19:12:00

Nowości kosmetyczne w sierpniu

Nowości kosmetyczne w sierpniu
Witam się z Wami we wrześniu :) Nadszedł nowy miesiąc, więc pora rozliczyć się z minionym i pokazać, co nowego pojawiło się w mojej kosmetyczce. Sierpień upłynął mi pod znakiem maseczek, których przybyło mi tak dużo, że myślę, iż do końca roku mi ich wystarczy :D Zresztą, zobaczcie same.
Na początku miesiąca na Instagramie mignął mi news o promocji, jaką przygotowała marka Sylveco- wystarczyło zrobić zakupy za minimum 20,00 zł, by przesyłka została dostarczona za darmo kurierem, a dodatkowo można było kupić maksymalnie 5 maseczek Duetus po 1,00 zł za sztukę! I jak tu nie skorzystać z takiej okazji :D Wybrałam więc tyle maseczek, ile mogłam i dobrałam do nich peeling tej samej marki. Zdążyłam już go użyć kilka razy- wyglądem i zapachem przypomina mi cement :P Dodatkowo zasypano mnie próbkami przeróżnych kosmetyków Sylveco i Vianka, ale nie ma ich na zdjęciu, bo część już zużyłam, a kilka rozdałam.
Jak co miesiąc Rossmann uraczył nas promocją 2+2. W sierpniu można było taniej kupić maseczki do twarzy, balsamy do ust, odżywki do włosów i paznokci oraz balsamy do ciała. Wiedziałam, że obok promocji nie przejdę obojętnie i że jedyne, co kupię to maseczki. Jak widać na zdjęciu poniżej, udało mi się dotrzymać danego sobie słowa :) Zdecydowałam się na oczyszczającą maseczkę na tkaninie z Selfie Project oraz bąbelkowe maski AA: oczyszczającą, nawilżającą i wygładzającą, które zbierają dobre recenzje. Są to moje pierwsze bubble mask. 
Zdjęcie poniżej pokazuje moje zakupy poczynione w sierpniu. Znów same maseczki :P To już chyba naprawdę jest uzależnienie :P Pierwszymi zakupionymi były te w płacie 3D z Bielendy, które kupiłam wraz z gazetą Uroda Życia. Obie są przeciwzmarszczkowe- najwyższa pora zacząć używać i takich :P Ujędrniającą maseczkę ze złotą algą z Lirene wrzuciłam do koszyka podczas zakupów spożywczych w supermarkecie. Całą resztę udało mi się kupić w Biedronce. Najpierw zaciekawiły mnie kuracje składające się z trzech kroków: pianki do mycia twarzy, serum i maski w płacie. Niebieska jest nawilżająca, różowa wygładzająca, a brązowa regenerująca. Przy kolejnych zakupach moją uwagę przykuła szampańska maseczka rozświetlająca oraz te z Be Beauty Care: żelowa kuracja miodowa oraz oczyszczający zabieg z aktywnym węglem. 
W sierpniu niespodziewanie odwiedził mnie kurier z przesyłką, której totalnie się nie spodziewałam. Marka Marion postanowiła obdarować mnie małą, zgrabną, złotą kosmetyczką, w której było co? Maseczki, oczywiście :D Beauty Shot, czyli maseczki w kapsułkach, to nowość w ofercie marki. Dostępnych jest aż sześć rodzajów: wygładzająca, wzmacniająca, odżywcza, złuszczająca, liftingująca i rozświetlająca. Za jakiś czas pojawi się ich recenzja.
W zamian za udostępnienie informacji z kodem rabatowym dla moich obserwatorów na IG otrzymałam od drogerii Kontigo kupon rabatowy - 50,00 zł przy zakupach za min. 100,00 zł :) Oczywiście wykorzystałam go tak szybko, jak tylko się dało, dokupując kolejne maseczki, bo przecież ciągle mi ich mało :P Wybrałam osiem bawełnianych maseczek Pure Source marki Missha: łagodzącą z aloesem, rewitalizującą z żeń- szeniem, oczyszczającą z ekstraktem z drzewa herbacianego, wygładzającą z soczewicą, odżywczą z jagodą acai, rozświetlającą z ekstraktem z pereł, oczyszczająco- łagodzącą z kwiatem lotosu oraz odżywiającą z masłem shea. Kupiłam jeszcze oczyszczającą piankę do twarzy z ekstraktem z zielonej herbaty Holika Holika. 
Tradycją jest to, że pod koniec miesiąca wypatruję swojego listonosza z Shiny Box'em :) Jak zwykle było wypełnione po brzegi, a wśród kosmetyków znalazłam maseczki :D oraz balsam do ciała, domowe spa do stóp, żel na zmęczone nogi, maskę do włosów, olej arganowy i balsam do ciała z rozświetlającymi drobinkami. Więcej o pudełku poczytacie w ostatnim poście, o tutaj
To już wszystkie moje nowości, pochwalcie się teraz co nowego u Was :)
Copyright © 2016 MintElegance , Blogger