Fluid matująco-wygładzający City Matt, Lirene+ Festiwal Piękna Douglas

piątek, 2 sierpnia 2013 45 komentarzy
Od producenta:
Fluid matująco-wygładzający, ma właściwości wygładzające i matujące. Specjalna formuła Nylon 12 sprawia, że skóra jest jedwabista i doskonale matowa. System mikrogąbeczek pochłania nadmiar sebum. Witaminy E i C doskonalą kondycję skóry twarzy i zachowują jej młody wygląd.
Do wyboru są 4 kolory: naturalny 204, beżowy 207, toffee 208, tiramisu 209

30ml/ około 25zł
Moja opinia:
Nie umiem tego wyjaśnić, ale nie mam przekonania do kosmetyków Lirene, w przeciwieństwie do mojej mamy, ale dzięki podkładowi City Matt powoli, małymi kroczkami zaczynam nabierać zaufania do tej marki kosmetycznej. Kilka miesięcy temu niespodziewanie skończył mi się podkład, więc biegiem pognałam do Rossmanna po nowy. Problem jednak polegał na tym, że był koniec miesiąca, więc mój portfel aż piszczał z braku pieniędzy :P , ale ja uparte dziewczę jestem i po prostu musiałam wyjść z nowym podkładem! Akurat w promocji były podkłady z AA i Lirene, wszystkie za mniej niż 20zł, czyli akurat za tyle ile miałam tego dnia w portfelu. Bez większego przekonania wzięłam z półki podkład City Matt w odcieniu 208 Toffee, który okazał się jednym z lepszych podkładów jakie kiedykolwiek miałam i już zakupiłam drugie opakowanie, na pewno nie ostatnie :) 
Podkład kryje się w niepozornym, szarym opakowaniu z higieniczną pompeczką. Buteleczka jest bardzo wygodna, a aplikator płynnie działa i dozuje taką ilość kosmetyku ile dusza zapragnie. Wadą tego opakowania jest brak przezroczystości, więc nie wiadomo kiedy produkt ma się ku końcowi. 
Zapach jest delikatny, taki mydlano- pudrowy i szybko się ulatnia. Konsystencja jest dokładnie taka jak lubię- kremowa, nie za gęsta i taka...satynowa. Z łatwością rozsmarowuje się po twarzy, nie tworząc smug, zacieków ani efektu maski. Ładnie stapia się z cerą, a po nałożeniu buzia jest gładziutka i aksamitna w dotyku. Podkład ładnie wyrównuje koloryt cery, nie podkreśla suchych skórek i jest w ogóle nie wyczuwalny na buzi. Dodatkowym atutem tego produktu jest także to, że nie ściera się w ciągu dnia i nie ciemnieje. 
Mogłabym się przyczepić do efektu matowienia. Przy mojej mieszanej cerze mat utrzymuje się około 3 godzin, później muszę już lekko przypudrować twarz. Tu muszę zaznaczyć, że efekt matu nie jest płaski, a skóra nabiera takiej... promienistości :) Nie jest to podkład kryjący, ale z pomocą korektora całkiem nieźle tuszuje wszystkie niedoskonałości, blizny i plamki. 
Zapewne najbardziej ciekawi Was trwałość tego podkładu ;) Nie wiem czy faktycznie zgodnie z zapewnieniami producenta utrzymuje się na buzi aż 16godzin, ale 8-10 to na pewno, więc moim zdaniem jest to bardzo trwały kosmetyk. Sprawdza się nawet w upalne dni, ładnie "trzyma się" buzi nie spływając.
Podkład jest bardzo wydajny, spokojnie wystarcza na 2 miesiące codziennego używania ( gdzieś wyczytałam, że przy codziennym stosowaniu może zapychać; ja używałam go codziennie przez okres 3 tygodni i nic takiego nie zaobserwowałam, mimo że moja buzia ma tendencje do zapychania ), a przy demakijażu nie sprawia żadnych trudności, ładnie schodzi zarówno przy użyciu płynu micelarnego jak i mleczka.
Słowem zakończenia muszę jeszcze wspomnieć, że do niedawna nie cierpiałam kupować podkładów. W drogerii odcień wydaje się zawsze w porządku, a w domu po umalowaniu jestem zawiedziona, bo albo jest za jasny albo za ciemny albo jakiś taki szarawy... Zaś odcień 208 Toffee jest jakby stworzony dla mnie i teraz kupowanie podkładu to dla mnie bułka z masłem- jeśli chcę przetestować jakiś nowy to porównuje jego kolory z City Matt, dzięki czemu mogę mieć pewność, że tym razem nie kupię nietrafionego koloru, a kosmetyk nie wyląduje na dnie kosmetyczki :)

Artykuł możecie przeczytać także tutaj


Wielki Festiwal Piękna w perfumeriach Douglas!



Chcesz poznać sekret piękna i odmienić swój look? Odwiedź swoją perfumerię Douglas w terminie od 16 lipca do 12 sierpnia 2013 i skorzystaj z wyjątkowych ofert. Tylko do 12 sierpnia przy zakupach otrzymasz miniatury kosmetyczne, próbki, atrakcyjne upominki i rabaty! Przyjdź do jednej z ponad stu perfumerii i poczuj się jak u siebie. Będziesz mogła skorzystać z bezpłatnych porad konsultantów, którzy doradzą w temacie makijażu, pielęgnacji czy doboru zapachów.


