Recenzja: Krem do rąk Papaja i Maślanka, Balea

poniedziałek, 7 kwietnia 2014 36 komentarzy
Od producenta:
Wszystko co najlepsze tylko dla Ciebie! Delikatny, mega owocowy krem do rąk. Nawilża skórę, nie powoduje podrażnień. Dobrze się wchłania i ma miły, przyjemny zapach. Stworzony na bazie naturalnych składników, aby nie uczulić Twojej delikatnej skóry. Jego zapach pozostaje na skórze przez długi czas, a naturalne składniki, proteiny mleczne i wyciąg z papai odżywia Twoją skórę. Zapach pysznej papai będzie towarzyszył Ci zawsze, gdy sięgniesz po krem. Panthenol, alantiona i oliwa z oliwek zadbają o to, aby Twoje dłonie były gładkie i odzywione. Szybko się wchłania i łatwo rozprowadza. Produkt wegański.Wypróbuj już dziś!

100ml/7zł w Cytrynowej
Moim zdaniem:
Kremy do rąk są jak buty- nigdy ich dość :) Dam sobie rękę uciąć, że nie jedna z Was ma ich kilka tubek pochowanych po różnych torebkach, a także jedną, która stoi na szafce nocnej. U mnie tak właśnie jest :D Jeszcze do niedawna miałam tylko jedną tubkę ( o zgrozo! ), teraz mam cztery, a wśród nich egzotycznie pachnący krem do rąk Balea. 
Opakowanie to elastyczna tubka o pojemności 100 ml w neonowym pomarańczowym kolorze. Szata graficzna jest energetyzująca i przyjemna dla oka. Tubka zamykana jest na zatrzask, jest poręczna i zmieści się nawet w niezbyt dużej torebce. 
Krem ma białą, lekką konsystencję, jakby rozcieńczoną, przypominającą delikatne mleczko. Łatwo się rozprowadza po skórze, dobrze się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy na dłoniach. Zapach jest świetny, bardzo energetyczny, czuć w nim wyraźną owocową nutę. Naprawdę mi się podoba :)
Prawdę powiedziawszy od kremu do dłoni nie wymagam za wiele. Zależy mi, aby zmiękczył skórę dłoni, odżywił, wygładził i nawilżył. Krem Balea sprostał większości moich oczekiwań. Czuję jednak lekki zawód w kwestii nawilżenia, albowiem efekt ten wyczuwalny jest natychmiast po aplikacji produktu na dłonie, jednak utrzymuje się maksymalnie 1-2 godziny. Po upływie tego czasu skóra znów woła "pić". Na pewno nie jest to krem na zimową porę, gdy skóra ( przynajmniej moja ) potrzebuje treściwszej konsystencji oraz mocniejszego nawilżenia, jak nie natłuszczenia. 
Czy kupiłabym ten krem ponownie? Myślę, że tak, bo biorąc pod uwagę całokształt, mogę stwierdzić z całą stanowczością, że trafił w mój gust. Głównie ze względu na bajeczny zapach, który rekompensuje mi krótkotrwałe nawilżenie dłoni. 

36 komentarzy

  1. Kupiłabym ze względu na zapach :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. buty i torebki. ja miałam krem z owocami leśnymi, dawał radę ale miałam większe oczekiwania co do balei. z tego co widzę ten jest bardzo podobny w działaniu

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam go za zapach :)
    Choć oczywiście pod kątem działania dla mojej przesuszonej skóry jest za słaby, ale po prostu częściej go używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm mam już dużo kremów do rąk, ale jak zobaczę w drogerii taki, który prezentujesz to nie wiem czy przejdę obojętnie hih : )

    OdpowiedzUsuń
  5. mialam kilka kremow balei do rak i kazdemu mowie nie :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam nigdy kosmetyków z Balea :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. mmmm, musi pachnieć genialnie! szkoda, ze balea w polsce tak słabo dostepna ;<

    OdpowiedzUsuń
  8. zapowiada się fajnie, muszę wypróbować:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłabym dla samego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze, zapach musi być cudowwwwny! :) Przyznam szczerze, że nie jestem fanką kremów do rąk :)
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy

    OdpowiedzUsuń
  11. Spróbowałabym dla samego zapachu, haha :D.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapach kusi!
    I też mam kilka kremów w różnych miejscach :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy jest ten krem, no i oczywiście jego recenzja... ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja kremów do rąk mam kilka - w domu, w torebce, w pracy - nie cierpię, kiedy mam suche dłonie, dlatego staram się je regularnie nawilżać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapach na pewno jest super, ale ja jednak preferuję treściwszą konsystencję. No i nie chce mi się ciągle smarować rąk. Używam Isany (muszę w końcu zrobić recenzję!) i wystarczy stosować ją 2 razy dziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie jestem wybredna w kwestii kremów do rąk, ale chętnie bym spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dużo czytałam o zapachach z balea. Szkoda, że nie mam do niego dostępu :-(

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mam kręćka na tym punkcie, nie mam miliona kremów do rąk, ale staram się zawsze jakiś mieć przy sobie. A z tej serii bardzo chętnie bym krem przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgadłaś, kremów do rąk zawsze mam kilka pod ręką :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że u mnie sprawdził by się idealnie. Nie lubię kremów do rąk, głównie za to, że pozostawiają tłustą warstwę, a dłonie się lepią. Po Twojej recenzji stwierdzam, że to coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  21. zapach brzmi bardzo kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam go, ale brzmi ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Boże, za sam zapach bym go trzymała u siebie w kosmetyczce i używała namiętnie <3

    OdpowiedzUsuń
  24. zapach strasznie kusi :) a opakowanie przywołuje skojarzenia z latem :) trzeba będzie wypróbować !

    OdpowiedzUsuń
  25. "Kremy do rąk są jak buty- nigdy ich dość " dokładnie!! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Z Balei używałam tylko balsamów i żeli - mam kilka przede mną w szafce ale postaram się o nim pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten zapach na pewno skusił by mnie do zakupu.

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.