Fantastyczna piątka, czyli kosmetyczni ulubieńcy roku 2016: pielęgnacja ciała

poniedziałek, 9 stycznia 2017 74 komentarze
Kilka dni temu mogłyście poczytać o moich ulubieńcach roku 2016 w kategorii pielęgnacji twarzy. To był dopiero pierwszy wpis z tej serii, przygotowałam jeszcze cztery :D Dziś zapraszam na kolejny post o moich kosmetycznych faworytach w 2016 roku, tym razem w kategorii pielęgnacji ciała. Nie są to kosmetyki, które poznałam w minionym roku, ale te, których zdecydowanie używałam najczęściej.
Antyperspirat Garnier Mineral według mnie jest najlepszym drogeryjnym antyperspirantem. Świetnie chroni przed potem, jednocześnie pozwalając skórze oddychać. Podoba mi się jego zapach, to jak szybko się wchłania, a przede wszystkim to, że nie odbarwia ubrań ani nie pozostawia na nich nieestetycznych plam. Nie potrafiłabym już chyba zliczyć ile jego opakowań już zużyłam. 
Kremowy płyn do higieny intymnej Intima Ziaja ma same zalety: niską cenę, dużą pojemność, sporą wydajność, wygodne opakowanie z pompką oraz aksamitną, kremową konsystencje. Poza tym spełnia wszystkie obietnice producenta: delikatnie myje, nawilża oraz zapewnia długotrwałe uczucie świeżości i czystości. Czasami zdarza mi się "zdradzić" Intimę z innym żelem do pielęgnacji miejsc intymnych, jednak zawsze do niej powracam. 
Naturalne masło shea Bioamare wielofunkcyjny kosmetyk, który może zastąpić krem do stóp, serum do końcówek włosów czy balsam do ust. Uwielbiam go używać, bo jak żaden inny kosmetyk długotrwale i fantastycznie natłuszcza, odżywia i regeneruje moją skórę. Rewelacyjnie nawilża nawet najbardziej suche partie ciała, jak stopy, łokcie czy kolana. W mojej pielęgnacji ciała masło shea jest niezastąpione i zawsze mam je w swojej kosmetyczce. 
Perfumy Coco Chanel Mademoiselle zapach, który jest ze mną w ważnych momentach mojego życia: obrona pracy dyplomowej, zaręczyny, ślub. Jest lekki, świeży, szykowny, a jednocześnie z subtelną orientalną nutą. Cechuje go ponadczasowość, elegancja, harmonia. Nie sposób przejść obok tych perfum obojętnie. Szybko się nudzę, lubię często zmieniać kosmetyki, ale te perfumy nigdy mi nie spowszechnieją.  
Lakiery hybrydowe odkryłam w 2015 roku, ale w 2016 moja miłość do nich tylko wzrosła. Zaczęło się od Semilaca, potem przyszedł czas na Victoria Vynn, Effective Nails, Canii, ProCosmetics i Neess. W tym roku mam nadzieję poznać jeszcze między innymi Indigo i NeoNail ;) Dlaczego tak lubię hybrydy? Te z Was, które wypróbowały manicure hybrydowy wiedzą, że tak naprawdę nie da się ich nie lubić. Żadne inne lakiery nie gwarantują tak trwałego, błyszczącego, idealnego manicure!

Znacie już moich ulubieńców 2016 roku w pielęgnacji ciała, teraz chciałabym poznać Waszych :)

74 komentarze

  1. Jednego ulubieńca roku dzielimy, są nim lakiery hybrydowe, które znalazły się i w moim poście podsumowującym kosmetyczną stronę ubiegłego roku. :) Faktycznie, są nie do zdarcia i nie znam osoby, która po pierwszym użyciu stwierdziła, iż nie przypadły jej do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hybrydy to też moja miłość:D

    OdpowiedzUsuń
  3. masło shea też bardzo lubię :). W każdej roli się u mnie sprawdza, choć olej kokosowy też jest dla mnie wielofunkcyjnym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przez wiele lat używałam płynów do higieny intymnej z ziaji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z kolei od lat mam mydełko bambino:D

