06:32:00

Koloryzująca pomada do brwi od Wibo

Makijażem brwi, i w ogóle tym, aby wyglądały jeszcze ładniej niż dotychczas :D, zainteresowałam się stosunkowo niedawno, mniej więcej rok temu. Zaczęłam dość nieśmiało od kredki Smart Girls Get More. Potem pojawiły się pierwsze modelujące żele z Wibo oraz z Bellzestawy palet Wibo i Miss Sporty ( o nich też napiszę ), ale ostatnio zdecydowany prym w mojej codziennej stylizacji brwi wiedzie koloryzująca pomada Eyebrow Pomade od Wibo. 
Pomada do brwi jest produktem 2 w 1, czyli jest zarówno cieniem, jak i woskiem, dzięki czemu umożliwia wykonturowanie i jednoczesne wypełnienie brwi. Dostępna jest w każdym Rossmannie z szafą Wibo oraz w niektórych drogeriach internetowych. Słoiczek o wadze 3,5 grama kosztuje około 24,00 zł. Produkt dostępny jest w trzech odcieniach: soft brown, dark brown oraz black. Ja mam środkowy odcień, ale w przyszłości pokuszę się jeszcze o ten jaśniejszy brąz. W moim odczuciu odcień dark brown jest ociupinkę zbyt ciemny dla mojej karnacji i typu urody, ale mojemu mężowi się podoba i twierdzi, że mam pomady używać- no to używam, co się będę z mężem sprzeczać :P Wśród tych trzech odcieni nie za bardzo widzę koloru odpowiedniego dla blondynek, dlatego mam nadzieję, że marka wprowadzi więcej kolorów, by i jasnowłose mogły poznać tę pomadę, bo naprawdę jest to kosmetyk wart uwagi. 
Pomadę otrzymujemy w kartoniku przypominającym trochę pudełko zapałek. W środku skrywa się solidny, elegancki, szklany słoiczek zamykany na czarną nakrętkę. W opakowaniu znajdziemy dodatkowo dwustronny gadżet do nakładania produktu, z jednej strony jest to szczoteczka do uczesania brwi, z drugiej skośny pędzelek do aplikowania pomady. Aplikator ma krótką rączkę, przez co jest mało wygodny z używaniu, dlatego też wyrzuciłam go do kosza, a w Rossmannie kupiłam oddzielnie szczoteczkę i pędzelek z dłuższymi, praktyczniejszymi rączkami. Oba aplikatory były w obniżonych cenach i za każdy zapłaciłam po około 5,00 zł. 
Jako osoba nie używająca wcześniej tego typu produktów do stylizacji brwi, musiałam się nauczyć współpracy z tą pomadą. Ma ona żelowo- kremową konsystencję, jest bardzo mocno napigmentowana i wystarczy tylko delikatnie "smyrgnąć" ją pędzelkiem, by nabrać ilość odpowiednią do wypełnienia brwi bez przesadzonego, teatralnego efektu. Jest to produkt, którego im mniej, tym lepiej, dlatego przed bezpośrednim nałożeniem pomady na brwi wycieram jej nadmiar o wierzch dłoni- lepiej dołożyć niż później kombinować ze ścieraniem jej z brwi. Pomada dość szybko zasycha, koloryzując i dyscyplinując brwi. Łatwo się rozsmarowuje i daje się ładnie cieniować. Jest bardzo trwała, nie zmyje jej pierwszy lepszy deszcz, schodzi dopiero pod wpływem kosmetyku do demakijażu, np. płynu micelarnego. 
Zanim sama napisałam recenzję pomady do brwi Wibo poczytałam o niej opinie na różnych stronach i blogach. U dziewczyn, które siedzą głębiej w sprawach makijażowych niż ja dowiedziałam się, że jakościowo nie odpada od pomad z Inglota, Freedom czy też Anastasia Beverly Hills. Dla niektórych z Was może to być cenna informacja, ja porównania nie mam, więc wierzę na słowo ;) Sama jestem bardzo zadowolona z pomady Wibo, która na stałe wpisała się w mój makijaż. Jest to dla mnie sporym zaskoczeniem, bo jeszcze parę lat temu nigdy bym nie pomyślała, że mój makijaż wskoczy na taki "level" :P

