Sałatka Napoli

piątek, 29 lipca 2011 21 komentarzy
Uwielbiam sałatki ! Wszystkie bez wyjątku- z serem feta, z samych owoców, makaronowe. Mogłabym się nimi zajadać każdego dnia. 
Dzisiaj postanowiłam wypróbować sałatkę Napoli firmy Knorr.
Pierś z kurczaka pokroiłam w kostkę i podsmażyłam na oliwie z oliwek, doprawiając je dużą ilością curry, przyprawą do kurczaka oraz wegetą. Następnie umyte liście sałaty lodowej "podarłam" na strzępy, pomidora i ser mozzarella pokroiłam w kostkę, a na sam koniec dodałam grzanki ziołowe.

 Z sosem niestety musiałam kombinować, albowiem okazało się, że potrzebny jest do niego sok pomarańczowy, a mój leń nie pozwoli mi iść do sklepu... Więc wymieszałam sos w proszku z naturalnym jogurtem oraz łyżką majonezu i wyszedł przepyszny. Polałam nim całą sałatkę, wymieszałam i TA DAM  ! Obiadek gotowy :)
Jak się okazało sałatka jest banalnie prosta do zrobienia, a smakuje... po prostu niebo w gębie. Zniknęła w ciągu 5minut, a mojemu tacie tak smakowało, że zjadł trzy dokładki :) 

Czytaj więcej »

Pretty Little Liars

środa, 27 lipca 2011 18 komentarzy
Nie jestem wielką fanką seriali. Przeważnie obejrzę kilka pierwszych odcinków i na tym koniec, jednak ten serial wciągnął mnie już od pierwszego odcinka! 

 Serial opowiada o czterech przyjaciółkach- Arii, Hannah, Emily i Spencer, których ( moim zdaniem wredna i sukowata ) przyjaciółka Alison ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Po roku od tego zdarzenia główne bohaterki zaczynają otrzymywać dziwne wiadomości podpisywane literą A. Wszystko było by OK, gdyby nie fakt, że rzekomy nadawca NIE ŻYJE ! Tajemniczy nadawca wie o wszystkich sekretach i drobnych grzeszkach bohaterek, zawsze jest o krok przed nimi.
Serial naprawdę wciąga, cały czas trzyma w napięciu, każdy odcinek kończy się zaskakująco. Serial jest połączenie romansu, filmu obyczajowego oraz kryminału. Taka mieszanka musiała zagwarantować sukces!
Polecam szczególnie fanom "Gotowych na wszystko", moim zdaniem PRETTY LITTLE LIARS to wersja "Desperate Housewives" dla nieco młodszych.








Na sam koniec muszę wspomnieć, że stroje bohaterek mogą być ciekawą inspiracją modową, szczególnie styl ubierania się Arii.




Czytaj więcej »

Apteczna odkrycia w walce z niedoskonałościami

niedziela, 24 lipca 2011 27 komentarzy
Dzisiejszy post chciałam trochę chciałabym poświęcić aptecznym kosmetykom, dzięki którym wygląd mojej cery z dnia na dzień się poprawia.  Odkąd pamiętam walczyłam z tzw. białym trądzikiem, czyli niezliczoną ilością wypukłych krostek na czole, brodzie i policzkach ( nie będę wspominać o tych okropnych zaskórniakach na nosie ), które nie chciały nigdy się wycisnąć, a kosmetyki zakupione w drogerii nie dawały sobie z nimi rady. Odwiedziłam chyba wszystkich najlepszych dermatologów w kraju ( mieszkam w Łodzi, a do dermatologa potrafiłam jechać nawet do Wrocławia ), u kosmetyczek uroniłam niejedną łzę podczas oczyszczania, a apteki i drogerie zbiły na mnie niezłe kokosy. Niestety, cały mój trud szedł na darmo, aż w końcu trafiłam na maść i tonik BENZACNE, krem do twarzy 20/20 oraz maseczkę z zieloną glinką.
Maść BENZACNE stosowałam już kiedyś, nakładając ja miejscowo na większe krostki. Stosunkowo niedawno wpadłam na pomysł ( nie mam pojęcia dlaczego wcześniej o tym nie pomyślałam... ), bo smarować nią całą twarz na noc. Po tygodniowym stosowaniu zauważyłam znaczną poprawę! Większość krostek zrobiła się mniejsza, a te małe całkowicie poznikały! Jedynym mankamentem maści jest to, że strasznie wysusza twarz, ale i na to znalazłam sposób: stosuje maść co drugą noc, we wszystkie pozostałe kremuje twarz półtłustym kremem. Dla lepszego efektu stosuję tonik BENZACNE- jest bezalkoholowy i nie powoduje ściągania twarzy, za to niesamowicie oczyszcza, radzi sobie nawet z zmyciem makijażu. BENZACNE są bardzo dobre, wydajne, a przy tym tanie- tonik 200ml kosztuje ok.15zł, a maść ok.8zł.


