17:41:00

Wszystkie moje pomadki Velvet Matte Golden Rose

Pomadek Velvet Matte Golden Rose nie muszę Wam przedstawiać. Są znane wzdłuż i wszerz w blogsferze, każda blogerka miała choćby jedną z nich i mimo ich kilkuletniej już obecności na rynku ciągle mają swoje pięć minut i cały czas cieszą się ogromną popularnością. Dowód? W 2014 roku zyskały tytuł Kosmetyk Roku. W kolejnym- tytuł Najlepszego Produktu Roku. W bieżącym otrzymały miano Kosmetyk Wszech Czasów na portalu Wizaż. Wniosek? Tylko jeden- obok nich nie można przejść obojętnie, co więcej: ich nie da się nie lubić. Dowód? Moja skromna osoba, która przygotowała dla Was wpis pokazujący wszystkie posiadane przeze mnie pomadki Velvet Matte ;)
Obecnie marka ma w swojej ofercie aż 39 odcieni matowych pomadek Velvet Matte. Ja mam zaledwie 1/5 wszystkich kolorów ( chlip, chlip ), a jest ich jeszcze tyle, które chciałabym mieć! Prościej będzie chyba wymienić te odcienie, których jednak bym nie przygarnęła, a są takie trzy: nr 28, czyli bardzo ciemny fiolet; nr 29, jakim jest mocne bordo oraz nr 33, który to jest po prostu czarny. W żadnym z tych kolorów nie wyobrażam sobie wyjść do ludzi, nawet w Halloween. Za to w tych odcieniach, które mam bardzo często pokazuję się innym :D
Pomadek Velvet Matte mam siedem i większość z nich jest w "bezpiecznych", neutralnych odcieniach różowego, brzoskwiniowego i nude. Wyjątkiem są dwa odcienie: nr 05, który jest kolorem chłodnej i przygaszonej pomarańczy oraz nr 09, czyli prawdziwy, słodki róż. Pozostałe moje kolory to:
02- który jest odcieniem pudrowego różu z domieszką brązu. 
03- czyli bardzo przyjemny kolor cieplutkiego beżu z brzoskwiniową nutą. 
10- mój ulubieniec :) Neutralny, zbliżony do koloru ust, ale jednak ciemniejszy.
26- najdelikatniejszy i najcieplejszy odcień, jaki mam, najbardziej wpadający w brzoskwinkę. 
31- typowy nudziak, nieco ciemniejszy i chłodniejszy niż odcień 03. 
od dołu odcienie nr: 02, 03, 05, 09, 10, 26, 31

Pomadki Velvet Matte zamknięte są w eleganckich opakowaniach utrzymanych w bordowo- czarnej kolorystyce z złotymi napisami. W międzyczasie marka zmieniła swoje logo ( wygrawerowane duże GR ), które podoba mi się znacznie bardziej. Opakowania są bardzo solidne, nie łamią się ani nie pękają przy upadku, nie zostały wykonane z byle jakiego tworzywa. Wyglądają schludnie, estetycznie, zgrabnie i lekko. 
Pomadki te charakteryzują się delikatnym, leciutko słodkim zapachem i aksamitno- matowym wykończeniem. Ich konsystencja nie jest "tępa", tylko kremowo- satynowa, a dzięki składnikom nawilżającym i witaminie E, które znajdziemy w ich składzie, łączą one w sobie trwałość matowej pomadki i delikatną pielęgnację oraz lekkość w noszeniu na ustach, jaką dają szminki nawilżające. 
Pomadki Golden Rose są dobrze napigmentowane, pokrywają usta jednolitym kolorem bez prześwitów i smug już przy pierwszej warstwie. Są dość trwałe, jednak zostawiają swoje ślady, np. na brzegach szklanek i po jakimś czasie zaczynają się ścierać od środka ust, ale ich uzupełnienie jest bardzo łatwe i możliwe w każdej sytuacji, nawet bez lusterka. Nie ważą się na ustach ani też nie brudzą zębów. Przy dłuższym, codziennym malowaniu nimi ust, mogą je delikatnie wysuszyć, dlatego należy pamiętać o systematycznej pielęgnacji. 
Oprócz szerokiej gamy odcieni do wyboru i tych kilku zalet, które wymieniłam kilka linijek wyżej, pomadki Golden Rose mogą pochwalić się też niewygórowaną ceną ( 11,90 zł za 4,2 g ) oraz dobrą dostępnością ( sklepy internetowe, stoiska w galeriach handlowych, nieduże osiedlowe drogerie ).

