandetne, ale o dziwo jest wytrzymałe na upadki. Urodą nie grzeszy,  ale jest wygodne w używaniu i dobrze leży w dłoni, a zatrzask chroni zawartość przed pokruszeniem się czy zanieczyszczeniem. Wizualnie podoba mi się, jest minimalistyczne i w pewnym stopniu eleganckie w swej prostocie. 
Konsystencja pudru nie odbiega od innych w kamieniu, jest sucha i niepyląca. Bronzer nakładam pędzlem do różu ( który nie mam pojęcia skąd się znalazł w mojej kosmetyczce :P ), jego aplikacja jest łatwa, dobrze roztarty na skórze nie tworzy mało estetycznych plam. Używam go w minimalnej ilości, dzięki czemu na twarzy wygląda naturalnie. Mam mieszaną cerę, przy czym skórę na policzkach określiłabym jako normalną i puder trzyma się na niej kilka godzin, po czym zaczyna się lekko, aczkolwiek równomiernie ścierać. Z opisu producenta wynika, że jest to puder matowy, ale nie jest tak do końca, bo zanurzone są w nim delikatne drobinki brokatu, niewidoczne na pierwszy rzut oka, które dają efekt subtelnego rozświetlenia twarzy w dziennym świetle. Naturalny, ciepły odcień pudru bardzo mi odpowiada, wygląda naturalnie, nie jest za ciemny i wydaję mi się, że fajnie współgra z karnacją mojej cery :)
Podsumowując, uważam, że jest to wymarzony bronzer dla każdej dziewczyny stawiającej pierwsze kroki w makijażu czy totalnej analfabetki makijażowej jaką jestem ja :P Kosztuje niewiele, więc nawet jeśli nie zapałacie do niego miłością, nie będzie Wam szkoda wydanych kilku złotych. W mojej małej mieścince nie mam najmniejszego problemu z dostępnością kosmetyków Pierre Rene i Miyo- w jednym z supermarketów jest cała szafa! Stąd wiem, że puder Sun Kissed Matt kosztuje nieco ponad 10,00zł. To naprawdę niewiele za produkt dobrej jakości :)
Widać coś w ogóle :P?

55 komentarzy

  1. widać! efekt taki jaki lubię podoba mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cena naprawdę bardzo przystępna Używam sypkiego pudru, więc chętnie go wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo polubiłam ten bronzer -pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać :) kurczę, szkoda, że nigdzie nie mam dostępu do kosmetyków tej firmy :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać :) Nie używałam, ale cena zachęca do przetestowania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ładnie wygląda, choć dla mnie na bank byłby za jasny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. widać, widać :) właśnie jest chyba w naturze w promocji i zamierzam go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szukam właśnie jakiegoś bronzera, szkoda, że u mnie nie ma Miyo ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać widać :) Bardzo fajny daje delikatny efekt, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam i bardzo go lubię, efekt można stopniować, nie robi plam i pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cena fajna więc warto wypróbować, ja jeszcze nic nie miałam z.miyo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolor spokojny, zachęca ;) Nie taka typowa cegła jak można spotkać w sklepach ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja używam go do konturowania i według mnie odcień jest trochę za ciepły, ale tak poza tym to zgadzam się z Twoją recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  14. daje bardzo delikatny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię tak delikatne kolorki, myślę, że polubiłabym się z tym kosmetykiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie znam go, ale masz ładną cerę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, w rzeczywistości nie mam tak ładnej cery:( to efekt dobrego korektora, podkładu i światło podczas robienia zdjęcia;)

      Usuń
  17. widać:). ja jestem kiepska w malowaniu oczu cieniami itp, ale makijaż to u mnie codzienna podstawa wyglądu. bronzera używam w lato a w zime róż :) dzieki temu nie widać blizny po trądzikowej na jednym policzku ;)
    Mandarynka

