17:10:00

Filmowy kanon, część 1

Filmowy kanon, część 1
Są filmy, które mogłabym oglądać po kilkadziesiąt razy. I szczerze mówiąc tak właśnie robię. Przedstawiam  filmy, które wryły mi się w pamięć, wzruszyły mnie i tak oczarowały, że chętnie do nich wracam. A co najdziwniejsze, oglądane po raz dziesiąty oddziaływają na mnie tak jakbym oglądała je po raz pierwszy.

 Duże wrażenie zrobił na mnie film z Johnnym Deppem o tytule "Edward Nożycoręki". Bohaterem jest chłopiec-cyborg stworzony przez wyalienowanego naukowca, który zamiast dłoni ma nożyczki. Po śmierci opiekuna zostaje znaleziony przez konsultantkę AVONu, która postanawia się nim zaopiekować. Początkowa nieufność sąsiadów jego nowej opiekunki i jej rodziny zmienia się w fascynację jego osobą. On sam zakochuję w nastolatce, Kim.


 Dzieło Tima Burtona należy do gatunku dramatu i fantasy, cieszy widza oryginalnością i niesamowitością. Johnny Depp przygotowując się do tej roli nie miał dużo tekstu do nauki, a mimo to kreowana przez niego postać potrafi się wryć w pamięć. Tak właściwie Depp gra tu tylko ciałem i mimiką, podczas gdy jego oczy przez cały film są puste, nie wyrażają kompletnie nic a nic.
  Klimat całej historii podtrzymywany jest przez niesamowitą muzykę, która urzeka i buduje nastrój smutnej historii Edwarda.









 "Pamiętnik" ( film powstał na podstawie książki Nicholasa Sparksa o tym samym tytule ) to historia pięknej miłości,  klasyczny wyciskacz łez- ostatniej sceny nie można obejrzeć bez uronienie choćby jednej łezki.


 Noah, pensjonariusz domu opieki regularnie spotyka się z Allie, kobietą cierpiącą na Alzheimera, której umila czas, czytając pamiętnik, w którym opisana jest historia wielkiej i niesamowitej miłości, zapoczątkowanej w latach 40. w Północnej Karolinie. I tak poznajemy dwójkę młodych ludzi- dziewczynę z bogatego domu i młodzieńca, który na nadmiar pieniędzy nie może narzekać. Pomimo tych różnic tych dwoje połączyło gorące uczucie, które jak się okażę przetrwa nie tylko wieloletnią rozłąkę, wojnę, ale i ciężką chorobę.

Główne role grają Rachel Adams oraz Ryan Gosling, którzy-moim zdaniem zostali wyśmienicie dobrani, a budzącą się między nimi miłość i namiętność można odczuć na własnej skórze.
To typowy melodramat, w którym przeplatają się ckliwe wyznania miłości z przepięknymi krajobrazami.
Namiętnie oglądam ten film i jeszcze się nie zdarzyło żebym na nim nie płakała... Jest tak wzruszający i chwytający za serce...


A Wy do jakich filmów najchętniej wracacie?

