07:32:00

Czego nauczyło mnie blogowanie?

Wpis ten miał pojawić się w okolicach niedawnej rocznicy bloga, ale te kilka miesięcy temu ( serio?! to tak szybko minęło?! ) wydawał mi się niekompletny, niewykończony, niedopracowany. Przez te kilka tygodni starałam się go doszlifować, tak by odzwierciedlał wszystko to, co chciałabym Wam przekazać. Nadal mam wrażenie, że czegoś jeszcze tu brakuje, że może nie udało mi się tak dobrze przekształcić myśli w słowa, ale mimo to dzielę się dziś z Wami ośmioma rzeczami, których nauczyłam się w czasie tych kilku lat blogowania. 
1. Systematyczność
Regularność nigdy nie było moją mocną stroną, zawsze wszystko potrafiłam odłożyć na ostatnią chwilę. Blogowanie wymaga systematycznej pracy, cyklicznego dodawania wpisów, aby czytelnicy nie zapomnieli o naszym istnieniu. W moim przypadku przełożyło się to też na inne obszary mojej codzienności, np. pozostając w tematyce bloga, na pielęgnację ;)
2. Zarządzanie czasem
W ciągu tygodnia robię tysiąc pięćset sto dziewięćset różnych rzeczy, niekoniecznie związanych z blogiem. I wiecie co? Daję radę. Nie wymawiam się brakiem czasu, nie rezygnuję z pracy, ze szkoły, ze spotkań z przyjaciółmi- im mam więcej zajęć, tym lepiej organizuję swój dzień. 
3. Dobre pomysły wymagają natychmiastowego zapisania
Jak pomyślę, ile fajnych, ciekawych, dobrych pomysłów uleciało z mojej pamięci, bo ich nie zapisałam, to aż chcę mi się włosy rwać z głowy. Wierzyłam w moc mojego zapamiętywania, a potem srogo się zawodziłam. Ale było, minęło, a ja nauczona na własnych błędach, zapisuję wszystkie pomysły na zdania, które chciałabym umieścić w recenzji; na wpisy, na ich rozwinięcia, tak aby niczego już nie pominąć. 
4. Chęć doskonalenia się
Moje posty nie są idealne, to samo mogę powiedzieć o zdjęciach, ale patrząc na te z początków bloga, mogę orzec, że z dnia na dzień są coraz lepszej jakości. Mam tu na myśli głównie mój styl pisania, rzetelność, dokładność i kompetentność recenzji, bo tak ładnych zdjęć, jakie widzę na niektórych blogach, nadal nie potrafię zrobić :P 
5. Poprawne, sensowne i logicznie pisanie
To, że wpis musi mieć początek, rozwinięcie i zakończenie wie każdy uczeń podstawówki. Trzeba jeszcze pamiętać, by jeden akapit płynnie przechodził w kolejny, by potocznie rzecz mówiąc, post miał "ręce i nogi". By nie pomijać znaków interpunkcyjnych, aby zachować odpowiednią czcionkę, aby nie przesadzać z emotikonami, żeby wiedzieć, jakie informacje czytelnik pragnie wynieść z recenzji, aby mieć na uwadze zasady ortografii, bo wszystko to składa się na wpis, który inni chcą czytać. 
6. Umiejętność negocjacji
Są firmy, które bardzo chciałby ingerować w to jak wygląda blog, jak ma zostać napisana recenzja, jak ma przebiegać cała współpraca. Byłabym hipokrytką, gdybym napisała, że na początku mojej przygody z blogowaniem nie zgadzałam się na niektóre wymagania firm. Na szczęście z czasem z tego wyrosłam, bo nabrałam a) doświadczenia, b) pewności siebie i c) nauczyłam się wartości swojego bloga, włożonej w niego pracy. 
7. Obserwacja otaczającego świata
Comiesięczny cykl "miesiąc na zdjęciach" ( a teraz także Instagram ) sprawił, że zaczęłam baczniej przyglądać się temu, co się dzieje wokół mnie, zauważać drobiazgi, na które wcześniej nie zwracałam uwagi i skrupulatnie uwieczniać to na zdjęciach. Dotyczy to też inspirowania się blogami lepszymi od mojego, podpatrywania tego, co robią ich autorzy, aby samej dążyć do perfekcji.
8. Pasja
Nigdy nie zbierałam znaczków, nie jeździłam konno, moim hobby nie była gra na gitarze. Długo nie umiałam znaleźć tego czegoś, co sprawiałoby mi taką radość, jaką daje właśnie pasja. Dziś śmiało mogę powiedzieć, że tym czymś jest dla mnie właśnie blog. I chociaż zdarza się, że opuszcza mnie wena i nie wiem o czym pisać, to nie ma takiej opcji, abym ja opuściła blogowanie. 


