Recenzja: Maska Błotna przeciw wypadaniu włosów Belita&Vitex od Biosfera Polska

czwartek, 1 maja 2014 32 komentarze
Obietnice producenta:
Maska przeciwdziała przedwczesnemu wypadaniu włosów, stymuluje ich wzrost, aktywnie je regeneruje i wzmacnia cebulki włosowe.  Zawiera  minerały i błoto z  Morza Martwego, które dostarczają włosom składników odżywczych. Poprawia krążenie krwi w skórze głowy, wspomaga odżywianie, aktywizuje procesy komórkowe i przemianę materii w skórze głowy. Poprawia strukturę i wygląd włosów, zwiększa ich wytrzymałość i elastyczność i zapobiega wypadaniu.

450ml/16zł w sklepie internetowym Prosto z Natury
Moim zdaniem:
Maski stanowią podstawę pielęgnacji moich włosów już kilka ładnych lat. Gdyby nie one moje włosy były by suche jak siano, puszyły by się na wszystkie strony, elektryzowały i w ogóle nie dałyby się ułożyć, choćbym prosiła, groziła czy zalewała się rzewnymi łzami. Mam kilka ulubionych masek do włosów, ale rzadko do nich wracam, ponieważ jest tyle innych, których jeszcze nie wypróbowałam, a wiem, że muszę, bo inaczej spać po nocach nie będę :P Jedną z takich masek, dopiero odkrywanych przeze mnie jest białoruska błotna maska do włosów.
Standardowo zacznę od opisu opakowania. W tym wypadku jest to nie duży słoik o pojemności 450ml. Na zdjęciach widać, że jego kolorystyka jest jasnoniebieska, w rzeczywistości kolor jest mocniejszy i bardziej wpadający w pistacjową zieleń ( niestety, mój aparat zaczął przełamywać kolory ). Opakowanie jest poręczne, posiada duży otwór, przez który łatwo wydobyć tyle produktu ile chcemy. Kryje w sobie przyjemną konsystencję w lekko szarym kolorze i o zadziwiająco ładnym, świeżym zapachu, który ani trochę nie kojarzy się z błotem. Dzięki nie za ciężkiej konsystencji bezproblemowo nakłada się na włosy. I nie ma obawy, że maska spłynie z włosów- zaskakująco dobrze się ich trzyma.
Błotną maskę przetestowałam tak samo jak wszystkie inne. Po każdym umyciu włosów obfitą ilość produktu wcierałam w włosy, owijałam ręcznikiem, a po 15-20 minutach dokładnie spłukiwałam. Nie powiem Wam czy ten białoruski produkt ma faktyczny wpływ na wypadanie włosów, albowiem mam obawy przed aplikowaniem masek na włosy tuż przy nasadzie włosów. Martwię się głównie tym, że tak nałożony produkt sprawi, iż włosy będą wyglądać tak jakby wcale nie były przed chwilą myte, czyli tłusto i nieświeżo. Wszystkie maski aplikuję od połowy włosów w dół i tak samo robiłam z tą. Z jej działania jestem bardzo zadowolona, spełniła wszystkie moje oczekiwania. Po pierwsze, nawilżyła i odżywiła włosy. Po drugie, sprawiła, że są miękkie w dotyku, puszyste oraz błyszczące. Po trzecie, nieco je obciążyła, dzięki czemu nie puszą się na wszystkie cztery strony świata ani nie elektryzują. 
Na zakończenie wspomnę jeszcze krótko o wydajności maski. Jak wspomniałam w akapicie powyżej wcale jej nie oszczędzałam, sporą ilość nakładałam na włosy co drugi dzień. Mimo mojej 'rozrzutności' maska wystarczyła mi na cały miesiąc, co uważam za jeden z jej licznych plusów.
Jest to kolejny kosmetyk Belita&Vitex, który w ogólnym zestawieniu wypada pozytywnie :) Przyznam, że z każdym nowym produktem tejże marki coraz mocniej przekonuję się do kosmetyków producentów za naszej wschodniej granicy.

32 komentarze

  1. nie miałam żadnego kosmetyku tej marki, ale jest bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że są błotne maski do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kurde, ja nie lubię czekać 20 min.. :D
    http://anieszkaw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem maskom trzeba dać czasu aby ich składniki właściwie zadziałały :) Nie wierzę w takie maseczki ekspresówki ;)

      Usuń
    2. coś w tym jest, dlatego jak mam więcej wolnego czasu to nawet godzinę potrafię trzymać maskę na włosach :P

      Usuń
  4. Ta maska jest moją ulubioną :) Na moich włosach daje świetne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy ma wygląd :) zainteresowałaś mnie nią, skoro jest tak dobra to warto ją wypróbować :)
    PS. ja też nie nakładam maski przy nasadzie z tej samej obawy, więc jak najbardziej Cię rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie po maskach , włosy robią sie szybko tuste takze lepiej skutkuja balsamy i spreje
    http://darka-blogg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczęście włosy mi nie wypadają, ale mogłabym spróbować tego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli ta maska ma wpływać na niewypadanie włosów to chyba kluczowym byłoby nałożenie jej na skalp, inaczej w żaden sposób na ten problem nie zadziała:]
    fajnie, że mimo to się u Ciebie sprawdziła...może i ja się na nią skuszę, bo włosy mi ostatnio bardziej wypadają...

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ciekawy produkt!
    fajnie by było jakbyś dodawała skład do recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię maski do włosów a tej jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz słyszę o tej masce, ale chętnie bym ją wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  12. z chęcią bym ja wypróbowała....

    OdpowiedzUsuń
  13. zaciekawilas mnie. lubie probowac maski, chetnie z niej kiedys skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. i ja mocno jestem zaciekawiona produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny produkt,warty zapamiętania. Ja też zawsze nakładam maski od połowy włosów :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa ta maska ;) musze się za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Maska błotna do włosów ... brzmi ciekawie :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie kuś.... mam cały arsenał masek :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa maska :D Przyznam szczerze, że nie słyszałam o niej wcześniej :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Super, że się sprawdziła, teraz i ja mam na nią ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie miałam kosmetyków owej firmy. Jednak jestem zaciekawiona tą maseczką. Ja bym chyba zaryzykowała i nałożyła ją na skórę na głowie. Chociażby raz, na wypróbowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwsze słyszę :P Ja teraz jestem na etapie testowania odżywki do włosów Eveline z olejkiem arganowym i sprawdza się super <3

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja jestem na etapie szukania właśnie czegoś na wypadanie włosów.. Zima minęła spokojnie, a na wiosnę mam wrażenie, że moje włosy zwariowały i chyba zmieniam "futro" na głowie.. :-/

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam, ale koniecznie muszę się nią zainteresować

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeżeli już spotkam kiedyś tę maskę to będę pamiętać, że dobrze się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wydaje mi się, że to produkt w sam raz dla moich przerzedzonych włosów. Bardzo mnie zainteresowała ta maska, tym bardziej, że nie ma błotnego zapachu.

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.