08:41:00

Odżywka bez spłukiwania do włosów ciemnych Wax Daily Mist, Pilomax

Odżywka bez spłukiwania do włosów ciemnych Wax Daily Mist, Pilomax
Obietnice producenta:
Zawiera pantenol, witaminę E i ekstrakt z henny. Łagodzi podrażnienia skóry głowy spowodowane zanieczyszczeniem środowiska i zabiegami fryzjerskimi. Nawilża włókno włosowe, ułatwia czesanie. Zmniejsza skłonność do rozdwajania. Poprawia stan uszkodzonych włosów i je pogrubia. Formuła bez spłukiwania powoduje, że włosy mają na sobie warstwę chroniącą przed działaniem zanieczyszczonego środowiska i suszeniem gorącym powietrzem. Odżywkę nakładać na wilgotne i umyte szamponem włosy, spryskując je od nasady aż po końce. Aby rozprowadzić preparat równomiernie należy przeczesać włosy grzebieniem o rzadkich zębach. Nie spłukiwać, pozostawić do wyschnięcia bądź układać jak zwykle. W przypadku kontaktu z oczami, natychmiast przemyć dużą ilością ciepłej wody.

Skład: Aqua/Water Eau, Panthenol (pantenol), Tocopheryl Acetate (witamina E), Lawsonia Inermis (Henna) Extract (ekstrakt z henny), Cetrimonium Chloride, PEG-12 Dimethicone, Polyqaternium-11, Cyclotetrasiloxane, Tricedeth-12, Cyclopentasiloxane, Amodimethicone, Phenoxyethanol, Polysorbate 20, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Sodium Benzoate, Benzyl Alcohol, Linalool, Geraniol

Cena to około 18zł za 100ml 

Moim zdaniem:
Moje włosy lubią być dopieszczane maseczkami, odżywkami, różnego rodzaju olejkami. Staram się im dogadzać, jak tylko mogę kupując coraz to nowsze produkty do ich pielęgnacji, aby odwdzięczały mi się połyskiem oraz pięknym i zdrowym wyglądem :) Szykuję nawet oddzielny post o tym jak na co dzień dbam o swoje kosmyki, ale póki co zachęcam Was do przeczytania o tym, co sądzę o odżywce bez spłukiwania do włosów ciemnych Pilomax, którą dostałam na wakacyjnym spotkaniu blogerek w Krakowie.
Standardowo zacznę od opisu opakowania :) Jest to niewielka buteleczka o pojemności 100 ml wykonana z plastiku, u wylotu której znajduje się atomizer chroniony przezroczystą również plastikową nakładką. Po naciśnięciu pompka uwalnia spowijającą włosy delikatną mgiełkę. Przez białe ścianki nie da się sprawdzić, ile odżywki jeszcze zostało, ale po odkręceniu atomizera i zajrzeniu do środka wszystko widać jak na dłoni :) Odżywka jest bezbarwna, klarowna niczym woda i ma przyjemny, słodkawy zapach, wyczuwalny na włosach jeszcze kilka godzin po aplikacji. 
Odżywki używałam po każdym umyciu włosów, czyli co drugi dzień i mimo niedużej pojemności okazała się bardzo wydajna. I skuteczna w działaniu :) Spryskiwałam nią włosy na całej ich długości, czasami też przy skórze głowy, a mimo to nie obciążała włosów, nie sprawiała, żeby szybciej się przetłuszczały ani nie przyczyniła się do powstawania łupieżu. Świetnie nawilżała, dyscyplinowała i wygładzała moje włosy. Sprawiła, że w dotyku były miękkie i elastyczne, a ich rozczesywanie przyjemne i łatwe. Czasami używałam jej na suche włosy, dzięki czemu w jednej chwili zyskiwały na pięknym połysku. Systematyczne używanie tej odżywki pozytywnie wpłynęło na kondycje moich włosów, dzięki niej odzyskały zdrowy wygląd. 
Z założenia odżywka została stworzona do ciemnych włosów, ale ja nie zauważyłam, by w tej kwestii miała jakikolwiek wpływ na moje brązowe włosy. Myślałam, że z czasem sprawi, iż mój naturalny kolor pogłębi się, ale nic takiego nie miało miejsca. Myślę, że to tylko taki chwyt marketingowy, że równie dobrze na moich ciemnych włosach sprawdziłaby się wersja do włosów blond ;) 