PS. Przepraszam za nie najlepszą jakość zdjęć. Aparat chwilowo odmówił mi posłuszeństwa, więc musiałam zadowolić się tym w telefonie... 
Na Instagrama robi fajne zdjęcia, ale na bloga już mniej...

52 komentarze:

  1. Nie znam tych pomadek, ale kolorki są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak możesz ich nie znać?! przecież one są już niemal kultowe:P

      Usuń
  2. Matowych pomadek z tej firmy jeszcze nie miałam. Na co dzień wybieram raczej błyszczyki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię te pomadki i mam w swojej kolekcji kilka odcieni. Pięknie wyglądają na ustach i przyjemnie się je nosi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tylko jeden kolor, ale bardzo go lubię :) Pewnie zaopatrzę się w jakieś róże,bo ten który mam to taki typowy nudziak-brąz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj kuszą mnie te pomadki kuszą. Muszę w końcu znaleźć gdzie mogę je kupić u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolory super. Mam jedną. Matowe usta podobają mi się u innych ale niekoniecznie u mnie:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie miałam pomadek GR, ale bardzo mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale fajne kolorki ;D sama skusiła być się na nr 02 ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW! Uwielbiamy te pomadki z GR <3 Są rewelacyjne! Od dawna marzymy o jakiejś i musimy się skusić :D Wszystkie są w naszym guście ;) Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. A mnie się zdjęcia bardzo podobają, podobnie jak pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne kolorki, odcienie które lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ładny zestawik :) ja mam 08,07,09,10,33, 04, 24 i 20 :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też ostatnio pisałam o nich posta ;) też lubię 10 ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo lubię te pomadki. posiadam dwie : 17 czyli intensywna czerwień i 07 taki pudrowy róż. Są bardzo fajne i trwałe. Miałam dzisiaj jednak tą czerwień na ustach i zauważyłam, że od gadania ścierają się od środka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cały czas przymierzam się do zakupu tych szminek :) Problemem jest tylko zdecydowanie się na jeden odcień z tak bogatej gamy kolorystycznej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, to na pewno jest niemały problem:D

      Usuń
  16. Kolory wyglądają bardzo fajnie, mam jedną z GR :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama nie wiem, który odcień najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też mam dużo kolorów, ale wszystkie te najciemniejsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie bardzo kusi ciemniejszy odcień, znacznie ciemniejszy, ale jakoś nie umiem się przemóc...chociaż moja makijażystka twierdzi, że powinnam mając takie pełne usta:D

      Usuń
  19. Zazdroszcze takiej kolekcji. Chetnie sama bym taka przygarnela.

    OdpowiedzUsuń
  20. ojoj jaka ładna kolekcja:D ja nie mam żadnej z tej serii...

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam tylko jedną pomadkę z tej serii i kocham ją <3 Może w przyszłości skuszę się jeszcze na jakiś kolor (otwarli w końcu u mnie stoisko GR!!!) Z pomadkami mam taki problem, że zostają mi na zębach, co jest okropne i dlatego nie używam za często pomadek. Z tą zaś tak jak pisałaś nie ma takiego problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale piękna kolekcja :) Mam kilka z nich i jak najbardziej je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda, że tak pokaźnej gamy kolorystycznej nie wprowadzili jeszcze wśród ich płynnych matowych pomadek :D

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo ładna kolekcja :) ja z GR mam pomadkę w kredce, genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Numer 26 by mi przypasował, bo ponoć w brzoskwiniowych kolorach mi najlepiej :) A zdjęcia nie wyślę, bo nie mam :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne odcienie i piękna kolekcja <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba nie miałam nigdy , a widzę dwa kolorki, które chętnie bym zakupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam Velvet Matte - mam tylko 4 kolory i są to: 02, 11, 13 i chyba 19 :D

    OdpowiedzUsuń
  29. ładna kolekcja ja nie mam zadnego z GR jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  30. A właśnie jestem na kupnie matowej pomadki! Muszę poszukać ich u siebie w drogerii! :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Chciałabym, żeby dodali taki odcień, jak 02, tylko jaśniejszy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 31 jest taki jak chcesz.piękny ❤

      Usuń
  32. Pomadek nie używam, ale jak lakiery - to tylko Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo lubię te szminki i mam 6 kolorów. Chociaż ostatnio zakochałam się w płynnych matowych pomadkach i te poszły w odstawkę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Widać, że Twoje ulubione... :P Piękne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Po takiej rekomendacji aż mi głupio, że nie mam choć jednej w kolekcji.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MintElegance , Blogger