Lipcowe denko

czwartek, 4 sierpnia 2016 47 komentarzy
1. Szampon zwiększający objętość włosów z wyciągiem z malwy, Yves Rocher- produkty do włosów Yves Rocher bardzo mnie zaskakują. I to w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Szampon z wyciągiem z malwy dobrze oczyszcza włosy, odbijając je od nasady. Ponadto nie wysusza włosów ani nie podrażnia skóry włosy.
2. Antycellulitowe masło do ciała, Pinacolada, Perfecta- zapewnienia o antycellulitowych właściwościach tego mazidła można włożyć między bajki, ale i tak jestem z niego zadowolona. Niezbyt intensywny, egzotyczny i słodkawy zapach, fajna konsystencja i przyjemne uczucie nawilżenia i zmiękczenia to jego główne walory. 
3. Hydro- żel do mycia ciała, Zmysłowa Malina, AA- pięknie pachnący żel pod prysznic, który jeszcze świetnie się pieni, myje i oczyszcza, ale przede wszystkim nie wysusza skóry ani nie powoduje jej ściągnięcia. 
4. Dezodorant w kulce, Kwiat pomarańczy, CD- wcale nie najgorszy antyperspirant. Jednak nie do stosowania zaraz po depilacji. Dlaczego? O tym i nie tylko o tym poczytacie w tejże recenzji
5. Nawilżający balsam pod prysznic, Morska Alga, Lirene- nie tak dawno, bo w lipcu :P, napisałam recenzję tego balsamu. W ramach przypomnienia napiszę tylko, że jest wart Waszej uwagi ;)
6. Antyperspirant Bloker, Ziaja- godny zastępca drogiego Etiaxilu. W pełni spełnia swoje zadanie, czyli naprawdę skutecznie reguluje wydzielanie potu. Więcej na jego temat poczytacie w tej recenzji
7. Kremowy żel pod prysznic, Keep Calm, Isana- kolejny żel Isany o przyjemnym zapachu, który kupiłam za naprawdę śmieszne pieniądze, bo za około 2,00 zł z groszami. Nie wysusza, dobrze myje i świetnie się pieni, czyli spełnia moje wymagania, mnie nic więcej już nie trzeba. 
8. Perfumy Armani Code, Giorgio Armani- bladego pojęcia nie mam skąd u mnie ta perfumetka :P Jednak zapach przypadł mi do gustu, więc z przyjemnością ją zużyłam. I to nawet nie wiem kiedy.
9. Kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem laktobionowym, Ziaja Intima- płyny z serii Intima już tak często widziałyście w moim denku, że już chyba nie ma sensu powtarzać, że są moimi ulubieńcami. 
10. Tonik łagodzący, Intensywne Nawilżenie, AA- tonik jak tonik. Niczym mnie nie zachwycił, ale też nie wyrządził żadnej szkody. Łagodny, dobrze nawilżał, przygotowując skórę na dalszą pielęgnację. W ciągu dnia fajnie odświeżał skórę, spisywał się także jako dodatek do sproszkowanych maseczek. 
11. Płyn micelarny 3w1, Garnier- recenzja napisana ponad 2 lata temu, a ja nic bym w niej nie zmieniła. Za jednym pociągnięciem zmywa wszelkie zanieczyszczenia i resztki makijażu. Jest łagodny dla oczu. Zużyłam już kilka butli i jeszcze nie jedną zużyję w przyszłości. 
12. Profesjonalny utrwalacz makijażu, TheaTric Professional- mój pierwszy utrwalacz do makijażu i jak na razie najlepszy. Pełną recenzję znajdziecie tutaj
13. Bio olej arganowy, Biotanic- uwielbiam i nie zamierzam zaprzestać jego używania. Więcej o jego szerokich właściwościach pielęgnacyjnych przeczytacie w recenzji.
14. Serum na rozszerzone pory, Normacne Preventi, Dermedic- miało być tak pięknie... A serum nie zrobiło nic, kompletnie, mimo mojej systematyczności i zużycia calutkiej buteleczki. 
15. Podkład The One Foundation, Revolution- biały podkład, który świetnie rozjaśnia te niezbyt trafione kolorystycznie, czyli ciut za ciemne. Szykuję jego recenzję, także cierpliwości :)
16. Pomadka ochronna, Multi Vitamin, AA- całkiem przyjemna ochronna pomadka, która fajnie nawilża, wygładza i zmiękcza usta. Pewnie jeszcze kiedyś się spotkamy. 
17. Maskara 2000 calorie, Max Factor- na blogu znajdziecie recenzję tego tuszu, którą napisałam aż trzy lata temu ( !!! ), ale tak jak w przypadku płynu micelarnego z Garniera, nic bym w niej nie zmieniła. 
18. Maskara Lash Extension, Lovely- miałam kilka tuszy do rzęs Lovely, ale ten był chyba najgorszy. Zbyt rzadka konsystencja sprawiała, że tusz zamiast ładnie rozczesywać rzęsy, sklejał je. 