45 komentarzy:

  1. Bardzo chętnie ją wyprobuje. Pomady do brwi jeszcze nie miałam- standardowo używam kredki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda, że nie ma kolorów odpowiednich dla jaśniejszych włosów, ale jestem pewna, że wibo to naprawi

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zaintrygowała mnie ta pomada, bo dla mnie makijaż brwii to element, który niesamowicie odmienia całe nasze oblicze. Do tej pory wybierałam zwykle kredkę do brwii, ale myślę, że taka pomada wniesie makijaż brwii na wyżyny :D Fajnie, że opisałaś kolor, bo zawsze mam dylemat czy jasny brąz czy ciemny....aktualnie kupiłam nową kredkę w odcieniu ciemnego brązu i mogłaby być właśnie ciut jaśniejsza...
    Będę polowała na tę pomadę w Rossmanie :)
    www.evelinebison.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. super, że pomada jest tak dobra jakościowo i porównywana do kultowych, też nie mam doświadczenia z tymi markami, używam do brwi kosmetyków Lily Lolo,

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się rozejrzeć za tą pomadą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po prostu rewelacja! Bardzo mi się podoba.
    Chciałabym przetestować tę pomadę!
    Koniecznie! :)
    Pozdrawiam serdecznie, poniedziałkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam jej, bo jest wiecznie wykupiona w moim Rossmannie ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie jeśli chodzi o pomady to sprawdza się tylko ta z Benefitu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Skuszę się , ogólnie lubię kosmetyki Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Również mam tą pomadę od jakiegoś czasu i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak tylko bede w PL biegne po nia :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam ja, ale mam najjasniejszy kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie zobaczyłabym efekt na brwiach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie widziałam jej, ale obecnie mam sporo produktów do brwi. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak patrzę na swoje zdjęcia sprzed kilku lat to swoich brwi nie jestem w stanie dostrzec, bo były bardzo jasne ;)
    Ale od kilku lat używam kredki z wibo brązowej, mimo, że jestem blondynką :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ciemne brwi, więc w sumie nie mam potrzeby używania tej pomady . Ale podsunę siostrze

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolorek całkiem całkiem tutaj widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten kolor mi się podoba, musiałabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawe, chętnie coś takiego przetestuje bo w moim przypadku wszelkie henny na brwi odpadają a kredka nie daje fajnego efektu kolorystycznego :/

    OdpowiedzUsuń
  20. gdzies już czytałam recenzję, ale sama produktu nie testowa lam.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie używam, ciągle mam wrażenie, że są dla mnie za mocne :P

    OdpowiedzUsuń
  22. używałam swego czasu podobnych produktów. Teraz mam permanentny i czasami gdzie nie gdzie poprawię kredką loreal :)

    _____________
    PorcelainDesire ♥
    

    OdpowiedzUsuń
  23. Liczę właśnie na jaśniejsze odcienie tych pomad ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. nigdy nie stosowałam pomady do brwi

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie uzywalam, ale tez nie mam dostepu do Wibo.

    OdpowiedzUsuń
  26. woooow musze w końcu kupić coś takiego ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  27. ja sobie zakupiłam kredeczkę do brwi ostatnio:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam kiedyś pomadę z innej firmy i bardzo mi się podoba jej konsystencja i forma, niestety ta moja miała nieodpowiedni odcien. Możliwe, że skuszę się na tą z Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wibo coraz częściej zaskakuje świetnymi kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
  30. posiadam ta pomadę, ale jakoś nie mogę się do końca do niej przekonać ;(

    OdpowiedzUsuń
  31. Mąż w sprawie brwi ma zawsze rację :D Idę teraz na miasto, to po drodze sobie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Hmmm...bardzo ciekawy wpis !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Do tej pory nie miałam okazji używać pomady, chyba z ciekawości sięgnę po Wibo. Może się polubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Z chęcią na nią zapoluję przy najbliższych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MintElegance , Blogger