06:33:00

Majowy projekt denko

1. Maskara podkręcająca i unosząca rzęsy, Curling Pump Up Lovely- recenzja tutaj
2. Szarlotkowy żel do mycia ciała, Sweet Secret Farmona- w przeciwieństwie do swojego czekoladowo- pistacjowego brata nie ma męczącego, przyprawiającego o ból głowy zapachu. Wręcz przeciwnie, przyjemny, jednak nie mający nic wspólnego z szarlotką, słodki zapach rozkosznie unosi się w łazience umilając relaksującą wieczorną kąpiel czy szybki poranny prysznic. 
3. Szampon do włosów pozbawionych gęstości, Fibralogy Elseve L'Oreal- myślałam, że ta wielka butla mająca 400 ml pojemności, nigdy nie dobije dna, a ja będę na wieki skazana ( w pozytywnym sensie! ) na ten szampon. Mimo iż nie spełnia najważniejszej obietnicy producenta, tj. nie zwiększa grubości włosów ani nie dodaje im zachwycającej gęstości, ale i tak bardzo go polubiłam, bo miał świetny wpływ na moje włosy- leciutko odbijał je od nasady, należycie je nawilżał  oraz niwelował ich puszenie się. 
4. Płyn do higieny intymnej z macierzanką, Ziaja Intima- będzie krótko, zwięźle i na temat: moim zdaniem Ziaja Intima w każdej swojej wersji, ma najlepsze płyny do higieny intymnej. Miałam już chyba wszystkie dostępne warianty i każdy spisywał się u mnie na piątkę z plusem. 
5. Żel do golenia, Cien- jakie licho mnie podkusiło, by kupić ten żel?! Pewnie pomyślałam sobie, że skoro biedronkowy jest taki dobry, to lidlowy nie będzie gorszy- o moja naiwności! Jest jakiś rozwodniony, śmierdzi w całej łazience, wcale nie ułatwia depilacji, a jego jedyną zaletą jest piękny niebieski kolor. 
6. Odżywka pielęgnacyjna z olejkiem z awokado i masłem karite, Ultra Doux Garnier- recenzja tutaj
7. Balsam do suchych miejsc 3 w 1 z masłem pomarańczowym, Oleje Świata Joanna- recenzja tutaj
8. Nawilżający krem matujący, Amarantus, Tołpa Botanic- miała być wielka miłość, lecz nasza znajomość nie zakończyła się nawet na przyjaźni... Jak lubię kosmetyki Tołpa, tak na tym kremie, który notabene znalazł się na mojej wishliście, zawiodłam się na całej linii. Wymagałam od niego tylko tego, co obiecuje producent, jednak nawilżenie okazało się słabe, a matowienie było tak znikome, jakby nie było go wcale. 
9. Truskawkowy peeling do ust, Laura Conti- recenzja tutaj
10. Olejek migdałowy, Equilibra- recenzja już niedługo
11. Puder ryżowy, Loose Powder Pierre Rene- jeśli szukacie dobrego matującego pudru, to koniecznie musicie wypróbować właśnie ten. Dobrze utrwala makijaż, zapewniając satynowe wykończenie i ładny oraz długotrwały efekt matu. Najlepszy, najbardziej naturalny efekt daje zaaplikowany dużym pędzlem. 

64 komentarze:

  1. Sporo zużyłaś, nie miałam nic z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten puder musze wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spore zużycia :) U mnie w tym miesiącu skromnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nic nie znam ;/ Puder ryżowy bardzo chcę wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  5. Odzywka z masłem karite - wielbię ją. Ratuje moje włosy nieustannie. Balsam do suchych miejsc tak fajnie pachnie, ze nawet fakt,iż kompletnie na mnie nie działa nie przeszkadza mi w użytkowaniu. I to ochoczym:)
    Sporo tego zuzylas. U mnie wszystko nadgryzione;) i zamiast dobić do denka- nadgryzam kolejne;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ładne denko :) znam odżywkę Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporo zużyłaś. Niestety nie znam niczego z Twojego denka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie Ci poszło. Dla mnie znana jedynie odzywka Garniera.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mascarę z Lovelu bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Spore denko :) Gratuluję :) Ja chyba nigdy do takiego nie dojdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tylko kupuję a nie zużywam :P Musze przejrzeć moje konce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. moja ulubiona odżywka z Garniera:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten puder bardzo mnie interesuje;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja też przerobiłam już wiele płynów do higieny intymnej i co jakiś czas sięgam po ziaję. jest całkiem ok. nigdy nie zrobiła mi krzywdy

