Recenzja: Truskawkowy peeling do ust, Laura Conti

czwartek, 19 marca 2015 50 komentarzy
Obietnice producenta:
Niezwykle delikatny, cukrowy peeling do ust o zapachu świeżych truskawekZawiera bardzo drobne kryształki cukru usuwające w delikatny a jednocześnie niezwykle skuteczny sposób martwe komórki naskórka. Preparat wzbogacony   kompleksem  nawilżająco-witaminowym  zapewnia wrażliwej skórze ust  skuteczną pielęgnację. Wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża skórę. Usta stają się aksamitnie miękkie, jędrne i odzyskują naturalny koloryt. Perfekcyjnie przygotowuje usta do nałożenie wszelkich kosmetyków makijażowych, a ponadto na tak przygotowanych ustach pomadka czy też błyszczyk utrzymują się znacznie dłużej. Pełne, wyraziste i wypielęgnowane usta jak nigdy dotąd!

10 ml kosztuje 8,00 zł w tym sklepie internetowym lub w Rossmannie
Moim zdaniem:
W ten piękny, rzęski i słoneczny poranek zapraszam Was na recenzję owocowego peelingu do ust. Jest to pierwszy taki produkt w mojej kosmetyczne, tym bardziej z ciekawością zabrałam się do jego testowania.
Na pierwszy rzut oka peeling wygląda jak błyszczyk. Giętka, jakby gumowa tubka o pojemności 10 ml została zalakowana do kartonowej ulotki, na której znajdują się wszystkie ważnie informacje. Tubka jest przezroczysta, dzięki czemu widać stopień zużycia peelingu i na tyle miękka, by łatwo wycisnąć z niej produkt. Zakończona jest skośnie ściętym aplikatorem z niewielką dziurką, przez którą wypływa kosmetyk- będąc nastolatką kupowałam błyszczyki w takich opakowaniach :) Tubka jest zakręcana na plastikową nakrętkę, a w użyciu jest poręczna i higieniczna.
Peeling ma średnio gęstą konsystencję, w której zanurzone są malutkie drobinki ścierające, jakby kryształki cukru, ale bardzo delikatne. Ma czerwony kolor, ale po nałożeniu na usta nie barwi ich. Peeling pięknie pachnie, ma fantastyczny, słodki i soczysty zapach przypominający mi truskawkową Mambę :)
Jak wspomniałam wcześniej, ścierające kryształki cukru są naprawdę drobniutkie i szybko się rozpuszczają, więc działanie peelingu jest bardzo leciutkie, dlatego też uważam, że nie poradzi on sobie w pielęgnacji mocno przesuszonych, spierzchniętych ust. O wiele lepiej sprawdza się jako błyszczyk łagodnie nawilżając, zmiękczając i odżywiając usta. Kosmetyk nadaje ustom ładny połysk, podkreślając ich naturalne piękno. 
Peeling jest bardzo wydajny, używam go każdego dnia i zostało mi go jeszcze naprawdę sporo. Po jego przetestowaniu stwierdzam, że jest po prostu tylko lub aż dobry i na pewno nie jest to niezbędny kosmetyk w kobiecej kosmetyczce. Przynajmniej w mojej, być może któraś z Was po jego wypróbowaniu stwierdzi, że nie potrafi się już bez niego obejść ;)

50 komentarzy

  1. Do tej pory trafił mi sie tylko jeden peeling do ust - nie pamietam firmy - ale drobinki były wielkie jak głazy i kaleczyły usta. Cos tak delikatnego mnie by sie akurat przydało. Luknę w rossmanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie gdyby drobinki były duże, zadziałałby lepiej. Chętnie wypróbowałabym coś takiego, ale skoro jest w tubce - to się raczej nie mogło udać. Są na rynku fajne peelingi w słoiczku, ale znowuż ich cena powala ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. widziałam w Rossmanie gościa, ale jako że pomadka ich do ust mi sie nie spisała to po więcej nie sięgnę ich mazideł:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze chciałam wypróbować taki peeling do ust, jednak zawsze działam sama łącząc cukier z miodem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam go jeszcze, ale kusisz :) Skoro jest taki dobry pewnie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny produkt :) Nie jest łatwo znaleźć peeling do ust ;) Póki co mam peeling pomarańczowy Mariza i smakuje bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię peelingi do ust, ale tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy, chociaż ja bym pewnie mając go szybko o nim zapomniała. Preferuję masaż szczoteczką lub domowy peeling z cukru i miodu.

