Recenzja: Krystaliczny żel pod prysznic Orientalna Magnolia, Lirene

piątek, 4 listopada 2016 50 komentarzy
Obietnice producenta:
Rozkosz dla skóry oraz egzotyczną podróż dla zmysłów zapewnią kosmetyki Lirene Flower Collection. Spraw sobie i swojej skórze podwójną radość pod prysznicem. Zawarta w żelu esencja kwiatu orientalnej magnolii działa wygładzająco, nawilżająco i chroni skórę przed przesuszeniem. Żel wzbogacono w substancje stopniowo i delikatnie złuszczające, dzięki którym kosmetyk skutecznie oczyszcza i odświeża naskórek, sprawiając, że dzień po dniu skóra staje się gładsza i bardziej miękka w dotyku. Proteiny ryżu pomagają utrzymać prawidłowe nawilżenie skóry. Żel nie tylko pielęgnuje ciało, ale też koi zmysły. Jego rozkoszny kwiatowy zapach otula ciało orientalną nutą, która wprawia w doskonały nastrój na cały dzień.

200 ml/ ok.9,00 zł w drogeriach, np. Rossmann
Moim zdaniem:
Żele pod prysznic to kosmetyki, które zmieniam zdecydowanie najczęściej. I rzadko wracam do wypróbowanego już produktu do mycia ciała, chociaż zdarza się i tak. Czy krystaliczny żel Orientalna Magnolia od Lirene znajdzie się wśród tych, do których planuję powrót? Tego dowiedzie się z postu, zapraszam do czytania :)
Żel znajduje się w elastycznej, giętkiej tubce o przyjemnej dla oka szacie graficznej, utrzymanej w biało- różowym tonie. Nieduże oczko umożliwia optymalne dozowanie produktu, w ogóle całość tubki jest wygodna i poręczna w codziennym używaniu. Nawet gdy żel dobija już dna, nie ma problemu z wyciśnięciem go z opakowania.
Jak możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej żel, jest przezroczysty o delikatnym różowym zabarwieniu. Ma odpowiednio gęstą i jednocześnie lejącą się konsystencję o subtelnym, kwiatowym zapachu. Mimo iż nie przepadam za kwiatowymi zapachami, ten mi zupełnie nie przeszkadza. Jest naprawdę łagodny, trzeba się mocno skupić, aby wyczuć jego woń. "Nie kłóci" się z zapachami innych kosmetyków, np. balsamem do ciała, i w ogóle nie utrzymuje się na skórze.
Wiecie, tak naprawdę to nie lubię pisać o żelach pod prysznic, bo dla mnie wszystkie są takie same i mają takie same właściwości. Nie trafiłam na taki, który jakkolwiek negatywnie wpłynął by na moja skórę. Krystaliczny żel Lirene jest taki, jak wiele żeli pod prysznic dostępnych na rynku kosmetycznym. I jak każdy z nich robi to, co ma robić: dobrze oczyszcza, zapewnia uczucie czystości i świeżości, nie wysusza ani nie podrażnia skóry. 
Podsumowując, mimo iż krystaliczny żel pod prysznic marki Lirene jest dobrym kosmetykiem do mycia, to jednak niczym szczególnym się nie wyróżnia, nie zapada w pamięć, więc nasze drogi już chyba się nie skrzyżują.  