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, niezłe denko. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  16. Też uważam, że Ziaja ma najlepsze żele do higieny intymnej.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oo widzę moją ulubioną odżywkę z Garniera, tą z awokado i masłem karite :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że krem Tołpy spisał się tak słabo, tusz Lovely bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dwójeczkę muszę mieć koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jezeli szarlotkowy żel nie pachnie szarlotką to chyba sobie go sprawię, bo szarlotki nie lubię a zapachy tych żeli owszem ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też lubię te płyny do higieny intymnej z Ziaji, a tusz Lovely jest jednym z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Spore denko. Miałam kilka produktów m.in. maskarę z Lovely która u mnie się nie spisała. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Znam płyn z Ziaji i maskarę z Lovely i oba produkty lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. No sporo tego ;) nie znam nic z tego co zużyłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kilka produktów znam, ale większości nie próbowałam nawet. Ten olejek equilibra bardzo mnie ciekawi. Czekam aż napiszesz o nim coś więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Puder z PR wpisuję na chciej-listę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. czekam na recenzje olejku nr10.. gdzies juz o nim czytalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. miałam ten szampon Elseve i byłam z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. lubię tą odżywkę z garniera, koniecznie muszę sprawdzić tusz z lovely :) obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem bardzo ciekawa Twojej recenzji olejku migdałowego. A ten puder koniecznie muszę wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  31. faktycznie ta tołpowa seria botanic taka se... amrantus zawiódł i mnie a inne ichnie kremy matujące bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Znam tylko pozycje 1 i 6. 1 lubię za to odżywka była u mnie totalnym bublem :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Wpadły mi w oko: Odżywka Garniera i płyn Ziaji. Dobrze kojarzę te kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  34. Lubię szampony Elseve, ale tego jeszcze nie stosowałam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. też nie mogę szamponu Garniera zdenkować:P

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubię odżywkę garniera doux do włosów i balsam Joanny 3w1 :)

    OdpowiedzUsuń
  37. znam tylko Ziaję, i bardzo lubię jej wszystkie wariacje :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Spore zużycia :) A mi ten kremik z Tołpy całkiem spasował :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam ten tusz z Lovely ;) Mam też ten puder ryżowy z Pierre Rene, ale póki co szału nie robi :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam tę odżywkę od Garniera:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ładne denko :)
    Miałam tylko tusz lovely z tego grona ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Też bardzo lubię płyny z Ziaji, ale teraz narobiłaś mi ochoty na tę szarlotkę.

    OdpowiedzUsuń
  43. U mnie także ostatnio ukazał się post denko ;) Sporo udało Ci się zużyć :P .

    OdpowiedzUsuń
  44. spore denko, zaciekawiłaś mnie tym pudrem ryżowym :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Sporo tego, z wszystkich zużyć znam Ziaje :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Też mam wrażenie, że ziaja intima to najlepsze płyny do higieny intymnej. Używam ich od wielu lat, w różnych wersjach zapachowych. Teraz zmieniłam na Lactacyd, ale też jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Sporo tego ;) Nie używałam żadnego z kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Pozycję 1,6 i 8 miałam ;) tusz to mój ulubieniec.

    OdpowiedzUsuń
  49. U mnie niestety różnie bywa z produktami do higieny intymnej z Ziaji , reszty jakoś nie miałam ale widzę ze sporo pustaków ci się uzbierał o ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. truskawkowy peeling do ust - wpisuje na liste ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Szkoda, że ten krem z Tołpy się nie sprawdził, bo czytałam o nim głównie dobre opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Szarlotkowy żel jest interesujący, a co do Fibralogy u mnie się on totalnie nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  53. Lubię ten puder z Pierre Rene i odżywkę z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MintElegance , Blogger