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda fajnie - jak sorbecik truskawakowy, aż chce się go kupic i smarować! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jak spotkam w rossmanie to koniecznie ją sobie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię peeling do ust z Marizy - jest niezastąpiony :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam go kiedyś w Rossmannie i nie kupiłam a teraz już nie mogę go zastać nigdy :(

    OdpowiedzUsuń
  13. to ja chyba obejdę się bez niech, choć zapach na pewno kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam, ciekawy produkt

    OdpowiedzUsuń
  15. Faktycznie wygląda jak błyszczyk za którymi nie przepadam. Raczej mnie nie kusi :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię truskawek. Tzn. Zapachu. Nie doczytałam czy sa innwe wersje zapachowe, bo jeśli są to wydaje mi się, że warty swojej ceny;p
    ✦ Zapraszam na kolejny wpis na BlondBlog.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja stawiam na własnoręcznie robione peelingi do ust. Są niezwykle apetyczne i bardzo łatwe do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie się srednio sprawdził, bardziej jako blyszczyk.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie najlepszym peelingiem do ust jest pomadka z Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja ostatnio zrobiłam sobie peelingi do ust sama :) z cukru brązowego. Ten ma fajny kolor i te truskawki kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  21. kusił mnie on kiedyś, ale sobie dopuściłam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. przydałby mi się jakiś peeling, szkoda, że ten się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam go gdzieś w zapasach, tak podejrzewałam, że jego właściwości peelingujące będą raczej marne ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja właśnie testuję swój pierwszy peeling do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mnie to raczej zbędny gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ciekawy produkt pierwszy raz o nim słyszę. I zapach kuszący :p

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy go nie miałam ;) ale ja generalnie za peelingami do ust nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja akurat nie potrzebuję mocnego ścierania, więc u mnie się bardzo dobrze sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja peelinguje usta olejem kokosowym z cukrem, sprawdza się rewelacyjnie :))

    OdpowiedzUsuń
  30. poluję na jakiś ciekawy peeling do ust, chyba mnie skusiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Hmm akurat ostatnio rozglądam się za jakimś peelingiem do ust i może się skuszę na ten :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Od dłuższego czasu sobie obiecuję, że kupię peeling do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam go i byłam zadowolona :))

    OdpowiedzUsuń
  34. aaa moje po każdej nocy wymagają peeelingu już nie wiem co robić :(

    OdpowiedzUsuń
  35. wydaje się bardzo fajny + ten peeling i mamba < 33, ale nienawidze takich opakowań ;<<

    OdpowiedzUsuń
  36. Jakoś nie przepadam za produktami w takim opakowaniu, ale o dziwo ten kosmetyk mnie kusi. Szybki sposób na lekki peeling dla ust, to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. mmm smakowity produkt ;) będę musiała go kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Hm, spoko ale wolę te bardziej znane marki :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja ostatnio widziałam fajny peeling do ust w KIKO - miał formę sztyftu z drobinkami.

    OdpowiedzUsuń
  40. Sama truskawka już wystarczająco przekonuje do zakupu ^^

    OdpowiedzUsuń
  41. Lubię zjadać ten peeling z ust :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie miałam nigdy peelingu do ust :P

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja syosuję peeling z cukru i miodu, który sama sobie zrobiłam, inne wynalazki mi niepotrzebne ;)

    Zapraszam na rozdanie z okazji roku bloga :)

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.