00:01:00

Recenzja: Aloesowy chłodzący żel antycellulitowy, Equilibra

Obietnice producenta:
Szybko się wchłania, efektywnie wspomaga modelowanie sylwetki. Wykorzystując właściwości chłodzące stymuluje krążenie skóry i zapobiega gromadzeniu się nadmiaru wody w tkankach. Wysokie stężenie aloesu  ( 20%) zapewnia właściwy poziom nawilżenia skóry, nadając jej gładkość i jędrność. Stosowany codziennie wyraźnie redukuje efekt " skórki pomarańczowej" i poprawia napięcie skóry.
Zawiera:
aloes zapewnia właściwy poziom nawilżenia
kofeinę, karnitynę, ekstrakt z kakao redukujące tkankę tłuszczową 
escynę wzmacniającą naczynia włosowate i działa przeciwobrzękowo
wąkrotkę azjatycką, borówkę czarną, myszopłoch kolczasty, które stymulują mikro krążenie
mentol zapewnia natychmiastowe uczucie świeżości i chłodu

200ml+ masażer gratis/ około 30zł w aptekach i sklepach zielarskich
Moim zdaniem:
Jeszcze jakiś czas temu regularnie stosowałam różne żele antycellulitowe. Jednak ostatnio w ogóle zapomniałam o tym, że takie produkty są dostępne na rynku kosmetycznym. Na szczęście zawsze mogę liczyć na markę Equilibra, która tym razem odświeżyła mi pamięć przysyłając do testów aloesowy chłodzący żel antycellulitowy :)
Stylistyka opakowania jest typowa dla produktów marki Equilibra. Biało-zielona tubka wykonana jest z elastycznego plastiku, dzięki czemu można łatwo wycisnąć kosmetyk do samego końca. W środku niej kryje się przyjemna, żelowa konsystencja, jakby lekko rozwodniona w kolorze delikatnej zieleni. Lekka konsystencja pozwala na łatwą aplikację- żel dobrze się rozprowadza, szybko się wchłania, nie zostawia na skórze lepkiej czy tłustej warstwy. Produkt ma mentolowo-aloesowy zapach, który od razu skojarzył mi się z końską maścią. 
Żel stosowałam tylko na uda, albowiem jak już kiedyś Wam wspominałam właśnie na udach mam cellulit. Raz dziennie wcale nie taką małą ilość produktu wsmarowywałam w skórę, a następnie masowałam dołączonym masażerem, często tak długo i mocno, że aż skóra robiła się czerwona. Po pierwszym użyciu zastanawiałam się co jest z właściwościami chłodzącymi, o których pisze producent? Wystarczyło jednak chwilkę odczekać i zrobić jeden mały krok, by efekt chłodzenia okazał się wręcz mrożący krew w żyłach! Cieszyłam się, że otrzymałam ten żel właśnie teraz, a nie zimą, bo chyba bym zamarzła na kość :P Co jeszcze zaobserwowałam? Na pewno bardzo dobre nawilżenie skóry. Po kilku dniach codziennego stosowania skóra nabiera większej elastyczności i sprężystości oraz jest delikatniejsza w dotyku. Dzięki masażerowi małe nierówności są wygładzone, skóra jest lekko napięta, a mikrokrążenie tak pobudzone, że aż wszystko mi pulsuje od środka :)
Nie umiem stwierdzić czy żel faktycznie wpłynął na pomarańczową skórkę, albowiem zgodnie z tym co pisze producent efekt ten można uzyskać po 45 dniach regularnego stosowania, a mnie ten żel wystarczył na niecałe trzy tygodnie. Więc kwestia wydajności wypada słabo... Tym bardziej, że używałam tego żelu tylko na jedną wybraną partię ciała.
Chyba nie muszę powtarzać, że sam kosmetyk w walce z cellulitem stoi raczej na przegranej pozycji. Nie mniej jednak w połączeniu z odpowiednim odżywianiem oraz aktywnością fizyczną może dać jeszcze bardziej zadowalające efekty :)

