Recenzja: Mydła Błototo i Szałwioszał, Sztuka Mydła

piątek, 14 sierpnia 2015 53 komentarze
Obietnice producenta:
Szałwioszał: Mydło o świeżym, herbacianym zapachu szałwii. Zawiera szałwiowy olejek eteryczny oraz liście tejże rośliny. Szałwia to jedna z najbardziej cenionych roślin leczniczych. Wykorzystywana do pielęgnacji skóry zanieczyszczonej, ze skłonnością do trądziku. Reguluje działanie gruczołów łojowych, oczyszcza, ściąga i rozjaśnia. W mydle Szałwioszał asystuje jej odżywczy miód oraz nawilżająca i wygładzająca oliwa z oliwek.
Błototo: Poranny prysznic z mydłem Błototo ekspresowo postawi na nogi. Błoto z Morza Martwego odświeży i oczyści skórę. W doborowym towarzystwie: grejpfruta, pomarańczy i lawendy dopieści zmysły. Bogate w przeciwutleniacze masło kakaowe zadba o zmiękczenie i wygładzenie skóry. Mydło sprawdza się do całego ciała, jak i do skóry twarzy.

mydła kupicie tutaj, 50 g za 7,00 zł, a 100 g za 13,00 zł
Moim zdaniem:
Mydło w kostce- niby nic specjalnego, ale w rękach niektórych osób potrafi zamienić się w kosmetyczną perełkę. Właśnie takimi małymi cudeńkami są mydła, które kilka tygodni temu otrzymałam od Sztuki Mydła, zajmującej się tradycyjnym mydlarstwem. Spośród mydeł między innymi solnych czy peelingujących wybrałam dla siebie kostkę z błotem z Morza Martwego oraz drugą o szałwiowym zapachu. Zainteresowanych zapraszam na ich recenzję :)
Oba mydła wiele łączy, między innymi taki sam kształt, to, że w kontakcie z wodą i/lub gąbką fajnie się pienią, wytłoczone litery SM ( od Sztuki Mydła ) oraz wdzięczne nazwy i ich krótkie opisy. Zarówno "Błototo", jak i "Szałwioszał" są w 100% naturalne i ręcznie wykonane, a więc bez parabenów i konserwantów.
Każde mydło jest owinięte przezroczystą folią, na którą została naklejona nalepka z nazwą, krótkim opisem oraz składem i datą ważności. Mimo że są szczelnie zawinięte, to ich zapach przedziera się i łechcze zmysł węchu. "Szałwioszał" ma lekko kwaskowaty aromat z delikatną ziołową nutą, a "Błototo" pachnie przyjemnie, jednak czuć taką nieco ostrą woń błotka ;)
Jednego i drugiego mydła używam do pielęgnacji ciała. Oba wywiązują się ze swojego elementarnego zadania, jakim jest  odświeżenie skóry, umycie jej i oczyszczenie z zanieczyszczeń i brudu. W składzie mydła "Szałwioszał" znajdziemy szałwiowy olejek eteryczny, miód, oliwę z oliwek, olej ze słodkich migdałów oraz masło kakaowe- mieszanka ta dodatkowo wygładza i zmiękcza skórę, a także łagodnie nawilża, dzięki czemu po wyjściu spod prysznica nie ma potrzeby wsmarowywania w ciało balsamu. Skład mydła "Błototo" jest podobny, również zawiera w sobie olej ze słodkich migdałów, masło kakaowe, oliwę z oliwek oraz olejek eteryczny, ale w tym przypadku lawendowy, a zamiast miodu występuję błoto z Morza Martwego. Takie połączenie składników sprawia, że skóra po użyciu tego mydła jest odżywiona, gładka w dotyku i ma zdrowszy koloryt. 
Wspomniałam wcześniej, że używam tych mydeł od kilku tygodni i żadne nie wywołało u mnie podrażnienia, uczulenia, ani nie wysuszyło skóry, jak to bywa w przypadku innych mydeł w kostce. 
Duży plus należy się Sztuce Mydła za dopieszczenie każdego szczegółu dostawy. Mam tu na myśli głównie to, że mydełka otrzymałam zapakowane w kartonowe pudełeczko z logo marki ( kilk ), które prezentuje się wyjątkowo ładnie, cieszy oko konsumenta oraz dodatkowo dobrze wpływa na nastawienie do firmy :) 
Sztuka Mydła ma w swoim asortymencie jeszcze kilka innych mydeł, myślę że równie wspaniałych jak te dwa, które dziś Wam przybliżyłam, które chciałabym przygarnąć wszystkie :D

