Recenzja: Naturalny peeling cukrowy do ciała z olejem arganowym i nasionami truskawkami, Nacomi

piątek, 20 czerwca 2014 45 komentarzy
Obietnice producenta:
Cukier z nasionami delikatnie złuszcza martwy naskórek. Masło shea i olej kokosowy pielęgnują skórę, nawilżają i natłuszczają. Złoto Maroka zapobiega starzeniu się skóry i odżywia. Peeling nawilża intensywnie skórę podczas kąpieli pod prysznicem i dzięki temu zastępuje również balsam. Pozostawia na skórze uczucie delikatnego natłuszczenia. Skóra jest rozjaśniona i gładka. Nie zawiera konserwantów, parabenów, alergenów i sztucznych barwników. 

Skład: Sucrose, butyrospermum parkii butter ( shea butter ), argania spinosa kernel oil, coconut oil, tocopheryl acetate, parfum, strawberry seeds

100g kosztuje 16zł, a 200g- 29zł w sklepie internetowym Nacomi
Moim zdaniem:
W najlepsze trwa sezon na truskawki :) Najlepsze są oczywiście nasze polskie, najlepiej świeżo zebrane z krzaczka. To jedne z moich ulubionych owoców, które uwielbiam za słodycz, smak i zapach. Mogłabym je jeść cały rok, gdyby było to tylko możliwe... Na szczęście od dziś będę mogła chociaż cieszyć się prawdziwym zapachem truskawek nawet zimą :) A to dzięki Nacomi i cukrowemu peelingowi z nasionami truskawek. 
Kosmetyk otrzymałam w małym i przezroczystym słoiczku z czarna nakrętką, dodatkowo zabezpieczony plastikowym wieczkiem. Tego typu opakowanie jest najlepszym rozwiązaniem przy tak mocno zbitych peelingach, pozwala na wygodne i bezproblemowe aplikowanie produktu, a jednocześnie na kontrolowanie jego zużywania. Szata graficzna jest przyjemna dla oka, czytelna i estetyczna, a na spodzie słoiczka znajdują się wszystkie najważniejsze informację, łącznie ze składem. Skoro jesteśmy już przy składzie to wydaje mi się, że jest on bardzo przyjazny. Już na drugim miejscu znajduje się masło shea, a tuż za nim olejek arganowy i kokosowy. Nie ma żadnych konserwantów, ulepszaczy, barwników czy alergenów.
Truskawkowy peeling ma świetną, mocno zbitą konsystencję. Drobiny cukru są duże i ostre, dzięki czemu dobrze ścierają martwy naskórek i wygładzają. Peeling zaliczyłabym do tych mocniejszych, czyli takich jakie lubię najbardziej :) Na zdjęciu możecie zobaczyć nawet zatopione w peelingu pesteczki truskawek. Najlepszy jednak w produkcie jest jego zapach! Podczas masażu ciała czuć unoszący się aromat prawdziwych truskawek- nieopisana rozkosz dla wszystkich zmysłów, w szczególności dla węchu :)
Już przy spłukiwaniu peelingu pod bieżącą wodą czuć, że skóra jest niezwykle gładka i natłuszczona. Produkt pozostawia skórę niesamowicie miękką, delikatną w dotyku i aksamitną jak pupka niemowlaka :D Skóra jest tak nawilżona, że wszystkie balsamy/mleczka/kremy/olejki do ciała można odstawić w kąt, bo efekt nawilżenia odczuwalny jest jeszcze dwa dni później.
Peeling dostępny jest także w innych wariantach zapachowych, np. z morelą, z wanilią i wiśnią lub z kawą. Mam zamiar mieć je wszystkie :D 

