Recenzja: Olej z nasion bawełny, Bioamare

wtorek, 7 lutego 2017 67 komentarzy
Rafinowany olej z nasion bawełny Bioamare działa przeciwalergicznie, przeciwzapalnie, podnosi odporność na zakażenia, pobudza regenerację nabłonków i tkanki łącznej, regeneruje podrażnioną, suchą skórę, doskonale odżywia cerę. Poprawia krążenie, polecany jest dla osób, które dostrzegają pierwsze oznaki starzenia się skóry oraz w pielęgnacji włosów suchych i zniszczonych. Do niedawna miałam niedużą buteleczkę tego oleju. A skoro już się skończył, to chyba najwyższa pora napisać o nim kilka słów ;)
Mała, wykonana z brązowego szkła buteleczka ma pojemność 30 ml. Zakręcana jest na białą, plastikową nakrętkę. Nalepka jest dobrej jakości, bo ani się nie odkleja ani nie ściera. Utrzymana jest w spokojnej, stonowanej kolorystyce. 
Olej nie ma mocno tłustej konsystencji i jest rzadszy niż, np. olej arganowy. Jest lekko żółty, chociaż na zdjęciu wyszedł przezroczysty jak woda :P Cechuje się delikatny, ledwo wyczuwalnym zapachem. Jest też bardzo wydajny, chyba jak większość znanych mi olejków. Ta malutka buteleczka wystarczyła mi na dwa miesiące z groszem.
Jak każdy olej, i ten z nasion bawełny, stosowałam i w pielęgnacji ciała, i twarzy i, uwaga!!, włosów też :D Najlepiej chyba spisał się na włosach, najgorzej na skórze twarzy, albowiem wydaję mi się, że jednak trochę ją zapychał. Rekompensował mi to świetnym nawilżaniem, niemniej jednak szybko zrezygnowałam z nakładania go na twarz. Polubiłam stosowanie tego olejku zamiast balsamu do ciała, bo dobrze nawilża, odżywia i zmiękcza skórę, szybko się wchłania i łagodzi podrażnienia po depilacji. Sprawdził się także w pielęgnacji stóp, natłuszczając je, zmiękczając i wygładzając. Jak już wcześniej wspomniałam, moim zdaniem olejek ten najlepiej spisuje się na włosach. Po każdym umyciu wcierałam w końcówki niewielką jego ilość, zapewniając im ochronę przed czynnikami zewnętrznymi i rozdwajaniem się. Olej świetnie pielęgnuje suche i zniszczone włosy. Działa regenerująco, odżywia i nawilża. Dodaje włosom sprężystości i blasku, wygładza je oraz sprawia, że zdrowo wyglądają, nie puszą się ani nie elektryzują, są łatwiejsze do "ujarzmienia". 
Olej z nasion bawełny dodatkowo nie jest drogim olejem. 30ml buteleczka kosztuje mniej niż 15,00 zł w Tesco :)

67 komentarzy

  1. Olejków tej firmy nie widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze okazji poznania kosmetyków tej marki i muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam cerę suchą więc w pierwszej kolejności stosowałabym go do pielęgnacji twarzy, super, że jest tak dani i dostępny w markecie, nie miałam jeszcze oleju z nasion bawełny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze o takim nie słyszałam, ale chętnie po niego sięgnę, bo do włosów wydaje się fajny :D Nie wiem czemu jeszcze nie miałam Cię w subskrypcjach :P Już to nadrobiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam go nigdy, ale jakoś specjalnie mnie do niego nie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. na włosy bym go dała skoro zacnie działa;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze mówiąc nie słyszałam o oleju z nasion bawełny, ale właściwości, które wyliczasz, świetne! Szkoda ze Ci skórę zapchał, ale najważniejsze, że znalazłaś mu zastosowanie :) Do maseczek z glinką spróbuj, może nie będzie zapychać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie stosuję olejów do skóry twarzy, bo często mnie zapychają, na włosy owszem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie twarzy nie zapychają na szczęście;)

      Usuń
  9. Olej z nasion bawełny fajnie spisywał się u nas właśnie na włosach:) Tego konkretnego nie znam, ale fajnie że jest ogólnie dostępny i niedrogi:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę się skusić, dużo osób poleca właśnie do włosów ten olej ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie korzystałam, ale nabrałam ochoty, żeby skorzystać! brzmi zbawiennie, szepczą mi do ucha moje włosy ;)
    spoko, z problemami wnętrzarskimi można do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. jeszcze takiego oleju to nie miałam, ale właśnie widziałam go jakiś czas temu w Tesco. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie ze dobrze działa na włosach, szukam czegoś na moje końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie sądzę, żebym wcześniej się z nim spotkała, ale będę patrzeć po półkach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oooo no to do włosków jak najbardziej bym go użyła :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na włosy chętnie wypróbuję skoro piszesz, że fajnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tego olejku jeszcze nie miałam, ale chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O, nie wiedziałam, że w Tesco można dorwać taki olejek. Chętnie wypróbuję go kiedyś na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miała takiego. Chętnie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam wszelkie olejki, ale tego jeszcze nie miałam okazji wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja skóra nie przepada za olejami. Ten produkt pewnie dobrze sprawdziłby się na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie miałam jeszcze okazji poznać...

