Styczniowy projekt denko

czwartek, 4 lutego 2016 56 komentarzy
1. Płyn micelarny 3 w 1 z rumiankiem, Green Pharmacy- 500 ml świetnego płynu micelarnego za nieco ponad 10,00 zł. Lepszego kosmetycznego interesu chyba nie można zrobić. Pełną recenzję znajdziecie tutaj
2. Szampon do włosów z jedwabiem, Volume, Sleek- przyjemny szampon dla włosów, które potrzebują nawilżenia i ujarzmienia. Teoretycznie ma dodawać włosom objętości, ale w praktyce nie robi w tym kierunku nic. Mimo to i tak go polubiłam, bo zmiękczał, wygładzał i dyscyplinował moje niesforne na końcach włosy. 
3. Odświeżający dezodorant do stóp, She Foot- spełnia zapewnienia producenta o odświeżaniu stóp oraz redukcji brzydkiego zapachu, sprawdzając się zarówno latem jak i zimą. Z recenzji dowiedzie się więcej ;)
4. Peeling solny ze skałą wulkaniczną i czerwoną herbatą, Bingo Spa- 'suchy' peeling do ciała, dobrze ścierający martwy naskórek, wygładzający i lekko ujędrniający. Pojemność 580 g pozwala cieszyć się nim przez długi czas. Pełna jego recenzja pojawiła się na początku grudnia. 
5. Waniliowy krem do rąk i paznokci Sweet Secret, Farmona- początkowo w kremie podobało mi się i jego działanie i jego słodki zapach. Jednak im częściej go używałam, tym bardziej zapach zaczynał być męczący, a działanie... średnie. Krem nawilża i zmiękcza skórę dłoni, ale robi to powierzchownie. 
6. Krem mocznikowy, Pilarix, LeFrosch- ratunek na wszystko: na skórę podrażnioną po depilacji, na zaniedbane stopy, na najbardziej przesuszone i spierzchnięte partie ciała. Odżywia, regeneruje, natłuszcza i niewiele kosztuje. 
7. Olejek arganowy, Biotanic- olejek arganowy na stałe wpisał się do mojej pielęgnacji. Zastępuje mi krem na noc, wzmacnia działanie maseczek z glinek, odżywia paznokcie i skórki po hybrydach. Jak go jeszcze wykorzystuję? Dowiecie się tego z tej  recenzji
8. Woda perfumowana, Nicole- posiadałam zapach nr 004, który wedle opisu na stronie miał być odpowiednikiem Coco Chanel Mademoiselle. Nie do końca pachniał tak jak oryginał, ale nie ma w nim alkoholowej nuty, dlatego uważam, że warto wybrać sobie jakiś zapach na próbę, tym bardziej, że wody perfumowane Nicole nie są drogie. Więcej znajdziecie w tej recenzji
9. Nawilżający błyszczyk do ust Juicy Explosion, Virtual- chociaż w ostatnich tygodniach częściej sięgam po szminki do ust, to tego jednego błyszczyka nie potrafiłam zepchnąć na boczny tor. Nie powiem Wam, jaki to odcień, bo numer się dawno starł, ale ustom dodaje delikatnej, różowej poświaty, która ładnie ożywia makijaż. Ponadto dba o usta, nawilżając je i zmiękczając. 

56 komentarzy

  1. Trochę denkowych produktów masz. Ja na pewno kupiłambym jeszcze raz ten olejek. Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  2. No to poza olejkiem arganowym nie znam niczego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Troch się tego nazbierało :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Też właśnie stosuję ten waniliowo-daktylowy krem do rąk ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A perfum Suddenly z Lidla próbowałaś? One też są niby tym odpowiednikiem :) Ja nie znam oryginału, ale zapach był fajny, mocny i trwały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nawet nie wiedziałam, że w Lidlu można kupić jakiś zapach:)

      Usuń
  6. Zaciekawił mnie ten szampon Sleek Line - skoro nie dodaje objętości, to może jednak się u mnie sprawdzi, bo reszta właściwości mi odpowiada - poza właśnie tą jedną.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam perfumy Nicole, jednak nie trafiły w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ten płyn micelarny GP i lubiłam ;) Był mi baaaardzo wydajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Interesuje mnie ten płyn micelarny, zawsze się wahałam czy go kupić czy nie...teraz pewnie bedzie okazja żeby go wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo, u mnie nadal kiepsko z zużyciami, chyba tylko zele pod prysznic mi idą

    OdpowiedzUsuń
  11. Kremy SheFoot bardzo polubiłam, ale nie wiedziałam, że mają też dezodoranty! :) a olejek Biotanic właśnie niebawem zdenkuję...

