07:00:00

Korektor- kamuflaż w płynie, Catrice, Liquid Camouflage

Obietnice producenta:
Cienie pod oczami, niedoskonałości i zaczerwienienia to pieśń przeszłości- nowy korektor w płynie oferuje optymalne krycie i pielęgnację. Płynny korektor jest mocno napigmentowany, wodoodporny i trwały. Zaopatrzony w praktyczny aplikator jest łatwy w użyciu.

5 ml kosztuje około 14,00 zł w Hebe, Naturze i Rossmannie, jeśli jest dostępna szafa Catrice
Moim zdaniem:
Jednym z kultowych kosmetyków Catrice jest kremowy kamuflaż w niewielkim, czarnym słoiczku ( klik ), którego zdobycie graniczyło z cudem i który opisała chyba każda blogerka. W tym oczywiście ja ;) Po sukcesie korektora, marka poszła o krok dalej i wypuściła na rynek jego odpowiednik w płynie. Czy i on zasługuje na miano kultowego?
Płynny kamuflaż dostępny jest jedynie w dwóch odcieniach: 010 Porcelain i 020 Light Beige. Trochę mało. Z tego co pamiętam, bo dawno to było, swój egzemplarz nabyłam drogą internetową i jak zwykle odcień wybierałam w ciemno. Przy takich zakupach nie zawsze mój wybór okazuje się słuszny, ale tym razem było inaczej i odcień 020 jest dla mnie w sam raz. Light Beige jest ładnym, ciepłym beżem, który fajnie skomponował się z kolorytem mojej twarzy. 
Liquid Camouflage Catrice ma postać smukłej, przezroczystej buteleczki, zakończonej nakrętką z aplikatorem w postaci mięciutkiej gąbeczki, charakterystycznej dla błyszczyków. Taka forma korektora jest dużo wygodniejsza i bardziej higieniczna od wersji kremowej, chyba że ma się do niej oddzielny pędzelek. 
Korektor w płynie jest lżejszy od tego w kremie, ale nadal dość ciężkawy, dlatego nie używam go pod oczy. Służy mi wyłącznie do tuszowania przebarwień i wyprysków. Nowsza wersja kamuflażu Catrice ładnie stapia się ze skórą, nie wchodzi w załamania, nie podkreśla suchych skórek, nie ściera się, ale świetnie kryje i maskuje niedoskonałości. Płynna wersja jest tak samo trwała jak kremowa, po przypudrowaniu 'siedzi" na swoim miejscu ukrywając skrzętnie to, czego nie chcemy by inni widzieli. Korektor nie waży się, nie powoduje wysypu niedoskonałości i dobrze współpracuje z używanymi przeze mnie podkładami i kremami BB. 
Podsumowując, płynna wersja kamuflażu Catrice jest tak samo dobra jak kremowa. Obecnie mam je obie i używam ich na zmianę. A odpowiadając na pytanie z pierwszego akapitu. to tak. Moim zdaniem ten kosmetyk jest kultowy. Przynajmniej dla mnie.

52 komentarze:

  1. Ogólnie bardzo szanuję produkty Catrice. Korektora za bardzo nie używam, ale za to uwielniam ich cienie do powiek - zjawisko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o nim wiele dobrego, ale sama go jeszcze nie miałam. ..
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja własnie tez przymierzam się do jego zakupu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ten korektor ! ;)) Pokuszę się nawet o stwierdzenie że jest on jednym z moich ulubionych ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Za wersją kremową nie przepadam, ale płynną bardzo polubiłam. Świetnie kryje, nie przesusza i jest niezwykle trwały. Czego więcej można chcieć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wersję w słoiczku i mimo początkowej niechęci polubiłam ją :) Tą płynną wersję też wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wersję kremową i jestem z niej całkiem zadowolona :) pod oczy jednak wybieram płynny korektor z Ingrid :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda ciekawie, jednak obecnie korzystam z mineralnego korektora LL :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Polubiłam się z tym korektorem, mam ten sam odcień. Ja z powodzeniem używam go pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój ulubiony, wersja w słoiczku totalnie mi nie odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  11. dla mnie po oczy jest za ciężki... za to uwielbiam wersję w słoiczku do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak słoiczek dobije dna to chyba poszukam tego w płynie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie mialam, ale chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam na niego ochotę, jednak żaden z dwóch odcieni nie pasuje mi jakoś idealnie i na razie się nie zdecydowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiele osób sobie go chwali i ja muszę się na niego skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wersji w słoiczku nigdy nie miałam, ale ten płynny uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie go wypróbujemy jeśli gdzie go dopadniemy bo nie jest to podobno takie łatwe :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie jet zbyt ciężki przeszkadza mi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Boję się, że za ciemny będzie dla mnie. Ale kusi już długi czas.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dosłownie dzisiaj za sprawą Twojej recenzji kupilam ten korektor ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię ten korektor w płynie :) Mam wersję jaśniejszą, która właściwie trochę ciemnieje na twarzy i mi to odpowiada, bo wtedy jest dla mnie idealny :) Używam go też pod oczy, co prawda sporadycznie i na większe wyjścia, jest wtedy niezastąpiony :) To chyba najlepszy korektor na jaki do tej pory trafiłam, lubię też Lumi Magique z L'oreal, ale ten to typowo pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam obie wersje ale ten używam właśnie pod oczy i mi bardzo odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gdybym nie miała tyle korektorów, to bym go spróbowała, ale jeszcze się wstrzymuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. mam go i lubię, chociaż przy kolejnych zakupach wybiorę ten ciemniejszy

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam ten korektor. Dobry był. Teraz próbuje inne - też z Catrice.

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj bardzo lubię obie wersje tego makijażu, szkoda że niby mają go wycofać.

    OdpowiedzUsuń
  27. ja wolę płynne korektory, lekkie więc ten bardziej mnie kusi niż w słoiczku

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam żadnej z wersji tego korektora. Jakoś mnie nie ciągnie kupować wszystko co chwalone na blogach.

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam wersję w słoiku i musze

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam tą wersję w słoiczku i teraz już nie jestem w stanie bez niego żyć.
    Wersji płynnej nie mam ponieważ wydaje mi się zbyt ciężki pod oczy a kolejnego mocno kryjącego korektora nie potrzebuje.

    OdpowiedzUsuń
  31. great :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  32. nie miałam go, ale już o nim czytałam. Muszę kupić :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciekawa jestem, jak by sie u mnie sprawdzil :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Chyba właśnie znalazłam idealny korektor. Muszę go przetestować! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ma bardzo ładny kolor. Muszę po niego sięgnąć lubię testować nowe kosmetyki. Skoro nie wchodzi w załamania i dobrze sie trzyma to jest warty przetestowania.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja mam w korektorach ulubieńca true match od loreal, tego od catrice jeszcze nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja również mam ten w słoiczku. Baardzo długo na niego polowałam, ale w końcu się udało! Akurat jak było otwarcie hebe to upolowałam za 9zł! Może kiedyś się skuszę i na ten w płynie!

    Zapraszam! Dopiero zaczynam, byłoby mi bardzo miło gdybyś wpadła!:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Chętnie przetestowałabym ten kamuflaż, ale ja nie jestem zbyt systematyczna w używaniu korektorów pod oczy, więc napewno bym zapomniała o nim!

    OdpowiedzUsuń
  39. Zraziłam się do marki catrice po przetestowaniu podkłądu all mat, który ciemniał i robił się pomarańcczowy, masakra jakaś.

    OdpowiedzUsuń
  40. Posiadam go i przepadam za nim ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MintElegance , Blogger