Recenzja: Maska do twarzy z kompleksem algowym do cery normalnej, BingoSpa

wtorek, 17 września 2013 39 komentarzy
Obietnice producenta:
Nawilżanie jest jednym z podstawowych etapów każdej odmładzającej kuracji kosmetycznej. Woda jest najważniejszym składnikiem tkanek i jest szczególnie istotna dla zachowania dobrej kondycji skóry. Zdrowa skóra zawiera ok. 70% wody w najgłębszych warstwach skóry właściwej i 13% w powłoce zewnętrznej warstwy rogowej. Maseczka algowa do twarzy BingoSpa zawiera kompleks algowy z pięciu najefektywniejszych alg i kolagen.
Algi morskie zawierają proteiny, polisacharydy, polifenole, lipidy, witaminy oraz mikro i makroelementy. Zawierają także chlorofil, chinony, fitosterole i poliaminy. Ze względu na zawartość witamin z grupy B, które biorą udział w metabolizmie tłuszczy i białek, algi wykazują zdolność odnowy naskórka. Zawarte w nich witaminy E i C oraz ß-karoten wykazują działanie antyrodnikowe, wzmacniają ściany naczyń, aktywizują procesy zachodzące w skórze, poprawiają jej koloryt. Algi są także cennym źródłem białek, zawierających takie aminokwasy, jak alanina, aspargina, glicyna, lizyna, seryna. Związki te występują w naturalnym czynniku nawilżającym, będącym składnikiem warstwy rogowej i nadającym skórze odpowiednie nawilżenie. Maseczka BingoSpa stworzona została z ekstraktu alg Ascophyllum, Spirulina, Nori, Laminaria i Morszczyn.
Opakowanie algowej maseczki BingoSpa dostarczy Twojej skórze ekstraktu algowego 3600 mg orazkolagenu 2400 mg.
Dzięki bogactwu odżywczych i kondycjonujących składników zawartych w algach morskich skóra jest zregenerowana, dotleniona i nawilżona, równomiernie zostają wygładzone zmarszczki. Cera nabiera promiennego wyglądu.

120g/10zł do kupienia tutaj
Moim zdaniem:
Jest to już chyba trzecia maseczka Bingo Spa, którą miałam okazję przetestować na własnej skórze :)
Tak jak widzicie na zdjęciach maska znajduje się w przezroczystym słoiczku z czarnym odkręcanym wieczkiem, czyli typowym dla marki Bingo Spa.
Maseczka ma postać przezroczystego żelu, troszkę galaretowatego- mój tata myślał, że to żel do włosów :P Jest bardzo wydajna, a swoim zapachem przypomina mi trochę maść Lioton 1000- zapach typowo aptekarski z lekką nutą mentolu. Z łatwością rozprowadza się po twarzy, a dzięki konsystencji gęstego żelu nie spływa z twarzy, zaś zasychając nie ściąga skóry.
Maseczkę stosowałam tak jak wszystkie inne, czyli raz w tygodniu na minimum 15 minut po uprzednim wykonaniu dokładnego peelinguZa każdym razem przyjemnie i delikatnie chłodziła skórę. Zaraz po zmyciu skóra jest bardziej promienna, ukojona, odprężona i gładka w dotyku. Według producenta maseczka ma przede wszystkim oczyszczać i nawilżać skórę. O ile z obietnicą nawilżenia jak najbardziej mogę się zgodzić, bo czuć je już po jednorazowej aplikacji maseczki na twarz, o tyle z efektem oczyszczenia już nie, albowiem takowego nie zauważyłam.  Podczas jej testowania nie zauważyłam by miała negatywny wpływ na moją problematyczną cerę, mianowicie nie spowodowała wysypu nowych krostek, nie podrażniła ani mnie nie uczuliła. 
Mimo braku obiecanego oczyszczenia uważam, że jest to przyjemny produkt, który warto mieć w swojej łazience :)

39 komentarzy

  1. Mam już trzecie opakowanie, kocham!

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba w końcu się skusze na tą maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie wygląda jak żel do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Polubiłam się z tą maseczką głównie za błyskawiczne nawilżenie i wygładzenie skóry twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wolę kremowe konsystencje maseczek, ale kompleks algowy brzmią bardzo kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  6. również będę o niej pisać :) polubiłam ją :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej maski nie miałam, ale z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię takich opakowań kosmetyków, jedynie kremy w takich mam.

    OdpowiedzUsuń
  9. mam identyczne zdanie. nawilżenie jest jak najbardziej ale oczyszczenie? hmmmnie w moim przypadku

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie bym jej spróbowała użyć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajną ma konsystencję :) Ciekawe czy w przypadku cery mieszanej sprawdziłaby się równie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za recenzję!
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    http://aniatestujeprodukty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem czemu, ale przeczytałam na początku MASŁO do twarzy :D Szkoda że nie oczyszcza ;( Ale ta konsystencja mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajną ma konsystencję, takiej jeszcze nie używałam.
    Mimo braku oczyszczenia chyba się na nią skuszę w najbliższej przyszłości ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy produkt jednak ja wolę maski innego rodzaju

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię maseczek, jestem za leniwa ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam jeszcze okazji stosować tego produktu, ale zaciekawiłaś mnie. Myśle, że na przyszłość sie na nią skusze ;) pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. jeszcze nie testowałam nic bingospa! ciekawa recenzja!

    obserwuje:*
    zapraszam do mnie:)

    cosszykownego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. szkoda, że nie oczyszcza, ale za to świetnie wygląda chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Będę musiała wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny ma kolorek. Ale raczej się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  22. czyli po prostu maseczka nawilżająca :)

    OdpowiedzUsuń
  23. hmm trochę dziwna konsystencja..

    U mnie na blogu konkursy, zapraszam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Faktycznie przypomina żel do włosów! :-) Maska wydaje się bardzo fajna, no i cena jak najbardziej zachęca do jej wypróbowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. mnie by się właśnie coś dobrze oczyszczającego przydało, znasz może jakiś produkt godny polecenia?

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajna konsystencja jak żel do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Algi lubię, ale jednak wolę je w mniej licznym towarzystwie innych składników.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jedyną maską jaką teraz używam jest glinka zielona ♥

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam tą maskę i bardzo lubię, jest mega wydajna.

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.