Recenzja: Wzmacniająca kuracja przeciw wypadaniu włosów, Equilibra

poniedziałek, 18 sierpnia 2014 54 komentarze
Obietnice producenta:
Dzięki zastosowaniu specjalnie dobranych składników kuracja wzmacnia włosy oraz znacznie ogranicza ich skłonność do wypadania. Najlepsze efekty przynosi stosowanie preparatu  razem z szamponem przeciw wypadaniu włosów Equilibra. 
Zawiera:
- Witaminy A, E, C, H, B5 i B6: odżywiają włosy i skórę głowy oraz wzmacniają cebulki włosów
- Proteiny sojowe: stymulują wzrost cebulki włosów
- Tauryna: wzmacnia cebulkę włosa
- Zielona herbata i czerwone wino: pobudza mikro krążenie skóry głowy
- Phytosinergia: kompleks roślinny o działaniu regenerującym w jego skład wchodzi: Aloes, Olejek Arganowy, Keratyna.

75ml/ około 28zł w dobrych aptekach i sklepach zielarskich
Skład: Aqua, Alcohol Denat, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Argania Spinosa Kernel Oil, Hydrolyzed Wheat Protein, Vitis Vinifera Fruit Meristem Cell Culture, Taurine, Borageo Officinalis Seed Oil, Biotin, Camelia Sinensis Leaf Extract, Panthenol, Hydrolyzed Soy Protein, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Nasturcium Officinale Extract, Propylene Glycol, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Acrylate Crosspolymer, Menthol, Camphor, Benzyl Nicotinate, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Capsicum Frutescens Fruit Extract, Pyridoxine, Glycerin, Sodium Ascorbyl Phosphate, Sorbitol, Lecithin, Maltodextrin, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Soy Protein, Peg-5 Cocomonium Methosulfate, Glyceryl Linoleate, Sodium Glutamate, Xanthan Gum, Hydroxypropyltrimonium Chloride, Sodium Cocoyl Glutamate, Gylcine, Sodium Hydroxide, Sodium Phytate, Parfum.
Moim zdaniem:
Wcierki do włosów to produkty, których nie znajdziecie w mojej łazience. Nie są mi do szczęście potrzebne, w pielęgnacji włosów świetnie daję sobie bez nich radę. Pewnie było by tak po dzisiejszy dzień i każdy następny, gdyby nie Pani Sylwia z Equilibry, która tym razem przesłała mi do przetestowania kurację wzmacniającą przeciw wypadaniu włosów.
Produkt otrzymałam w zielono-białym kartoniku, w środku którego znajdowała się mała buteleczka zakończona odkręcanym, zwężającym się aplikatorem, który w praktyce okazał się bardzo poręczny i wygodny. 
Skład jest prawie tak długi jak Mur Chiński, ale z informacji, które wygrzebałam w Internecie jasno wynika, że jest bardzo dobry. Co prawda na drugim miejscu jak byk stoi alkohol, ale po piętach goni mu między innymi sok z aloesu i olej arganowy, a nieco dalej mamy olej z ogórecznika lekarskiego ( stosowany w przypadku nadmiernego wypadania i łamania włosów ), ekstrakt z zielonej herbaty ( polecany przy włosach z łupieżem i przetłuszczających się ) oraz ekstrakt z papryczki, który pobudza krążenie i stymuluje wzrost włosów.
Kuracja ma postać bezbarwnego, wodnistego żelu. Zapach jest średnio przyjemny, wyraźnie czuć alkohol, coś ziołowego i mentolowego. Woń jest na tyle intensywna i mocna, że czasami aż szczypią mnie oczy. Na szczęście szybko się ulatnia i jest niewyczuwalny na włosach. Pomimo niewielkiej pojemności kuracja okazała się bardzo wydajna, w torebce z Projektu Denko znalazła się po około 5 tygodniach regularnego stosowania 3-4 razy w tygodniu.
Jak stosowałam kurację? Po umyciu włosów i nałożeniu odżywki, wyciskałam żel na dłonie, a następnie wcierałam w skórę głowy. Przez kilka minut odczuwałam delikatne mrowienie- nie mam porównania z innymi wcierkami, ale to chyba dobrze ;)? Bo ja odniosłam wrażenie, że produkt działa, że składniki wnikają w skórę i pobudzają włosy. 
Pierwsze efekty systematycznego wcierania kosmetyku zaobserwowałam w połowie kuracji. Pojawiło się, wcale nie tak mało, tzw. baby hair, a włosy zostały wzmocnione, bo przestały wypadać jak szalone. Po skończonej kuracji włosy wciąż trzymają się swojego miejsca na głowie. Nadal kilka znajduję na szczotce, ale jest ich dużo, dużo mniej. Kuracja nie podrażniła skóry, nie przyczyniła się do powstawania łupieżu ani do szybszego przetłuszczania się włosów, a alkohol w składzie nie wysuszył ich. 
Zbierając w jedno moje dzisiejsze wypociny ogłaszam wszem i wobec, że kuracja wzmacniająca Equilibry naprawdę działa. Jeśli więc wypadające włosy spędzają Wam sen z powiek, nie zastanawiajcie się i jeszcze dziś idźcie do apteki po ten specyfik- efekty gwarantowane :)

54 komentarze

  1. Idę po to dzisiaj... Moje włosy wychodzą garściami ;c

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio walczę z wypadającymi włosami, więc jak gdzieś spotkam to skuszę się na tą kuracje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie, że wcierka podziałała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. koniecznie muszę wypróbować ;) bo trochę mi ich wypada ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. również używałam i mogę polecić. wszystko to, co jest napisane w tej recenzji jest prawdą. K.