A Wam co dało blogowanie? Czegoś Was nauczyło?

62 komentarze:

  1. Blog też nauczył mnie systematyczności ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie blogowanie też wielu rzeczy nauczyło, choc niestety czasu cały czas mi brak

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie blogowanie również stało się pasją :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja dzięki blogaskowi ciągle chodzę z aparatem i cykam:D bo a nuż na post się przyda:)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie z nauką to opornie:). Ale poważnie- kurcze nie wiem. Dla mnie to przygoda, możliwość poznania nowych ludzi, ba- gimnastyka umysłu. Czytam Twoj blog- elegancka forma, treść, piękny język i staram się gonić, dorównać. To jest ważne i rozwijające. Jest tylu ludzi fantastycznie piszących, takie znakpmite, pełne treści blogi, że budzi to moj podziw i ... Zazdrość troszku też;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tak, tym wszystkim też jest dla mnie ten blog :)
      dziękuję Ci za miłe słowa, ale moim zdaniem to zdążyłaś mnie prześcignąć :)

      Usuń
    2. Oj dziewczyno;). Co Ty opowiadasz. Twoj blog ma klasę a tego nie da sie podrobić

      Usuń
    3. za takie słowa to najchętniej bym Cię ozłociła :)

      Usuń
  6. Ja również zapisuję swoje pomysły, plany, przemyślenia, więc kalendarz mam zawsze przy sobie. Jest on moim ogromnym skarbem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z wieloma punktami muszę się zgodzić :) Bloguję od 4 lat, z przerwą i zdecydowanie uczy mnie to wielu rzeczy m. in. właśnie tego, że trzeba zawsze spisywać swoje pomysły. I również blogowanie wywołuje u mnie chęć doskonalenia się :)

    OdpowiedzUsuń
  8. blog nauczył mnie systematyczności, planowania przestrzeni, używania kodów CSS. Dzięki blogom poznałam wielu ciekawych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi na pewno pomógł w wyrażaniu własnego zdania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie się zaczęło spontanicznie;) przed założeniem bloga rzadko czytałam blogi innych chyba, że poszukiwałam informacji na dany temat i akurat w wynikach pojawiał się jakiś blog;) Jednak i bez tego sporo wiedziałam, wiele kosmetyków "przerobiłam", nie potrzeba mi było żadnych inspiracji więc sama z siebie stworzylam coś swojego. Mnie motywuje przeze wszystkim systematyczność;) Zdjęcia też z czasem stały się lepsze (choć idealne nigdy nie bedą bo mam super aparatu), poprawa jest jednak zauważalna;) Teksty też stały się dłuższe;) Staram się żeby czytelnik mógł znaleźć w recenzji to wszystko czego szuka;) i też zapisuje jakieś pojedyncze zdania lub pomysły;) Co do punktu 6 jestem zaskoczona bo mi nigdy żadna firma nie mówiła jak miałaby wyglądać recenzja etc;) jedyne z czym się zetknęłam to pewne ramy czasowe "testowania".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie mam super aparatu, pracuję na zwykłej cyfrówce :) i tak jak Ty zauważyłam, że teksty też są u mnie coraz dłuższe, coraz bardziej przemyślane, dopracowane, a sam mój styl pisania uległ sporej zmianie :)
      co do punkty nr 6, to kiedyś jedna firma wysłała mi wytyczne recenzji, w której było wymienione m.in. to, że mają być min. 3 zdjęcia, tekst nie może mieć mniej niż ileś tam znaków, że mają się znaleźć linki do tryliona różnych ich kont, stron, sklepów ;)

