Recenzja: Nawilżający mus do ciała Ciasteczko, Nacomi

wtorek, 20 października 2015 50 komentarzy
Obietnice producenta:
Lekki jak chmurka, delikatny, naturalny mus do ciała o smacznym zapachu ciasteczkowo-orzechowym. Naturalny mus działa jak delikatny, mocno nawilżający balsam do ciała, który dodatkowo pozostawia cudowny, smaczny zapach świeżych, orzechowych ciasteczek. Naturalny mus ma postać puszystego kremu-masła do ciała. Wspaniale wchłania się w nasze ciało, pozostawiają naszą skórę cudownie miękką i wspaniale nawilżoną. Jak wszystkie produkowane przez nas kosmetyki i w tym wypadku stawiamy na naturalność i ekologię. Krótki, ale treściwy skład kładący nacisk na działaniu i naturalnych produktach. Skład naszego puszystego musu to - Masło Karite, Olej z pestek winogron, Olej arganowy, Olej słonecznikowy, ekstrakt z kakaowca, witamina E i Alkohol cetylowy, który dodany do kosmetyku pomaga przenikać wszystkim dobroczynnym składnikom do najgłębszych partii naszej skóry. Mus zapewni nam miękkość, wygładzenie i odżywienie całej powierzchni naszej skóry. Nasze pachnące ciasteczko dzięki dodaniu kakaowca wyrówna koloryt skóry.

150 g musu kosztuje 25,50 zł w sklepie internetowym Nacomi
Moim zdaniem:
Długie, jesienne wieczory sprzyjają nie tylko czytaniu książek czy maratonom filmowym pod kocem i z kubkiem ulubionej herbaty, ale też zabiegom pielęgnacyjnym. Takim moim chyba najbardziej ulubionym zabiegiem jest długa, gorąca kąpiel, po której mogę rozpieścić swoją skórę balsamem o otulającym zapachu... ciasteczek :) 
Nawilżający mus do ciała Nacomi, bo to o nim dziś mowa, znajduje się w plastikowym, przezroczystym słoiczku zakręcanym na aluminiową nakrętkę. Na nalepce otaczającej słoiczek zostały czytelnie wypisane wszystkie najważniejsze informacje dotyczące produktu, między innymi takie jak skład czy data ważności. 
Śnieżnobiała, lekka i puszysta zarazem konsystencja przypomina piankę, która w kontakcie z ciepłem ciała zmienia się w oliwkę. Mus pachnie kruchymi ciasteczkami z nutą czekolady, orzechów i wiórków kokosowych. Żałujcie, że nie możecie poczuć tego zapachu, bo nie ma takich słów, by opisać jego wyjątkowość, to naprawdę trzeba poczuć! Zapach jest po prostu mistrzowski, odpowiednio słodki i smakowity, niczym nie skażony; idealnie trafia w mój gust i komponuje się z jesienną aurą, umilając coraz to chłodniejsze dni. 
W składzie musu znajdziemy masło shea, olej z pestek winogron, arganowy, słonecznikowy, ekstrakt z kakaowca, alkohol cetylowy oraz witaminę E. Zawartość tylu różnych olejów sprawia, że po nałożeniu musu na skórze pozostaje tłustawa warstewka, która dość długo się wchłania, nawet do kilkudziesięciu minut. Niektórym może to bardzo przeszkadzać i wierzcie, że mnie czasami też to denerwuje, ale zapach i przede wszystkim działanie wszystko mi rekompensuje- może nie jest to najodpowiedniejsza metafora, ale przyszło mi na myśl porównanie do młodych matek, które bywają wyczerpane nieprzespanymi nocami, płaczem, ząbkowaniem, zmienianiem pieluch, itp., ale wystarczy jeden uśmiech ich ukochanego dziecka, by wszystko to odeszło w niepamięć ;) Ale do rzeczy, ciasteczkowy mus Nacomi rozpieszcza nie tylko zmysły, ale i ciało. Musu nie używam codziennie, bo zwyczajnie nie mam takiej potrzeby, zapewnia mojej skórze solidną dawkę nawilżenia spokojnie na kilka dni. Świetnie natłuszcza, wygładza i zmiękcza. Dodatkowo przyjemnie koi skórę, łagodzi podrażnienia po depilacji i przyspiesza regenerację naskórka, a poza tym zapewnia skórze elastyczność i odżywienie na bardzo wysokim poziomie.
Mus do ciała o ciasteczkowym zapachu to perełka wśród produktów Nacomi, która zadowoli nawet najbardziej wybredne konsumentki i zadba nawet o ekstremalnie wysuszoną skórę, czyniąc ją na nowo mięciutką, elastyczną i nawilżoną. Ach, i smacznie pachnącą :)