    OdpowiedzUsuń
  12. Studio mądrości poradź mi - jestem świeżo po mikrodermabrazji diamentowej i pani kosmetyczka powiedziała mi, że mam używać kremów dobrze nawilżających :) Jaki według Ciebie nawilża najlepiej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba kałużo :P u mnie najlepiej sprawdza się Dermedic, ale jeszcze lepiej krem hialuronowy z Norela :)

      Usuń
    2. Jak kałużo to niezwykle głęboka ;) dziękuję :*

      Usuń
  13. Pilarix to taki klasyk klasyków, jego nie można nie lubić ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę znaleźć gdzieś ten płyn micelarny i wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę pamiętać i tym micelu przy okazji, chętnie go wypróbuję. Kurczę, nie używałam niczego z Twojego denka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nic nie jest nam znane oczywiście xD Ale płyn micelarny z rumiankiem chciałybyśmy poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Waniliowy krem do rąk - mógłby stać się moim ulubieńcem.

    OdpowiedzUsuń
  18. 1 od dawna za mną chodzi, choć ciężko mi odejść od niezawodnego Garniera

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam ani jednej rzeczy!:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam ten błyszczyk i też go lubię :) to chyba wild raspberry, ale mogę się mylić :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię ten micelek z GP :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten krem mocznikowy jest super:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam ten krem do rąk Farmona i byłam całkiem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetnie Ci poszło, nie znam produktów niestety.

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę wypróbować ten płyn micelarny ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. szampony i maski ze sleeka też mi są dobrze znane i bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Znam perfumy Nicole :) A ciekawi mnie dezodorant do stópek Shefoot :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jedynym produktem, który używałam jest krem do rąk z Farmony. Rzeczywiście działa powierzchownie. Dlatego preferuję kremy z Evree :)

    _____________________
    www.justynapolska.com
    Fashion & Beauty

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam ten błyszczyk Virtual, chyba nawet ten sam kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Sporo fajnych rzeczy widzę :) Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. krem z farmony zdecydowanie nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  32. musze zakupić olejek arganowy, bo już dawno zużył mi się a bardzo go lubiałam :D

    OdpowiedzUsuń
  33. kiedyś miałam krem/ maść Pilarix ale w innym opakowaniu, może po prostu zmienili szatę graficzną. świetny mocznikowy produkt.

    OdpowiedzUsuń
  34. fajny przegląd, nie testowałam jeszcze tego szamponu, na pewno teraz przetestuję, a kosmetyki z Bingo SPa uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ciekawe denko, większości nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Moja mama ma ten krem Pilarix i jest z niego bardzo zadowolona :) A co do micela z GP to miałam owsiany i dla mnie to najgorszy micel jaki miałam okazję testować:)

    OdpowiedzUsuń
  37. troszkę Ci się tego nazbierało ;) osobiście jestem zainteresowana Szampon do włosów z jedwabiem, Volume, Sleek

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak w punkcie 2 szampon masz to ja posiadam taką odżywkę, która jest też fajna:)

    OdpowiedzUsuń
  39. nr 1 używałem i całkiem dobrze wspominam

    OdpowiedzUsuń
  40. Miałam krem Sweet Secret Farmona i podobnie jak Ciebie, zapach z czasem męczył mnie. Już nie sięgam po produkty tej firmy z tej serii właśnie z powodu zapachów ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Gratuluję zużyć :) osobiście nie zetknęłam się z żadnym z Twoich produktów, ale bardzo zaciekawiłas mnie płynem micelarnym :) właśnie szukam czegoś co mogłoby zastąpić mi Biodermę :)

    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. znam Pilarix i Nocole... oba kosmetyki przypadły mi do gusty :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Sweet secret używam od jakiegoś czasu, są to wersje bodajże belgijskie czekoladki czy coś takiego i słodki ananas z kokosem (brązowe i zielone opakowanie). Są w porządku pod względem zapachu, ale działanie? Fakt, powierzchowne :).
    Bingo Spa peeling solny z solą z Morza Martwego i ekstraktem z bawełny od jakiegoś czasu gości w mojej łazience i jestem zadowolona. Tutaj też mam właśnie do czynienia z ogromną pojemnością :).

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.