      Usuń
  5. Perfumy Coco Chanel Mademoiselle jest na mojej wishliście.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam nic z Twojej piątki, ale może kiedyś poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam antyperspirant Garniera, ale w kulce i sprawdza mi się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Także lubię hybrydy Victorii Vynn :) Są genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ten dezodorant z Garniera, ale mnie nie zachwycił niestety.
    Uwielbiam lakiery hybrydowe od Semilaca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tego zestawienia najbardziej podoba mi się masło Shea.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam żadnego z twoich ulubieńców . Myślę, że może któryś wypróbuje w tym roku.

    OdpowiedzUsuń
  12. Coco Mademoiselle to jedne z 3 perfum w moim życiu które kupiłam więcej niż raz. Również towarzyszył mi w ważnych momentach:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Będę musiała wywąchać te perfumy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W hybrydach i ja się zakochałam. Nie dorobiłam się jednak jeszcze własnej lampy, więc narazie chodzę jedynie do kosmetyczki. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Będę musiała wypróbować ten dezodorant Garnier. U mnie takie dezodoranty szybko się kończą, więc przy następnej okazji wrzucę do koszyka. Lakiery hybrydowe to też moje hity, ale to chyba oczywiste :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Antyperspiranty z Garniera są najlepsze, teraz odkryłam Neo w formie miełki też polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Znam hybrydy VV i Semilac - lubię je :D Znam też antyperspirant :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Z Twojego zestawienia miałam tylko Ziaję i mam, bo też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam tylko antyperspirant i też go lubię, chociaż ostatnio sięgam po Garnier Neo ☺

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem wielką fanką produktów Ziaji, więc nie dziwi mnie jej obecność w tym zestawieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lakiery hybrydowe także polubiłam. Niesamowita wygoda.

    OdpowiedzUsuń
  22. Też lubię Ziaja Intima i ciągle powracam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam w planach zakup tego zapachu, już od kilku miesięcy jest na mojej liście, jednak należę do osób, która perfum ma kilka, dlatego najpierw ograniczę ich ilość, a potem sprawie sobie cudnie pachnący prezent :) Hybrydy zaś też bardzo lubię i jeśli chcesz spróbować Indigo i NeoNail to polecam obie marki. Na temat NN łatwiej znaleźć negatywne opinie, ale myślę, że warto samemu przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Akurat żadnego z przedstawionych przez ciebie produktów nie miałam ale masło shea bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. takie cudeńka, a ja nic nie z tego nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. ne znam nic :D masakra, skąd wY MACIE TYLE TYCH KOSMETYKÓW

    OdpowiedzUsuń
  27. Żadnego z tych kosmetyków nie używałam. Do hybryd się nie przekonam, bo nosiłam je przez kilkanaście tygodni i doprowadzałam potem paznokcie do normalności bardzo długo - być może był to błąd kosmetyczki, ale się zraziłam. Ale pozostałych Twoich typów chętnie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja używam Semilaca i Neonail i oba są bardzo fajne, ale Neonail polecam bardziej :) Przy większości lakierów krycie bez żadnych prześwitów jest już przy pierwszej warstwie, lakier jest gęstszy więc też łatwiej się nim operuje :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ziaję z kwasem laktobionowym lubię. Ten zapach od CoCo jest super

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy nie robiłam takiego posta z ulubieńcami roku, a widać że to fajnie podsumowanie swoich preferencji kosmetycznych :) Niestety nie miałam żadnego z wymienionych przez Ciebie kosmetyków, to nie moja grupa produktów:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zaciekawiłaś mnie tą Ziają, moje zdrady ulubionego Białego Jelenia, niestety często kończyły się uczuleniami :/

    OdpowiedzUsuń
  32. Ostatnio kupiłam to masło shea i mam nadzieję, że pomoże na moją suchą jak wiór skórę rąk i nóg ;) Reszty produktów nie używałam niestety.

