13:41:00

Dawno nie widziane lakiery Safari

Dawno nie widziane lakiery Safari
Jeszcze niedawno lakiery Safari były moimi ulubionymi, a od jakiegoś czasu zupełnie o nich zapomniałam...ale już wróciły do łask:)

14:03:00

DDD, czyli co przyniósł mi kurier

DDD, czyli co przyniósł mi kurier
Jak wiecie w poniedziałek był Dzień Darmowej Dostawy. Ostatnim razem nie skorzystałam, w tym roku nadrobiłam zaległość :) Moje zakupy były dość skromne, kupiłam tylko portfel i książkę dla siebie samej oraz prezent dla mamy :) 
Portfel Mohito kupiłam na stronie PerhapsMe , a że były to moje pierwsze zakupy w tym sklepie dostałam rabat w wysokości 20zł i portfel kosztował mnie tylko 30zł :) 
O książce "Trafny wybór" J.K.Rowling naczytałam się tyle dobrego, że musiałam w końcu ją kupić. Tym bardziej, że serię przygód o Harrym Potterze pochłonęłam migiem. Możecie spodziewać się recenzji jak tylko przeczytam, ale raczej nie dość prędko ( sesja, grrr! ).
W New Looku jest promocja na akcesoria "2 za 1", z której grzechem byłoby nie skorzystać :D A że ja grzeczna dziewczynka jestem czym prędzej pobiegłam i kupiłam dwie torebki, za które łącznie zapłaciłam nieco ponad 100zł- takie zakupy to ja kocham! :D
Wszystkiego najlepszego z okazji Mikołajek:D:*
Pochwalcie się co dostałyście lub same sobie sprezentowałyście:)

10:14:00

Recenzja: Oczyszczająca Maska Do Twarzy Z Ekstraktem Białej Trufli od BioArp

Recenzja: Oczyszczająca Maska Do Twarzy Z Ekstraktem Białej Trufli od BioArp
Od producenta:
Lekka maska do twarzy wybornie oczyści, zregeneruje i ochroni skórę przed oddziaływaniem zanieczyszczonego środowiska. Maskę stworzono na bazie organicznego ekstraktu białej trufli.  Organiczny ekstrakt białej trufli podnosi odporność skóry, udoskonala procesy przemiany materii w komórkach, reguluje pracę gruczołów łojowych, chroniąc przed przedwczesnym starzeniem. Kaolin pielęgnuje tłustą i mieszaną skórę, usuwa obumarłe komórki skóry, obkurcza pory.
Składniki aktywne: 
Biała trufla (Organic Tuber Aestivum Extract) – zawierają: aminokwasy, kwasy AHA, związki cukrowe, witaminy z grupy B. Rrozjaśniją plam i przebarwienia, ujędrniają skórę, poprawiają napięcie, pobudzają aktywność fibroblastów, wzmagają syntezę elastyny i kolagenu. 
Oczar wirginijski  (Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Leaf Extract) -   uszczelnia naczynia krwionośne i zmniejsza kruchość kapilar, reguluje krążenie podskórne, działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, przeciwkrwotocznie. Przyśpiesza proces regeneracji skóry skutecznie ją odmładzając. 
Glinka (Kaolin) - dodawany do środków kosmetycznych (peelingów) w celu usunięcia martwego naskórka, do maści i kremów, aby chronić przed promieniowaniem UV. Krzemian glinu działa napinająco, usuwa nadmiar tłuszczu, oczyszcza, sprawia, że skóra jest dotleniana. 
Cena brutto – 15,50zł/ 75ml
Kraj pochodzenia: Rosja
Ode mnie:
Maseczka zamknięta jest w estetycznej i higienicznej tubce. Sama tubka jest biała z elementami w kolorze żółtym, pomarańczowym i czerwonym; podoba mi się grafika przypominająca drzewko z lewej strony;) Zamknięcie jest bardzo solidne. 
Maseczka ma białą, gęstą konsystencję i pachnie trochę jak mleczko do czyszczenia Dosia. Zapach jest jednak na tyle delikatny, że nie przeszkadza w użytkowaniu jej; chyba, że któraś z Was ma szalenie wrażliwy nos;) 
Nałożona na twarz jest jakby półprzezroczysta; jeśli któraś z Was używała maseczki Siarkowa Moc z Barwy wie o co chodzi-ja osobiście nie lubię tego typu maseczek, wolę przypominać żonę Shreka :P Wtedy mam pewność, że maseczka działa. Tak samo mam np. z pastą do zębów, jeśli się nie pieni tzn. że nie czyści. Ot taka już dziwna jestem ;)
PLUSY:
* nawilża skórę, wygładza ją i lekko rozjaśnia
* niweluje niewielkie zaczerwienienia
* maseczka nie zawiera parabenów, silikonów ani barwników
* nie podrażnia ani nie uczula
* nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry
* szybko zasycha i nie kruszy się
* łatwo się zmywa
* cena nie jest wygórowana
* jest bardzo wydajna
MINUSY: 
* nie obkurcza porów ani nie reguluje pracy gruczołów łojowych
* tubka nie jest przezroczysta, więc nie wiadomo ile kosmetyku zostało
* dostępność tylko w sklepie internetowym BioArp


