Recenzja: Łagodny krem do depilacji miejsc wrażliwych, Velvetic

piątek, 17 października 2014 42 komentarze
Obietnice producenta:
Unikalna formuła pozwala na delikatną depilację miejsc wrażliwych jak pachy i okolice bikini. Zapewnia skuteczne i delikatne usunięcie zbędnego owłosienia. Produkt zawiera substancje nawilżające i zmiękczające dzięki którym skóra staje się gładka i miękka, dobrze nawilżona. Z kolagenem, elastyną i allantoiną. Delikatny kwiatowy zapach daje poczucie relaksu i odprężenia.

100 ml kosztuje 6,99 zł tutaj lub w Rossmannie
Moim zdaniem:
Depilacja nie należy do moich ulubionych zabiegów kosmetycznych. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie zapuścić włoski dłuższe niż na 2-3 mm. Od lat używam do tego celu maszynki do golenia oraz odpowiednich żeli. Metoda to czasochłonna, efekt krótkotrwały, ale na laserową depilację póki co mnie nie stać, od wosku muszę trzymać się z dala ze względu na genetyczną skłonność do żylaków, a do zakupu depilatora zbieram się i zbieram i zebrać nie mogę... Pozostają jeszcze kremy ze specjalnymi szpatułkami, do których nie mam większego przekonania, mimo to podjęłam się przetestowania jednego z nich.
Kartonik, na którym znajduje się większość najważniejszych informacji, kryje w sobie wysoką i smukłą tubkę. Szata graficzna kartonika i tubki jest podobna, delikatna, przejrzysta i miła dla oka. Tubka wykonana została z mięciutkiego tworzywa, uginającego się pod najmniejszym naciskiem, zakończona białą nakrętką. Po postawieniu tubki, nie kołysze się, nie przewraca, stabilnie stoi na wyznaczonym miejscu. Krem zabezpieczony został dodatkowo aluminiową nalepką, chroniącą przed bakteriami i 'wścibskimi' paluszkami niepowołanych osób ;)
Produkt ma typową kremową konsystencję, gęstą, ale jednocześnie jakby rozwodnioną. Zapach kremu do depilacji nie ma nic wspólnego z obiecanym przed producenta "delikatnym kwiatowym zapachem". Mam porównanie z innymi kremami do depilacji i ten zapachem nie różni się od innych. Jest dość specyficzny, troszkę męczący i nieco mdły.
Zanim przystąpiłam do testowania kremu, zgodnie z poleceniem producenta, wykonałam test sprawdzający czy kosmetyk mnie nie uczuli. Nic takiego nie miało miejsca, więc następnym razem przystąpiłam do właściwej depilacji. Delikatnie rozprowadziłam krem na skórze, zostawiłam na mniej więcej 10 minut, po czym dołączoną szpatułką zebrałam krem z włoskami w kierunku przeciwnym do ich wzrostu, a następnie bieżącą, letnią wodą spłukałam resztki. Mam dość mocne, twarde włoski i krem nie do końca sobie z nimi poradził, jednakże większość zdołał usunąć ( niedobitki pociągnęłam maszynką ). Podczas wykonywania zabiegu nie odczuwałam żadnego dyskomfortu, krem nie powodował szczypania, nie ściągał ani nie wysuszał skóry. Odnoszę wrażenie, że nieco spowolnił odrastanie włosków i sprawił, że są jakby delikatniejsze.
Reasumując, krem nie okazał się najgorszą metodą depilowania, ale dużo wygodniej używa mi się maszynki. Jestem w miarę zadowolona z jego działania, ale wiem, że na moje mocne włoski jest nieco za słaby. Dlatego uważam, że te z Was, które mają to szczęście i delikatne owłosienie, mogą mu się bliżej przyjrzeć. 

42 komentarze

  1. Kiedyś kupiłam krem tego typu i w ogóle nie usunął włosów, więc dałam sobie spokój. Latem używam depilatora, a zimą zwykłej maszynki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie niestety żadne kremy do depilacji się nie sprawdzają ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też zawsze golę nogi maszynką, ale wolałabym jednak znaleźć wygodniejsze środki. :) Przydałby mi sie jakiś krem do depilacji, jeszcze żadnego nie wypróbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz o nim słyszę :-) Ja używam standardowej maszynki :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. czasami sięgam po kremy, użycie maszynki na pewno jest szybsze.

    OdpowiedzUsuń
  6. A co polecacie dziewczyny na mocne włoski? ???