    OdpowiedzUsuń
  18. Widać :) Efekt delikatny, ale bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ładny efekt ale ja nie stosuje pudrów ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny efekt i cena bardzo przyzwoita :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam go nigdy. Efekt wydaje się być fajny :) Ja obecnie używam z Maybelline Affinitone;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hehehe, super że się rozwijasz! ;) Ja też uważam się za totalnego amatora, cieni mam większą ilość ale uważam że nie potrafię ich dobrze rozblendować itd ;D Ale kto nam zabroni próbować i się tym bawić! ;) Ale co jest najzabawniejsze, akurat kiedy stawiałam zupełnie pierwsze kroki w makijażu to miałam 3 produkty których używałam, podkład maskarę i bronzer! :) Od zawsze je kochałam. Jednak na początku nie wiedziałam że powinien być raczej matowy, ale nie przypominam sobie żebym wyglądała na zbyt tandetną kulę dyskotekową ;D Ale ten który pokazujesz wydaje się super! I cena też zachęca! Jednak najpierw muszę trochę wykończyć te które już mam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja bronzerem w ogóle nie umiem się posługiwać :D

    OdpowiedzUsuń
  24. kuuurde muszę się gdzies rozejrzeć może i u mnie są gdzies te kosmetyki ;o zrestą na pewno :D bo efekt na buzi jest cudowny !

    OdpowiedzUsuń
  25. Witać i efekt jest piękny, taki dziewczęcy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo interesujący blog oraz ciekawy post :)
    Obserwuję i komentuję, liczę na rewanż :)
    misssporty13.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  27. Widać, widać i takie delikatne bronzery są najlepsze dla początkujących.

    OdpowiedzUsuń
  28. Chyba zacznę go stosować :) a cera niczego sobie :)

    http://anxo99.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Też nie jestem mistrzynią makijażu, więc wezmę przykład z Ciebie i zainwestuje te 10 zł i kupię ten puder :)

    OdpowiedzUsuń
  30. delikatnie się nim umalowałaś, ładnie! ja go właśnie mam, ale ciągle się obawiam użyć, co by nie zrobić sobie placków ;P

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo delikatnie prezentuje się na Twojej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ładnie to wygląda, delikatnie podkreśla :)

    juicy-raspberry.blogspot.com :)
    A Twojego bloga dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajny efekt, myślę że pasowałby mi. Piękna cera, nieskazitelna zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że na taką nieskazitelną wygląda tylko na zdjęciu:(

      Usuń
  34. Już od jakiegoś czasu mam na niego ochotę :) Jak wyjdę z zapasów to chętnie go spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Też nie jestem mistrzem makijażu, więc na pewno polubiłabym się z tym pudrem brązującym :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo ładnie wygląda, lubię taki naturalny efekt :) U mnie niestety jest problem z dostępnością tych kosmetyków, ale rozejrzę się za tym bronzerem :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Efekt jest delikatny, ładny :) Ja się nie skuszę, bo znalazłam swój bronzer idealny (Bahama mama) :)

    OdpowiedzUsuń
  38. widać widać i bardzo mi się efekt podoba! :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja już przerzuciłam się na sypkie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Widać widać :) Za taką cenę z pewnością go kupię jak gdzieś zobaczę :D


    Zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Uśmiałam się czytając Twojego posta. Widzę, że możemy sobie podać rękę ;-)
    Bronzer delikatny (przynajmniej tak wygląda na zdjęciu :P) ale daje bardzo fajne wykonczenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. jasne że widać :)
    też mam go gdzieś w zapasach ale jakoś nam nie po drodze ;0

    OdpowiedzUsuń
  44. Widać, widać- ładny delikatny efekt ;-) też mam ten bronzer, lubię go ;-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Uwielbiam go i u mnie juz jestbzajebisty duże denko, ze jest bliżej juz końca nic początku : c

    OdpowiedzUsuń
  46. Pięknie wygląda bardzo naturalnie i nienachalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo delikatny - dla początkujących czy laików jest wręcz stworzony ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Coś tam widać, nie martw się :D Sama nie używam tego typu produktów. Tak, boję się, że sobie z nim nie poradzę :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Zacznę od tego, że nie mam za dużego doświadczenia z bronzerami, ale moim zdaniem ten bronzer nadaje się jedynie do opalania twarzy. Odcień jest ciepły więc nie da rady nim ładnie wykonturować buzi. Pigmentacja produktu jest powalająca.
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.