Recenzja: Matowe i cienkie kredki do ust, Mexmo

piątek, 30 września 2016 38 komentarzy
Kredki do ust lubię tak samo jak kolorowe pomadki. Tych drugich mam więcej, ale na zakupach coraz częściej rozglądam się właśnie za kredkami. Są one przeważnie tak samo dobre i trwałe jak pomadki, a jednak sporo tańsze. I jeszcze szybciej się zużywają, więc częściej mogę chodzić na zakupy i kupować coraz to inne- no same plusy mają :D
Jest już coraz chłodniej, czuć jesienią w powietrzu, więc powoli odstawiam błyszczyki, a na nowo sięgam po pomadki i kredki. Od kilku tygodni do makijażu używam matowych kredek do ust Mexmo, o których producent pisze bardzo krótko i węzłowato: że dostępne są w czterech odcieniach, że służą zarówno do obrysowania konturu ust, jak i do wypełnienia koloru w środku ust, że w ich składzie znajdziemy olej rycynowy i roślinny, a także masło shea i że ich cena to 18,00 zł za sztukę. 
Ze wspomnianej, dość skromnej, palety kolorystycznej posiadam dwa odcienie: nr 10 ( cielisty ) oraz nr 13 ( fuksja mocniej wpadająca w fiolet ). Obie kredki są dobrze napigmentowane. Jasnej kredki używam do obrysowania konturu ust, po czym środek wypełniam pomadką lub błyszczykiem, a fuksją maluję całe usta. Kredka w kolorze nr 10 jest uniwersalna i częściej używam jej w swoim makijażu. Odcień nr 13 jest specyficzny, trudny, ale ma w sobie to coś, zwraca na siebie uwagę. To, że kredki nie są zbyt grube pozwala na precyzyjne pomalowanie warg. Mimo iż z założenia są to kredki matowe, to dzięki zawartości olejków i masła shea nie wysuszają ust, wręcz przeciwnie: delikatnie nawilżają i zmiękczają wargi. 
Podsumowując, tak samo krótko, jak producent, matowe kredki do ust Mexmo okazały się być fajnymi kolorowymi kosmetykami. Są trwałe, łatwe w użyciu i ładnie prezentują się na ustach, a jedyne czego im brak to szerszej gamy kolorystycznej.
PS. To mój ostatni "panieński" post, następny napiszę do Was już jako mężatka :D

38 komentarzy

  1. Ladne kolorki. Czekamy na relacje z najpiekniejszego dnia w zyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozsądna cena i ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam żadnej kredki do ust, ale przekonałaś mnie szybkim kończeniem się ;D to jak z małymi lakierami do paznokci

    OdpowiedzUsuń
  4. 13 jest piękna, to różo fiolet, bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie słyszałam o Mexmo ale odcień fuksji jest fajny :)

    Baw się dobrze, czekam na powrót mężatki :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Co tam post, ja się ekscytuję Twoim ślubem :D
    Powodzenia jutro, prezent ode mnie i Łukasza już do was idzie! :**

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie słyszałam o tej marce, ale jako kredkomaniaczka czuję się zaintrygowana. 13 ma śliczny odcień, będzie idealny na jesień i zimę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe te kredki. Często mijam ich stoisko w galerii, ale jakoś jeszcze nigdy się przy nim nie zatrzymałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje i sto lat szczęścia Wam życzę :). Jeśli chodzi o kredki, to szczególnie fuksja mi wpadła w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczęścia na Nowej i Piękniejszej drodze życia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używam kredek do ust :) wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja najbardziej lubię odcienie nude, a z tą firmą sie jeszcze nie spotkałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładny ten różowy kolorek .Życzę dobrej zabawy na weselu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten fiolet pięknie się prezentuje. Taka kreska marzy mi się na oku.

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda że nie pokazałaś jak prezentują się na ustach :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie, że dają matowy efekt a jednocześnie nawilżają :) może gama kolorystyczna się jeszcze powiększy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten ciemniejszy kolor bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  18. już sam swatch na ręce wygląda przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja dopiero zaczynam zabawe z kredkami do ust

    duzo szczescia na nowej drodze zycia :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczny róż :)
    No to wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :)

    OdpowiedzUsuń
  21. moje gratulacje ;) piękne kolorki

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja przez cały rok konsekwentnie używam pomadek - z błyszczyków chyba powoli wyrastam. Takie kredki chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ta fuksja piękna!
    Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia, czekam na jakieś fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam kredki do ust, są świetnym dopełnieniem makijażu :-)
    Ps wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :-* ♥

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.