Grudniowy projekt denko

środa, 6 stycznia 2016 48 komentarzy
1. Tropikalny żel pod prysznic, Isana Young- przyjemny żel pod prysznic na grosze o słodkawym zapachu  i ładniutkim różowym kolorze. Odpowiednio gęsty, tworzący duuużo piany, myjący, odświeżający, bez wysuszania skóry. 
2. Borowinowy nektar do kąpieli z miodem, Bingo Spa- aż 500 ml przyjemnego kosmetyku do mycia o subtelnym zapachu z gorzką nutką miodu, który odpowiednio dba o skórę, nie przesuszając, jej. Więcej na jego temat znajdziecie w tej recenzji. 
3. Żel do golenia Satin Care, Gillette- bardzo dobry produkt ułatwiający depilację, chociaż ostatnio lepiej depiluje mi się nogi przy pomocy zwykłego mydła w kostce. Ale żele Satin Care są tymi, do których często wracam, szczególnie gdy są w promocji. 
4. Antyperspirant Cotton Dry- Rexona- niekwestionowanym faworytem wśród antyperspirantów, są dla mnie te z Garniera, ale Rexonę mogłabym spokojnie umieścić na drugim miejscu. 
5. Ryżowy peeling do ciała, Bandi- świetny peeling w nietrafionym opakowaniu. No bo kto pakuje żelową, ale też gęstą i zbitą konsystencję z mnóstwem drobinek w butelkę z twardego tworzywa z małym dzióbkiem? Przecież aż się prosi o słoiczek z szerokim otworem, czyż nie? Tak to peeling jest naprawdę bardzo dobry, odpowiednio ostry, wygładzający i napinający skórę. 
6. Płyn micelarny Hydra Expert. Eveline- uwielbiam płyny micelarne, chętnie testuję różne marki i jeszcze nie trafiłam na taki, który by mi nie przypasował. Ten z Eveline również mogę polecić do porządnego demakijażu oczu i oczyszczania skóry.
7. Odżywcze mleczko do ciała z olejkami Oil Beauty, Garnier- jeden produkt i aż cztery różne olejki: różany, makadamia, arganowy i migdałowy, to nie mogło się nie udać. Mleczko otula skórę satynową, niewyczuwalną warstewką, rozpieszczając ją, nawilżając i odżywiając. Jednym słowem, mleczko jest fantastyczne, a o tym, co jeszcze mnie w nim uwiodło, przeczytacie tutaj.
8. Odżywka do paznokci, Nail Tek- niby zwykła odżywka, a jednak taka wielozadaniowa, bo oprócz odżywiania paznokci, sprawdza się też jako baza pod lakier, chroniąc płytkę przed przebarwieniami i znacznie przedłużając trwałość samego lakieru. O dodatkowych jej atutach przeczytacie w recenzji.
9. Nawilżająca pomadka do ust Eliksir, Wibo- pisałam o niej ponad 2 lata temu i od tamtego czasu nie zmieniłam o niej zdania. Ciekawych zapraszam do tej recenzji, gdzie poczytacie także o innych nawilżających pomadkach do ust. 
10. Kolagenowa maseczka w ampułkach z kawiorem i witaminami, Elogie- niewymagająca zmywania maseczka, którą stosowałam co drugą noc zamiast kremu do twarzy. Tak jak jej siostry, z kwasem hialuronowym oraz kofeiną i witaminami, dobrze nawilżyła moją skórę, ale większego szału nie było, o czym przeczytacie tutaj
11. Serum do wrażliwej skóry głowy Sensi Dermo, Montibello- niepozornie wyglądające ampułki, w których drzemie duża moc. Na pełną ich recenzję zaproszę Was już niedługo. 
12. Odżywka do suchych i puszących się włosów Nutritive Solutions, Dove- jedna z moich ulubionych odżywek, potrafiąca ujarzmić moje niezdyscyplinowane włosy. Świetnie nawilża, zmiękcza i nabłyszcza włosy, sprawiając, że się nie elektryzują, nie puszą, ładnie pachną i lepiej układają. 
13. Aktywna woda dla zmęczonej skóry, Saisona- nietypowa konsystencja, niespotykany zapach i świetne działanie, czyli tak mogłabym streścić pełną recenzję aktywnej wody, do przeczytania której zachęcam ;)
14. Szampon do suchych i zniszczonych włosów z wyciągiem z bio-róży, Lavera- mój pierwszy kosmetyk tej marki, ale na pewno nie ostatni. Zamiast silikonów, w składzie ma same naturalne składniki. Efekt? Gładkie, miękkie i błyszczące włosy. To szampon, który powinien znaleźć się w kosmetyczce każdej z nas. Więcej na jego temat znajdziecie tutaj
15. Nawilżający peeling do twarzy do domowej mikrodermabrazji, Nacomi- recenzja wkrótce, na dzień dzisiejszy mogę napisać, że bardziej przypasował mojej mamie niż mnie. 
16. Krem przeciw zrogowaceniom, She Foot- odkopany z czeluści kosmetycznych zapasów, okazał się przyjemniaczkiem, który nakładany grubą warstwą na noc, nawilżył i odżywił skórę stóp, poprawiając ich ogólny wygląd. 