53 komentarze

  1. Ciekawe te mydełka. A dodatkowo fajne mają nazwy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo nietypowe nazwy, które szczerze mówiąc nie wiem czy zachęciłyby mnie do zakupu. Za to sam wygląd mydełek bardzo mi pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny design tych mydełek! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie mydełka, z chęcią bym je przetestowała, szczególnie błotne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię mydełka w kostce a SZAŁWIOSZAŁ- to świetna nazwa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dawna staram używać się podobnych mydeł, ostatnio poznałam mydełko afrykańskie Dudu-Osun:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha za same opakowania powinni dostać nobla:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super pomysł, także na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie na szczęście nie kusi bo nie lubię mydeł w kostce :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ostatnio coraz częściej sięgam po mydła zamiast żelu. Tych jeszcze nie miałam, ale już sama nazwa przyciąga uwagę

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używam mydełek ale widzę, że ostatnio cieszą się dużą popularnością :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie mydła zawsze kojarzą mi się ze zwyczajnym szarym mydłem. Zaciekawiłaś mnie nimi informując o wygładzeniu i lekkim nawilżeniu jakie fundują te mydełka, a nazwy ich faktycznie są świetne ! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam mydełka Sztuki Mydła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne są te mydełka miałam ' Lawendziak' i 'Cedrowy Solniak'

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam takie naturalne mydła handmade :) Nie ma dla mojej skóry nic lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam Błototo i byłam nim naprawdę bardzo zachwycona. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś omijałam takie mydła, szerokim łukiem, teraz chętnie po nie sięgam

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam takie mydełka, a te dodatkowo mają bardzo fajne nazwy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakie superowe. Bardzo mi się podobają wszystkie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Great post! GFC you want to follow and keep in touch?
    let me know and I follow back!kiss ☺

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolejny blog gdzie widzę te mydełka. Muszą być naprawdę fenomenalne! Już sam ich wygląd mi się podoba. :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba wypróbuję! Mogą się sprawdzić rewelacyjnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo ciekawe te mydełka, muszą pięknie pachnieć :) dobrze, że firma dba o klienta :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dzisiaj mamy duzy wybur naturalnych mydeł,aż trudno się zdecydować, toteż brawo dla producenta, za niebanalne podejście do tematu :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo chwytliwe nazwy mają te mydełka! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. nie lubie takich mydel :D ale fajnie wyglada ;) !

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale fajne ;) Chętnie bym się w takie zaopatrzyła.

    OdpowiedzUsuń
  28. Wyglądają bardzo interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  29. nazwa genialna jednego i drugiego:D

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajne nazwy i wzornictwo etykiet :) Zwracam uwagę na takie detale :)

    OdpowiedzUsuń
  31. widzę, że to wspaniałe mydełka . Chcę oba :))

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetne mydełka, uwielbiam takie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jakie fajne! Uwielbiam takie mydła! Są zupełnie inne niż zwykłe kupowane w drogeriach! Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. od dłuższego czasu kuszą mnie mydła tej marki, muszę w końcu jakieś sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Oooo to szałwiowe pewnie by mi się spodobało :)

    OdpowiedzUsuń
  36. W tym szałwiowym to bardzo odpowiada mi skład.

    OdpowiedzUsuń
  37. A powiedz mi czy mydełka wysuszały czy nie? Bo nie doczytałam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "a także łagodnie nawilża, dzięki czemu po wyjściu spod prysznica nie ma potrzeby wsmarowywania w ciało balsamu" ;)

      Usuń
  38. Zaciekawiłaś mnie tymi mydełkami :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Podobają mi się nazwy tych mydeł - oryginalne!

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.