00:14:00

Recenzja: Nierafinowane afrykańskie masło shea, Manufaktura Kosmetyczna

Recenzja: Nierafinowane afrykańskie masło shea, Manufaktura Kosmetyczna
Obietnice producenta:
Masło Shea, nazywane inaczej także masłem karite, doskonalne kondycjonuje, nawilża i natłuszcza. Przyspiesza gojenie się ran, łagodzi podrażnienia skóry i stany zapalne, Opóźnia rozkład elastyny, działa silnie przeciwzmarszczkowo. Wzmacnia suche, łamliwe włosy, zapobiega rozdwajaniu się końcówek. Sprawi się znakomicie jako element pielęgnacji zarówno cery suchej, którą nawilży i odżywi, jak i tłustej, trądzikowej ze względu na działanie normalizujące, sebostatyczne. Natłuszcza, ale jednocześnie nie zatyka porów. Masło shea jest polecane także do pielęgnacji ciała w trakcie opalania, zarówno ze względu na właściwości pielęgnacyjne, jak i ochronne- stano naturalny, delikatny filtr UV. 

W internetowym sklepie Manufaktura Kosmetyczna masło shea dostępne jest w pięciu pojemnościach:
50 g za 12,00 zł; 100 g za 19,00 zł; 250 g za 42,00 zł; 500 g za 74,00 zł; 900 g za 116,00 zł
Moim zdaniem:
Lubię wielofunkcyjne kosmetyki, sprawdzające się w pielęgnacji całego ciała, twarzy i włosów, które zaprzeczają tezie, że jak coś jest do wszystko, to znaczy, że jest do niczego. Jednym z takich kosmetyków jest właśnie naturalne, afrykańskie ( wow :D ) i nierafinowane masło shea, które otrzymałam w ramach współpracy z Manufakturą Kosmetyczną
Manufaktura Kosmetyczna ma w swojej ofercie aż pięć różnych pojemności masła shea, od 50 g do prawie kilograma. Do testów otrzymałam 100 g ( wydaje się niedużo, ale masło shea jest naprawdę bardzo wydajne ), które znajduje się w gładkim, białym słoiczku ( bardziej szerszym niż wyższym ), wykonanym z mocniejszego plastiku i zamykanym na prostą nakrętkę. Szeroki otwór umożliwia bezproblemowe wyłuskanie masła shea do ostatniego grama. Szata graficzna jest skromna, żeby nie powiedzieć uboga- na wieczku opakowania znajduje się jedna jedyna nalepka z informacjami o składzie, terminie ważności i sposobach przechowywania. 
Masło shea ma kolor waniliowego budyniu i specyficzny orzechowy zapach, który nie każdemu może się spodobać, ale właśnie tak pachnie prawdziwe masło shea. Konsystencja jest gładka, mocno zbita, ciężka do rozsmarowania dopóty dopóki masło nie roztopi się pod wpływem ciepła skóry- po stopieniu jego twarda konsystencja zmienia się w oleistą, tłustawą maź.
Jak nadmieniłam na wstępie, masło shea jest kosmetykiem uniwersalnym, takim które z powodzeniem zastąpi wiele produktów do pielęgnacji, takich jak:
* krem do stóp- grubą warstwę masła wcieram w stopy, przykładając wagę szczególnie do pięt, a następnie zakładam grube skarpety i idę spać. Rano skóra stóp jest natłuszczona, zmiękczona i wygładzona, jednym słowem stopy wyglądają o wiele lepiej. 
* pomadka do ust- do wieczornej pielęgnacji ust również używam masła shea, które nawilża i zmiękcza delikatną skórę ust oraz niweluje suche skórki i problem spierzchniętych ust.
* olejek do skórek- odrobinę masła shea rozcieram w palcach, a następnie wcieram w skórki wokół paznokci, dzięki czemu są dobrze nawilżone i nie zadzierają się podczas odrastania. 
* krem do dłoni- masło shea świetnie zabezpiecza dłonie przed wpływem zewnętrznych czynników atmosferycznych, takich jak mrozy czy wiatry, sprawiając, że skóra dłoni nieustannie pozostaje miękka, elastyczna, jędrna i dobrze nawilżona. 
* serum do włosów- minimalną ilość wcieram w same końcówki włosów. Zgodnie z zapewnieniem producenta masło shea zapobiega rozdwajaniu się końcówek, dodatkowo powstrzymuje elektryzowanie się oraz puszenie włosów. 
* balsam do ciała- masło shea polecane jest szczególnie do skóry suchej i wrażliwej. Świetnie natłuszcza skórę, regeneruje i odżywia najbardziej suche miejsca, jak kolana czy łokcie. Posiada też właściwości łagodzące podrażnienia i zaczerwienienia, dlatego często stosuje je po depilacji. 
* krem pod oczy- masło shea ma właściwości przeciwzmarszczkowe, a że bliżej mi do 30. niż dalej, to pomyślałam, iż to najwyższa pora na zapobiegawczą pielęgnację przeciwzmarszczkową. Rano używam delikatnego żelu pod oczy, a wieczorem niewielką ilość masła shea wklepuję w okolice oczu. Mam nadzieję, że czynność ta zaprocentuje mi w przyszłości ;)
Podsumowując, masło shea jest produktem niezastąpionym, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że jest to kosmetyk do zadań specjalnych, albowiem jakiegokolwiek zastosowania bym mu nie wymyśliła zawsze spisuje się na piątkę z plusem :)

