Liście Manuka, Ziaja, część III

wtorek, 9 grudnia 2014 44 komentarze
Przyszła pora na recenzje ostatnich dwóch produktów z serii Liście Manuka od Ziaji :) 
Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc ma lekko mentolowy zapach i bardziej żelową niż kremową konsystencję, która szybko się wchłania. Nie wiedziałam czego spodziewać się po tym kremie, bo wcześniej nie miałam do czynienia z kosmetykami złuszczającymi, ale i tak niemało sobie po nim obiecywałam. Pierwsze dni jego stosowania nazwałabym pozytywnymi- skóra robiła się gładsza, rozjaśniona, łagodnie nawilżona, a pory delikatnie się zmniejszały. Kryzys nastąpił po mniej więcej tygodniu, gdy pewnego dnia obudziłam się z uczuciem ściągniętej i chropowatej w dotyku skóry ( mimo stosowania równocześnie kremu nawilżającego ). Krótko mówiąc tragedia, nawet nie mogłam się umalować, bo twarz wyglądała jeszcze gorzej :( Ten dyskomfort trwał około trzech dni, po czym przeszedł jak ręką odjął. Znów powróciłam do codziennego stosowania kremu i to był mój błąd, bo zapewniłam sobie nieprzyjemną powtórkę z rozrywki... Nauczona na błędach, zaczęłam używać kremu co drugi dzień, co okazało się najlepszym rozwiązaniem dla mojej cery, która z dnia na dzień wyglądała zdrowiej, była wygładzona i rozjaśniona.
Krem nawilżający balans korygująco- ściągający ma genialną, aksamitną konsystencję, przypominającą lekki mus. Szybko się wchłania, nie pozostawiając lepkiego filmu na skórze. Krem-balans świetnie nadaje się pod makijaż, dobrze współpracuje z korektorami i podkładami. Poza tym, że krem sprawdza się jako baza po makijaż, ma też satysfakcjonujące mnie właściwości pielęgnacyjne. Bardzo dobrze nawilża skórę twarzy, odświeża i przynosi ukojenie. Sprawia, że skóra się normalizuje, jest gładziutka w dotyku oraz ma wyrównany koloryt. Krem delikatnie rozjaśnia zaczerwienienia i przebarwienia, lekko odżywia skórę, reguluje produkcje sebum i łagodnie matuje. Nie wywołuje podrażnień, nie zapycha ani nie uczula.
Oba kremy znajdują się w takich samych tubkach o pojemności 50 ml. Opakowania różnią się tylko kolorystyką: tubka z kremem na dzień ma białe tło i zielone napisy, z kremem na noc odwrotnie :) Białe nakrętki pozwalają na stabilne ustawienie tubki 'do góry nogami' oraz szczelnie chronią przed dostaniem się bakterii czy zanieczyszczeń, a także przed wylaniem się kosmetyku. Zaś niewielki otworek pozwala dozować tyle kremu, ile tylko jest nam w danej chwili potrzebne. 
Podsumowując całą serię Liście Manuka uważam, że jest jedną z lepszych serii przeznaczonych do pielęgnacji cery mieszanej z tendencją do niedoskonałości i to w śmiesznie niskiej cenie ( cała seria łącznie z przesyłką nie kosztowała mnie nawet 60,00 zł ). Jak to często bywa, na serię kosmetyczną składają się te lepsze produkty ( pasta głęboko oczyszczająca ) i te nieco gorsze ( punktowy żel na niedoskonałości ), mimo to każdy z nich uzupełnia pozostałe, przez co działanie całej serii można nazwać kompleksowym, dzięki czemu przy regularnej pielęgnacji skóra odwdzięcza się ładniejszym wyglądem. Sama na pewno będę powracać do pasty oczyszczającej, nawilżającego kremu-balansu, żelu normalizującego do mycia twarzy oraz toniku zwężającego pory :)

PS. Jeżeli ciekawi Was co sądzę o pozostałych pięciu kosmetykach wchodzących w skład tej serii, to zapraszam tutaj i jeszcze tu :)

44 komentarze

  1. Z tej serii mam tylko pastę oczyszczającą i jest to mój ulubieniec listopada :D ale jako że nie pojawi się notka o ulubieńcach listopada, to bedzie w ulubieńcach roku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio było dosyć głośno o tej serii ;) Teraz chyba wyszła też odnowiona seria oliwkowa z ziaji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Krem nawilżajacy mam chęć wypróbować,ale za złuszczający po dziękuje,moja cera nie lubi takich kremów:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja kupiłam tylko pastę, ponoć jest najlepsza z całej serii dlatego tylko ją kupiłam, a na kremy dużo osób narzeka, ze zapychaja przy dłuższym użytkowaniu