37 komentarzy:

  1. Chętnie bym sobie kupiła taki żel, bo wykończyłam wszystkie antycellulitowe kosmetyki, a ten wygląda na prawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, że sam produkt nie starczy i należy włączyć do walki odpowiednie ćwiczenia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego duetu najbardziej spodobał mi się masażer. Lubię takie gadżety :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ten żel bardzo mi pomógł ale w moim przypadku doszła również dieta- zero przetworzonych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej nie skorzystam. Póki co nie walczę z cellulitem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie ten efekt chłodzenia :) Ale tak jak mówisz tylko latem !

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam chłodzące kosmetyki,miałam kiedyś taki z Eveline ,a tej marki nie znam,ale chyba szybko się to zmieni :D

    OdpowiedzUsuń
  8. na nadchodzące lato w sam raz, ale jak starczył tylko na 3 tygodnie, to słabo bardzo ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią wypróbowałabym... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na lato może się skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam stosować produkty chłodzące, ale tylko latem ;)
    I szkoda, że produkt starczył na tak krótko... 3 tygodnie to krótki okres czasu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tej firmy znam tylko produkty do włosów tego nie :p . Zapraszam do mnie na rozdanie : http://malinka24.blogspot.com/2014/03/rozdanie.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  13. mam trochę zapasów, więc póki co wstrzymuję się z kupowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. o nie słyszałam o nim wcześniej ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. Kosmetyk wygląda ciekawie. Bardzo podobnym kosmetykiem jest czarne serum drenujące Ziaji, które uwiebiam. Jest tańsze, ale pod względem wydajności wypada podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie pewnie byłby za zimny ten efekt ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. nnie znam i nie mialam, ale zaciekawil mnie ;d

    OdpowiedzUsuń
  18. ja również zapomniałam ostatnio o tych produktach, a kilka mam w swoich zbiorach :) na lato fajny efekt chłodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. z tym zimnem faktycznie jest slabo, ale dopóki siedzi się w jednym miejscu jest ok ;P

    OdpowiedzUsuń
  20. miałam kiedys taki chłodzący krem antycellulitowy, nie dało się wytrzymać mroziło do szpiku kości

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mówię sobie, że po maturze wezmę się za ćwiczenia, ale nie wiem czy mi to wypali :D

    OdpowiedzUsuń
  22. na lato ideal! Kupie go chetnie dla efektu chlodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam, moim ulubieńcem w walce z pomarańczową skórką jest serum z Ziaji...
    co do chłodzenia...i u mnie takie produkty w zimę odpadają:)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie wierze w takie specyfiki i powtarzam to każdemu przy każdej okazji :P Chcesz się pozbyć cellulitu - ćwicz i dbaj o diete!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja myślę, że warto wypróbować coś z Eveline, bo te produkty są dość skuteczne i tanie. A na cellulit najlepsze są przysiady! Swego czasu robiłam je codziennie przez miesiąc i różnica była zauważalna :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie wierzę w takie cudowne preparaty, które usuwają cellulit :) tak jak Ty uważam, że bez odpowiedniej diety i ćwiczeń raczej nie można się spodziewać cudu ;) ale wspomagacz na pewno się przydaje! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Do tej pory mam mieszane uczucia co do efektu chłodzącego, ale w gorące dni jednak bardzo go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Chętnie bym go wypróbowała, bo czytałam wiele dobrego na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
  29. u mnie w tym temacie niezastąpiona jest Tołpa :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Też mam ten żel i efekt chłodzący jest niesamowity! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. nie znałam produktu, ale raczej nie jestem systematyczna przy wcieraniu takich kosmetyków więc pewnie efekt u mnie byłby żaden ☺

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja nigdy nie spotkałam się z tym kosmetykiem, a chętnie bym spróbowała, bo cellulit to mój koszmar.

    OdpowiedzUsuń
  33. Faajnie chłodzi :) I działanie też mnie zadowoliło :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MintElegance , Blogger