48 komentarzy

  1. Sporooo!

    Właśnie poznaję kosmetyki Lavera i podobają mi się, zrobiłaś mi chętkę jeszcze na ten szampon.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja do golenia używam tylko i wyłącznie mojego żelu do kąpieli i idzie mi to super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam mleczko z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  4. maseczka mnie ciekawi kolagenowa;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem ładne denko. Ja muszę w końcu sięgnąć po żele pod prysznic Isana, bo wszyscy je tak chwalą, a ja jeszcze nie miałam ani jednego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie Ci poszło, z Twojego denka nic nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem niezła ilość opakowań, ale nie znam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Peeling Nacomi .
    Woda do twarzy Saisona.
    Szampon Lavera.
    Te kosmetyki chętnie bym zobaczyła na mojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Noo piękny zbiór :) Żadnego kosmetyku nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie denko. Zadziwiasz mnie normalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja najczęściej używam męskich żeli do golenia ale muszę wrócić do Satin Care, bo te męskie zapachy troszkę mi się już znudziły

    OdpowiedzUsuń
  12. Tego tropikalnego żelu Isany nie widziałam a wydaje się ciekawy :) dezodoranty Rexony kiedyś często kupowałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mleczko Garnier mnie zainteresowało najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię pomadki z serii Eliksir :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo jestem ciekawa tej wody Saisona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przypomniałaś mi, że muszę w końcu wziąć się za grudniowe denko, ale jakoś mi się nie chce... wąchałam w Rossmanie ten żel z Isany i mnie w ogóle nie przypadł do gustu. Dobrze Ci idzie zużywanie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja muszę znaleźć coś do delikatnego demakijażu, ażeby nie szczypały mnie oczy. :<

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten ryżowy peeling bym chciała :P, ale w innym opakowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  19. WOW! Jestem pod wrażeniem ;) Ja ledwo 3 produkty zużyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Najbardziej zaciekawiła mnie pozycja nr 2 ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Isana Young :) Uwielbiam jej zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dużo dobrych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  23. W związku z Twoim wpisem pod naszym postem o grze Patchwork postanowiliśmy wysłać również do Ciebie darmowy egzemplarz gry. Prosimy o przesłanie na naszego maila adresu do korespondencji. Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Very cool blog! I like it a lot.


    here are my links and if you like to follow just follow and leave me your links aswell and I'll
    follow back!

    My Blog |




    New Freebies for your blog

    Bloglovin | Instagram @suvarna_gold | LookBook | Facebook |


    Style up your Blog |
    Stay Gold

    OdpowiedzUsuń
  25. nie znam tych produktów, oprócz rexony, z którą się nie polubiłam bo ma strasznie duszący zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Żel Isana mi nie przypadł do gustu, Rexony też lubię, ta wersja ma b.fajny zapach :)
    A żel Gilette muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Znam kilka produktów:) ostatnio skończyłam antyperspirant z Rexony.

    OdpowiedzUsuń
  28. Widzę, że i u Ciebie krem do stóp Shefoot :) Tylko ja miałam rozgrzewający i muszę znowu go zakupić :)

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.