11:05:00

Recenzja: Naturalny peeling z pestek malin od Archipelagu Piękna

 100% naturalny peeling, otrzymany w wyniku wysuszenia, a następnie zmielenia pestek malin.  Pachnie przyjemnie malinami dojrzewającymi w pełnym słońcu.
Jest to peeling mechaniczny, który ułatwia usuwanie starego naskórka, przez co przyspiesza powstawanie nowych komórek skóry, pobudzone jest mikrokrążenie  oraz dotlenienie skóry.  To doskonałe przygotowanie skóry na dalszą pielęgnację.
Dzięki dużej zawartości kwasów owocowych, witamin i kwasów tłuszczowych naturalny peeling jest doskonałym środkiem pielęgnującym sam w sobie a dodatkowo wspaniale przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji.
Stosowanie peelingu naturalnego sprawia, że skóra jest gładka, jędrna, wspaniale odświeżona i dotleniona.
Maliny zawierają związki mineralne bogate w potas, żelazo i cynk oraz witaminy B1, B2, B3, B6, witaminę C i prowitaminę A ( beta-karoten). Ponadto  zawierają kwasy organiczne, m.in. cytrynowy, jabłkowy, salicylowy.
Peeling stosowałam 1-2 razy w tygodniu, czyli zgodnie z zaleceniami producenta.
Robiąc peeling ciała mieszałam go z oliwą z oliwek, gdy nakładałam go na twarz mieszałam z kremem, który obecnie używam, z Perfecty.

PLUSY: 
- skóra jest napięta
- ciało jest bardziej jędrne
-  ciało czy cera jest niesamowicie gładka, jak pupka niemowlaka :D
- cera jest promienista, świeża, ma wyrównany koloryt
- po takim peelingu twarz jest dłużej matowa
- pory są zmniejszone
- zauważyłam, że dzięki temu peelingowi potrądzikowe plamki, które mam na brodzie są rozjaśnione, nieco mniejsze
- wydajność: nieco mniej niż pół łyżeczki na twarz, dwie na ciało to wystarczające proporcje do "wypeelingowania"
- w 100% naturalny
- niska cena, tylko 5.99zł/50g
MINUSY:
- drobinki są zdecydowanie za ostre, nawet dla mnie miłośniczki tzw. zdzieraczy
- nie jest to peeling dla osób z wrażliwą cerą, a osoby z cerą tłustą/ mieszaną jak moja też muszą uważać, by nie zrobić sobie krzywdy
- pachnie niezbyt przyjemnie, na szczęście zapach szybko się ulatnia
- dostępność tylko w Internecie

Archipelag Piękna ma w swojej ofercie także naturalne peelingi z pestek czarnego bzu, z pestek truskawek oraz z pestek czarnej porzeczki.

37 komentarzy:

  1. Wydaje się być idealny, po tym co wypisałaś, wow :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety dla mnie nie będzie dobry:(, jestem posiadaczką cery wrażliwej. Ale wydaje się naprawdę dobry.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię mocno ścierających peelingów więc ten jest zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. O Archipela Piękna!
    Też czekam na jeden produkt do testowania od nich.

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy! ja takiego produktu jeszcze nie używałam :)

    a może małe odstępstwo od diety? :D póki są owoce sezonowe to trzeba korzystać i sobie osładzać życie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Brrr, aż mnie ciarki przeszły, jak przeczytałam o tych za ostrych drobinkach...

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę koniecznie wypróbować różne rodzaje tych peelingów ja jestem zachwycona tym zdzieraczem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy nie używałam tego typu peelingów, zawsze gotowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam takie specyfiki :)) Ja właśnie czekam na swoją przesyłkę więc zobaczymy jak u mnie się sprawdzą :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)) www.shellmua.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię mocne zdzieracze, ale jak ten jest jeszcze bardziej ostry to nie wiem czy bym go kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny peeling :)
    Szok, że z pestek malin xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja robię sobie kawowy peeling, ale chętnie przetestowałabym ten :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy ten peeling - sama chętnie bym go przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj czego to ludzie nie wymysla. Ostatnio korca mnie kosmetyki naturalne, musze koniecznie odwiedzic ten Archipelag Piekna :D

    OdpowiedzUsuń
  16. To trzeba zacząć. Ja próbuje cały czas. Czasem mi coś wyjdzie a czasem nie. Ale nie poddaje się.

    OdpowiedzUsuń
  17. Tylko chyba ja niepróbowalam tego peelingu.No cóż trzeba spróbować !
    pozdrawiam
    Majorka

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie spotkałam się jeszcze z peelingiem w takiej postaci, z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ważne jest żeby zacząć. Jak przerobisz T-shirt to się pochwal jestem bardzo ciekawa jak Ci to wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  20. myślałam, że zapach właśnie będzie przyjemny ;D
    oj ja też lubię zdzieracze, nie wygląda na aż tak ostry :P

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam takie naturalne wynalazki ;) ale do twarzy bym go nie użyła, skoro mocno zdziera.

    OdpowiedzUsuń
  22. jaki fajny ! :) uwielbiam takie naturalne peelingi

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jednak wolę peeling kawowy, chociaż jest on bardzo ostry i dla mojej skóry idealny ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Ano, ja ciągle coś zmieniam ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. to pierwsze wysokie buty, w których po złamaniu stopy mogłam sobie pozwolić na 2 godzinny spacer po parku, a nie tylko wyjście na max godzinkę jak w innych. Chodzę w nich nawet na zakupy, bardzo stabilne, wbrew pozorom lekkie. Moje ulubione ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Naturalne kosmetyki? Czemu nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapraszam do mnie na konkursik i do obserwowania bloga ;) na pewno odwdzięczę się tym samym ;)
    Konkurs: http://madameestelle.blogspot.com/2012/07/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  28. zachęciłaś mnie do niego ;) zwłaszcza, że rozjaśnia plamki ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda, że mała dostępność:( Ja kocham mocne zdzieraki, choć to ponoć źle (chodzi mi o twarz)

    OdpowiedzUsuń
  30. to do jakiej cery się sprawdzi? dużo plusów a największy za naturalność!! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MintElegance , Blogger