Recenzja: Czarna glinka przeciwtrądzikowa od Biosfera Polska

niedziela, 13 kwietnia 2014 32 komentarze
Obietnice producenta:
Czarna glinka z aloesem i echinaceą to idealny środek do głębokiego oczyszczania i uzdrawiania tłustej i problematycznej skóry. Glinka czarna doskonale oczyszcza skórę, usuwając toksyny i zanieczyszczenia.Normalizuje aktywność gruczołów łojowych i ściąga pory. Ekstrakt Aloe głęboko wnika w skórę, nasycając ją witaminami, minerałami i aminokwasami. Wspomaga wydalanie toksyn i usuwa mikrozapalenia. Ekstrakt Echinacei ma działanie bakteriobójcze.
Skład: glinka czarna naturalna wysokiego stopnia oczyszczenia, ekstrakt Aloe, ekstrakt Echinacei.

60g kosztuje około 5-6zł w sklepach internetowych

Moim zdaniem:
Maseczki z glinek są maseczkami, które w moim przeświadczeniu mają najlepszy wpływ na stan mojej cery. Przetestowałam już kilkanaście różnych, zarówno drogeryjnych, jak i tych w proszku, a nawet w płatkach przypominających czekoladę :P Sprawdziłam już właściwości glinki zielonej, szarej, białej, a teraz przyszedł czas na czarną!
W ciemnej saszetce znajduje się 60 gram drobno zmielonego proszku. Kolor glinki jest bardziej grafitowy niż czarny, a pachnie mi ziemią. Nie jest to najprzyjemniejszy zapach, ale na szczęście nie jest intensywny, a po nałożeniu maseczki na twarz jest w ogóle nie wyczuwalny. 
Glinkę mieszałam z płynem micelarnym i/lub wodą oraz z kroplą kwasu hialuronowego- saszetka widoczna na zdjęciu wystarczyła mi na cztery zastosowania. Dobrze rozrobiona z łatwością rozprowadza się po twarzy. Jak możecie się domyślić całość nabrała czarnego koloru, więc po nałożeniu maseczki nie wychodziłam z łazienki, aby żadnego z domowników nie przyprawić o zawał serca :P Maseczkę trzymałam na twarzy minimum 15 minut. W tym czasie glinka powoli i stopniowo zasycha, ale nie na tyle by ściągać skórę twarzy czy przyczynić się do innego dyskomfortu. Nie sprawia trudności w zmywaniu, ładnie schodzi pod letnią wodą, ale może nieco pobrudzić umywalkę. 
Pewnie zżera Was ciekawość czy zauważyłam jakiekolwiek efekty ;)? Maseczka z czarnej glinki odżywiła skórę, nawilżyła ją oraz oczyściła. Sprawiła, że na kilka godzin skóra została zmatowiona, stała się bardziej napięta i elastyczna, a pory zostały zmniejszone. Zauważyłam także, że skóra twarzy jest wygładzona, lekko rozjaśniona, a jej koloryt wyrównany. Glinka nie wpłynęła pozytywnie na trądzik jak się tego spodziewałam, ale też nie pogorszyła stanu mojej cery. Jest produktem naturalnym, więc nie ma mowy o podrażnieniu, szczypaniu czy uczuleniu.
Podsumowując, mimo że glinka nie pomogła mi uporać się z grudkami podskórnymi, na co tak bardzo liczyłam ( przy każdym nowym kosmetyku do pielęgnacji twarzy mam taką cichą nadzieję, że tym razem odkryłam perełkę, która jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki sprawi, że wszystkie te uporczywe grudki w końcu znikną z mojej twarzy ), to i tak jestem zadowolona z jej właściwości. Czarną glinkę oceniam wysoko i z czystym sumieniem mogę polecić :)

32 komentarze

  1. Pierwszy raz ją spotykam ale bardzo lubię glinkowe maseczki:) Co do podskórnych gródek polecam zbadanie tarczycy. Miałam ten sam problem, szczególnie na żuchwie i odkąd (niestety) okazało się, że tarczyca nie pracuje prawidłowo i przyjmuję leki problem z takimi bulwami zniknął.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za podpowiedź, w takim razie koniecznie muszę zbadać sobie tarczycę

      Usuń
  2. ja nie używałam nigdy glinkowych maseczek. w sumie to ja zadnych nie uzywam ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam z tej serii białą glinkę i bardzo ją sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja przygoda z glinkami dopiero się rozpoczyna więc czytam ostatnio recenzje i zapoznaję się z glinkami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię glinki, choć czarnej nigdy nie używałam, bo nie do mojej cery.

    OdpowiedzUsuń
  6. o czarnej to nawet nie słyszałam :) zaopatrzyłam się teraz w różową

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się wydaje aby przyniosła widoczne efekty na trądzik to trzeba zastosować serię zabiegów.
    Też ją mam i jest w kolejce.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że nie używam glinek, ale tę bym z chęcią wypróbowała. Lubię eksperymenty.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czarna glinka to jedna z moich ulubionych :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też jestem z tych glinkowych...ale czarnej jeszcze nie używałam...moją ulubioną wciąż pozostaje zielona:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Używam tylko glinkowych maseczek ,bo są najlepsze. Niestety muszę uważać przy zakupie ,ponieważ jestem alergiczką :(

    http://grapverutkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham glinkę ale o tej nigdy nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  13. czarnej glinki też nie miałam okazji wypróbować...

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja jeszcze nigdy nie używałam żadnej glinki :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. lubię glinki, czarnej nie stosowałam więc chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie stosowałam nigdy czegoś takiego, więc z czystej ciekawości wypróbuje ten kosmetyk skoro tak polecasz.

    OdpowiedzUsuń
  17. czarnej jeszcze nie stosowałam, obecnie używam różowej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurcze muszę w końcu spróbować czarnej glinki :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O czarnej jeszcze nie słyszałam :) A więc jest kolejny produkt do wypróbowania

    OdpowiedzUsuń
  20. Z chęcią wypróbuję ją po przeczytaniu Twojej recenzji... :)

    OdpowiedzUsuń
  21. jeju chyba jestem jakaś zacofana bo glinki nie używałam nigdy jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę się nią zainteresować, po ostatnio podjęłam walkę z wągrami :P

    Zapraszam do siebie na świąteczne przygotowania, może akurat coś zainspiruje ;)
    http://wenus-lifestyle.pl/2014/04/babka-wielkanocna/
    http://wenus-lifestyle.pl/2014/04/jajka-faszerowane-na-wielkanoc/

    OdpowiedzUsuń
  23. Z glinek na razie stosowałam tylko białą i całkiem fajnie działała :) czarną będę musiała kiedyś wypróbować :) sama walczę z grudkami podskórnymi i też na razie nie znalazłam żadnego kosmetyku "cud", który by mi w tym pomógł. Na szczęście nie są na tyle widoczne, abym nie mogła przez nie spać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie moje aż nadto też nie są widoczne, ale wiem, że są i to jest najbardziej irytujące :P

      Usuń
  24. Muszę ją sobie kupić, zapowiada się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja w wieku 28 lat zaczynam "dojrzewać" i pojawia mi się trądzik. To tu to ówdzie i pomału zaczyna mnie to denerwować... Myślałam, że już akurat znalazłam coś na ten problem a tu nic :-( no ale czekam na dalsze testy może coś ciekawego znajdziesz :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Czarna glinka chyba byłaby zbyt mocna dla mojej naczynkowej cery :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Z glinek najbardziej lubię biała:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubie bardzo glinki ;) szczególnie zieloną ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Stosowałam czerwoną i żółtą :) Czarnej jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.