Recenzja: Luksusowy Jedwab do Ciała Eveline

wtorek, 14 sierpnia 2012 24 komentarze
Od producenta:
Luksusowa pielęgnacja przywracająca skórze jedwabistą gładkość.
Innowacyjny balsam do ciała o jedwabistej konsystencji sprawia, że skóra staje się całkowicie gładka i miła w dotyku. Profesjonalna formuła z kompozycją z luksusowych składników odżywczych i regenerujących zapewnia skórze kompleksowe działanie. Doskonale nawilża, ujędrnia i poprawia elastyczność, nadając jej piękno, blask i młody wygląd. Lekka formuła zapewnia łatwą aplikację i szybkie wchłanianie się balsamu.

Ekskluzywny ekstrakt z czystego jedwabiu – maksymalnie wygładza skórę, sprawia że staje się ona miękka i wyjątkowo sprężysta.
VitalSkin – naturalne źródło witamin z grupy B, pomaga skórze zachować fizjologiczną równowagę.
Kwas hialuronowy – intensywnie i długotrwale nawilża, zapewnia spektakularne wygładzenie naskórka.
Hydromanil – polisacharydy pozyskiwane z drzewa tara, które tworzą na powierzchni skóry delikatny film chroniący przed utratą wody.
Koktajl witamin A, E, F – odżywia i regeneruje, przywraca młodzieńczy blask.
Naturalna betaina – zapewnia prawidłowy poziom nawilżenia nawet najgłębszych warstw naskórka.
D-panthenol i alantoina- łagodzą i koją podrażnienia, przywracają komfort suchej i szorstkiej skórze. 

PLUSY:
* przyjemna, lekka, jakby wodnista konsystencja, nie pozostawiająca tłustego filmu na skórze i szybko się wchłaniająca
* łatwo się rozprowadza
* jedwab ani nie uczula ani nie podrażnia
* skóra jest delikatna, gładka i miła w dotyku
* wg wielu blogerek posiada on delikatny zapach, niektóre twierdzą nawet, że pachnie jak delikatne kobiece perfumy; mój nos chyba nie jest tak wyczulony, bo ja nic nie czuję :P
* minimalistyczne, estetyczne i przede wszystkim higieniczne opakowanie z dozownikiem w postaci pompki
* wydajność
* szeroka dostępność
* niestandardowa pojemność 245ml
* przyzwoita cena, ok.17zł, często w promocji do kupienia już za 12zł
* kosmetyk nie testowany na zwierzętach
MINUSY:
* producent nad wyrost obiecuje 48godzinne nawilżanie; tak naprawdę nawilżenie jest kilkugodzinne, nie dwudniowe; jak dla mnie to żaden problem, bo balsamuje się codziennie,a czasami nawet dwa razy w ciągu dnia
* jeden taki malutki, dla mnie bez znaczenia, ale jest kilka czepialskich osób, dla których to może być ważny szkopuł, mianowicie to, że butelka nie jest przezroczysta i nie wiemy ile ubyło nam balsamu
* domyślam się, że pod koniec jedwabiu będę miała problem z wydobyciem go; gdyby opakowanie było w postaci tubki najzwyczajniej w świecie przecięłabym ją nożyczkami i po kłopocie, tu tak łatwo chyba nie będzie

Dziękuję portalowi Uroda i zdrowie za udostępnienie mi kosmetyków do testowania. Jednocześnie oświadczam, że ten fakt nie wpływa na moją ocenę, a moje recenzje są jak najbardziej obiektywne. 

24 komentarze

  1. Czytałam o nim już wczoraj, wydaje się super. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po przetestowaniu tego balsamu, mam identyczne odczucia jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam go jeszcze, ale często widzę na drogeryjnych półkach. Póki co postanowiłam sobie przystopować z mazidłami do ciała - mam ich cały zapas!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nigdy nie używałam jedwabiu, ale kiedyś musi byc ten 1 raz;)

    OdpowiedzUsuń
  5. no tak, wolę jak chociaż jeden pasek z boku jest przezroczysty żeby kontrolować ubycie

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja już nic nie testuję jeśli chodzi o wszelakie balsamy, trzymam się Palmer's :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam jedwabiu z Oeparol, fajnie działa. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje się, że to całkiem fajny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam okazji go wypróbować. Jestem ciekawa tego jedwabiu, ale jak na razie mam spory zapas aż 9! różnych mazideł, więc pewnie nie prędko go kupię.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa jestem jak jedwab działa na skórę:) ale zgodnie z Twoim opisem chyba nie można się spodziewać bardzo spektakularnych efektów. Chyba wręcz efekt podobny jest do zwykłych mazideł do ciała:)

    OdpowiedzUsuń
  11. No te w linku co mi podałaś to mega fajnie wyglądają. Może kiedyś też sobie taki zrobię. Fajny by był. A pokaż swój ja ocenię czy jest fajny czy nie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. brzmi ciekawie, ale ja jestem leń.. i nienawidzę się smarować balsamami i innymi takimi :D zawsze mam słomiany zapał.. kupię coś, jakieś masło do ciała... użyje 3..do 5 razy a potem leży aż się przeterminuje ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. podoba mi się Twój blog;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Jedwab,do ciała to coś ciekawego.Mimo wad musze go spróbować
    Pozdrawiam Majorka

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio często czytam o tym balsamie ale postanowiłam że czas skończyć z chomikowaniem i muszę wykończyć moje zapasy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie używałam. / http://murphose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zawsze rozkrecam takie opakowania i uderzam otwartym opakowaniem o plaska dlon i leci jak ta lala ;)
    ja chyba bym nie kupila tego produktu- opinie sa pomieszane (niby jak zwykle), ale wole np. nivea z bio arganem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. używam jedwabiu do włosów i sprawdza się rewelacyjnie. może teraz, mimo opinii, wypróbuję do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. muszę wypróbować, mam jedwab Delii i bardzo się z nim polubiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę koniecznie wypróbować, bardzo lubię kosmetyki eveline.

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.