50 komentarzy

  1. Ja mam mus mango :) fakt, tłusty jest koszmarnie, nawet mojego sucharka na łydkach pięknie nawilży, ale denerwuje mnie to czekanie aż się wchłonie ;) ciasteczkowy chyba by mi się nie spodobał ze względu na zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten mus ale odżywczą malinkę.Generalnie jestem zadowolona ale aplikacja jest dośc oporna,ciężko sie rozsmarowuje ten mus.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapach musi być genialny, pewnie cały czas bym go wąchała ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. zapach! :) lubię takie kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciasteczkowy zapach - to coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ciasteczko to ja jestem zachwycona i chcę to bardzo! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze okazji używać żadnego musu, ale chętnie kiedyś się na jakiś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O jacie! Ten zapach nas przekonuje! Tylko, że ciągle byłybyśmy głodne :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Słodycz bez zbędnych kalorii, coś wspaniałego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro tak dobrze nawilża to bardzo chętnie bym wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam z tej serii mus borówkowy - jest równie rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  12. Musi nieziemsko pachnieć <3 <3 <3:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie słodkości na jesienne wieczory, aż się proszę o przygarnięcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciasteczkowy zapach mnie intryguje... z resztą wszystko co napisałaś mnie zachęca do zakupu, nawet to długie wchłanianie mnie nie zraża bo gdy siedzę w domu to nie ma aż takiego znaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapach musi być obłędny, chociaż wolę jak kosmetyk szybko się wchłania

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem zachęcona; ten zapach chciałabym poznać :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam kosmetyki tej marki, na żadnym się jeszcze nie zawiodłam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapach musi być obłędny! Ja też lubię w jesienne wieczory zrobić sobie domowe SPA :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdy przeczytałam że ten mus jest ciasteczkowy to od razu wiedziałam ze musi być mój :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba bym go polubiła. Uwielbiam takie zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  21. ooo coś dla mnie! bo ostatnio nie mam czasu na regularną aplikację a ja tak to cudeńko ma takie działanie to myslę, że raz na jakiś czas będzie też genialnie działać ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawa metafora :D
    A co do produktu, chętnie znajdę go u siebie, choć nie przepadam za takimi tłustymi produktami (no i w ogóle za smarowaniem/kremowaniem/balsamowaniem ciała) to dla tego zapachu muszę go mieć ! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Aż wyobrażam sobie ten zapach, bo wysmarowaniu się nim, pewnie byłabym cały czas głodna :-))

    OdpowiedzUsuń
  24. Mniam, balsam o takim zapachu, to pewnie bym chciała jeść, a nie się nim smarować :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ta tłusta warstewka o której piszesz, nieco zraża jednak jeśli jest on w stanie to zrekompensować, to czemu by nie spróbować ?:) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  26. jestem ciekawa tego zapachu...podoba mi sie konsystencja

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam! Bardzo ciekawy blog:) Obserwuję i zapraszam do mnie http://jolcia12.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Pachnie intensywnie, słodko - zdecydowanie dla osób lubiących słodkie zapachy
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.