16:22:00

Recenzja: Wydłużająca i pogrubiająca maskara Volume Booster, Lovely Lovely

 Obietnice producenta:
Wydłużająca i pogrubiająca mascara Volume Booster Lovely do rzęs o formule odżywczej z D-pantenolem, jedwabiem i kolagenem. Rzęsy mają intensywny głęboki kolor czerni dzięki wysokiej koncentracji pigmentów. Maskara posiada właściwości pielęgnujące, odżywcze, wzmacniające i chroniące rzęsy.

Moja opinia:
Jestem tak wielką tuszomaniaczką, że w swojej łazience mam aż 15 różnych maskar! Nawet po bułki do sklepu nie idę bez wytuszowanych porządnie rzęs :P Dlatego bardzo się ucieszyłam, że jako jedna z pierwszych miałam okazję testować wiosenne nowości od Wibo i Lovely. Z trzech otrzymanych do przetestowania tuszy, XXl Lift Lash Volume, False Lashes Mascara i Volume Booster, ten ostatni najbardziej spodobał się mnie i moim rzęsom.
Opakowanie jest smukłe, utrzymane w pomarańczowym kolorze z czarnymi napisami i kryje w sobie 8g tuszu. Obok takiej kolorystyki nie sposób przejść obojętnie, od razu zwraca na siebie uwagę potencjalnej klientki.
Tusz ma silikonową szczoteczkę, czyli taką jaką lubię najbardziej. Jest prosta, długa i bardzo wygodna w użyciu. Ma krótkie włoski, bez problemu dociera do nawet najkrótszych rzęs. Jest bardzo precyzyjna, ładnie rozdziela wszystkie rzęsy i nigdy nie ma na niej za dużo tuszu.
Po wytuszowaniu rzęs nabierają ładnej i wyrazistej czarnej oprawy, są wydłużone oraz pogrubione.
Dużym plusem tuszu jest jego trwałość, utrzymuje się na rzęsach nawet przez cały dzień, nie krusząc się, nie rozmacując, nie odbijając na powiecie, nie tworząc grudek i nie sypiąc się. A co równie ważne, a nawet najważniejsze- nie podrażnia oczu!
Jedynym mankamentem jaki zauważyłam jest demakijaż tego tuszu- o ile jedna warstwa zmywa się bez problemu, o tyle zmycie dwóch czy trzech warstw jest nieco czasochłonne. 
Ogólnie rzec ujmując jestem bardzo zadowolona z tego tuszu. Kosztuje grosze, a działa cuda i wcale nie odbiega od tych z górnej półki.
 Oczy nieumalowane
Oczy pomalowane dwoma warstwami tuszu

Tusz ten otrzymałam od serwisu bangla.pl
w ramach współpracy z Klubem Kejt

62 komentarze:

  1. Bardzo fajnie wygląda na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze nie widziałam tego tuszu Lovely! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny efekt :) Mi by sie taka maskara przydała. !

    Powodzenia jutro z killerem

    OdpowiedzUsuń
  4. nie widziałam go jeszcze w szafach Lovely u siebie w Rosku..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo z tego co mi wiadomo mają wejść na rynek dopiero na wiosnę:)

      Usuń
  5. Może być ciekawy, ale ja znalazłam już swojego ulubieńca- Maybelline One by One;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie próbowałam, ale ciekawa jestem jak się u Ciebie sprawdza?