Więcej możecie poczytać tutaj

16:55:00

Recenzja: Maseczka algowa Bio Cosmetics

Recenzja: Maseczka algowa Bio Cosmetics
Po kilku dniach mojej nieobecności na blogu oraz po jeszcze dłuższym okresie braku recenzji przyszedł czas na jedno i drugie- najpierw napiszę recenzję Algowej Maski MOISTURIZING firmy Bio Cosmetics, a następnie nadrobię zaległości w komentowaniu Waszych blogów.
Maska ta przeznaczona jest dla mężczyzn i kobiet w każdym wieku. Jest odpowiednia dla każdego rodzaju cery, szczególnie wymagającej oczyszczenia oraz nawilżenia. Regeneruje skórę twarzy, szyi i dekoltu. Maska zawiera witaminy z grupy B - B1, B2, B5, B6, B12, E i C oraz β-karoten
potas, magnez, wapń, fosfor, cynk, wapń, jod, żelazo, miedź, mangan. Wiele z nich stanowi materiał budulcowy skóry. Na szczególną uwagę zasługuje tu cynk - pierwiastek odpowiedzialny za wzmocnienie naturalnej odporności organizmu i opóźniający proces starzenia się komórek. Takie pierwiastki jakwapń, potas, magnez odgrywają ważną rolę w gospodarce wodno-elektrolitowej, utrzymując równowagę kwasowo-zasadową oraz ciśnienie osmotyczne wewnątrz komórek. Dzięki specyficznej budowie składniki mineralne alg są dobrze przyswajane, łatwo przenikają przez barierę warstwy rogowej naskórka, zapewniając prawidłowe funkcjonowanie skóry.
Widoczne działania maski:
- wyrównuje ubytek wody w warstwach skórnych
- gruntownie nawilża skórę
- wiąże wodę i skutecznie zapobiega jej nadmiernej utracie
- spłyca zmarszczki poprzez dostatnie nawilżenie
- ujędrnia i wygładza skórę
- zmiękcza
- odżywia
- stymuluje procesy odnowy skóry i skutecznie łagodzi podrażnienia
- przywraca równowagę energetyczną oraz spowalnia procesy starzenia się skóry



Wskazania do zastosowania maski:
- wysuszenie skóry spowodowane intensywnym opalaniem się na słońcu i w solarium
- cera sucha, normalna z tendencja do przesuszania
- łuszczenie się skóry
- wiotka, poszarzała skóra twarzy, szyi oraz dekoltu
- zmarszczki od złego nawilżenia skóry
- brak ujędrnienia
- brak odpowiedniego nawilżenia skóry



Sposób przygotowania:
Wymieszać proszek z wodą mineralną w stosunku 1 : 1.5 (1 miarka proszku i 1.5 miarki wody) do uzyskania gładkiej masy. Proporcje zwiększamy lub zmniejszamy odpowiednio do powierzchni skóry i w zależności od miejsca stosowania. Maskę nakłada się na skórę dokładnie oczyszczoną, wcześniej można wmasować serum odpowiednie dla danej skóry. Po kilku minutach maska tężeje.Po  20 minutach maskę zdjąć w całości.
PLUSY:
- cena, ok.13zł za 190gr
- łatwo uzyskać jednolitą masę, bez grudek czy zbryleń 
- wydajność ( saszetka 40gramowa wystarczyła mi na 5 zastosowań, tak jak napisał producent )
- delikatny zapach
- po trzech zastosowaniach zauważyłam, że moja skóra stała się elastyczna, napięta, wygładzona, poprawił się jej koloryt
- drobne zmarszczki wokół ust ( od częstego śmiania się ) zostały spłycone
MINUSY:
- ciężko się zmywa


14:23:00

Kosmiczne paznokcie

Kosmiczne paznokcie
W tym sezonie króluje metaliczny look, jak ja go nazywam- kosmiczny.
W mojej szafie jeszcze nie ma ciuszka zgodnego z tym trendem ( ale już niedługo znajdzie się spódniczka ! ), za to w mojej kosmetyczce już można znaleźć kilka lakierów w ten deseń. Jednym z nich jest srebrny lakier Crystal Strenght Lovely nr 370.


Uwielbiam ( odkąd mam bloga to słowo stało się moim ulubionym ) !! Chyba jeszcze żaden lakier tak mi się nie podobał na moich paznokciach. Nie da się obok niego przejść obojętnie, wszyscy zwracają na niego uwagę- szczególnie Panie ekspedientki w marketach :P
Za grosze ( ok.7zł ) mój styl jest zgodny z najgorętszymi trendami.
Lakiery Lovely większości z Was są dobrze znane, wobec tego nie będę się o nim zbytnio rozpisywać. Napiszę tylko, że bardzo lubię te lakiery: są tanie, wydajne, dobrze kryją, a na paznokciach utrzymują się ok.4dni.