Strefa Letnich Cen, w której znajdziesz wybrane produkty luksusowych marek dostępne w atrakcyjnych, niskich cenach. Szukaj specjalnych ofert cenowych na perfumy, kremy pielęgnacyjne i kosmetyki z segmentu make- up takich marek jak: Collistar, Mont Blanc, Isadora, Valentino czy Rouge Bunny Rouge.


W ramach Wakacyjnego Festiwalu Prezentów przy zakupie wybranych produktów do pielęgnacji takich marek jak Sensai Kanebo, Elie Saab, Dr Irena Eris, Tom Ford, a także perfum m.in. Balenciaga czy Lanvin, otrzymasz wyjątkowe prezenty w postaci miniatur produktów, atrakcyjnych upominków i rabatów na kolejne zakupy.


Douglas to nie tylko zakupy! Na wszystkich odwiedzających perfumerie czekają konsultanci, którzy indywidualnie pomogą dobrać odpowiedni kosmetyk, odkryją tajemnice świata zapachów i zaprezentują nowości. W każdej perfumerii możesz skorzystać z jedenastu usług w tym aż z ośmiu bezpłatnych. Jeżeli posiadasz kartę Douglas, z płatnych usług skorzystasz za 50% ceny!

45 komentarzy

  1. O 208, tez używam teraz w okresie poopalania letnim :) dla mnie ideał na lato, delikatny i nawet dobre krycie.... jednak nie używam żadnych sypkich pudrów bo sam nałozony wygląda dosyć naturalnie :) i strasznie podobają mi sie ich zapachy :)
    i pomyśleć, że kiedyś kiedyś gdyby mama nie kupiła 207 to pewnie zyła bym w nieświadomości że jest taki przyjemny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda, że te podkłady są dla mnie za ciemne :(

    OdpowiedzUsuń
  3. też nie lubię kupować podkładów, bo zawsze mam problem z dobraniem odcienia :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dosyć jasny wydaje się być ten tofee - muszę na niego zerknąć w drogerii.
    Ja akurat podkłady City Matt bardzo lubię. Jedyne, co mnie denerwuje, że bez pudru wpadają w nieco pomarańczowe tony.

    OdpowiedzUsuń
  5. O niezłe te promocje w Douglas, trzeba będzie sprawdzić:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrzyłam na te podkłady, ale mam problem z dobraniem koloru. 2 miesiące? W moim przypadku starcza mi na ok. rok ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać, że w ogóle nie używam podkładów. Tylko puder w kulkach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z podkładami Lirene i moja Mama się lubi.

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam jeszcze żadnego podkładu lirene. może się skuszę jeśli znajdę jasny kolor

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten podkład i zawsze gdy po niego sięgam jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten podkład ale grzecznie czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten podkład jest moim ulubieńcem ;) Numer jeden wśród z wszystkich jakie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tego podkładu jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja szukam czegoś kryjącego... ale na razie jakoś ideału nie znalazłam

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie próbowałam tego podkładu. Ogólnie mam trudności z dobraniem odcienia dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś miałam podkład Lirene i był ok, ale nie z tej serii. Na ten może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakoś nigdy nie sięgałam po podkłady tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja również uwielbiam ten podkład :) U mnie w duecie z pudrem Rimmel Stay Matte nic się nie świeci czasem nawet przez cały dzień, a też mam mieszaną cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja mama też bardzo lubi Lirene. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ach ten podkład towarzyszył mi przez całe liceum, dawno dawno temu, kiedy to jeszcze moja cera nie była wybredna :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo dawno miałam ten podkład, ale jakoś mnie nie urzekł :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Swego czasu używałam tylko tego podkładu ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja uwielbiam te fluidy z lirene ;) mam je juz od kilku dobrych lat i w sumie jak zakrece sie wokol jakiegos innego to i tak wracam do nich :DDD

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja mama również lubi Lirene:)

    OdpowiedzUsuń
  25. mam ten podkład i u mnie także się spisywał

    OdpowiedzUsuń
  26. mi się lirene wydaje jakiś taki za ciężki :) może zmienie zdanie bo moje obecne nabyłam pare lat temu :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam jeszcze styczności akurat z tym podkładem ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. ja też do tej firmy nie jestem przekonana;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam go, ale narazie pozostaję przy kremach BB ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. nigdy nie uzywalam żadnego z podkladu lirene- mam tylko bazę pod makijaż ale jest ok:) w ogole lubi lirene+ ale znam lepiej ta firme od strony kosmetyków pielégnacyjnych- jak i pharmaceris :)

    obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy nie używałam żadnego podkładu od Lirene - nie wiedziałam nawet ,że mają je w swojej ofercie :0 Obecnie mam rimmel , maybelline i bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  32. z Twojego opisu wnioskuję, że taki bardziej na lato ten podkład w alternatywnie dla BB

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam kiedyś fluid z Lirene w takim beżowym opakowaniu i w ogóle się u mnie nie sprawdził. Od tamtej pory omijam ich podkłady :P

    OdpowiedzUsuń
  34. byłam z tego podkładu bardzo zadowolona, ale w miarę jedzenia apetyt rośnie i poznałam coś lepszego, Lumene...

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam kiedyś ten fluid i bardzo mi pasował, z pewnością będę do niego wracać :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie miałam go, ale kiedyś jakaś klientka w Rossmannie mi go polecała :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie miałam tego fluidu. Ja jestem wierna mojemu podkładowi sypkiemu :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam ten podkład i jestem z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  39. mój ulubiony podkład, według mnie jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.