      Usuń
    2. Ja to nawet nie mam swojego. Siostrze "ukradłam", muszę kiedyś kupić;) Ja jak patrzę na swoje niektóre teksty sprzed iluś tam miesięcy to mam wrażenie, że z niektórych niewiele informacji dało się wyczytać:D Teraz z kolei mam wrażenie, że czasem przeginam w drugą stronę pisząc zbyt obszernie. Wiadomo, ktoś kto szuka informacji w sieci i natknie się na taki wpis z reguły przeczyta go w całości. Natomiast inni blogerzy to już raczej nie;) Potem są czasami takie kwiatki typu chętnie bym wypróbowała etc podczas gdy piszę, że produkt taki średniak.
      A to sporo tych wymagań:D ja mam mieszane uczucia do ram czasowych. Sama najchętniej opisuję po całkowitym zużyciu, a np niektóre firmy oczekują recenzji po miesiącu. Fakt, że w ciagu miesiąca wiele typów produktów na spokojnie zdążę zużyć nawet dwu-trzykrotnie, ale niektóre takie jak kremy do twarzy to już nie. Z jednej str logiczne, że firma nie chciałaby czekać w nieskończoność, ale z drugiej im dłużej używam tym więcej mogę o danym produkcie napisać więc recenzja jest wtedy bardzo wartościowa. Ale znowu jak piszę recenzję trochę szybciej to łatwiej być na bieżąco z recenzjami aktualnie zużywanych produktów, a nieraz mi się zdarzało, że tak długo zwlekałam, że recenzje opublikowałam dopiero parę miesięcy po zużyciu;) Oczywiście to już w przypadku produktów, które sama kupiłam;)

      Usuń
    3. To są takie śmieszne dylematy :D

      Usuń
    4. ja jak patrzę na recenzję czy zdjęcia sprzed kilku miesięcy czy lat, to nie wiem czy płakać się czy śmiać z samej siebie :P
      takie kwiatki z pozytywnymi komentarzami pod negatywną recenzją też mi się zdarzają :P
      mnie czasami też długo schodzi z napisaniem recenzji, np. obecnie nie mogę się zebrać do opisania pudru brązującego, który otrzymałam do przetestowania chyba jakoś w wakacje :P
      nigdy nie zapomnę jak jednak firma wystrzeliła, że oczekuje recenzji kremu po tygodniu :P od razu zrezygnowałam z propozycji współpracy, bo po tygodniu to mogę napisać jak się trzyma lakier na paznokciach, a nie jak działa krem, bo jest to kosmetyk, który trzeba używać dłuższy czasy, by zauważyć jakieś efekty. inna z kolei podesłała mi umowę o współpracy, gdzie był punkt, iż recenzja ma być pozytywna, bo inaczej będę musiała zapłacić karę, podajże tysiaka- no ręce mi opadły, ale 'grzecznie' im odpisałam, że z taką polityką to daleko nie zajdą ;)

      Usuń
    5. Łooo jaka korzystna propozycja:D dostań bubla i jeszcze im dopłać;) cóż... dobre produkty same się obronią bez żadnego dziwnego wymuszania;)

      Usuń
  11. Dokładnie tak ! Ze wszystkim się zgadzam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. O tak, dwa pierwsze to na pewno :) kocham blogować!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi też blogowanie sporo dało, chyba się już od niego uzależniłam.

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam takie notki one zawsze mi przypoiminają za co dokładnie kocham blogowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przede wszystkim rozwija naszą pasje i to nas cieszy najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Poza tym co napisałaś ja dodałabym jeszcze -niesamowitych ludzi. Bo przecież blogowanie to też spotkania, wspólne wyjazdy, akcje i ta niesamowita energia :) Nigdy nie spotkałam tylu pozytywnych ludzi w innych grupach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tych wspaniałych ludziach pamiętam najbardziej :) mam w planach post typu co blogowanie mi dało, w którym na pewno nie zabraknie punktu o moich czytelnikach i innych blogerach :)

      Usuń
  17. zapomniałaś jeszcze o pasji do czytania książek:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj mnie też blog sporo nauczył :). Pod kilkoma punktami mogłabym się podpisać, choć akurat organizowanie czasu idzie mi zawsze dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi blogowanie w jakiś sposób pomogło bardziej otworzyć się, dodatkowo pisanie jest moją pasją :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja widzę u siebie szczególnie poprawę w pisaniu. Z postu na post idzie szybciej i znacznie lepiej, a w głowie pojawia się masa zdań i nowych słów. :) I ostatnio właśnie zaczęłam zapisywać wszystkie pomysły, bo dużo mi uciekało... :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny wpis, ja lubię blogowanie, bo zmusza mnie cały czas do kulinarnej kreatywności i pogłębiania swojej wiedzy:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Blogowanie daje dużo radości, rozwija i uczy organizacji. :-) Poza tym pozwala na zawarcie wielu znajomości. :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Parę z tych punktów sama mogłabym o sobie napisać ;) Powodzenia dalej!