50 komentarzy

  1. Lubię próbować nowe żele pod prysznic więc może i na ten się kiedyś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wart wypróbowania ale na raz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. gdyby miał to coś to byś do niego wracała nie raz nie drugi acz zawsze:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Oo nie widziałam go wcześniej :) Nie miałam pojęcia, że firma ma również żele ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. osobiście nie miałam zbyt duzo produktow tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie miałam niczego z Lirene pod prysznic, ale ogólnie w tej "sferze" testowałam już tyle produktów, że też czekam w końcu na ekstra WOW :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie żele pod prysznic to tylko żele pod prysznic - nic szczególnego. Ale ten prezentuje się ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też lubię kupować coraz to nowe żele pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nawet za bardzo nie potrafię pisać o żelach pod prysznic, bo ma myć i nie szkodzić, a jeśli ładny będzie zapach to już rewelka :D :D. Nie znam tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też często zmieniam żele pod prysznic, kto wie, może przetestuję i ten :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za kwiatowymi zapachami a jak już żel ładnie pachnie to chcę żeby porządnie go było czuć w kąpieli:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale musisz ładnie pachnieć dla męża po tym żelu :) jak kwiatuszek ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro u Ciebie się średnio sprawdził to nie zwrócę na niego uwagi przy wyborze kolejnego żelu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Taki od przeciętniaczek, nie wiem czy bym po niego sięgnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię kosmetyki Lirene, ale dobrze wiedzieć, że ten produkt to nic szczególnego. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo chwalę produkty Lirene ale tego jeszcze nie miałam... melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawa jestem, jak pachnie? Lubię kosmetyki tej firmy, więc pewnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Najważniejsze, że nie wysusza i nie podrażnia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam mus do ciała z tej serii. Sam w sobie średni, ale zapach bardzo mi się podoba, jeśli żel pachnie tak samo to mam na niego ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię żele od Lirene, a tego jeszcze nie miałam, więc możliwe, że wyprobuję, mimo że mówisz, że jakoś specjalnie się nie wyróżnia. Z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny produkt :)

    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też myślę, że żele pod prysznic są do siebie podobne i ciężko wrócić do tego samego. Zwłaszcza,że mamy tyle propozycji w sklepach ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Żeli pod prysznic jest na tyle rynku, że swobodnie można próbować ciągle nowych zapachów. Aczkolwiek ja bardzo lubię kosmetyki Lirene, szczególnie mleczka do demakijażu:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kupilabym go chyba dla samej ciekawosci jego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie widziałam go jakoś, może za słabo się rozglądam, bo póki co cały koszyk żeli mam ;) Fajnie, że nie wysusza, dla mnie to bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń
  26. Dobrze wiedzieć, że nie polecasz tego żelu, chociaż ja w zasadzie lubię produkty tej firmy, ale jak widać nie wszystkie są dobre!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie powiedziałam, że go nie polecam;) tylko że jest to przyzwoity kosmetyk myjący, ale bez efektu WOW

      Usuń
  27. Nigdy chyba nie miałam żadnego żelu z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  28. miałam i spoko był ;)

    https://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Taki zwykły ten żel, szału nie ma. :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Żelu nie znam . Też uważam że wszystkie żele są takie same od czasu do czasu trafi się jakiś bubelek lub jakieś ślicznie pachnące cudo ale to rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię zapach magnolii i tak jak Ty często zmieniam żele pod prysznic. Jeśli już do jakiegoś wracam to są to dwa: Garden of Eden z Avonu i Nivea Cream Care - polecam, są cudne :) Ten z Nivea dodatkowo ładnie nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja lubię zapach tej magnoliowej linii :) Miałam balsam kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ogólnie lubię kosmetyki Lirene.
    Moim zdaniem cena odpowiada właściwościom ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. No puenta mnie zabiła xD to tak bardzo prawdziwe i tak wymowne, co napisałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja mam w przypadku kosmetyków do mycia ciała inaczej. Ja coś mi pasuje to chętnie do tego wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Kolorek różowy bardzo ładny ale szkoda, że bez efektu wow :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo lubię zapach magnolii, więc jeśli go spotkam, pewnie wpadnie do mojego koszyka.

    OdpowiedzUsuń
  38. Wydaje mi się, że ta firma produkuje coraz gorsze kosmetyki. Żel ten wygląda na zbyt wodnisty...

    OdpowiedzUsuń
  39. szału nie robi, ale cena też nie jest zawrotna, mogę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.