07:07:00

Odżywczy płyn micelarny- tonik 2w1, Vianek

Obietnice producenta:
Delikatny preparat łączy w sobie funkcje płynu micelarnego, skutecznie usuwającego makijaż oraz toniku o działaniu nawilżającym o kojącym. Przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Dzięki zawartości oleju rokitnikowegooleju z pestek moreli i lecytyny sojowej, odżywia i pozostawia ochronną warstwę, która zapobiega przesuszeniu skóry. Ekstrakt z nagietka i panthenol łagodzą podrażnienia i przywracają komfort skórze po demakijażu.

200 ml/16,99 zł w sklepie internetowym Vianek
Moim zdaniem:
Vianek to polska marka kosmetyków, którą na pewno znają wszystkie maniaczki naturalnej pielęgnacji. Cenię sobie naturalną pielęgnację, ale jakąś jej wielką zwolenniczką też nie jestem, jednakże lubię nasze rodzime marki kosmetyczne- dlatego tak mocno chciałam poznać produkty Vianka :) W nowościach stycznia ( dla przypomnienia: klik ) pokazałam Wam trzy kosmetyki z odżywczej serii marki Vianek, które kupiłam w zestawie za 35,00 zł: peeling- maskę, odżywczy krem na noc, o którym pisałam w tym poście oraz płyn micelarny- tonik, który jest bohaterem dzisiejszej recenzji.
Produkty Vianka da się poznać z daleka, ponieważ mają charakterystyczną szatę graficzną. Skromną, kwiatową, ale przejrzystą i przyjemną dla oka. Każda seria ma swój kolor- do serii odżywczej został przypisany pomarańczowy kolor. Oprócz tej wersji mamy jeszcze pięć innych: różową łagodzącą, zieloną orzeźwiającą, niebieską nawilżającą, fioletową kojącą oraz czerwoną ujędrniającą. Płyn micelarny- tonik z odżywczej serii Vianka przeznaczony jest do pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Jest przezroczysty i ma przepiękny, kwiatowy zapach okraszony nutką słodyczy, który baaardzo mi się podoba. W jego składzie znajduje się między innymi ekstrakt z nagietka lekarskiego o działaniu przeciwzapalnym i regenerującym, zmiękczający olej z pestek moreli i poprawiający koloryt skóry olej z rokitnika oraz rozjaśniający kwas cytrynowy i fitowy, który pełni rolę konserwującą, a także rozjaśnia i lekko złuszcza. 
Produktu używam głównie jako toniku, raz lub dwa potraktowałam go jako płyn do demakijażu. Bardzo dobrze poradził sobie ze zmyciem makijażu, ładnie rozpuścił wszystkie kosmetyki oraz nie podrażnił oczu. Jednak jak już wspomniałam na początku akapitu, częściej pełni u mnie rolę toniku, którym nasączam wacik, a następnie przemywam twarz po umyciu jej żelem, a przed nałożeniem kremu, olejku bądź serum. Tonik świetnie nawilża i odżywia skórę, a także łagodzi wszelkie podrażnienia. Bardzo dobrze dba o skórę, pozostawia ją bardzo miękką i przygotowuje ją na dalsze etapy pielęgnacji. Płyn nie podrażnia, nie uczula, nie ma też negatywnego wpływu na niedoskonałości cery. Jest bardzo delikatny dla skóry, więc myślę, że świetnie sprawdzi się u osób z wrażliwą cerą. 
Jest to kosmetyk, który należy zużyć w ciągu 3 miesięcy od otwarcia. Nie miałam z tym problemu, bo tonik do najbardziej wydajnych produktów nie należy. Jest jednak bardzo fajnym, naturalnym i polskim ( !! ) kosmetykiem do pielęgnacji skóry twarzy, który z przyjemnością Wam polecam.

28 komentarzy:

  1. Miałam ten produkt i tak średnio mi się sprawdził, ale nie było tragedii. Zamieniłam do na tonik w sprayu z Vianka, który stał się moim ulubieńcem. :)
    Buziaki, Mavselina (klik)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba nigdy nie przetestuję niczego Viankowego :D Tyle czasu już się czaję na zakup jakiegoś produktu i zawsze to samo :p

    OdpowiedzUsuń
  3. mógłby mi się spodobać choć ja teraz ze wszystkich marek sylveco najbardziej lubię biolaven, anie wianek

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy o nim nie słyszałam. Jednak bardzo lubię naturalną pielęgnację z Viankiem i coś mi się wydaje, że sprawdziłby się u mnie wzorowo.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie służył jako micel i naprawdę dobrze zmywał makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ma bardzo ciekawy sklad, bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam chęć na normalizujący :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam, ale bardzo chętnie spróbuję. Cena widzę też przystępna :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego póki co nie mam w planach kupić za to Sylveco jak najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię kosmetyki Vianka, na ten być może też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Vianka nie próbowałam jeszcze ale Sylveco już tak i jestem zachwycona :D cudowne polskie produkty i z super dobrym składem bez zbędnej chemii :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam go ale przemyślę zakup :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi się trochę kłóci micel z tonikiem, ale może dlatego, że ich wymiennie nie stosuję. Micel do pierwszego oczyszczania, a tonik tylko do tonizowania już porządnie oczyszczonej skóry twarzy :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubiłam kremy z tej serii odżywczej, a jakiś czas temu zaczęłam stosować również ten płyn i spisuje się równie rewelacyjnie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeżeli polecasz dla wrażliwych cer to z przyjemnością go wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  16. Produkt warty przemyślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio coraz bardziej skłaniam się właśnie ku naturalnej pielęgnacji, o marce Vianek słyszałam już mnóstwo pozytywów - więc chyba pora na to, żeby wreszcie wypróbować coś z ich oferty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nigdy nie miałam nic Viankowego, chociaż kilka razy miałam zamiar kupić :P może skuszę się, gdy zdenkuję to, co mam aktualnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. jakoś nie przekonują mnie produkty 2 w 1, ale też brzmi naprawdę fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę wypróbować kosmetyki tej firmy - bardzo jestem jej ciekawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Toniku jeszcze nie miałam, ale krem nawilżający z robinią akacjową, masło do ciała z tej samej serii i kojący olejek do ciała ze słodkich migdałów. Wszystkie były naprawdę fajne.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też pomału zapoznaję się z produktami Vianek. Z tej serii miałam krem i fajnie sie spisywał. Podobnie jak tonik i emulsja z serii łagodzącej. Teraz używam kremu z serii "zielonej" , też zapowiada się przyjaźnie. Zapewne i ten tonik prędzej czy później znajdzie się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MintElegance , Blogger