47 komentarzy

  1. ja 2000 kalorii wybitnie nie trawię;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Szamponów z Yves Rocher używam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam żele pod prysznic z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spore denko :) Zaciekawił mnie szampon YR :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale kolorowe denko!
    Sama chwalę sobie produkty YR, ale tego szamponu jeszcze nie próbowałam. chętnie go poznam :)
    Żele pod prysznic Isany obowiązkowo w łazience muszą być :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ziaja podrażnia moje pachy ale nadaje się do stóp, miałam a może jeszcze mam biały podkład The One Foundation, dla mnie zbyt wodnisty, mógłby mieć formę pasty to byłoby idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Duże denko! u mnie nie lepiej, tylko muszę sie zabrać za to, jak lubię u kogoś oglądać, tak sama nie koniecznie taki post pisać :D
    Kilka produktów znam i podzielam zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Blokery z Ziai bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szampon z YR mi nie dodawał objętości niestety :/ ale dobrze, że u Ciebie się sprawdza;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Calkiem spore denko :) ten żel z misiem koala wyglada naprawdę uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dużo kosmetyków mi znanych tylko z widzenia. Maskare 2000 calorie też miałam parę lat temu.
    Do oleju arganowego też lubię wracać .

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też używałam ten żel pod prysznic z Isany i byłam bardzo zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. zajrzyj do Biedronki, bo teraz płyn Garnier w dwupaku za nieco ponad 17 zł :) też go lubię i mam zamiar zrobić sobie zapas

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobry jest ten micel z Garnier :) Też polubiłam bloker z Ziaja aczkolwiek u mnie aż tak dobrze nie działa, jak np ten z Etiaxil :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja przed kilkoma chwilami kupiłam sobie bloker Ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten szampon z YR podbił moje serce. A MF to moj tusz nr 1:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Biały podkład z MUR to wybawienie dla niejednego bladziocha :D Oczywiście lubię zarówno różowego Garniera jak i maskarę 2000 Calorie - to już klasyki gatunku! Muszę odkopać Bloker z Ziai, bo troszkę o nim zapomniałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bloker Ziaja faktycznie dobrze działa, ale niestety bardzo podrażnia mi skórę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Żel Isany ma takie mega opakowanie ze dla samej etykiety bym kupila <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Trochę tego się nazbierało :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładne denko. Co do tuszu Lovely to miałam osławionego żółtka i mnie niczym nie zachwycił, a wręcz przeciwnie był naprawdę beznadziejny :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo zaciekawiłaś nas już ostatnio tym utrwalaczem do makijażu. Musimy go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Spore denko, zapach żelu pod prysznic Isana nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Spore denko, znam bloker z ziaji, używam zawsze latem i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  25. morska alga pod prysznic brzmi fajnie

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawam tego białego podkładu, więc pospiesz się z tą recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Chcę wypróbowac ten dezodorant CD:)

    OdpowiedzUsuń
  28. mam to masło z perfecty juz bardzo dlugo i nie potrafie go zuzyc ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. Hejka! Chciałabym Cię zaprosić do mojego kunkursu w którym do wygrania jest pomadka i konturówka Kylie Jenner!:) *KLIK*

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie mogę się doczekać recenzji tego białego podkładu z MUR :) spodziewałam się czegoś fajnego po tym serum z Dermedic:< różowy Garnier ulubieniec od zawsze na zawsze;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam bloker z Ziai i całkiem go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Code, Giorgio Armani - gości od bardzo dawna u mnie

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajne denko :) U mnie niestety bloker przestał się przestał się sprawdzać, a wręcz cholernie dawał się we znaki....odpuściłam, za to też polubiłam YR szampony i Intima Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  34. The One Foundation może okazać się dla mnie wybawieniem - często po lecie podkłady ciemne zimą leżą w toaletce bezużytecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. nie no zużywanie kosmmetyków CI wychodzi ! :D tlyko widze, że masek jakoś mało :D ale nie przejmuj się bo mam dokładnie tak samo xDaż wróciłam do denka, nie wiem jeszcze czy będę pokazywac na blogu, ale przynajmniej zobaczę czy coś w ogóle udaje mi się wykończyć, bo mam wrażenie, że nie hahaha

    OdpowiedzUsuń
  36. nizłe denko, kilka produktów miałam okazję testować.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  37. Płyn micelarny z garniera bardzo lubię :) Fajnie się czytało :)
    http://princess966.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Spore denko! :) Ja od lat używam te płyny do higieny intymnej z Ziajki :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ogromne denko, nieźle Ci poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  40. wiele produktów udało Ci się zużyć! Ja zrobię denko wakacyjne, bo mało wykorzystałam w lipcu produktów.
    Bardzo podoba m isię tu u Ciebie, obserwuje. Pozdrawiam i życzę udanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Szampony z YR bardzo lubię, szczególnie pokrzywowy i w kremie. Tego z malwy jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  42. Mialam probke tej pinacolady od perfecty. Zapach cudny ale parafina w skladzie mnie jednak zniechecila.

    OdpowiedzUsuń
  43. YR to podstawa, w połączeni z uzdatnioną wodą bardzo dobrze działają na moje włosy, wodę uzdatniłam filtrem prysznicowym z systemem kdf a mój ulubiony szampon to pokrzywowy.

    OdpowiedzUsuń
  44. Tyle kosmetyków i pomyśleć, że nie miałam żadnego z nich. Najbardziej zaciekawił mnie szampon do włosów z pozycji 1 i olejek kryjący się pod numerem 13 ;)

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.