Recenzja: Regenerujący olejek do ciała, Repair, Saisona

środa, 9 grudnia 2015 36 komentarzy
Obietnice producenta:
Regenerujący Olejek pomaga natłuścić i odżywić odpowiednio skórę, przez co powstrzymuje zbyt szybkie jej starzenie. Wspomaga walkę z rozstępami oraz pozbawioną elastyczności skórą, np. wskutek znacznej utraty wagi. Wygładza skórę, ujędrnia ją i powstrzymuje zachodzące w niej procesy degeneracji tkanek. Zawiera kompleks trzech olejków (Arganowy, Owoc Dzikiej Róży oraz Konopie) znanych ze swoich właściwości przeciwko starzeniu się skóry. Ekstrakt ze Stokrotki wzmacnia skórę, a organiczny Wyciąg Lipactive Inca Inci® bogaty w niezbędne kwasy tłuszczowe wspomaga ochronę i zwiększa odnowę komórek.

100 ml kosztuje 77,00 zł w internetowych sklepach, np. Erato Organic
Moim zdaniem:
Jestem fanką olejków. Jeszcze jakiś rok-dwa lata temu, te słowa nie wypłynęłyby spod moich palców błądzących po klawiaturze, ale taka jest prawda- olejki na stałe zagościły w mojej codziennej pielęgnacji. Mam kilka swoich ulubionych olejków, do grona których ostatnio dołączył regenerujący olejek Saisona.
Przezroczysta buteleczka została wykonana z tak mocnego tworzywa, że początkowo myślałam, iż jest szklana, dopiero postukanie paznokciem w ściankę utwierdziło mnie, że jestem w błędzie- taki odgłos wydaje tylko plastik ;) Wąska buteleczka ma pojemność 100 ml oraz miłą dla oka, delikatną i przejrzystą szatę graficzną. Jest bardzo poręczna, wygodnie leży w dłoni, a pozłacana pompka nie zacina się i nienagannie aplikuje kosmetyk na skórę. 
Olejek ma złotą barwę, specyficzny cytrusowy zapach z nutą czegoś ciężkiego- jest to zapach obok którego trudno przejść obojętnie, albo ktoś go pokocha albo znienawidzi. Na początku należałam do tej drugiej grupy, dopiero z czasem przyzwyczaiłam się do tej nietuzinkowej woni. Powiedziałabym, że olejek Saisona należy do grupy olejków lekkich: jest rzadki, płynny, lekko tłusty, nie obciążający skóry, świetnie rozprowadza się po skórze, nie ważne czy aplikowany jest na sucho czy na jeszcze ciepłą skórę tuż po wyjściu spod prysznica. 
Olejek działa nie tylko skutecznie, zapewniając skórze cudowne uczucie nawilżenia, lekkiego natłuszczenia, ale też szybko, błyskawicznie przywracając komfort przesuszonej czy ściągniętej skórze. Zmiękcza, wygładza i tak jak obiecuje producent, odżywia, regeneruje i uelastycznia, czyniąc skórę delikatną i miłą w dotyku. Podoba mi się to, że efekty stosowania olejku nie są powierzchowne czy krótkotrwałe, że olejek zapobiega przesuszeniom i podrażnieniom, że skóra jest naprawdę zadbana, wypielęgnowana i w dużo lepszej kondycji. 
W składzie znajduje się mój ulubiony olejek arganowy, a poza nim olejek z owocu dzikiej róży oraz z konopi, a także ekstrakt ze stokrotki oraz wyciąg z amazońskiej rośliny Inca Inci. Taki miks to prawdziwe błogosławieństwo dla mojej skóry :)

36 komentarzy

  1. Jako olejomaniaczka jestem nim zainteresowana, sam zapach mnie zastanawia, bo cytrusy ok, ale jak piszesz, że jest coś ciężkiego w nim i tu mała zagwozdka czy jednak będzie w stanie mnie przekonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też uwielbiam pielęgnację, ciała włosów i twarzy olejami. moja skóra ma bardzo duże skłonności do przesuszeń niestety.

      Usuń
  2. Uwielbiam olejki do ciała, ciężkie- lekkie - wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  3. olejki mają zbawienne i ekspresowe działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takim olejkom nigdy nie odmówię. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj a ja nie lubię arganowego :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też jestem fanką olejków choć dawniej bym się tego po sobie nie spodziewała ;) Tego akurat nie znam, ale arganowy też na ogół mi służy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyciąg z Inca Inci mnie ciekawi i chyba dlatego się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie, że nie działa ,,przez chwilę" ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Byle nie zostałam tłustej warstwy, wtedy chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Olejki, przeróżnego typu. Z chcęcią bym go przetestowała.

    http://natalistylee-s.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  11. Juz sama buteleczka budzi chęć natychmiastowego użycia:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale urocza buteleczka! Olejki bardzo lubię i chętnie bym go poznała, ale pewnie dopiero latem. Zimą stawiam na mocno nawilżające i otulające masła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie również ten zapach zastanawia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja lubię ciężkie zapachy! Nie znam tego produktu, choć wydaje się być wręcz exclusive ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo polubiłam się z tą marką :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cieszy mnie, że odżywia i regeneruje. Z chęcią się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio uwielbiam olejki w pielęgnacji ciała. Ciekawa jestem tylko czy do zapachu bym się przekonała.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie używałam takiego produktu... Rzeczywiście mam czego żałować ? Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  19. mocno mnie zaciekawił bo również jestem olejową maniaczką ;) gdyby nie spore zapasy pewnie bym się na niego skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. również polubiłam olejki tego nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja dopiero muszę przekonać się do olejków, ale nie ma łatwo, jak już znalazłam jakiś fajny to jego zapach mi przeszkadzał :/ ciekawa jak z tym by było ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. hm nie wiem czy bym go chciała capnąć..

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jeszcze nie przekonałam się do olejków, jednak liczę że wkrótce się to zmieni :) Fajnie że się sprawdza i spełnia to, co obiecywał producent :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja ten dostałam kilka dni temu :D ale jeszcze nie tknięty :D

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja jeszcze nigdy nie stosowałam innego olejku, niż tego na zabezpieczenie końcówek włosów... wstyd. ;/

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj kusi mnie ta firma kusi:) Składy mają bardzo fajne więc w końcu się na coś zdecyduje:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj to mój mąż na przyszłe wieczory... <3

    OdpowiedzUsuń
  28. ja do olejków przekonałam się już jakiś czas temu. Tego jeszcze nie miałam okazji testować, ale kusi ;-)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  29. Piekne opakowanie. Jednak ja nie używam w swojej pielęgnacji olejów, bo drażni mnie tłusty film jaki zostawiają.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zimą lubię sobie poużywać olejków do ciała.

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.