Recenzja: Odżywczy balsam do ust z olejkami roślinnymi, Laura Conti

czwartek, 11 września 2014 48 komentarzy
Obietnice producenta:
Z olejkiem arganowym, olejkiem jojoba i olejkiem ze słodkich migdałów. Efektywnie i kompleksowo działający balsam do ust. Dzięki kombinacji aktywnych składników – olejków arganowego, jojoba, ze słodkich migdałów oraz masła kakaowego i wosku pszczelego skutecznie chroni, doskonałe nawilża i odżywia delikatny naskórek ust. Sprawia, że nawet szorstkie usta stają się delikatne, miękkie i gładkie, chroni je przed przesuszeniem.

3,6 g/ 5,49 zł w sklepie internetowym lub w Rossmannie
Moim zdaniem:
Blogowanie pozwala mi na poznawanie marek, o których istnieniu wcześniej nawet nie słyszałam lub na które nie zwróciłabym uwagi, bo za tanie/za drogie/za niepozorne/itp. ( nie potrzebne skreślić ). Tak właśnie jest w przypadku produktów Laura Conti, które są tanie jak przysłowiowy barszcz, a mimo to bardzo dobre. W szczególności dotyczy to kosmetyków do pielęgnacji ust, o czym przekonałam się najpierw testując sztyft, a mocno utwierdziłam dzięki pomadce ochronnej, której dedykowany jest ten post.
Opakowanie balsamu do ust, co tu dużo mówić, wykonane zostało z kiepskiej jakości plastiku. Wystarczy drobny upadek z niewielkiej wysokości, by pojawiły się pierwsze pęknięcia i rysy. Utrzymane jest w perłowo-biało-zielonych kolorach i moim zdaniem jest to połączenie udane, przyjemne dla oka. Pomadka jest nieduża i znajdzie się dla niej miejsce w małej kopertówce oraz w torebce do pracy ( w której ciężko ją znaleźć pośród walających się innych rzeczy typu łyżeczka, gumy do żucia, cała masa nikomu niepotrzebnych świstków papierków i porwanych paragonów, itp. :P ). 
Balsam ma delikatny zapach i jest bezbarwny. Jego konsystencja jest taka jaka powinna być, czyli kremowa i zbita, ale jednocześnie lekka, co sprawia, że gładko sunie po ustach. Nakładanie pomadki to sama przyjemność, a nawet kilka jej warstw nie skutkuje sklejaniem się warg czy uczuciem chemicznego posmaku na ustach.
Pomadka dba i dobrze pielęgnuje delikatną skórę ust. Oprócz odpowiedniego nawilżenia, zapewnia ustom niesamowitą gładkość, miękkość oraz delikatny połysk. Radzi sobie z spierzchniętą skórą ust oraz niweluje suche skórki. Sprawdza się także jako baza pod szminki, które dłużej trzymają się na ustach, a takie które lubią wchodzić w zmarszczki ust, po prostu już tego nie robią. 
Podsumowując, pomadka Laura Conti jest kolejnym przykładem, że tani kosmetyk to dobry kosmetyk :)

48 komentarzy

  1. Jakiś czas temu kupiłam właśnie tę pomadkę.Póki co jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jeszcze nie miałam niczego tej marki ale muszę wypróbować

      Usuń
  2. Ja też, dzięki blogom, poznałam wiele kosmetyków, na które nie zwróciłabym uwagi. Pomadek i balsamów ochronnych do ust mam dużo, ale dobrze wiedzieć, że ta niepozorna pomadka jest w stanie ochronić i nawilżyć usta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba się z nią bliżej poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam nigdy żadnej pomadki z tej firmy. Jak wykończę swoje zapasy to po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam wszelkie pomadki ochronne, więc to tylko kwestia czasu nim sięgnę po tą ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. W takim razie będę musiałam się za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna pomadka. Przydałaby się na jesień a szczególnie w zimie gdy usta są bardziej wysuszone i narażone na mróz, wiatr... Zastanowię się nad jej zakupem :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. świetnie że choć jest tania to taka dobra ;) uwielbiam takie produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na zimę, to może być całkiem dobra alternatywa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Może kiedyś wypróbuję skoro jest dobra, miałam raz pomadkę tej firmy ale z tamtej byłam średnio zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. jeszcze nie spotkałam się z pomadką ochronną, która nie spełnia swoich funkcji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam niczego tej marki, obecnie już dłuższy czas używam maści z witaminą a i wazelinek floslek

    OdpowiedzUsuń
  13. chętnie zakupię na zbliżające się chłodne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  14. również uważam, że czytanie blogów pozwala poznać marki na które nie zwróciłybyśmy uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze kupuję takie pomadki z Nivea , a tej jeszcze nie miałam :) Chętnie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kiedyś pomadkę truskawkową z tej firmy. Była taka fajna, że strasznie szybko ją zużyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam jeszcze tej pomadki, ale coraz częściej o niej słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Teraz wolę masełka do ust. Ale pewnie za jakiś czas przeproszę sztyfty.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nice product!