    OdpowiedzUsuń
  6. też mam problem z wypadaniem włosów...szukam czegoś skutecznego...zapytam w aptece :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze poznać taki kosmetyk, który robi swoje, a my jesteśmy zadowoleni:) produkty tej marki zaczęłam ostatnio poznawać i jak do tej pory mnie nie zawiodły.

    OdpowiedzUsuń
  8. korci mnie bardzo ten produkt muszę się za niego zabrać na nastęnych łowach :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie stosuję wcierek do włosów, na szczęście czupryny nie gubię ;) Ale jeśli pomaga to super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie drastycznie wypadanie zahamował olejek łopianowy z Green Pharmacy (aż jestem w szoku ;)) Wcześniej w tym celu stosowałam Seboradin Niger.

    OdpowiedzUsuń
  11. moje włosy nie wypadają nadmiernie. używałam tego toniku z przyjemnością, dużą zasługę ma wygodny aplikator.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie używałam żadnej wcierki i jakoś mnie one nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślisz, że nadała by się dla faceta?

    OdpowiedzUsuń
  14. Zainteresowałaś mnie tym produktem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekałam na post tego typu, moje włosy postanowiły zrobić mi na złość i zaczęły wypadać garściami,, dzisiaj biegnę do apteki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo ciekawy produkt , ja w tym momencie używam czegoś podobnego od Lee Stafford

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzę, że dużo lepsza ta kuracja niż ja miałam :) Może się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. alkohol w składzie kosmetyków nie jest zwykle mile widziany, jednak przy wcierkach jak najbardziej! alkohol pozwala na wchłonięcie całego kosmetyku, jest to składnik miejscowo rozgrzewający, który pozwala na penetracje najglebszych wartsw skory przez skladniki odżywcze. z doświadczenia wiem, że wcierki z alkoholem lepiej dzialaja niż te bez. oczywiście osoby z wrazliwa i sucha skóra głowy musza używać takich wcierek rzadziej, np co 3,4 dzień
    pozdrawiam,
    J.

    OdpowiedzUsuń
  19. Musze zerknąć na nią przy okazji bo moje włosy lecą dość mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kosmetyki tej firmy mam na wishliście od dawna, głownie maska do włosów mnie interesuje :) Ale teraz jak tak patrzę na tą kurację to już sama nie wiem co bym chciała bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  21. No proszę, nie wiedziałam że alkohol potęguje działanie wcierek. Prawdę mówiąc ja też mam problem z ich używaniem - jakoś nigdy nie potrafię się zebrać do ich stosowania ;)
    Całuję, Michalina.
    www.soinspiring.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Ooo! Jak spotkam to na pewno kupię :) Włosy nie wypadają mi jakoś bardzo, ale myślę, że nie jest to tzw. norma. A co mnie nie zabije to mnie wzmocni :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja już dawno zastanawiałam się nad zakupem tego produktu. Teraz już wiem, że jest godny wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Na razie włosy mi nie wypadają, ale na zimę będzie jak znalazł ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na okres jesienno-zimowy muszę sobie sprawić tę kurację :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak na razie używam wcierki z Farmony :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajnie, że wcierka się sprawdziła. Lubię tę markę ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. zastanawiałam się nad tą wcierką i w sumie może ją sobie sprawię, bo bardzo lubię kosmetyki equilibry :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dopiero od niedawna zaczęłam jej używać więc na razie czekam na efekty czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Potrafisz zachęcić. Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Chcę! Moje włosy znajduję wszędzie ;/ tak wypadają...

    OdpowiedzUsuń
  32. Na wcierki to jestem chyba zbyt leniwa :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Super, że działa! Miałam szampon i miniaturki odżywki tej firmy i byłam bardzo, bardzo zadowolona. Jeśli jesienią powróci u mnie problem wypadania włosów to na pewno kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  34. jeśli polecasz to może się skuszę, ostatnio mam problem z wypadającymi włosami...

    OdpowiedzUsuń
  35. To już któraś pozytywna opinia na temat tego produktu, więc myślę że warto ją wypróbować :) Super, że się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Z Equilibrą miałam do tej pory do czynienia tylko w przypadku odżywki zwiększającej objętość i ona też była świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dobrze wiedzieć, bo mi włosy lecą jak szalone

    OdpowiedzUsuń
  38. Ciekawe czy mi by pomogło ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. To w takim razie i ja będę musiała skusić się na tą kurację :)

    OdpowiedzUsuń
  40. efekty opisujesz super, ale ja jakoś nie mam przekonania do tej firmy.
    zresztą jest ona ciężko dostępna i i tak nie ma jak przetestować produktów.

    OdpowiedzUsuń
  41. U mnie też dobrze się sprawdziła wcierka Jantar :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ooo to chętnie ją kiedyś sprawdzę :) przyda się na moje wypadające włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. może kiedyś wypróbuję, na razie wcieram olejek ze skrzypem polnym :)

    OdpowiedzUsuń
  44. kusi mnie ta kuracja, ale chyba jednak wolę wcierkę z kozieradki :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Jeżeli chcesz sprawdzić czy żel z mojej ostatniej recenzji poradzi sobie z twoją buzią, to zajrzyj na mój blog po więcej info, bo jest rozdanie i możesz go m.in zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Mi ostatnio zaczely troche wpadac wlosy... moze kupie ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Przydałaby mi się taka kuracja ; )

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.