    OdpowiedzUsuń
  33. Dezodoranty Garniera i płyny do higieny intymnej Ziai też bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Tych produktów akurat nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Długo się opierałam manicure hybrydowemu - ale z czasem się przekonałam i absolutnie nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja także pokochałam w tym roku lakiery hybrydowe :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo lubię tego Garnierka :)

    OdpowiedzUsuń
  38. ten płyn z Ziaji miałam w wersji różowej i był faktycznie bardzo dobry :)
    kuszą mnie coraz bardziej hybrydy i zastanawiam się nad zakupem zestawu :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Kupiłam Coco Chanel Mademoiselle 100ml i to był mój błąd, bo mi 'się przejadła' :P

    OdpowiedzUsuń
  40. Coco Mademoiselle zawsze będzie mi się kojarzył z moją Mamą. Ona kocha ten zapach i używa od wielu wielu lat. Zawsze, gdy gdzieś poczuję, to w myślach widzę moją Mamę. :)
    Fajne zestawienie zrobiłaś. Pozdrawiam, Kasia!

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo lubię kosmetyki Ziaja. zaopatruję się w nie zawsze, jak jesteśmy w Polsce :)
    Perfum to zdecydowanie nie moje klimaty zapachowe a co do antyperspirantów to od jakiegoś czasu używam "pierre d'alun"

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z hybrydami :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Też mam ten antyperspirant i go bardzo lubię:) resztu produktów nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Też bardzo polubiłam lakiery hybrydowe i ponad rok temu skusiłam się na własny skromny sprzęt :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Kremowy płyn do higieny intymnej Intima Ziaja znam i lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ostatnio już miałam w rączkach Bioamare, ale stwierdziłam, że za dużo zapasów:D A hybrydy pokochałam:D

    OdpowiedzUsuń
  47. Perfumy Coco Chanell Mademoiselle to moje ulubione, bardzo żałuję, że mi się skończyły;/

    OdpowiedzUsuń
  48. Też lubię ten antyperspirant, choć przyznam, że dawno go nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  49. Lakiery Neo Nail polecam, aczkolwiek spotkałam się z wieloma opiniami, że nie warto.

    OdpowiedzUsuń
  50. również pokochałam hybrydy chociaż jak narazie testowałam tylko 2 firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ziaja jak zwykle moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  52. mam tylko ten płyn z ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Garnier i Ziaja - również polecam! :)
    Zapraszam do mnie, na blogu trwa konkurs - zachęcam do wzięcia udziału :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Płyn do higieny intymnej znam :) Też polubiłam lakiery hybrydowe. Do tej pory byłam wierna tylko marce Semilac, ale w nowym roku mam ochotę poznać też inne m.in. Vicotria Vynn :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Muszę się rozejrzeć za Twoimi ulubieńcami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  56. Znam tylko antyperspirant z Garniera i bardzo go lubię, chociaż ostatnio bardziej do gustu przypadła mi chyba wersja NEO - i kremie, i w sprayu :)

    Semilac też jest mi znany, ale nie używam ich lakierów, ponieważ słyszałam o wielu przypadkach uczuleń :C

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie miałam okazji używać żadnego z Twoich ubiegłorocznych ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Kiedyś miałam straszne parcie by kupić Cocoszkę ale przeszlo mi bo za dużo osób już nią pachniało.

    OdpowiedzUsuń
  59. również używam tych perfum! fajnie napisany post :)

    http://upadle-marzenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  60. Kupiłam sobie te perfumy, ale przyznam, że mi nie podpasowały i oddałam je mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja też uwielbiam hybrydy. Z Ziaji lubię produkty dla dzieci, szczególnie pastę :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Właśnie dobija dna moja buteleczka Coco Mademoiselle i zdecydowanie też do niej wrócę. Mój KWC wśród zapachów.

    OdpowiedzUsuń

SZABLON BY: PANNA VEJJS.