Dzisiaj jest dzień, w którym wszystko mam w nosie... Nic mi się nie chcę, najchętniej cały dzień spędziłabym leżąc brzuchem do góry, gapiąc się w sufit... Ponieważ w ostatnich dniach dużo czasu spędzam w mieszkaniu ( zajęcia mam dwa razy w tygodniu, pracy nie mogę znaleźć, a na codziennie buszowanie po sklepach zwyczajnie mnie nie stać ), dzisiaj staram się stawić czoła mojemu samopoczuciu i małemu leniowi będącemu gdzieś tam w środku mnie- nie poszłam na ćwiczenia ( kiedyś trzeba wykorzystać tą nieobecność ), ale za to ruszyłam tyłek z łóżka ( teraz staram się nie słyszeć jak mnie woła żebym wróciła ) i ogarnęłam mieszkanie. Zrobiłam sobie także pyszną truskawkową herbatkę i z książką wygodnie usadowiłam się na krześle-w tej pozycji zamierzam spędzić najbliższe godziny.

Skoro mowa o książkach- nigdzie nie mogę kupić fajnej zakładki do książek, wobec tego zakupiłam pocztówki, które będą mi je zastępowały.

Moim przednoworocznym postanowieniem jest systematyczna nauka języków obcych: angielskiego, rosyjskiego i hiszpańskiego. Z szafki powyciągałam wszystkie samouczki, rozmówki, słowniki, itp. i ostro zabieram się do pracy. Trzymajcie kciuki !!
  Może znacie jakieś skuteczne sposoby nauki języków obcych?

14:17:00

I need some coffee

I need some coffee
Nie jestem jedną z tych osób, które nie wyobrażają sobie dnia bez filiżanki kawy. Jestem raczej jej smakoszem, delektującym się każdym łykiem. 
Dla mnie picie kawy w domowym zaciszu nie istnieje. By poczuć pełnię smaku kawowego naparu potrzebna mi specyficzna otoczka- klimatyczna kawiarnia, wygodny fotel przy oknie, duży kubek oryginalnej kawy przygotowanej w profesjonalny sposób, książka lub bliska koleżanka do towarzystwa. Te drobne czynniki sprawiają, że picie kawy nabiera całkiem innego wymiaru, a jej smak jest intensywniejszy, bardziej wyrazisty. 
Będąc w kawiarni nigdy, ale to nigdy nie zamawiam czarnej kawy, którą równie dobrze zrobię sobie sama w domu ( czego nigdy nie robię, bo na sam widok czarnej kawy zbiera mi się na mdłości ), ale zamawiam taką, która początkowo zaskoczy mnie swoim smakiem, potem zadziwi, a na koniec sprawi, że nie będę chciała żadnej innej... 











Jak ja kocham odbierać paczki z poczty !!
Tym razem nawiązałam współpracę z firmą JADWIGA specjalizującą się w kosmetykach naturalnych. W paczce znalazłam:
*Naturalny puder do cery tłustej i trądzikowej
*Maseczkę mineralną remineralizującą
*Papkę do cery trądzikowej ( 5próbek )
*Krem matująco- antybakteryjny ( 7próbek )
*Krem bionawilżający ( 5próbek )
*Peeling z mikrocząsteczkami wosku jojoba ( 4próbki )

17:42:00

Inspiracje wnętrzarskie

Inspiracje wnętrzarskie
Ostatnimi czasy wielką frajdę sprawia mi szukanie w Internecie zdjęć mieszkań umeblowanych z pomysłem, oryginalnie, a jednocześnie klasycznie, gustownie i z klasą. 
Bardzo podobają mi się mieszkania umeblowane z pozoru zupełnie niepasującymi do siebie meblami, kolorami i dodatkami- tak trochę po ikeowsku ( słówko sama wymyśliłam, od IKEI :P ). 




















Copyright © 2016 MintElegance , Blogger