09:06:00

Recenzja: Lakiery do włosów, Powered By London od Ronney

Lakiery do włosów to właściwie jedyne produkty do stylizacji, których używam, a wszelkie pianki, żele, gumy, itp. są mi obce. Kilka razy w tygodniu związuję włosy w koczka, którego muszę utrwalić, bo inaczej długo on się na mojej głowie nie utrzyma ;) Dlatego lakier do włosów musi być u mnie zawsze na podorędziu, a dzięki Hurtowni Kosmetyków Profesjonalnych DLM ich zapas mam chyba do końca życia- hurtownia jest dystrybutorem marki Ronney, której lakiery testowałam przez ostatnich kilka tygodni. 
Na początek kilka słów o samej marce. Ronney pochodzi z Wielkiej Brytanii i specjalizuje się w profesjonalnych kosmetykach do stylizacji włosów, ale w swojej ofercie ma także akcesoria do salonów fryzjerskich i kosmetycznych. Lakiery do włosów Ronney występują aż w 8 wariantach, a każdy z nich charakteryzuje się zawartością odżywczych ekstraktów oraz swoim indywidualnym zapachem. W przeciwieństwie do ogólnodostępnych lakierów innych marek, w produktach Ronney nie jest wyczuwalny charakterystyczny chemiczny zapach. Jak już wspomniałam, różnią się swoimi zapachami, każdy z nich jest przyjemny, a w wersji Multi Fruit naprawdę czuć banany, zaś lakier witaminowy ( różowy ) pachnie jabłkiem w opinii jednego z testerów ;). Opakowania lakierów są do siebie bardzo podobne, różnią się tylko kolorem czcionki. Wszystkie są extra strong, mają pojemność aż 750 ml i kosztują około 15,00 zł za sztukę, a dostępne są chociażby w Hebe. 
Wszystkie lakiery, w tym przede wszystkim klasyczna wersja Classic, zapewniają długotrwałe utrwalenie, nie sklejają, nie wysuszają ani nie obciążają włosów, szybko schną, nie pylą oraz chronią przed czynnikami atmosferycznymi, czyli deszczem, wiatrem i wszystkim tym, co naszej fryzurze może zaszkodzić. Dodatkowo:
- Keratina Rebuilding, czyli wersja odbudowująca z dodatkiem keratyny pomaga odbudować zniszczone włosy;
- Against Hair Loos L-Arginina jest lakierem wzmacniającym przeciw wypadaniu włosów; 
- Energizinng Babassu Oil to energetyzujący lakier, który w swoim składzie ma olejek z Baobasu i przeznaczony jest do wrażliwych włosów, a wzmacnia te słabe i zniszczone;
- Vitamin Complex Revitalizing, czyli rewitalizujący lakier, wzbogacony jest witaminami i przeznaczony jest do włosów pozbawionych blasku;
- Hialuronic Acid Moisturizing to nawilżający lakier z zawartością kwasu hialuronowego;
- Macadamia Oil Restorative ma dodatek olejku z orzechów macadamia, jest lakierem wzmacniającym, który ma za zadanie regenerować włosy;
- Multi Fruit Regenerating jest lakierem z dodatkiem kwasów owocowych o właściwościach regenerujących włosy, który pachnie bananami :D
Dla mnie głównym zadaniem lakierów do włosów ma być ich mocne utrwalenie przy jednoczesnym zachowaniu elastyczności. Dobrze jednak używać kosmetyków do stylizacji, które chociażby w małym stopniu zadbają o kondycję włosów, dlatego brawa dla marki za dodatkowe składniki, np. kwas hialuronowy, olej macadamia czy  biotynę. Jeśli chodzi o utrwalenie fryzury, to lakiery Ronney sprawdzają się w tym bardzo dobrze. I robią to bez sklejania i bez obciążania włosów. Lakiery podczas aplikacji nie pylą, nie są też duszące. Zauważyłam, że chociaż używam ich na zmianę praktycznie co drugi dzień, nie wysuszają włosów, co niektórym lakierom się nierzadko zdarza. 
Ja sama takiej ilości lakierów do włosów chyba bym nigdy nie zużyła, dlatego też niektóre z nich, po wstępnym ich sprawdzeniu i wywąchaniu :D, powędrowały do kilku osób, które były chętne je przetestować. Lakiery Ronney sprawdziły się na moich długich włosach, na cienkich kosmykach koleżanki z pracy, na bujnej czuprynie szwagra, a także na króciutkiej fryzurze mojej mamy. A więc jednogłośnie, w cztery osoby, uważamy, że warto je Wam polecić :) 

21 komentarzy:

  1. Ha ha ha skoro tak różne osoby są zadowolone to coś w nim musi być, ja widzę go po raz pierwszy :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja raczej nie używam lakierów, ze 2 razy do roku się zdarzy

    OdpowiedzUsuń
  3. takiej ilości to i ja bym nie zużyła, po lakier sięgam ok 2 razy w roku, super arsenał:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ilość dostępnych wersji jest imponująca. Samo opakowanie jednak nie do końca do mnie przemawia, pewnie nie wybrałabym go z półki pełnej lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy o nich nie słyszałam, ale sama lakierów używam "od święta" :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie jest to coś, czego chcę spróbować!
    Nigdy się nie spotkałam z taką wersją lakierów do włosów.
    Świetna propozycja.
    Pozdrowionka popołudniowe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używam lakierów, ale z ciekawości te bym wypróbowała;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie słyszałam o tych lakierach, totalna dla mnie nowość. Co więcej nie używam ich, tyle co na wizycie u fryzjera. Staram się unikać środków, które niszczą moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja także testowałam je z pomocą rodziny i każdy był na "TAK" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio wszędzie jest o tych lakierach :) chyba pora takowy kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydają się ciekawe, choć sama nie za często ich używam ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tych lakierów, ale widziałam już kilka opinii na ich temat. Rzeczywiście są tak wielkie, że chyba wieki zajęłoby mi zużyciu jednego z nich, choć lakieru używam prawie codziennie wraz z moim chłopakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo udane, to fakt. Muszę sprawdzić czy są w moim hebe:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Również mam te LAKIERY i bardzo dobrze mi się z nimi współpracuje.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MintElegance , Blogger