All about matt! Fixing Loose Powder, transparentny puder matujący sypki, Essence

niedziela, 19 stycznia 2014 33 komentarze
Obietnice producenta:
Innowacyjny puder, który nałożony na podkład doskonale matuje skórę i ujednolica makijaż. Puder nie zmienia koloru zaaplikowanego wcześniej podkładu, jak również świetnie dostosowuje się do każdego odcienia skóry. Kosmetyk gwarantuje nienaganny makijaż bez efektu świecenia się przez cały dzień. Całość zamknięto w wygodnym opakowaniu.

ok.15zł/11g
Moim zdaniem:
Moja cera jest mieszana, ale w strefie T jest tak tłusta, że można malować na niej obrazy olejne. Choćbym nie wiem jak się starała, do niedawna makijaż szybko spływał z mojej twarzy... Przetestowałam kilka pudrów, ale żaden nie okazał się ideałem, dopóki nie poznałam pudrów sypkich i transparentnych. Najpierw moje serce podbił naturalny puder Jadwiga, a teraz zdobywa je puder Essence. 
Opakowanie jest przezroczyste, posiada srebrną nakrętkę z różowymi napisami. Kryje w sobie 11 gram drobno zmielonego białego proszku, przykrytego dodatkowo plastikowym wieczkiem z dziurkami. Aby wydobyć kosmetyk 'na wierzch' kilka razy przechylam opakowanie do góry nogami. Do aplikacji używam pędzla Essence, na który zawsze nabiorę za dużo pudru, więc nadmiar strzepuję z powrotem do opakowania. Nakładając produkt na twarz delikatnie omiatam ją pędzlem, dzięki czemu efekt jest bardziej naturalny. 
Przetestowałam go na kilku podkładach i przy każdym zdawał egzamin śpiewająco :) Puder utrwala makijaż, nawet po 6-7 godzinach skóra wygląda nieskazitelnie. Miejsca na twarzy mające tendencję do błyszczenia się są zmatowione, cała buzia jest wygładzona i delikatniejsza w dotyku. Efekt matu, który zapewnia nie jest płaski, skóra wygląda naprawdę dobrze, zdrowo i naturalnie. Pudru nie widać na twarzy, nie zapycha ani nie podrażnia nawet wrażliwej cery. Nie podkreśla suchych skórek, nie wybiela skóry, a nałożony na podkład, który po nałożeniu wpada w pomarańcz ( np. Magical Cover od Eveline ) 'uspokaja' go. Jest bardzo lekki i w ogóle nie czuć go na twarzy. 
Fixing Loose Powder jest drugim transparentnym pudrem w mojej 'kosmetycznej karierze'. Wiem już, że po żadne inne nie będę sięgać, tylko po takie- przynajmniej nie mam problemu z doborem odpowiedniego odcieniu :P 

33 komentarze

  1. Miałam kiedyś puder z essence, miał takie samo opakowanie, ale fioletowe napisy. Nieźle się sprawdzał, dobrze utrzymywał makijaż, ale bardzo musiałam uważać z ilością, bo dawał efekt 'ciastka' na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, zdecydowanie sypkie pudry są najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zainteresowałaś mnie nim, ale na razie zamówiłam osławiony puder bambusowy z BU :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też byłam bardzo zadowolona z tego pudru :)

    OdpowiedzUsuń
  5. całkiem fajna cena jak na tak dużą ilość pudru :) nie znam go, ale słyszałam sporo dobrego, więc zapisuję w kolejce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeden z lepszych pudrów sypkich/transparentnych, jakie miałam. :) Przede wszystkim nie robi maski, mat jest dość naturalny i nie ucieka z twarzy zaraz po wyjściu z domu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę go spróbować ale najpierw chcę wykończyć puder ryżowy z Marizy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja nigdy nie miałam takiego pudru, bardzo mnie kuszą transparentne. problem jest z tym że sypkie produkty brudzą wszystko dookoła. pył łatwo się przenosi i dlatego wolę w kamieniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli nabierzesz na pędzel za dużo pudru to pewnie, że ubrudzi wszystko dookoła ;)

      Usuń
  9. a ja nie używam takich pudrów sypkich :) ale ciekawie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak będę kupować puder sypki to będę mieć go na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy puder, nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim : )
    Pozdrawiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem zadowolona ze swojego pudru, więc raczej nie będę eksperymentować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja do sypkich pudrów nie mogę się przekonać. Chyba po prostu nie umiem ich nakładać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Transparentnego pudru jeszcze nie miałam i tak właśnie przeglądam blogi w poszukiwaniu dobrego i sprawdzonego. Nie wykluczone, że właśnie ten trafi do mojej kosmetyczki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam go w wersji prasowanej. Widzę że mamy ten sam problem ze skórą ja też się masakrycznie świecę!

    OdpowiedzUsuń
  16. zawsze powtarzam sobie że muszę go kupić, ale jakoś do tej pory jeszcze mi się to nie udało... :) trzeba to zmienić !

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze mam w zamiarze jego kupno, ale gdy już go wkładam do koszyka to od razu coś innego wpada mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam starą wersję tego pudru i bardzo ją lubiłam, teraz mam transparentny sypki puder z Manhattanu i Collection...jak je wykończę to na pewne spróbuję tego:)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja używam ryżowego z Marizy ;D
    jest świetny :))

    OdpowiedzUsuń
  20. mam jeszcze starą, fioletową wersję tego pudru i na pewno zakupię ponownie ten puder :) kiedy potrzebuję zmatowienia, ten kosmetyk jest idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem czy wiesz, ale ten produkt ma byc wycofany do wiosny.

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam ten puder i też go bardzo lubiłam :) mimo że nie mam problemów z tłustą cerą ;) dużym plusem też jest jego cena!

    OdpowiedzUsuń
  23. ja mam bambusowy a hean i jestem bardzo zadowolona:D

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie miałam pudru z Essence. Jednak lubię produkty w postaci sypkiej. Mam wrażenie, że lepiej "trzymają się" mojej skóry ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Za taką cenę to warto sie za nim oglądnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy jeszcze nie miałam sypkiego pudru :D

    OdpowiedzUsuń
  27. nie używałam, teraz mam transparentny od Rimmela i na razie się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam okazji go używać, też przyzwyczaiłam się do ryżowego pudru z Marizy:)!

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.