07:37:00

Wybieram się na zakupy, czyli czym mnie skusiły promocyjne gazetki

Wybieram się na zakupy, czyli czym mnie skusiły promocyjne gazetki
Niektórzy do porannej filiżanki kawy czytają wiadomości z kraju i ze świata, ja przeglądam gazetki promocyjne, aby wiedzieć na co przepuścić ciężko zarobione pieniążki :P W moim miasteczku za bardzo nie mam jak poszaleć, ale wybieram się z narzeczonym do Łodzi, więc zawczasu zrobiłam rozeznanie do jakich sklepów po prostu muszę zajrzeć :)
W CCC upatrzyłam sobie dwie torebki oraz kozaki:

 cała gazetka tutaj

W Deichmannie zamierzam przyjrzeć się bliżej klasycznym czółenkom, idealnym do pracy:
 cała gazetka tutaj

Do Pepco lubię zaglądać w poszukiwaniu dodatków do domu, tym razem planuję wrócić z koszyczkami:
cała gazetka tutaj

 Oczywiście zajrzę także do Rossmanna, gdzie chyba zostawię najwięcej pieniędzy, bo niby wchodzę z zamiarem kupna konkretnych kosmetyków, ale ciężko mi się oprzeć niektórym promocjom :P
cała gazetka tutaj

Nie pominę też innych drogerii, np. Hebe, gdzie trwa promocja 2+1 za 1 grosz:
cała gazetka tutaj

Podskoczę też do Lidla po trójpaki koszulek, których u mnie nigdy za wiele:
 zaś w czwartek zamierzam sobie kupić w Lidlu koszulę i spodnie rurki:
cała gazetka tutaj

Tak wyglądają moje plany zakupowe, ale z czym wrócę to nawet najstarsi górale nie wiedzą :P


00:01:00

Rozdanie z Ekoa :)

Rozdanie z Ekoa :)
Krótkim słowem wstępu zapraszam Was do udziału w rozdaniu, które przygotowałam wraz ze sklepem internetowym Ekoa :)

Co trzeba zrobić, aby wziąć udział?
Po pierwsze, być lub zostać publicznym obserwatorem bloga ( Google+ także się liczy ).
Po drugie, udostępnić informację o rozdaniu na blogu ( podlinkowane zdjęcie, które znajdziecie pod koniec wpisu ).
Po trzecie, polubić FanPage Ekoa ( wystarczy imię i pierwsza litera nazwiska lub nick ).
Po czwarte, zostawić komentarz według wzoru, który znajdziecie poniżej.

Wzór komentarza:

Obserwuję jako:
Adres e-mail:
Na Facebook'u lubię jako:
Udostępniłam informację o konkursie:  TAK/NIE + link do bloga

Wygrać możecie zestaw czterech kosmetyków składający się z:

 soli do kąpieli Ekoa o zapachu sandałowca, oczyszczającej pasty do twarzy z serii Liście Manuka Ziaja, nawilżająco-ochronnego kremu do rąk z jaskółczym zielem Green Pharmacy oraz upiększającej mgiełki do włosów Timotei.
Regulamin rozdania:
1. Organizatorem jest autorka bloga MintElegance.
2. Sponsorem nagrody jest autorka bloga MintElegance oraz sklep internetowy EKOA.
3. Wszystkie nagrody są nowe.
4. Rozdanie może wygrać jedna osoba.
5. Zwycięzca zostanie wyłoniony drogą losowania. 
6. Rozdanie trwa od 23 stycznia do 13 lutego 2015 r. do godz. 23:59.
7. Zwycięzca zostanie ogłoszony w ciągu trzech dni od daty zakończenia rozdania.
8. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu, a Zwycięzca dodatkowo otrzyma wiadomość e-mailową.
9. Jeśli Zwycięzca w ciągu trzech dni od ogłoszenia wyników nie poda danych do wysyłki, zostanie wybrana inna osoba.
10. Nagroda zostanie wysłana w ciągu pięciu dni od otrzymania danych do wysyłki. 
11. Nagroda zostanie wysłana za pośrednictwem Poczty Polskiej wyłącznie na terenie Polski  na koszt Organizatora.
12. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).