Krem 20/20 kupiłam przez przypadek. Stojąc w długiej kolejce w aptece przeglądałam zawartości półek i słoiczek z tym kremem wpadł mi w oko. Pomyślałam sobie, że jego jeszcze nie próbowałam i niczym nie ryzykuje, tym bardziej, że kosztował mnie 7,50zł. Wierzcie mi lub nie, ale to moja najlepsza inwestycja 7zł! Krem stosuje się na noc, nie wchłania się tylko pozostawia na twarzy taką cienką białą warstwę. Jest delikatny dla skóry, bardzo wydajny i radzi sobie z każdą niedoskonałościom cery. Jest wręcz niezbędny w kosmetyczce każdego, kto musi męczyć się z trądzikiem.






 Raz w tygodniu stosuję także maseczkę z zielonej glinki oraz każdego dnia łykam bratka. 
Maseczka z zielonej glinki pozostawia moją twarz gładką, a wszystkie grudki szpecące moją twarz tak jakby spłaszcza, sprawiając wrażenie, że prawie w ogóle ich nie ma. Zaś bratek oczyszcza organizm i wygładza cerę. Bratek jest ziołem, więc by zauważyć jego działania należy codziennie przez ok.2-3miesiące pić herbatkę z bratka lub łykać tabletki. Ok. 20saszetek bratka kosztuje ok.5zł, zaś za opakowanie 30tabletek zapłaciłam ponad 6zł, uważam jednak, że wydaje grosze, a w zamian mam coraz ładniejszą twarz.



 
Czytaj więcej »

Nie taki diabeł straszny

środa, 6 lipca 2011 39 komentarzy
Pierwszy rozdział studiowania uważam za zamknięty. 
Ogłaszam wszem i wobec, że obrona to pikuś :D Jak mam to już za sobą, to mogę tak mówić :P

W ramach nagrody i rekompensaty za te wszystkie stresy i nerwy, po południu wybrałam się na zakupy i w końcu kupiłam coś na wyprzedażach:



Za całą biżuterię dałam aż 20zł ;)

 Wstąpiłam też do Rossmanna, gdzie również królują obniżki. I tak oto kupiłam kolejną odżywkę do włosów, setny balsam do ciała i dziesiąty błyszczyk do ust- wszystko to pomimo dużej liczby kosmetyków, od których uginają mi się już łazienkowe półki.
Mówiłam Wam, że książki o wampirach nie są moimi ulubionymi? Tak więc stałam się posiadaczką dwóch książek  tej tematyce, które dostałam od znajomej. Pozostałe trzy kupiłam w swoim ulubionym antykwariacie.
Czytaj więcej »

Jest jak jest

wtorek, 5 lipca 2011 13 komentarzy


Nie mam czasu pisać notek, ponieważ jutro mam obronę... Nawet nie wiecie jak się stresuję... Pozytywnie nastraja mnie jedynie nowa piosenka Alicji Janosz :) Bardzo jej kibicowałam podczas programu IDOL i bardzo się ucieszyłam, że wygrała :) I z pewnością kupię jej najnowszą płytę :)
 
Trzymajcie za mnie jutro kciuki !
 
Czytaj więcej »
SZABLON BY: PANNA VEJJS.