45 komentarzy

  1. Jestem pod wrażeniem, że aż tak dobrze nawilża :) Kusi mnie zarówno jego zapach, jak i działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, faktycznie wielkie drobiny! Nigdy nie widziałam takich w żadnym kosmetyku;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda super, Uwielbiam wszelkie truskawkowe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszędzie teraz truskawki to i czas na kosmetyki truskawkowe ;) Widzę, że kosmetyk jak najbardziej warty swojej uwagi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Konsystencje ma ciekawą :) Tego peelingu nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie bym go wypróbowała :) pudełeczko i konsystencja wyglądają bardzo zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chcę go. Kocham truskawki a jak mogę zatrzymać ich zapach w kosmetykach to już więcej nic mi nie trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz już wiem co zamieszka na mojej półce w łazience :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawie wygląda... ja właśnie zajadałam truskawki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że idealną alternatywą dla mnie były ten peeling z wanilią. Muszę go spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj truskawkowy peeling to bym z chęcią używała! :D Ma bardzo fajny skład i musi niesamowicie pachnieć! :)
    Powiększysz trochę czcionkę w postach? Ciężko się czyta.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę? jesteś pierwszą osobą, która zwraca mi na to uwagę ;)

      Usuń
  12. chyba się skuszę! :P

    http://incept-dream.blogspot.com/ zapraszam :*

    OdpowiedzUsuń
  13. dla samego zapachu bym się skusiła :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam truskawkowe aromaty !

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam takie nawilżające peelingi:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten peeling przypomina mi plaster miodu. Zapach musi być przepiękny i podoba mi się, to że nawilża :)

    Pozdrawiam,
    rzetelne-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Narobiłaś mi smaku:) Na wersję truskawkową i wanilię z wiśnią chętnie się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na pewno bardzo by mi się spodobał :-) Jeszcze ta wersja z kawą usatysfakcjonowałaby mój nos.

    OdpowiedzUsuń
  19. już czuję jego zapach mmmmm
    uwielbiam takie ostre peelingi, lubię czuć, że peelinguje ciało :-)
    wiele bym dała, żeby móc go wypróbować dlatego ląduje na mojej wish liście

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój ulubiony peeling, z tym,żę ja nie wyczuwam w nim w ogóle truskawek tylko masło shea

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam szał na truskawki :D Raczej te do jedzenia, ale dziwię się, że nie mam żadnego smarowidła truskawkowego :D To skusiłoby mnie już po samym opakowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam kosmetyków tej firmy, ale brzmi obiecująco. Tym bardziej, że w wielu kosmetykach zapach truskawek jest strasznie chemiczny.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wygląda bardzo przyjemnie, a wizja truskawkowego zapachu sprawia, że zaczynają działać moje ślinianki ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. lubie ostre peelingi ale jakos jak widze po zdjeciu to mam wrazenie ze to ejst MEGA ostre ;o nie rani ? xDDD

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajnie wygląda, truskawkowy zapach jest kuszący ;)
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  26. Waniliowy i kawowy mnie już kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ostatnio coraz więcej kosmetyków posiada w sobie dodatek olejku arganowego :)

    OdpowiedzUsuń
  28. A próbowałaś może maseczki ze spiruliny? Jeżeli nie to polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kusi mnie wersja z morelą i ta z kawą. Co ja piszę! Kuszą mnie wszystkie peelingi :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Chcę! Ostatnio mam hopla na punkcie peelingów :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Coraz bardziej mnie kuszą te peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Truskawki ♥ na pewno bym polubiła ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Chciałabym go, też uwielbiam mocne zdzieraki :-) No i truskawki :-) Już pewnie za sam zapach bym go uwielbiała :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja mam inna wersję zapachową tego kosmetyku i jest genialny,muszę przyznać :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wygląda świetnie, lubię takie mocne zdzieraki :) A truskawkowe kosmetyki teraz są jak znalazł w sezonie truskawkowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Strasznie nie lubie ckrowych peelingów, miałam o zapachu granatu i naprawdę jakoś żaden mnie naraze do siebie nie przekonał :)
    u mnie kolejny post - zapraszam na schadzke po moim blog :)

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.