14:31:00

Recenzja: Mandarynkowa kąpiel do skórek i paznokci BingoSpa

Recenzja: Mandarynkowa kąpiel do skórek i paznokci BingoSpa
Według producenta:
Mandarynkowa kąpiel BingoSpa dogłębnie zmiękcza zrogowaciały naskórek wokół paznokci ułatwiając przeprowadzenie kolejnych etapów manicure. Proteiny jedwabiu intensywnie nawilżają, uelastyczniają i wzmacniają płytkę paznokcia czyniąc go jednocześnie podatnym na zabiegi. Regularne stosowanie kąpieli BingoSpa zapewnia paznokciom zdrowy wygląd i wspaniały połysk.
Według mnie:
Opakowanie wykonane jest z półprzezroczystego, dość solidnego plastiku. Posiada zabezpieczenie w postaci dodatkowego wieczka, więc nawet jeśli wypadnie nam z dłoni nie ma obawy, że proszek się wysypie.
Konsystencja to, jak widać na zdjęciu, proszek w pomarańczowym kolorze. Trochę przypomina taką oranżadkę w proszku:) Nawet pachnie tak samo! Orzeźwiająco i intensywnie.
Aby przygotować kąpiel dla naszych skórek i paznokci należy rozpuścić łyżeczkę proszku w 100ml ciepłej wody i moczyć w niej paznokcie ok.5minut. Ja jak to ja robiłam proporcje na oko, ile się wlało wody tyle było, ile się wsypało proszku tyle zostawało:P 
Proszek rozpuszcza się powoli i zabarwia wodę na pomarańczowo. Przez cały czas trwania tego zabiegu pielęgnacyjnego towarzyszy nam zapach mandarynek, a nawet jeszcze kilka minut po:) Nie jest to jednak intensywny zapach i niestety nie utrzymuje się na dłoniach. Po dodaniu do wody proszku staje się ona jakby śliska, trochę jedwabista-ciężko to określić. 
Po osuszeniu dłoni mogę cieszyć się zmiękczonymi i nawilżonymi skórkami oraz błyszczącymi paznokciami. Kąpiel nie wzmocniła moich paznokci, ale też ich nie osłabiła. Po takim zabiegu skórki gotowe są do odsunięcia drewnianym patyczkiem.
Ja taki zabieg robię raz w tygodniu. Jest to na pewno urozmaicenie domowej pielęgnacji paznokci, coś innego co sprawi przyjemność każdej kobiecie:)
300g kosztuje 14zł, a kupić możecie TUTAJ

O produkcie możecie poczytać także tutaj.

11:12:00

No i mamy grudzień...

No i mamy grudzień...
...czas powoli wprowadzać się w świąteczny nastrój:)
Ja już w środę wybieram się po prezenty dla najbliższych:) A Wy macie już pomysły co kupić?





Copyright © 2016 MintElegance , Blogger