    Would do you like to follow each other ?

    Kisses

    Emily from PTT

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja rzadko korzystam z takich balsamów do ust, ale jak będę potrzebować to pewnie się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja właśnie nigdy dotąd nie słyszałam o tej marce:) dobrze ze ci się sprawdziła! I dopiero teraz przeczytałam ze nie masz u siebie rossmana, hehe współczuję :d ale Twój portfel z pewnością się cieszy ! :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko ma swoje dobre i złe strony- ja marudzę, że chciałabym mieć Rossmanna pod nosem, a mój portfel cieszy się jak dziecko, że do najbliższego mam około 25 km :P

      Usuń
  22. Może kiedyś się na nią skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam sztyft tej marki i super się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Już widziałam tą pomadkę na innym blogu i bardzo mnie zaciekawiła, na zimę powinna być idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam tej pomadki, ale najpierw musiałabym zerknąć na skład :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja używałam już chyba wszystkie pomadki na świecie... używam kilka razy dziennie... nie wiem ile ich wychodzi w ciągu roku, ale to chyba już moje uzależnienie... :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam raz jedną pomadkę z tej marki ale całkiem inną całkiem fajna była :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawe jak zadziałałby na moje usta:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam kiedyś zmywacz laura cotni, pierwsza partia była ok , potem jakiś bubel, z tego co pamiętam to kiedyś ta firma była pod nazwą Paloma , świetne kosmetyki , po latach wszystko się wymieszało, marki kosmetyczne dawne straciły swoją siłę bo rynek zalany zewsząd .

    OdpowiedzUsuń
  30. Kupiłam ją ostatnio w Rossmannie w cnd, ale jeszcze nie używałam :) Fajnie, że się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja własnie musze kupić jakiś balsam odżywczy.

    OdpowiedzUsuń
  32. Właśnie widziałam dzisiaj w cnd i zastanawiałam się nad nią :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja obecnie używam pomadki oliwkowej Nivea, dobrze nawilża usta.. ale od czasu do czasu trzeba coś zmienić. ;-) Wezmę pomadkę o której piszesz pod uwagę przy zakupie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. dla mnie pomadki ochronne to seria isany albo seria z polo marketu :D

    OdpowiedzUsuń
  35. O marce coś słyszałam, ale jeszcze chyba nie miałam żadnego produktu. O balsamach do ust zwykle zapominam, najczęściej i tak noszę klasyczną pomadkę.

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam dwie pomadki Laura Conti, ale jeszcze nie zdążyłam wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  37. wzięłabym go dla samego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie miałam, ale wydaje mi sie być bardzo fajna :)

    http://suzzue.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Tania i dobra, czyli taka jak lubię :) muszę ją kupić jak tylko zużyję moje taniochy pomadki z Carrefoura :p

    OdpowiedzUsuń
  40. Czyli spełnia swoje zadanie i to jest najważniejsze :D

    OdpowiedzUsuń
  41. nie miałam jeszcze nic tej marki, w tym momencie jestem w szale wazelinek do ust :p. a jeśli chodzi o sztyfty to uwielbiam Carmexa

    OdpowiedzUsuń
  42. a ja jeszcze nie widziałam tej pomadki ;/

    OdpowiedzUsuń
  43. Dwa lata temu ( a może nieco ponad rok? ) skusiłam się na jedną z pomadek ochronnych owej firmy. Była to wersja wiśniowa z ekstraktem z mięty. Dawała na ustach bardzo przyjemny chłód, ot co ^^

    OdpowiedzUsuń
  44. zwrócę na nią uwagę podczas wizyty w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  45. W przyszłości może się skuszę. Uwielbiam Zielony kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Do tej pory moim numerem jeden wśród pomadek był Carmex, ale jestem ciekawa również tej pomadki :)

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.