Błyszczyk do ust Color Sensational Shine Gloss, Maybelline New York

sobota, 25 lipca 2015 54 komentarze
Obietnice producenta:
Długotrwały połysk oraz jednolite pokrycie kolorem, którym zabłyśniesz wszędzie, gdzie się pojawisz! Zawiera system Color Control i technologię Highlighting Color Serum dla uzyskania efektu wyjątkowego połysku. Formuła z witaminą E znanej z właściwości przeciw utleniających, aby chronić i odżywiać usta. 

6,8 g kosztuje ponad 20,00 zł, np. w Rossmannie
Moim zdaniem:
Powiem krótko, uwielbiam produkty do ust i mimo całkiem sporych zapasów nie umiem powstrzymać się przed kupnem kolejnych sztuk szminek, balsamów czy błyszczyków. Szczególnie, gdy jest na nie spora promocja, jak np. -40% jak to ostatnio bywa w Rossmannie ;) Właśnie w czasie trwania jednej z takich promocji skusiłam się na błyszczyk Color Sensational Shine Gloss od Maybelline New York.
Błyszczyk o lekkiej, nieklejącej i kremowej konsystencji oraz przesłodkim, landrynkowym zapachu został zamknięty w podłużnym, smukłym opakowanku zakończonym posrebrzaną nakrętką, pod którą znajduje się aplikator w postaci ściętej pod ukosem, miękkiej gąbeczki w różowiastym kolorze. Klasyczna gębeczka bardzo mi odpowiada, zawsze nabiera wystarczającą ilość kosmetyku i gładko sunie po ustach, równomiernie pokrywając je warstewką koloru. Szatę graficzną opakowania cechuje minimalizm i estetyka, co również bardzo mi odpowiada. 
Kolor, który posiadam to nr 150 pink shock, czyli cukierkowo- księżniczkowy róż bez zbędnych drobinek. Nałożony na usta, tworzy magicznie połyskującą taflę. Błyszcząca warstwa ściera się mniej więcej po godzinie, ale ciągle pozostaje warstwa koloru, który jakby 'wgryza się' w usta sprawiając, że kolor utrzymuje się jeszcze kilka godzin. Błyszczyk nie wysusza ust, nawilża je w małym stopniu, ale za to przyjemnie zmiękcza i wygładza. 
Co tu strzępić klawiaturę, błyszczyk od pierwszej aplikacji zawładnął moim makijażem i podbił moje serducho. Jest kolejnym po błyszczyku Wibo czy Bell, który chcę mieć we wszystkich dostępnych odcieniach :)
odcień 150 pink shock na ustach


PS. Mój ukochany laptopik wrócił z wakacji, więc mogę wrócić do blogosfery, a więc i do regularnego odpowiadania na Wasze komentarze :)

54 komentarze

  1. Bardzo ładnie wygląda na ustach. Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie się prezentuje na ustach, chociaż to kompletnie nie moj kolor.

    OdpowiedzUsuń
  3. takiego słodziaka do ust mi brakuje, ładny i cukierkowy tak jak napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  4. rzeczywiście na ustach wygląda bardzo ładnie, chociaż ja osobiście nie przepadam za błyszczykami

    Kliknij proszę TUTAJ i zapraszam na swojego bloga :)

    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie lubię błyszczyków, ale kolor mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wygląda na Twoich ustach! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny kolor ! mam zamiar kupić ten błyszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny odcień :) i bardzo mój! Chyba muszę spróbować skoro jest fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wspaniale wygląda na ustach, ale ja za mazidłami na ustach nie przepadam

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolor jest wspaniały i naprawdę bardzo mi się podoba. Koniecznie muszę go mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  11. na początku trochę mnie przeraził ten kolor, myślałam, że będzie taki w stylu Barbie, ale na ustach wygląda bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie sie prezentuje, ja najczęściej używam błyszczyków z avonu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo podoba mi się kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładnie wygląda. Ciekawe jak prezentowałby się na moich ustach.

    OdpowiedzUsuń
  15. wow :D efekt bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super, że laptop już sprawny :) Mam dwa błyszczyki z tej serii i też jestem nimi zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super się prezentuje, lubię u kogoś :)
    Sama nie lubuje się w błyszczykach, przeszkadza mi ich lepka konsystencja :)

    OdpowiedzUsuń
  18. tak dawno nie używałam błyszczyków... ten ma ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo do Ciebie pasuje :) Ja niestety nie przepadam za błyszczykami :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ślicznie wygląda na ustach, kolorek ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładny kolorek, ale raczej wolę pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie się prezentuje, ale wydaje mi się, że takie kolorki bardziej pasują blondynkom :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ten sam błyszczyk! Polubiłam go od pierwszego użycia! A też kupiłam podczas ostatniej promocji w rossku ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczny kolor :) Nigdy nie mogę się napatrzeć na te Twoje cudowne usta!

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie mój kolor. Moje usta tolerują tylko pomadki ochronne :)

    OdpowiedzUsuń
  26. WOW! ale ładniutki :) będzie mój! Bardzo lubię takie kobiece błyskotki - co z tego, że mam już kilkanaście w obiegu...

    OdpowiedzUsuń
  27. Co prawda używam tylko szminek, ale ten błyszczyk bardzo bym chciała, świetny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ładny odcień ma ten błyszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Też mam ten odcień w swoich zbiorach :) Bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie wiedziałam że Maybelline ma takie cudne błyszczyki.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawy kolor, chociaż ja ostatnio używam tylko pomadki ochronnej :)

    OdpowiedzUsuń
  32. wolę jednak pomadki od błyszczyków.

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ładnie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam ten sam błyszczyk i w całej kolekcji ten jest moim ulubionym :)

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.