Recenzja: Naturalne masło karite do ust z rokitnikiem Spf 15, Laura Conti

środa, 30 lipca 2014 26 komentarzy
Obietnice producenta:
Unikalna kompozycja masła Karite i olejku z owoców rokitnika przeznaczona do pielęgnacji skóry zniszczonej, przesuszonej, łuszczącej się i wymagającej regeneracji. Olej z owoców rokitnika wykazuje zdolność częściowej absorpcji promieniowania słonecznego z zakresu UVB oraz wysoką aktywność antyoksydacyjną zwalczającą wolne rodniki, co zalicza je do naturalnych filtrów przeciwsłonecznych. Wysoka zawartości witaminy A w postaci karotenoidów odpowiada za własności regeneracyjne olejku, chroni przedwczesnym starzeniem się skóry, wzmacnia włókna kolagenowe. Błyskawicznie przynosi ulgę spierzchniętym, przesuszonym ustom.  Bez konserwantów, parabenów, kompozycji zapachowych I barwników.

4,8g kosztuje 6,99zł w Rossmannie lub w sklepie internetowym producenta
Moim zdaniem:
Wróciłam !! Jestem opalona, wypoczęta i naładowana pozytywną energią :) W najbliższym poście pokażę Wam kilka migawek z urlopu, a już dziś zapraszam do poczytania o produkcie, dzięki któremu nie spaliłam sobie ust wylegując się w słoneczku na plaży, czyli o sztyftcie do ust z Spf 15. 
Prosty sztyft, w którym znajduje się produkt zapakowany jest w kartonik, na którym widnieją wszystkie istotne informacje. Sam sztyft wykonany jest z białego, twardego plastiku  wytrzymałego na upadki. Oklejony jest zielono- czerwoną nakleją, w tej samej kolorystyce jest wspomniany wyżej kartonik. Na spodzie opakowania znajduje się małe pokrętełko, dzięki któremu masło sprawnie wysuwa się i wsuwa z powrotem. Sztyft jest niewielkich rozmiarów, zmieści się w każdej kosmetyczce, w najmniejszej kopertówce, a także w kieszeni spodenek.
Konsystencja masła jest zbita, a jednocześnie na tyle miękka, że dobrze rozprowadza się po usta, z łatwością po nich sunie. I na tyle lekka, że nawet po nałożeniu kilku warstw nie czuć jej na ustach. Bardzo dobrze trzyma się ust, nie wylewa się poza ich kontur, nie pozostawia nielubianego przeze mnie chemicznego posmaku. Jest bezzapachowe i bezbarwne.
Mam nawyk oblizywania ust, więc bywają spierzchnięte i suche, dlatego po pomadkę sięgam kilka razy dziennie. Wygląda ona dość niepozornie i być może dlatego nie oczekiwałam po niej nie wiadomo jakich cudów, ale po raz kolejny przekonałam się, że pozory mogą mylić :) Po nałożeniu masła usta stają się takie 'śliskie', delikatnie połyskliwe, a kolorowe szminki suną po nich jak... po maśle :P Masło dba i pielęgnuje usta, nawilża je i zmiękcza, przynosi szybką ulgę przesuszonym ustom. Zawarty olej rokitnika uważany jest za naturalny filtr przeciwsłoneczny, dlatego balsam świetnie chronił moje usta na urlopie. A dzięki witaminie A są wygładzone i zregenerowane.
Podsumowując, masło wywiązuje się ze wszystkich obietnic producenta. Oprócz tego jest niedrogie, wydajne i dostępne w drogeriach stacjonarnych. Dzielnie troszczyło się o moje usta na urlopie, więc nie wróciłam z poparzonymi i wysuszonymi :) Naprawdę polecam! 

26 komentarzy

  1. Podoba mi się działanie tego produktu. Chętnie się w niego zaopatrzę, gdy tylko zużyję moje zapasy :)

    rzetelne-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. obecnie używam wazelinek floslek, poziomkowa jest super!
    masło she w podstawowej, nieprzetworzonej wersji też nakładam na usta od czasu do czasu

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem uzależniona od pomadek! moja ulubiona to bebe, ale jestem otwarta na takie nowe, ciekawe propozycje jak ta;) www.llealicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przystępna cena. Chyba skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  5. rzadko używam kosmetyków do ust, ale może kiedyś go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tez je mam fajne jest i tanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. słyszałam o nim i jestem go bardzo ciekawa, więc pewnie sama wypróbuje w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne masełko ja narazie używam Neutrogeny ale jest strasznie wydajna i nie wiem kiedy sięgnie dna ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Już je gdzieś widziałam i chętnie przetestuję :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy produkt :) Chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z pewnością się na nią skuszę, bo szukam jakiejś dobrej pomadki do ust:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Często mam problem ze znalezieniem produktów do ust z filtrem przeciwsłonecznym. Miło, że marka o tym pomyślała.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze go nie używałam, ale chętnie przetestuję, tym bardziej, że jest niedrogie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę sobie sprawić taką pomadkę, bardzo fajnie, że ma filtr :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam tą drugą wersję niebieską, ale jakoś nie przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Widziałam, że zapomniałam o czymś robiąc listę zakupową przed wyjazdem na urlop

    OdpowiedzUsuń
  17. Tego masełka do ust jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. z niecierpliwością czekam na fotki z wakacji!

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda ciekawie:) Jeszcze nie rzuciło mi się w oczy, ale o ile dobrze kojarzę produkty tej firmy można chyba kupić w Rossmannie? Muszę się za nim rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmm Twoja recenzja zachęciła mnie do kupna, muszę się za nim rozejrzeć :P

    OdpowiedzUsuń
  21. muszę kiedyś wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  22. muszę wypróbować ;) cena jest przystępna więc warto się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ooo to chyba kosmetyk dla mnie, bo mam dość spore problemy z ustami, nigdy nie wyglądają zdrowo :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja używam innej pomadki od Laury Conti i bardzo sobie ją chwalę :) Na urlopie jeszcze nie byłam a czekam na niego z utęsknieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze nie miałam pomadek od Laury Conti. Będę miała na uwadze to pomadkę ;)

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.