Recenzja: Arbuzowy witaminowy balsam do ust, Laura Conti

środa, 11 lutego 2015 45 komentarzy
Obietnice producenta:
Chroni usta przed wysuszeniem, nawilża i wygładza. Wzbogacony biologicznie aktywnymi składnikami odżywczymi oraz witaminami E i A nawilża, regeneruje i chroni. Filtry UV zabezpieczają skórę przed niekorzystnym działaniem promieni słonecznych. Usta nie są podatne na pękanie, stają się jędrne, dobrze nawilżone, aksamitne. 

4g kosztuje 5,39 zł w tym sklepie internetowym, poza tym kosmetyki Laury Conti są dostępne w Rossmannie :)
Moim zdaniem:
Przeglądając w ostatnim czasie swoje zbiory kosmetyczne złapałam się za głowę na widok wszelakich mazideł do ust. Błyszczyki, szminki, pomadki, wazeliny- nazbierałam tego naprawdę sporo, ale nadal nie mogę zaprzestać kupowania kolejnych :P Dziś chciałabym zaprezentować Wam jeden z moich najnowszych nabytków, czyli arbuzowy balsam do ust, który otrzymałam do przetestowania w ramach kontynuacji współpracy z marką Laura Conti.
Balsam to oczywiście tradycyjny sztyft wykręcany przy pomocy malutkiej korbki znajdującej się na spodzie opakowania, utrzymanego w czarno-białej kolorystyce z ilustracją soczyście wyglądającego kawałka arbuza :) Niestety, chyba trafiło mi się felerne opakowanie, albowiem wykręcić pomadkę wykręcę i pomaluję nią usta, ale nie wkręcę jej już z powrotem- muszę sztyft lekko docisnąć opuszkiem palca, inaczej nie chce się schować do środka. Po zdjęciu plastikowej zatyczki ukazuje się prosto ścięty sztyft w morelowym kolorze. Wyczuwalny jest też przyjemny, słodkawo-owocowy zapach, o którym na upartego można powiedzieć, że podobny jest to arbuzowego aromatu.
Pomadka ma treściwą konsystencję, początkowo wydaje się ona twarda i trudna do rozsmarowania, ale to tylko pozory, albowiem miękko i równomiernie rozprowadza się do ustach, wygładzając je i dodając im delikatnego połysku. Balsam odpowiednio pielęgnuje delikatną skórę ust, chroni ją przed wysuszeniem, pękaniem i spierzchnięciem oraz optymalnie nawilża i zmiękcza. Rozwiązuje też problem suchych skórek, które przy systematycznym użytkowaniu skutecznie minimalizuje do zera.
Arbuzowy balsam do ust jest niewielkich gabarytów, więc można go zabrać ze sobą gdzie tylko się chce. Sztyft jest poręczną, higieniczną i dziecinnie prostą formą aplikacji, a sam balsam jest bardzo wydajny i niedrogi. Oprócz niesprawnego opakowanka, do produktu nie mam żadnych zastrzeżeń i ze względu na jego właściwości pielęgnacyjne naprawdę uważam, że jest wart szerokiego polecania :)

45 komentarzy

  1. Ciekawa jestem jego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czeka jeszcze na mnie. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odkąd odkryłam balsamu do ust Sylveco przestałam rozglądać się za innymi:-)
    Ale skoro jest w Rossmannie to mu się przyjrzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja uwielbiam pomadki z Carmexa ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam wersję pomarańczową ale trochę jest słaba;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ciekawe jak ta arbuzowa się sprawdza :D każdy ma inne oczekiwania od produktów też :)

      Usuń
  6. O arbuzowy jeszcze nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Tobie się dowiedziałam, że te produkty są w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ją kiedyś, była średnia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Za tą cenę może faktycznie być ciekawy ;) Ja na razie mam Carmexa i mi wystarcza, całe szczęście nie kolekcjonuję mazideł :P

    OdpowiedzUsuń
  10. oo zapach specjalnie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie widziałam w rosmannie tych balsamów. Ale wszystko co arbuzowe uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawe czy ta pomadka jest ogólnie taka, że nie da się jej wkręcić z powrotem ;< ale za arbuzem szaleję właśnie od wczoraj, kedy chłopak mi kupił chupa chupsa arbuzowego :D polecam :D!

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mam arbuzowa pomadkę tylko, że z Avonu i świetnie pachnie. Pomadki w takich opakowaniach mają to do siebie, że często nie chcą się z powrotem wkręcić ;-/

    OdpowiedzUsuń
  14. Skusiłabym się na ten balsam, choć pomadek do usta mam kilka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wszystkie produkty do ust są u mnie mile widziane i chętnie wypróbowałabym i tą pomadkę z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam ale jeszcze nie zaczęłam używać - czekam na cieplejsze dni, jakoś tak zapach z latem mi się kojarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja właśnie wsadziłam wersję winogronową do torebki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. JA na razie w planach mam testowanie Baby Lips :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię kosmetyki o arbuzowym zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze te balsamu nie miałam, ale za zapachem arbuza raczej nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo lubię arbuzy więc myślę że z chęcią i często bym ją nakładała na usta :D

    OdpowiedzUsuń
  22. jak gdzieś znajdę to chętnie kupię, bo arbuzowe kosmetyki lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ooo jakie zmiany na blogu:) Bardzo ładnie tu :)
    Ja chyba dla zapachy arbuza bym ją kupiła ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja mama ma z tej firmy serum do twarzy i sobie chwali : )

    OdpowiedzUsuń
  25. Chyba będę musiała się skusić :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawa jestem tego arbuzowego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Już od dawna zbieram się za napisanie o niej. Lubię ją, ale również miałam problem z opakowaniem. Na szczęście już zniknął :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Właśnie szukam balsamu do ust. Nie mogę się na nic zdecydować. Za duży wybór.

    OdpowiedzUsuń
  29. O pierwszy raz widzę go na oczy ;D Obecnie szukam czegoś do ust także pewnie się skuszę :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też mam zatrzęsienie mazideł do ust u siebie, w każdej torebce, kosmetyczce i kurtce można jakieś znaleźć

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubie arbuzowe kosmetyki wiec zapewne jak się na ta pomadke natkne to kupie ;)

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.