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam wszystkie oleje :) Oleju z nasion bawełny jeszcze nie posiadałam...

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakoś nie lubimy się jeszcze z olejami ale zawsze nas ciekawią bo są zrobione z przeróżnych roślinek :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje włosy o niego wołają:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Olej z nasion bawełny miałam z nacomi i świetnie służył moim włosom :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam kilka pytań do Ciebie odnośnie tego olejku. Wiesz gdzie jeszcze oprócz tesco można go kupić, oraz nie natłuszczał włosów? Ostatnio zniszczyłam sobie końcówki jedwabiem z biosilku i mimo że je podcięłam, jeszcze nie są takie jakbym chciała. Próbowałaś go może nakładać na całe włosy i zmyć po paru godzinach? Jestem ciekawa jakie by były efekty :)

    http://maaalgooos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem, kosmetyki Bioamare dostępne są tylko w Tesco.
      Używałam go na same końcówki, nie nakładałam na całe włosy na kilka godzin.

      Usuń
  28. Mam nadzieje że na moich włosach tez się sprawdzi ;)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  29. Te olejki z bawełny mają taki specyficzny zapach, po którym zawsze kicham :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Z nasion bawełny jeszcze nie używałam - muszę spróbować i tego oleju!

    OdpowiedzUsuń
  31. Moje włosy bardzo polubiły olej z nasion bawełny, zresztą tak jak dłonie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię olejki za ich wielofunkcyjność :) osobiście mam 3 :D rycynowy, ze słodkich migdałów i jojoba, stosuję dwa z nich jako serum na rzęsy, jojoba na cerę (odpukać mnie cery ten nie zapycha)...a i na końcówki włosów :) a olejku z bawełny jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ooo właśnie dzisiaj o nim rozmawiałam z koleżanką :)

    nicoolsblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. nie słyszałam jeszcze o tym olejku, chętnie wyoróbuję :)
    http://olusky.blogspot.com/2017/02/najmodniejszy-kolor-w-tym-sezonie.html

    OdpowiedzUsuń
  35. Taki olej w Tesco, dobrze wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie miałam tego olejku, nawet o nim nie słyszałam. Ciekawa jestem jak sprawdziłby się na moich włosach.

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam cerę mieszaną, trądzikową, oleje niezbyt dobrze się u mnie sprawdzają :C Dwa, jakie nie zrobiły mi krzywdy to olej konopny i jojoba. Ten mogłabym stosować do ciała lub na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Plus, że się nie puszą i nie elektryzują :) Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Szkoda, że do twarzy nie do końca się nadaje, ale na włosy chętnie wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Fajnie, ze na włosy działa najlepiej, bo akurat z włosami mam największy problem.

    OdpowiedzUsuń
  42. Właśnie szukam czegoś na zniszczone włosy, wiec przetestuję

    OdpowiedzUsuń
  43. Ciekawy opis :). Lubię olejki, tego jeszcze nie stosowałam. Pozdrawiam :)

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Na włosy z chęcią wypróbuję ;) A i może w pielęgnacji stóp się przyda :P

    OdpowiedzUsuń
  45. A nie lepszy by był nierafinowany? Na pewno miałby "bogatsze" działanie i zachował więcej właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
  46. ciekawe, czy by mi pasował :) ostatnio próbowałam olejowania olejem kokosowym i jakoś nie bardzo się u mnie sprawdziło :p może, skoro jest rzadszy to będzie też "mniej ciężki" :P z ciekawości poszukam u siebie w Tesco podczas zakupów ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Możliwę, że kiedyś się na niego skuszę ;D

    OdpowiedzUsuń
  48. W ostatnim czasie duży wybór kosmetyków tej marki jest w TESCO - sama nawet kilka zakupiłam.Najmilej wspominam PEELING KOKOSOWY do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Dobrze wiedzieć że w Tesco jest:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Nigdy nie używałam oleju z bawełny.

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie znam tego oleju a ostatnio zaczynam z takimi kosmetykami "eksperymantować". Dobrze, że jest dostępny w Tesco, przy najbliższej okazji go poszukam :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Jeszcze nie słyszałam o tym produkcie, ale wygląda interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Bardzo ciekawy wpis, zainteresował mnie ten olejek !
    p.s super szablon
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  54. Oleju z nasion bawełny jeszcze nie miałam, a kiedyś testowałam wiele różnych :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Chciałam zastosować przy pielęgnacji twarzy, ale skoro mówisz, że zapycha... Chyba będę musiała porozglądać się za innym olejkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Tego oleju jeszcze nie stosowałam :) Ale może po niego sięgnę w przyszłości

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie znam się na tym, ale ten olej ciekawie się prezentuje do celów nie tylko kosmetycznych.

    OdpowiedzUsuń
  58. Mam z Nacomi i zgadzam się, że najlepszy na włosy :)

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.