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi blogowanie pozwala gimnastykować umysł.

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak, mnie też blogowanie wiele nauczyło. Zarządzanie czasem, oj tak. Świetny post!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja się również nauczyłam systematyczności, a kiedyś to hohoho... zero jej :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajnie napisane! :) Ja bloga prowadziłam baaardzo dlugo, aż sama byłam zdziwiona, że mi się udało ;) Jednak... ostatnimi czasy... no nie ma co ukrywać, że jakoś nie moge się zebrać do tego. A nie chcę pisać z musu, bo to najgorsze, co bloger może zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zgadzam się z wieloma rzeczami z Tobą! Ja dzięki blogowaniu byłam w stanie całkiem nieźle napisać maturę z j. polskiego :P

    OdpowiedzUsuń
  29. podpisuje się pod tym wszystkim :) teraz gdy pracuje, jednak ta systematyczność nie jest taka jak powinna :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Mi blogowanie także wiele pomogło, dzięki jemu ciągle się rozwijam i uczę się nowych rzeczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. ja właśnie uczę się tej organizacji czasu.. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że im więcej człowiek ma zajęć, tym bardziej jest zorganizowany :)

    OdpowiedzUsuń
  33. U mnie pasja do czytania blogów się pojawiła, do baczniejszego obserwowania siebie i tego jak dany kosmetyk na mnie działa no i do sterty zapasów :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Blog zaostrzył we mnie zdolność obserwacji, np. podczas testowania produktów, kiedyś nie zastanawiałam się, jak co działa. Dzięki blogowaniu nauczyłam się cieszyć z małych rzeczy- z każdego komentarza, nowego obserwatora. Czy Ty wiesz, że jak założyłam własnego bloga( a to był jeszcze zupełnie inny, niż teraz mam) to właśnie Twój blog był jednym z pierwszych, które wówczas oglądałam? Nawet pamiętam Twoje pierwsze notki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze napisałaś, że blog uczy cieszenia się z małych rzeczy :) mnie nie cieszą tyle wyświetlenia bloga, tylko komentarze czytelników, bo wyświetlenia są takie... nijakie, a za komentarzem stoi konkretny człowiek :)

      ojej, nie wiem czy to dobrze ( dla mnie ), że pamiętasz moje pierwsze notki, bo patrząc na nie mam ochotę spalić się ze wstydu :P ale fajnie, że jesteś ze mną już tyle czasu :)

      Usuń
  35. Tak, blogowanie to jest to! :-) i cały czas można się nauczyć czegoś nowego;:-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Teraz nie wyobrażam sobie, żebym mogła przestać prowadzić bloga. To naprawdę niesamowite, że można poznać tylu nowych ludzi o wspólnej pasji :)
    Blog stał się już częścią mojego życia i nie mogłabym z tego zrezygnować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie umiałabym zrezygnować z blogowania:)

      Usuń
  37. Blogowanie to nie tylko przyjemności, to także nasza praca, za którą wypłaty raczej nie otrzymamy :P A propos systematyczności.. to ja także się tego nauczyłam dzięki blogowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba się bardzo 'napracować', na negocjować, nagadać, by otrzymać jakąś wypłatę...

      Usuń
  38. Ja w sumie nie wiem, czego dokładnie się nauczyłam. Ogólnie mogłabym napisać, że blogowanie nauczyło mnie...blogowania :D Bo chociaż jestem świadoma, że mój blog jest delikatnie mówiąc na bardzo średnim poziomie, ale widzę, że wszystko od zdjęć, przez recenzje i tak jest lepsze niż było wcześniej, gdy zaczynałam.

    OdpowiedzUsuń
  39. To nieco dziwne, ale prawdziwe :) Mnie też blogowanie nauczyło zapisywać dobre pomysły i lepiej dysponować czasem/organizować dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mnie prowadzenie bloga również nauczyło systematyczności i zarządzania czasem, a tego mi brakowało:p
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  41. Prowadzenie bloga może bardzo dużo nauczyć ;) dodatkowo kiedy sprawia radość blogowanie, to są same plusy ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetny post! Kilka punktów dokładnie mogłabym napisać u siebie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Muszę zacząć zapisywać swoje pomysły bo zawsze o czymś zapominam..

    OdpowiedzUsuń
  44. Niby takie tam tylko pisanie bloga i ilu rzeczy można się dzięki temu nauczyć. =)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MintElegance , Blogger