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawe są te produkty :) i faktycznie o nich głośno ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawi mnie ta seria i widać, że słusznie ;) Muszę coś w końcu kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie krem na noc się niestety nie sprawdził, zapchał mnie i musiałam go wyrzucić. Przez niego teraz muszę leczyć cerę :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam próbkę tego kremu nawilżającego, ale na razie leży i czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze jestem ciekawa recenzji kosmetyków z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo spodobało mi się motto tego bloga :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam tylko tonik z tej serii, sprawdza się u mnie bardzo dobrze i z pewnością reszty produktów wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam pastę, chyba wypróbuję też krem i żel:)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam z tej serii tonik, past i ten krem na noc, tez uważam ze seria świetna niestety w zime tak przesuszyło mi buzię,że musiałam z niej zrezygnowac :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie niestety kosmetyki Ziaji nie służą, a przynajmniej tak było do tej pory,
    ale może coś się zmieni ? ostatnio widziałam serię liście oliwki czy coś takiego i całkiem zaskakujące składowo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam tej nowej serii i niestety nie kusi mnie jakoś nie wiem czemu :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba mnie namówiłaś. Chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kilka razy przymierzałam się do zakupu kosmetyków z tej serii, ale dla mojej suchej cery raczej nie będą odpowiednie. Przykro mi, że krem mikrozłuszczający zafundował Ci taką nieprzyjemną przygodę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja właśnie dzisiaj zamówiłam oba kremy, tonik i żel myjący z tej serii, jestem strasznie ciekawa tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Faktycznie produkty nie są drogie, a w promocji można dostać dosłownie za grosze, w porównaniu z innymi produktami. Jednak jak czytałam nie każdemu one służą, często dziewczyny mają wysyp na twarzy. Ja mam tylko tonik i na razie nic mi się nie dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  20. Stosuję ten na noc, ale jak dla mnie to taki przeciętniak, może w połączeniu z innymi produktami z serii nabiera mocy :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten krem na noc nawet polubiłam, ale pasta i żel peelingujący mnie nie zachwyciły ;/

    OdpowiedzUsuń
  22. szkoda ze nie mam tych kosmetykow dostepnych chetnie bym je wyprobowala

    OdpowiedzUsuń
  23. u mnie nie sprawdziła się ta seria :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam tylko krem na noc i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na mnie wciąż czeka próbka do przetestowania :-).

    OdpowiedzUsuń
  26. Na ten nawilżający bym się skusiła :) Jak wykończę Tołpę, to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez własnie pomyślałam pod względem nawilżenia o niej :)

      Usuń
  27. ło matko! dobrze, że dopiero zaczęłam stosować ten krem złuszczający :p będę się teraz smarować co drugi dzień :p

    OdpowiedzUsuń
  28. Krem nawilżający balans korygująco- ściągający jest ciekawym produktem i nie wiem czy sie w najbliższym czasie na niego nie skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja na razie nie skusiłam się na kosmetyki z tej serii. Może kiedyś - jak wreszcie wykończę jakieś kremy do twarzy ^^

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie się niestety średnio sprawdziły..

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie i mojej koleżanki ta seria wywołała jakąś katastrofę na twarzy, nie chcę o niej pamiętać :<

    OdpowiedzUsuń
  32. Moja buzia jest taka ostatnio kapryśna,że ostatnio nie kombinuję z kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  33. Chyba muszę zajść do sklepu Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja też recenzowałam kosmetyki z tej serii. Krem, tonik, pastę i żel do mycia twarzy. Ja jestem bardzo z tej serii zadowolona :)

    http://carminlove.pl/

    OdpowiedzUsuń
  35. O tych konkretnych produktach słyszałam raczej mieszane opinie, ale na pewno mam ochotę na pastę i tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja właśnie ich używam i jestem w trakcie obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Widzę, że wszyscy mają podobne doświadczenia z tym kremem na noc. Może go nie można stosować na dłuższą metę.

    OdpowiedzUsuń
  38. bardzo lubię te firme mają super kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam tonik, pastę, żel i krem na dzień. Póki co jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  40. chyba się skuszę na tę pastę :)

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.