Powodzenia! :)

00:05:00

Recenzja: Nafta kosmetyczna z olejem arganowym, Kosmed

Recenzja: Nafta kosmetyczna z olejem arganowym, Kosmed
Obietnice producenta:
Nafta kosmetyczna regularnie stosowana dodaje włosom elastyczności, zapobiega ich elektryzowaniu, ułatwia rozczesywanie i modelowanieNafta z olejem arganowym polecana jest szczególnie osobom, które borykają się z problemem słabych, zniszczonych włosów z rozdwojonymi końcówkami.
Olej arganowy – "płynne złoto" jest wyjątkowo  bogaty w substancje odżywcze. Zawierający witaminy E i F dogłębnie wzmacnia i odżywia włosy. Regularnie stosowany sprawia, że włosy stają się mocniejsze, grubsze i zyskują atrakcyjny połysk. Zapobiega rozdwajaniu końcówek

Skład: Petroleum, Argania Spinosa Kernel Oil,  Parfum.

150 ml kosztuje 7,00 zł w sklepie internetowym Kosmed
Moim zdaniem:
Nie jestem typową włosomaniaczką, nie wiem jaką porowatość mają moje włosy, nie oszczędzam im silikonów, a po umyciu zdarza mi się mocniej trzeć je ręcznikiem, jednak lubię eksperymentować w kwestii ich pielęgnacji, wypróbowywać nowe odżywki, maseczki, a ostatnio nawet naftę kosmetyczną ;)
W spłaszczonej butelce wykonanej z ciemnobrązowego plastiku znajduje się 150 ml przezroczystego płynu o lekko tłustej konsystencji oraz specyficznym i charakterystycznym zapachu nafty, który utrzymuje się na włosach do spłukania. Butelka zakończona jest niedużym otworkiem, dzięki któremu można bezproblemowo dozować tyle produktu, ile się chce. 
Naftę rozprowadzam na włosy na całej ich długości przed umyciem, dlatego też nie mam obaw przed wsmarowaniem jej we włosy tuż przy skórze głowy. Za każdym razem nie szczędzę jej sobie, mimo to wystarczyła mi na kilkanaście zabiegów. Po nałożeniu nafty trzymam ją na włosach około 10 minut, po czym myję włosy dwa razy, najpierw szamponem, który dobrze zmyje naftę ( najlepiej radzi sobie szampon Equilibra ), później tym, którego akurat używam. Przez kilka pierwszych dni kuracji, oprócz szamponów, nie stosowałam żadnego innego kosmetyku typu odżywka czy maseczka, aby sprawdzić jak nafta działa sama w sobie. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to fakt, że włosy po osuszeniu wydawały się jakby wysuszone i szorstkie w dotyku, głównie na końcach. Efekt ten powtarzał się za każdym razem, mimo stosowania różnych szamponów, stąd wiem, że to 'zasługa' nafty. Gdy zaczęłam na nowo używać odżywki na końce włosów wrażenie szorstkości i wysuszenia zniknęły jak ręką odjął. Nafta, mimo że zawiera olejek arganowy, nałożona tuż na skórę głowy nie obciąża włosów, wręcz przeciwnie, ponieważ znacznie przedłuża świeżość włosów i lekko odbija je od nasady. Po kilkutygodniowej kuracji włosy są mocniejsze i mniej wypadają, zyskały na zdrowym wyglądzie, jednak straciły na blasku- przynajmniej ja odniosłam wrażenie, że są po prostu matowe. W czasie tych kilku tygodni stosowania nafta ani razu nie podrażniła skóry głowy ani też nie przyczyniła się do powstania łupieżu. 
Podsumowując, zabieg naftą mimo początkowego wrażenia wysuszonych włosów oraz zmatowienia ich, koniec końców okazał się udanym debiutem w pielęgnacji moich włosach- dokładnie jest to moja pierwsza styczność z tego typu produktem, nie wykluczam, że ostatnia ;) Nafta jest niedrogim kosmetykiem, łatwo dostępnym, przede wszystkim w aptekach oraz bardzo wydajnym. Szczególnie polecam tym dziewczynom, których włosy mają tendencję do szybkiego przetłuszczania się, albowiem efekt przedłużenia świeżości jest naprawdę zaskakujący, pozytywnie oczywiście :)
Copyright © 2016 MintElegance , Blogger