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze mówiąc próbowałam kilka takich kremów i żaden nie działał tak jak sobie wyobrażałam. Wolę zamiast tego depilator, a do miejsc wrażliwych maszynkę :)
    www.antymarka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie lubię kremów do depilacji, chyba na większość z nich mam uczulenie .

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja niestety należę do tych, którzy mają twarde, mocne włoski :/ dlatego kremy do depilacji sobie odpuszczam i stosuję golarkę z philips'a. Puki co to najszybsza i najwygodniejsza opcja dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chyba zacznę używać kremów do depilacji jakoś zaczynam się przekonywać, że na maszynce świat się nie kończy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na mnie by chyba jednak nie zadziałał.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś nie potrafię przekonać się do takich kremów, u mnie w ogóle się nie sprawdzają:/

    OdpowiedzUsuń
  13. Raz miałam krem do depilacji i stwierdziłam, że ta forma jest nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tego kremu. Ale po małych problemach (dostałam uczelnia na nie które kremy) bez zmienne trzymam się tylko jednego kremu Veet , który nigdy mnie nie uczulił. Dostałam kiedyś depilator na urodziny - masakra jak boli. Odstąpiłam go mamie. Ja wole krem, golarkę lub wosk. Ale na to ostatnie muszę chodzić do kosmetyczki

    OdpowiedzUsuń
  15. nie przepadam za kremami do depilacji

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie już chyba nic nie przekona do kremów do depilacji. Miałam kilka i wszystkie były do bani.

    OdpowiedzUsuń
  17. Velvetic rzeczywiście ma dobre produkty do depilacji (testowałam na nogach) aczkolwiek tak jak i Ty wolę maszynki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie lubię takich kremów do depilacji ostatnio z Eveline mnie totalnie podrażnił dlatego ogólnie mam uraz:(

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie lubię takich kremów do depilacji ostatnio z Eveline mnie totalnie podrażnił dlatego ogólnie mam uraz:(

    OdpowiedzUsuń
  20. O świetny produkt!:)
    Zapraszam na rozdanie:))

    OdpowiedzUsuń
  21. u mnie takie kremy nigdy się nie sprawdzaja :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja ogólnie nie przepadam za kremami do depilacji, ale fajnie, że jest łagodny :)

    OdpowiedzUsuń
  23. rzadko sięgam po kremy, stawiam głównie na depilator i maszynkę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja należę do osób z delikatnym owłosieniem, więc chętnie go wypróbuję. I jeszcze taka wspaniała cena :)

    OdpowiedzUsuń
  25. już dawno nie używałam kremu do depilacji :p

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja niezbyt lubię kremy do depilacji.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja używam maszynki i żelu do golenia, kremy do depilacji jakoś nieszczególnie lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy go nie używałam ale chyba zostan przy sprawdzonych :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uważaj podczas zakupu depilatora, nie wiem od czego to zależy [ czy rodzaj maszynki czy może jakaś genetyka] ale od kiedy ja zaczęłam używać depilatora to fakt miałam dłużej gładkie nogi ale włoski zaczęły się wrastać co było okropne;/ przez co depilator poszedł w kąt. Nie używam depilatora i problem pojawia się tylko kiedy stosuje maszynki o 4 ostrzach.
    A jak przerzuciłam
    się na kremy to już w ogóle jest super;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja koleżanka też zaczęła narzekać na wrastanie włosków po przestawieniu się na depilator... nie wiem czy nie pomogłyby regularne peelingi?

      Usuń
    2. U mnie sie nie sprawdzily. Czasami pomagalo kiedy nogi zmaltretowalam ostra strona gabki. Czytalam jeszcze wrazoe co o kremie na wrastajace wloski jednak niemieszkajac w pl mam do niego utrudniony dostemp.

      Usuń
  30. nie przepadam jakoś za tego typu kremami ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. u mnie kremy do depilacji jakoś sie nie sprawdzaja :) wolę maszynkę albo depilator :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Używam kremów do depilacji i będę go miała na uwadze. :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. ja używam tego typu produktów na zmianę z żyletką :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kupiłam kiedyś podobny krem i nic, totalnie nic nie usunął. To pewnie zależy od włosków, u mnie sprawdzają się tylko depilatory i to te z dyskami albo zwykła maszynka (najlepiej męska :P ) Teraz depiluje philipsem, on ma nawet hipoalergiczne te dyski więc ani wyprysków nie ma ani odrastających na drugi dzień włosków.

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.