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się efekt jaki daje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najważniejsze, że nie pogarsza stanu skóry, bo jak używałam mydła siarkowego to strasznie mi wysuszało skórę;/

    OdpowiedzUsuń
  9. nie mialam okazji wyprobowac, ale widzę ze tusz daje rade

    OdpowiedzUsuń
  10. uf, to jeszcze sobie pożyję! ;)

    tusz dobrze wygląda, fajnie pogrubia. Nie malujesz dolnych rzęs? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo możliwe :) Ja już mam swój tusz numer jeden :D Tusz pogrubiający rzęsy Oriflame Beauty Maxi Lash

    OdpowiedzUsuń
  12. ładnie wygląda:) rozejrzę się za nim :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nawet ładny efekt. Tylko szkoda, że tak słabo się zmywa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fakny efekt :) http://crazyyy-katbunny.blogspot.com Wpadnij :)

    OdpowiedzUsuń
  15. fajny efekt- muze sie za nim rozejrzec;)

    OdpowiedzUsuń
  16. też go lubię :) daje bardzo dobry efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam jeszcze żadnego tuszu z Lovely, ale ten daje naprawdę świetny efekt! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajny efekt daje tusz z chęcią się jemu przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Efekt zagęszczenia naprawdę niezły:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Całkiem fajny ;) Jak za grosze to może też sie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Maskara ma fajną szczoteczkę a Ty hipnotyzujące spojrzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. fajny efekt, pewnie sięgnę po niego bo jego zółtego brata bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda ,że jest potem problem z demakijażem tego tuszu :( Daje bardzo ładny i delikatny efekt ;)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię tego typu szczoteczki:)

    OdpowiedzUsuń
  25. jestem coraz bardziej zaskoczona tuszami z niskiej półki cenowej , wychodzi na to że nie ma po co przepłacać

    OdpowiedzUsuń
  26. haha znam to! mam tak jak przesadzę z tuszem na dolnych rzęsach xd

    OdpowiedzUsuń
  27. Tusze z Lovely pozytywnie zaskakują :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy go nie miałam, ale dość fajnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. hehe dokładnie, ja też nigdzie nie wychodze bez umalowanych rzęs... ;)
    ja dzisiaj zaczęłam jego testowanie, ale jak na razie niebieski jest moim hitem ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. też jestem tuszomaniaczką, tez lubię silikonowe szczoteczki i też podoba mi się efekt:P

    OdpowiedzUsuń
  31. kojarzy się bardzo z Scandal Eyes od Rimmela efekt też fajny, ale ogólnie tusze z Lovely są porządne :)

    a powiesz mi czemu ci odradziłą Revlon ? :)

    OdpowiedzUsuń
  32. cudowny efekt- piękne oczy ♥

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ładnie rozczesuje rzęsy:)

    OdpowiedzUsuń
  34. ładnie wygląda na Twoich rzęsach, zdecydowany efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  35. a to chyba zależy od cery bo mam koleżankę któa od kilkunastu miesięcy go używa i jest super zadowolona ;>

    OdpowiedzUsuń
  36. 15 tuszy? Nieźle, ja mam 3 i myślałam, że to już lekka przesada. xD

    OdpowiedzUsuń
  37. ja też myślałam, że to ja mam ich dużo heh :P efekt fajny daje :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ostatnio jest głośno o maskarach z Lovely i Wibo...nie miałam, ale coraz częściej widzę, że całkiem fajny efekt dają:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Lubię tusze z Lovely, dają fajny efekt za niską cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  40. ja już 3x przeczytałam całą serię, ostatni raz w te wakacje, również jednym tchem. Polecam także serię Emilki również tej autorki :) Niby tez o dziewczynce, ale zupełnie inna historia, dla mnie nawet troszkę bardziej wciągająca ;p

    OdpowiedzUsuń
  41. a zdradzisz co to za księgarnia? :D

    OdpowiedzUsuń
  42. dzięki, już patrzę co tam mają ciekawego :) tę książkę za złotówkę kupiłam tutaj: http://www.fabryka.pl/ i był to mój pierwszy zakup z internetowej księgarni, mam nadzieję, że kiedyś jeszcze powtórzą tę promocję :D z kolei ze stacjonarnych księgarń bardzo lubię Matrasa, czasem mają ciekawe obniżki :)

    OdpowiedzUsuń
  43. i mnie on przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  44. ładnie :) Chyba ten tusz polubiłam najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MintElegance , Blogger